Karol przewraca się na schodach i uderza się w głowę. Choć czuje się znakomicie, lekarze upierają się, że musi zostać na obserwacji w szpitalu. Szybko okazuje się, że czeka tu nowa sprawa do rozwiązania. W nocy znika portfel doktora Kropki.
Nowy kolega z sali, na której leży Karol mówi mu, że w nocy przyłapał panią Wacik na czymś bardzo zagadkowym. Podejrzanych z godziny na godzinę robi się coraz więcej i Karol ma ręce pełne pracy! Kasia i Wojtek pomagają mu jak mogą. Sprawa jednak wydaje się bardzo trudna, tym bardziej, że w portfelu doktora Kropki była drogocenna moneta, o której istnieniu wiedziało kilka osób z oddziału.
Czy ktoś z nich stoi za tą zuchwałą kradzieżą? Detektywi rozpoczynają kolejne śledztwo i nie spoczną dopóki nie doprowadzą sprawy do końca!
Alicja Sinicka kolejny raz zabiera młodych czytelników do szkolnego świata pełnego zagadek i niespodziewanych zwrotów akcji!
Tym razem zaczynamy z wysokiego C! Karol, w wyniku drobnego wypadku w szkole ląduje w szpitalu! Nie, spokojnie, nic strasznego się nie dzieje, ale jako, że po spadnięciu ze schodów uderzył się w głowę, lekarze wolą zatrzymać go na obserwacji. W szpitalnej sali znajduje nowego kolegę, Artura, który przez sen powtarza dziwne rzeczy. Kiedy nowo poznany chłopak opowiada mu o swoim śnie, który wiąże się z pewną tajemniczą sytuacją, którą widział poprzedniego wieczoru, Karol od razu czuje tutaj potencjalne śledztwo! Wkrótce okazuje się, że jednemu z pediatrów zaginął portfel, a niektóre osoby na oddziale zachowują się w wyjątkowo podejrzany sposób! Czy chłopcom uda się rozwikłać tę sprawę? Czy uda się odnaleźć zgubę? I wogóle, co szkolna higienistka robi w szpitalu? Moje dzieciaki uwielbiają tę serię! Zaczytują się i czekają na kolejne tomy, dopytując co jakiś czas, kiedy będzie! A mnie to cieszy! Bo te książeczki są naprawdę super! Zawierają różne zagadki i tajemnice, które wymagają rozwikłania i są one zbudowane w taki sposób, że angażują wyobraźnię dziecka. A tutaj podejrzani nam się mnożą, każdy zachowuje się mniej lub bardziej podejrzanie, a rozwiązanie… no cóż, potrafi zaskoczyć :) Mój jedenastolatek uznał, że ta część była najlepsza (dziewięciolatka woli Tajemnicę kucharza Pierniczka ;-) ). Alicja Sinicka w bardzo przekonujący sposób opisuje wydarzenia i plecie fabułę w taki sposób, że dziecku łatwo za nią nadążyć, a jednocześnie nie jest od początku jasne co się tam właściwie stało. Naprawdę dobry balans, aby dzieciaki chętnie chwytały za kolejne części i nie czuły nudy.