Czasami jesteśmy tak poturbowani przez życie, że nie widzimy szansy na wyzdrowienie.
Ludzie nas krzywdzą. Nieustannie. Ranią i testują, aż zepchną na skraj wytrzymałości. Część osób znajduje w sobie siłę, by przetrwać, ale nie każdemu się to udaje. Ja byłam gdzieś pomiędzy i stałam na krawędzi – o krok od upadku.
I wtedy pojawił się Will – troskliwy i uparty psycholog. Wierzył we mnie, bardziej niż na to zasługiwałam. Odtrącenie go miało być proste. W końcu od lat odpychałam od siebie wszystkich wokół. Problem w tym, że uczucia bywają przewrotne i nigdy nie podporządkowują się naszej woli.
Miałam dwa wyjścia: nadal pogrążać się w bólu i trwać w nim na zawsze albo zaufać Willowi. Obie możliwości były równie ryzykowne.
Czy potrzaskane na kawałki serce da się skutecznie skleić?
☆ „Napraw mnie” to książka skrywająca piękna, a zarazem bolesną historię, z motywem age up, trudna przeszłość, psycholog x pacjentka, prześladowanie w szkole, zakazany związek, przyjaciel brata, autodestrukcyjne zachowania.
☆ Jest to moja pierwsza książka od tej autorki, dlatego byłam ciekawa, czy mi się spodoba. Słyszałam same dobre opinie, więc postanowiłam ją zrecenzować. Czy faktycznie jest taka dobra? Myślę, że tak.
☆ Książka ta skrywa więcej niż jakakolwiek historia. Czytało się ją bardzo szybko i płynnie dzięki świetnemu stylowi pisania autorki. Fabuła była ciekawa i niezwykła. Rozdziały nie były za długie i było w nich nudno. Czytając tą książkę przeczytałam wiele smutnych, słodkich, a także śmiesznych scen, które faktycznie można było wyczuć. Ta historia ma w sobie wiele świetnych przekazów, ważnych tematów, cytatow, a także można się z niej wiele nauczyć. Ta książka jest naprawdę pięknie napisana.
☆ Jeśli chodzi o głównych bohaterów tej książki, to Sophie była naprawdę świetną, a także dzielną bohaterką, która przeżyła naprawdę wiele. Jestem z niej bardzo dumna, że to wszystko udało jej się jakoś przejść. Will był przekochanym bohaterem, z którego także jestem bardzo dumna, że udało mu się jej pomóc. Ta dwójka była dla siebie pisana, bardzo mi się spodobali i cieszę się, że tak to wszystko wyszło.
☆ Podsumowując, myślę, że musicie przeczytać tą książkę. Czuję, że zabrakło mi w niej czegoś malutkiego, ale pomimo tego bardzo ją polecam. Każdy powinien się z nią zapoznać przez to, jakie ma ona tematy i to, jak bohaterowie się wspierają. Ta dwójka na długo zostanie w moim sercu i mówię wam, przeczytajcie ją jak najszybciej.
Potrzebowałam tej książki i nawet sobie nie zdawałam z tego sprawy. Wyleczyła ona wszystkie moje niezagojone rany, chociaż wiele razy przez wygojeniem rozdrapała je jeszcze bardziej. Kocham NM i kocham pióro Marty. Napraw mnie to zdecydowanie moje jedno z najlepszych odkryć tego roku.
Nie będę ukrywać, że byłam naprawdę ciekawa tej historii. Promocja jednej patronki i wstawiane przez nią fragmenty, sprawiały, że jeszcze bardziej chciałam trzymać swój egzemplarz, by móc zabrać się za jej czytanie. Byłam naprawdę podekscytowana, gdy dotarła do mnie książka. Gdy tylko znalazłam chwilę wolnego czasu to wzięłam się za jej czytanie.
Może wiecie lub nie, ale nie lubię, gdy książki promowane są jako takie, na których się płacze. Owszem rozumiem, że dla kogoś dana książka była tak emocjonalna, że wylał na niej wiele łez, jednak ja na tej historii nie popłakałam się ani razu. A jestem osobą wysoko wrażliwą i zdarza mi się często płakać na książkach. Co nie znaczy, że nie dotknęła mnie w sposób na który byłam gotowa. Owszem były momenty w których ściskało mi się serce i miałam chwilę, kiedy niektóre rzeczy mocno mną wstrząsnęły, nie tyle personalnie a dla tego, że żadna osoba na coś takiego nie zasługuje. Nie ukrywam też, że udało mi się zżyć z bohaterami i do samego końca byłam ciekawa jak zakończy się ich historia i czy będzie ona miała swój happy end.
