Zajrzyj za kulisy największego muzycznego widowiska telewizyjnego na świecie.
Książka dla wszystkich, którzy oglądają Eurowizję i… chcą poznać ją lepiej. Zarówno dla zagorzałych fanów, którzy przez cały rok czekają na wieńczący sezon wielki eurowizyjny finał, jak i dla tych, którzy ten konkurs traktują tylko jako jeden z kilku programów telewizyjnych umilających majowe wieczory.
Ta publikacja to nie tylko zbiór faktów oraz mniej lub bardziej znanych ciekawostek, lecz przede wszystkim pogłębiona analiza fenomenu, jakim stała się Eurowizja. Autorka przybliża kulisy powstania konkursu, jego pierwotne założenia i ewolucję, jaką przeszedł na przestrzeni lat. Ukazuje jego rolę na arenie międzynarodowej – zarówno w kontekście muzyki, jak i szeroko pojętej kultury – oraz bada go poprzez pryzmat teorii widowisk oraz obecnych w nim ideologii.
Eurowizja bez tajemnic to zaproszenie do spojrzenia na Konkurs Piosenki Eurowizji z zupełnie nowej perspektywy, a także okazja do refleksji nad jego znaczeniem, przyszłością i wpływem na współczesny świat.
Książka została napisana na podstawie pracy magisterskiej, i to czuć (nie jest to do końca zarzut). Jest naprawdę mocno teoretyczna, mamy np. sporo wyjaśniania zagadnień (niekoniecznie tylko stricte eurowizyjnych). I oczywiście rozumiem, z czego to wynika, ale jednak kluczymy czasami wokół tematu. Najciekawszy dla mnie był drugi rozdział, gdzie było co nieco o konfliktach i "dramach", ale przede wszystkim poruszana była kwestia polityczna.
Szczerze - jako wielka fanka tej farsy, czyli Eurowizji, bardzo chciałam przeczytać tę książkę XD Finalnie jednak jestem nieco zawiedziona. Coś tam się dowiedziałam, ale raczej nie były to rzeczy, do których ciężko byłoby dotrzeć w inny sposób. Jednak jeżeli ktoś nie jest wkręcony i właściwie na ten temat niewiele wie, to pozycja może być okej, jako coś, co może pomóc zrozumieć fenomen.
Mimo to, jak na razie (chyba) nie ma podobnej pozycji poruszającej temat Eurowizji, więc cieszę się, że książka powstała.
„Eurowizja bez tajemnic” autorstwa Roksany Majewskiej to pierwsza tego typu publikacja na polskim rynku wydawniczym, która skupia się na dogłębnej analizie jednego z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych wydarzeń muzycznych w Europie, czyli Konkursu Piosenki Eurowizji. To pozycja, która z jednej strony zaspokoi ciekawość wiernych fanów tego widowiska, a z drugiej może zainteresować również osoby niezaznajomione z jego historią, ukazując jego głębszy kulturowy i ideologiczny kontekst.
Autorka, Roksana Majewska, to nie tylko wieloletnia pasjonatka Eurowizji, ale również badaczka, która temat konkursu uczyniła przedmiotem swojej pracy magisterskiej. Jej zaangażowanie i wiedza są odczuwalne na każdej stronie. Autorka podchodzi do tematu z pasją, ale i naukową rzetelnością, co czyni książkę zarówno fascynującą, jak i wartościową merytorycznie.
Książka podzielona jest na trzy główne rozdziały, które w sposób przejrzysty i logiczny prowadzą czytelnika przez świat Eurowizji.
Pierwszy rozdział stanowi doskonałe wprowadzenie w tematykę konkursu. Przedstawia jego początki, kontekst historyczny i przyczyny powstania. Zawiera również analizę ewolucji Eurowizji na przestrzeni dekad: od klasycznych piosenek lat 50. i 60., po współczesne widowiskowe występy. Autorka opisuje cechy charakterystyczne konkursu, jak również zmiany w jego stylistyce i zasadach, co pozwala lepiej zrozumieć jego specyfikę.
Drugi rozdział to najbardziej analityczna część książki. Skupia się na obecnych w Eurowizji ideologiach. Od promowania wartości europejskich, przez tematy społeczne, aż po kwestie związane z polityką i narodową tożsamością. Majewska omawia konkretne występy i utwory, w których widoczne są elementy protestu, komentarza społecznego czy tożsamości kulturowej. Znajdziemy tu również wiele ciekawostek, zarówno znanych momentów, jak i mniej oczywistych faktów z historii konkursu.
Trzeci rozdział poświęcony jest stronie muzycznej i wizualnej Eurowizji. Autorka klasyfikuje występy według gatunków muzycznych, ale także według stylistyki scenicznej, od klasycznego popu, przez rock, aż po eksperymentalne formy audiowizualne. Dzięki temu czytelnik może dostrzec, jak różnorodny i otwarty na nowe formy wyrazu jest ten konkurs.
„Eurowizja bez tajemnic” to książka napisana przystępnym językiem, ale pełna wartościowej treści. Czyta się ją lekko, ale jednocześnie daje poczucie solidnego zanurzenia w temat. To fascynująca podróż przez historię, kulturę i ideologię Eurowizji. Z pewnością spodoba się zarówno wiernym fanom, jak i tym, którzy do tej pory traktowali Eurowizję jedynie jako dziwaczne show z błyszczącymi kostiumami.