Sophie jest bohaterką bardzo skrzywdzoną. Zamknęła się na świat, na innych ludzi i nie widzi swojej przyszłości w kolorowych barwach. Nie mówi wprost o swoich uczuciach, zakłada maski i udaje, że wszystko jest w porządku. Gdy tak naprawdę, każdy dzień jest dla niej jak walka. Uważa, że nikt nie jest w stanie jej pomóc, że nikt nie zrozumie tego co czuje. W niektórych momentach mogłam utożsamić się z główną bohaterką bardziej lub mniej. Rozumiałam jej postępowanie i myśli. Mimo, że za każdym razem pękało mi serce. Bo ona nikomu żadnej krzywdy nie robiła, a to inni krzywdzili ją najmocniej.
Will kocham tego bohatera i to jak został wykreowany. Jest on psychologiem, który kocha to co robi i zależy mu na swoich pacjentach. Gdy zostaje przydzielony do Sophie wie, że zrobi wszystko by jej pomóc. Jestem zachwycona tym jak na każdym kroku było widać, że zależy mu na dziewczynie. Nawet jeśli ona nie chciała na początku pomocy to swoją determinacją robił wszystko by udowodnić jej jak wartościowa jest i jak wiele ma do zaoferowania światu. Nie uważał jej za słabą. Na każdym kroku pokazywał jej, że jest silniejsza niż myśli, że jej problemy ją nie definiują. Ich każda rozmowa, małe gesty czy obdarzenie zaufaniem sprawiały, że czułam ogromną satysfakcję i dumę. Nie brakowało też chwil kiedy po każdym kroku do przodu robili kilka wstecz. Nie wszystko było takie kolorowe i proste. Na niektóre potrzebny jest czas oraz całkowicie nie da się usunąć bolesnych wydarzeń i wspomnień, ale można wyjść z nich silniejszym.
Autorka w naprawdę dokładny sposób opisała trudne tematy i podeszła do nich z należytą uwagą. Nie zostały one zepchnięte na drugi plan. A naprawdę grały one ogromną rolę. W dosadny sposób zostały ukazane jak niektóre zachowania są krzywdzące, jak ranią. Dla niektórych wydaje się to tylko chwilą, żartem o którym szybko zapomną. A w drugim człowieku zostawi to ślad na zawsze. Oraz z każdym kolejnym dniem te wszystkie sytuacje będą sprawiać, że dana osoba będzie zamykała się w sobie oraz analizowała każdy najmniejszy komentarz w swoim kierunku, który może doprowadzić do poważnych konsekwencji. A najgorsze jest tylko to, gdy dana osoba zacznie wierzyć w każde bolesne słowo i straci swoje poczucie własnej wartości.
Ta historia była piękna a zarazem bolesna i trudna. Nie brakowało też uroczych momentów, ale przede wszystkim dawała nadzieję na to, że po każdej burzy prędzej czy później wyjdzie słońce. Ukazała jak przemoc psychiczna, fizyczna i zaburzenia odżywiania mogą prowadzić do ogromnych szkód, których czasem finał może być brutalny. Pokazała też, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości a ogromnej siły. Bo to naprawdę wymaga odwagi by przyznać się przed samym sobą, że tej pomocy naprawdę się potrzebuje. Mnie osobiście pozostawiła z wieloma refleksjami, pięknymi cytatami i pozwoliła otworzyć jeszcze bardziej oczy na pewne rzeczy i uświadomiła, że nigdy nie wolno odwracać wzroku, gdy jesteśmy świadkami przemocy i należy reagować. Bo udając, że nie widzimy również stajemy się oprawcami.
Jeśli zastanawiacie się czy sięgnąć po tą historię to tak jak najbardziej Wam ją polecam. Warto bo otwiera oczy na wiele rzeczy na które nie zwracamy zbyt często uwagi. Udając, że nas te tematy nie dotyczą.
Zaraz po skończeniu miałam takie wow, naprawdę mi się podoba. Jednak jak później usiadłam i zaczęłam o niej rozmyślać i trochę bardziej analizować, przestała mi pasować jedna rzecz. A mianowicie to w jakim tempie się to wszystko rozgrywało.
Książka serio na maksa mi się podobała. Porusza niezwykle istotny temat, który często w książkach jest słabo opisywany, a tutaj według mnie autorka zrobiła zarąbistą robotę i dobrze przedstawiła wszystkie zmagania bohaterki z chorobą, jej myśli, wątpliwości, zachowania, ale też to jak ta choroba wpływa na jej najbliższych.