Podsumowując, to dobra i cenna pozycja na polskim rynku wydawniczym. Roksana Majewska wykonała ogrom pracy, by pokazać, że Eurowizja to nie tylko muzyka, ale także miejsce przemian społecznych, kulturowych i politycznych Europy.
Książkę otrzymałem z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
tytuł jest dość nietrafiony: osoba, która chce się dowiedzieć jakichś eurowizyjnych ciekawostek i "tajemnic" raczej ich tutaj nie znajdzie. czuć mocno, że ta książka powstała na podstawie pracy magisterskiej. autorka oferuje bardzo naukowe spojrzenie i może i jest to ciekawa perspektywa, ale podana w mało strawnej dla przeciętnego czytelnika formie. dosłownie połowa tej książki to przypisy i bibliografia. połowa. podziwiam bardzo odwołania do tak wielu źródeł, ale to, co jest wymagane przy pracach magisterskich, niekoniecznie sprawdza się w książkach popularnonaukowych (bo do takiej chyba ta pozycja aspiruje?). można było sobie odpuścić te przypisy w praktycznie każdym akapicie. łącznie są tu 504 przypisy i to mocno przytłacza, a przynajmniej mnie mocno przytłaczało.
ciężko mi było przebrnąć przez pierwszy rozdział. drugi był bardzo ciekawy i chętnie poczytałabym więcej. trzeci był mi dość obojętny, ale nadal ok.
niefajnie, że tożsamości niektórych artystów nie zostały poszanowane. najjaskrawszym przykładem było misgenderowanie Bambie Thug i w dosłownie kolejnym akapicie rozpisywanie się na temat niebinarności Nemo, przy jednoczesnym braku użycia jakichkolwiek zaimków XD no ja wiem, że język neutralny jeszcze nie jest tak popularny, ale naprawdę - da się go użyć po polsku, a czasem nawet trzeba. zdaję sobie sprawę, że praca magisterska najpewniej powstawała wcześniej i konteksty dotyczące roku 2024 zostały dołożone na ostatni moment, więc nie są aż tak dopracowane, ale to są ważne kwestie.
szkoda, że autorka zdecydowała się na współpracę z novae res, bo coś czuję, że gdyby wzięło się za to prawdziwe wydawnictwo, mogłaby powstać naprawdę fajna i ciekawa pozycja, a tak to trochę zmarnowany potencjał i pewnie jeszcze kupę kasy straciła :(
ogólnie jest to ciekawe opracowanie i nie żałuję, że po nie sięgnęłam. dowiedziałam się kilku nowych rzeczy i mogłam spojrzeć na eurowizję w trochę innym kontekście. niestety, naukowość tej pozycji odstrasza i pewnie wiele osób porzuci tą książkę w trakcie pierwszego rozdziału :(
moja rada: pomińcie pierwszy rozdział jeśli będzie ciężko, ale drugi warto przeczytać.
ps. VISZLAT NYAR MENTIONED !!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA bdsjgkhfelfhbasfgbfjs najlepsza piosenka w historii eurowizji nie zapraszam do dyskusji. fajnie, że znalazło się dla niej miejsce w analizie <3
Był rok 2001. Widziałem w telewizji fragmencik polskiego występu - koleś w futrze. Aha. Ok. I na tym się skończyło.
Minęły 2 lata i się zaczęło. Wpadłem, przepadłem. Od tamtej pory oglądanie rok w rok, od deski do deski. Potem były blogi, strony i grupy eurowizyjne.
Co lubię w Eurowizji? Wszystko. Kicz? Przecież trzeba się mieć z czego pośmiać. Muzyka? Trzeba mieć do czego odnóżem potupać. Jak coś mi drażni oko to nie patrzę. 🤭
Ale nigdy nie analizowałem Eurowizji pod kątem naukowym. Zresztą czy ja mam do tego kompetencje? Nie. Tu akurat nie ma co dyskutować. Jestem tylko prostaczkiem z przedmieść 🤭
Na szczęście tematem analizy zajęła się Roksana Majewska. Ale to była świetna lektura. Wciągnąłem ją na dwa razy (musiałem zrobić przerwę na życie).
Eurowizja jako widowisko hybrydowe. Nie do końca zdawałem sobie sprawę z wszystkich aspektów tego pojęcia. Historia samego konkursu jest mi znana natomiast szalenie ciekawe było dla mnie czytanie o „metakomentarzach”. To moja ulubiona część książki i mógłbym czytać o tym temacie bez końca.
Jestem bardzo zadowolony, że eurowizyjny tydzień zacząłem od lektury takiej książki. Roksana wykonała kawał dobrej roboty. Czyta się to z wielką przyjemnością.
nie dowiedziałam się niczego nowego, ale przynajmniej popłakałam się, gdy wspomniała o Diodato:( MÓJ zwycięzca 2020. pozdrawiam serdecznie (also: HATARI, AWS I MONTAIGNE MENTIONED!!!)
Niektóre wątki mogłyby być skrócone, o innych chętnie przeczytałabym więcej. Uważam też, że możnaby wspomnieć o paru innych tematach, np. historii startów Polski na Eurowizji. Niemniej jednak cieszę się, że ta książka powstała, bo w naszym kraju o Eurowizji mówi się niewiele.