Ale co z tą dynamika całej fabuły. Jak dla mnie na to z czym zmagała się Sophia, czyli nasza główna bohaterka - a są to zaburzenia odżywiania, bardzo niska samoocena na co składa się cała machina różnych innych zachowań i myśli - cała reakcja między nią i Willem najzwyczajniej w świecie działa się za szybko. Nie wiem może po prostu nie zbyt dobrze były przedstawione ramy czasowe albo ja ich nie wyłapałam choć starałam się za każdym razem zwracać na to uwagę, ale raz mamy niesamowicie mroczne i wpędzające ja w dołek myśli, a stronę później już się całują i zbliżają do siebie i jak dla mnie w rzeczywistości takie coś z dnia na dzień po prostu nie miało by miejsca, a jeżeli już to na pewno nie działoby się to w zdrowy sposób.
Pomimo tego, książkę pomimo poruszanego tematu czyta się naprawdę przyjemnie i szybko. Uważam, że jest serio warta poznania bo jest to pierwsza książka z którą się spotkałam i która faktycznie w głębszy sposób przedstawia zaburzenia odżywiania i ich działanie, a do tego połączone jest to z ciekawą relacją i poboczną fabułą.
Historia jest bolesna i serce bolało mnie na maksa podczas czytania. Jednak przecudowna i przekochana postać Willa była plastrem na krwawiące serce🥹 Było parę momentów przy których uśmiechałam się sama do siebie i które na maksa mnie zauroczyły.
Mam nadzieję, że zrozumiałe przedstawiłam to co we mnie siedziało i myślę, że gdyby doc tej dwójce jeszcze ze 100/150 stron na rozwinięcie relacji to było by to moje 10/10 gwiazdek🥹 z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki, bo styl pisania totalnie mnie kupił🥹💙
Niestety gnębienie wśród nastolatków i teraz już nawet wśród dzieci, jest bardzo częstym problemem. Osoby, które zostają tym dotknięte, boją się komuś o tym powiedzieć, bo sądzą, że to ich wina lub po prostu boją się do tego przyznać. William pojawił się w życiu Sophie w najgorszym dla niej czasie, był niczym anioł w ludzkiej skórze. Mężczyzna chciał pomóc dziewczynie pomimo tego, że ona w głębi duszy czuła się zepsuta, bez szans na naprawę, a jej myśli coraz częściej uciekały w stronę samodestrukcji. Książkę pochłonęłam praktycznie w kilka godzin. Autorka bardzo przyjemnie pisze a rozdziały były wciągające. Strasznie ciekawiły mnie dalsze losy głównej bohaterki i z zainteresowaniem czytałam kolejne rozdziały. Nie zauważyłam nawet, kiedy pochłonęłam pół książki, a nim się obejrzałam, a byłam już na ostatnim zdaniu.Przez całą historię towarzyszyło mi takie dziwne uczucie. Bo gdzieś niestety miałam podobne doświadczenia jak główna bohaterka pod względem dręczenia. W niektórych momentach też byłam blisko płaczu. Strasznie rozczulała mnie delikatność Willa względem Sophie. Cieszył się z nawet najmniejszego kroku do przodu dziewczyny. Również jak on przez całą książkę trzymałam kciuki za główną bohaterkę i cieszyłam się jak dziecko kiedy, krok po kroku wychodziła z otchłani, w której tkwiła tak długo. Byłam ogromnie poruszona, widząc, jak z każdym krokiem pokonuje przeciwności, otwiera się na pomoc i pozwala Williamowi zbliżyć się do siebie. Ich więź napawała mnie wzruszeniem i radością. To jedna z tych historii, które zostają w człowieku na dłużej. Nie tylko przez emocje, jakie wywołuje, ale przez prawdę, którą niesie. Pokazuje, że nawet pośród mroku można znaleźć światło. Że nie trzeba być całkowicie silnym, by przetrwać — czasem wystarczy jedna osoba, która wyciągnie rękę. Ta książka to czuły list do wszystkich, którzy choć raz czuli się niewidzialni, niewystarczający, zniszczeni. To opowieść o bólu, ale i o nadziei. I warto ją przeczytać – nawet jeśli nie dla siebie, to po to, by lepiej zrozumieć innych.
Zaczynając Napraw mnie wiedziałam że to będzie coś więcej niż tylko historia dziewczyny i psychologa który postanowił jej pomóc... Warto zaznaczyć że książka porusza ciężkie tematy m.in zaburzeń odżywiania, co warto mieć na uwadze. Pamiętajcie ważniejsze jest wasze samopoczucie niż przeczytanie jakiejś książki, jednak jest to jednocześnie bardzo wartościowa historia, która może pomóc i zmienić nasze nastawienie do pewnych spraw. Sama historia Sophie poruszyła moje serce ❤️ Niejednokrotnie w moich oczach pojawiły się łzy, bo nie mogłam się wewnętrznie pogodzić z cierpieniem jakie przechodziła dziewczyna. Nie zasługiwała na wszystko co przeszła. Nie zasługiwała na wszystkie myśli jakie ją dręczyły i to jak ona sama patrzyła na siebie. Czułam się jakbym przeżywała to wszystko z nią... Postać Willa, czyli mężczyzny który za cel obrał sobie uratowanie Sophie choćby nie wiem co, skradła moje serce. Zachowanie głównego bohatera wobec dziewczyny i czytanie o nim, sprawiało że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Jego gesty i wszystko co robił dla Sophie to było coś cudownego i czułego. Żeby poznać je wszystkie oczywiście zachęcam do przeczytania całej historii 😉 Will ma za sobą również ciężką przeszłość- to ona jest powodem dla którego będzie robił wszystko aby stan Sophie się polepszył... Jednak co gdyby relacja pacjentka - psycholog zamieniła się w coś głębszego? Co gdyby w grę zaczęłyby ingerować uczucia ? Czy pomoc dziewczynie stała się czymś więcej ? Na te wszystkie pytania i wiele więcej znajdziecie odpowiedzi czytając Napraw mnie 🤭 Cieszę się bardzo i jestem wdzięczna że mogłam przeczytać tą historię i ją przeżywać. Zostawiła ona cząstkę siebie we mnie i na długo tam pozostanie. Jako iż chciałam bez spojlerów to dziękuje wam bardzo i mam nadzieję że kogoś z was zachęciłam po sięgnięcia tej wartościowej historii 😘 Buźka - Weronika
Poprzednia książka autorki bardzo mi się podobała więc do tej podchodziłam już z ogromnymi oczekiwaniami. I nie zawiodłam się w najmniejszym stopniu. Opisana tam historia jest niesamowicie bolesna ale i piękna zarazem oraz pełna nadziei na lepsze jutro.
Poznajemy tutaj Sophie, która jest bardzo skrzywdzona przez ludzi, których napotkała na swojej drodze. Ma ogromne problemy jednak w pewnym momencie pojawia się Will, który jest psychologiem. Chłopak stara się jej pomóc mimo tego, że dziewczyna go odtrąca. Ma jednak dwa wyjścia: nadal trwać w bólu albo zaufać Willowi. A w tym przypadku obie te możliwości są ryzykowne.
Sophie jest wspaniałą bohaterką i bardzo ją polubiłam. I choć widzi świat w czarnych barwach a każdy dzień jest dla niej walką to opisy jej emocji sprawiały, że doskonale ją rozumiałam. Ciężko jest jej zaufać komikolwiek i uważa, że nikt jej nie jest w stanie jej zrozumieć.
Will jest równie cudowny. Jest uparty i z całego serca stara się pomóc dziewczynie stanąć na nogi. Jest gotowy zrobić dla niej wszystko i chce by ta w końcu mu zaufała. Widać też, że zależy mu na Sophie i byłam bardzo ciekawa jak potoczy się ta relacja.
Wszystkie traumy jakie się tu pojawiły zostały bardzo dobrze przedstawione. Obawiałam się tylko, że z czasem zostaną odsuniete na drugi plan jednak tak się nie stało i do samego końca grały ogromna rolę dodając historii realizmu.
Książka dostarczyła mi wiele emocji. Pojawiał się ból ale i nadzieja czy szczęście kiedy choć przez chwilę było lepiej.
Zżyłam się z bohaterami i coś czuję, że jeszcze kiedyś wrócę do tej historii by spędzić z tymi ludźmi jeszcze trochę czasu.
Pokochałam tę książkę całym sercem i już teraz z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki, które są wręcz niesamowite. Uwielbiam sposób w jaki pisze autorka jak prowadzi opisaną historię sprawiając, że staje się ona wyjątkowa.
Już od pierwszych stronach miałam łzy w oczach. To wszystko było takie 𝑷𝑹𝑨𝑾𝑫𝒁𝑰𝑾𝑬. Mogłam zobaczyć oczami Sophie, czuć jej ból i zagubienie… Każde jej słowo trafiało prosto do mojego serca.
Jestem szczerze zaskoczona jej wartością - tym, że porusza tak ważne tematy, w tak delikatny (a jednocześnie mocny) sposób. Przypomina także, że 𝓷𝓲𝓴𝓽 𝔃 𝓷𝓪𝓼 𝓷𝓲𝓮 𝓳𝓮𝓼𝓽 𝓲𝓭𝓮𝓪𝓵𝓷𝔂 𝓲 𝔀ł𝓪ś𝓷𝓲𝓮 𝓭𝔃𝓲ę𝓴𝓲 𝓽𝓮𝓶𝓾 𝓳𝓮𝓼𝓽𝓮ś𝓶𝔂 𝔀𝔂𝓳ą𝓽𝓴𝓸𝔀𝓲. Uczy, by nie oceniać innych po wyglądzie/pozorach. Czasem właśnie za uśmiechem stoi ktoś, kto w środku rozpada się na milion (drobnych) kawałków.
To jedna z tych książek, które przede wszystkim 𝓬𝔃𝓾𝓳𝓮 𝓼𝓲ę 𝓬𝓪ł𝔂𝓶 𝓼𝓸𝓫ą.
Polecam tą książkę każdemu, kto - tak jak ja - potrzebuje historii, która pomoże mu lepiej zrozumieć siebie. A także tym, którzy od zawsze chcieli by ktoś im pomógł, ale brakowało im odwagi. To najwyższy czas by uwierzyć w siebie!
Bardzo wie zawiodlam, sam pomysl swietny, ale wykonanie gorsze. Przeczytalam 40% ksiazki i nie wiem czy bede w stanie ja dokonczyc. Akcja dzieje sie za szybko, a niektore teksty sa przesadzone przez co czyta sie to jak jakas sredniej jakosci ksiazke z wattpada. Nie jestem pewna relacji glownych bohaterow, z mojej perspektywy wyglada to na lekowe przywiazanie sie glownego bohatera do glownej bohaterki z powodu strachu przed zawiedzeniem jej/zlamaniem obietnicy. Glowna bohaterka natomiast przywiazuje sie do niego dlatego ze jest jedyna osoba ktora podarowuje jej jakiekoliwke cieplo. Sophie jest ciagle speszona/zarumienioma i zachowuje sie jak dziecko przez co relacja jej i dojrzalego glownego bohatera wydaje sie niesmaczna. On jest przedstawiony jako dorosly mezczyzna, a ona i jego siostra sa zbudowane bardzo dziecięco. Poczatkowo bylam pewna ze jego siostra ma max 14 lat. Temat zaburzen odzywiania bardzo splycony, nie wspominajac o temacie samego samookaleczenia, o ktorym chyba zapomniala nawet glowna bohaterka. Pomysł dobry wykonanie gorsze.
🩷 To moja pierwsza styczność z twórczością Marty Mituty i jestem niezmiernie wdzięczna że miałam okazję poznać tę książkę. Książka mimo że porusza dość ciężkie tematy jest na tyle lekka w czytaniu że nim się zorientowałam to już się skończyła. Mamy tutaj zdecydowanie mocny rollercoaster emocjonalny. Kiedy w jednej chwili jesteśmy dumni z Sophie że zaczyna wychodzić na prostą to za chwilę chce nam się płakać że wraca do swoich autodestrukcyjnych zachowań. Historia opowiada o sytuacjach które są dość często realiami różnych osób. Hejt i gnębienie jest niestety na porządku dziennymi mimo że tyle się huczy że to niszczy ludzi. Dlatego mam nadzieję że każdy kto znajdzie się na dnie swojego życia znajdzie w sobie tyle siły żeby chcieć o siebie zawalczyć albo przynajmniej będą mieli w swoim życiu kogoś kto pomoże im o siebie zawalczyć .
na początku byłam pod wrażeniem, że ta książka zaczyna się tak w prawdziwy sposób, jednak po 100 stronach autorka bardziej skupiła się na relacji z willem, a nie samym problemem głównej bohaterki. po prostu uważam, że gdyby książka była dłuższa byłaby lepsza, bo wychodzenie z takiej sytuacji trwa bardzo długo, a tutaj uważam, że trochę za szybko mimo wszystko. gdyby cała relacja głównych bohaterów rozwijała się na przestrzeni 500/600 stron a nie 320 widziałabym większy realizm tej sytuacji.
will słodziak, kocham go 🫶🏻 szczególnie gdy narysował gwiazdki 😭🙏🏻
gdy czytałam wspomnienia Sophie, (szczególnie scena z tortem...) chciało mi się płakać i płakałam. mimo wszystko ruszyła mnie ta książka, bo wiem że takie sytuacje są i w około osobiście miałam/mam osoby zmagające się z czymś takim. dlatego ta książka dotknęła mnie w mocny sposób
Ksiazka porusza ciezkie tematy wiec mysle ze nie dla kazdego się nadaje lecz historia Sophie i Willa jest bardzo ciekawa.. widze polowicznie siebie w sophie i moge sie z nia utozsamiac w niektórych sprawach, ksiazka mysle ze jesli ktos lubi tematy takie wlasnie jak ED lub inne zaburzenia psychiczne to polecam przeczytać. Daje 4⭐️ ponieważ pojawiło sie kilka błędów w wyrazach oraz w niekotrych momentach mnie lekko zanudzala. Sama otoczka książki i tematy w niej poruszane, klasa🤞🏻
sam zamysł książki- spoko, ale totalnie nie siadło mi to jak przedstawione jest ,,wyzdrowienie” fizyczne z zaburzeń, nagle bohaterka ma okres, nagle komentarz ,ze mniej jej wypadają włosy, co jest w sumie niebardzo możliwe po tak krótkim czasie, gdy ona nawet nie jadła dużo więcej😭 zamysł na książkę serio okej ,ale jako osoba która zmagała się z zaburzeniami uważam że to jest niemożliwe….
This entire review has been hidden because of spoilers.
Jest to cudowna i ważna historia, po którą moim zdaniem powinien sięgnąć każdy. Jestem zakochana w tym, jak Marta przedstawiła w niej relację głównych bohaterów. Znajdziecie tutaj coś tak ważnego, jak problemy życia codziennego, które mogą spotkać każdego. Nie zastanawiajcie się i po prostu czytajcie.
⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ OMG! Jak ja kocham tą książkę! Nawet nie umiem opisać tego jak bardzo ta historia mi się spodobała, jest ona piękna i wzruszająca. Skradła ona moje serce od razu i sprawiła, że darze ją ogromną miłością. Byłam bardzo ciekawa tej książki i w ogóle się na niej nie zawiodłam, nawet mogę powiedzieć, że mnie zaskoczyła tym jak bardzo jest piękna.
Książka jest pełna bólu jak i miłości. Will jest moim ulubieńcem, tak bardzo uwielbiam jego postać! To jaki on jest uroczy, jak się opiekuje Sophie, roztapia moje serce. Gdy bohaterowie ze sobą rozmawiali Will cały czas pokazywał dziewczynie, że zawsze może mu ufać, te wszystkie małe czy duże rzeczy które Will robił dla Sophie sprawiły, że chciało mi się płakać ze wzruszenia.
Sophie jest bohaterką skrzywdzoną przez świat, czytając to było mi jej tak bardzo żal, że musiała się z tym wszystkim zmagać. Ta ksią��ka pokazuje to, że pomimo trudności trzeba walczyć i nigdy się nie poddawać.
Will jest psychologiem, który ma pomóc Sophie. Dziewczyna tej pomocy nie chce przyjąć, ale Will zrobi wszystko by jej pomóc. Chłopak wiele zrobił dla Sophie, za każdym razem pokazywał jej, że jest wartościowa i piękna.
Styl pisania autorki jest śliczny, pełen pasji i komfortu. Książkę czytało mi się cudownie i z zainteresowaniem co wydarzy się dalej. Marta bardzo dokładnie opisała wszystkie tematy poruszone w tej książce, jest to moja pierwsza przeczytana książka spod pióra Marty, ale mogę szczerze powiedzieć, że nie ostatnia, tak bardzo spodobała mi się ta historia, że jestem ciekawa innych książek tej autorki.
Z całego serca kocham tą historię, była to jedna z najlepszych książek jakie czytałam i z całego serca ją wam polecam. Tak jak pisałam wcześniej historia była piękna, ale i bolesna. Książka nam pokazuje, że po każdej burzy zawsze wychodzi słońce, że trzeba walczyć i nigdy się nie poddawać, warto prosić o pomoc i się tego nie bać, nie jest to oznaka słabości, wręcz przeciwnie pokazuje to jak bardzo jest się silnym. Naprawdę warto sięgnąć po tą książkę. ❤️