Raelynn Monroe studiuje na Uniwersytecie Yale. Poszła w ślady ojca – legendy tej uczelni – i teraz dźwiga ciężar jego osiągnięć. Dążenie za ambicją przesłania jej codzienność, a perfekcja staje się nawykiem, nie wyborem. Jednak jej uporządkowany świat rozpada się w jednej chwili.
Pewnego dnia w bibliotece przypadkowo zrzuca na nieznajomego stos książek. Kiedy dociera do niej, kim on jest, natychmiast pojmuje, że powinna trzymać się od niego z daleka.
Darcy Scott studiuje na drugim roku prawa, pełni funkcję kapitana uniwersyteckiej drużyny futbolu, a także należy do tajemniczego Bractwa Kruka. Jego nazwisko budzi niepokój na Yale.
Szukając informacji o Darcym, Raelynn znajduje wpis na blogu plotkarskim, którego nie może potem wyrzucić z głowy. Według pogłosek Scott został zamieszany w sprawę zaginięcia studenta. Dziewczyna wie, że nie powinna się tym interesować, ale ciekawość okazuje się silniejsza.
Im głębiej sięga, tym mocniej ktoś zaczyna się jej przyglądać.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Przygodę z pisaniem rozpoczęła w 2021 roku na platformie Wattpad, gdzie zdobyła ogromne grono fanów. To sprawiło, iż zrozumiała, że tworzenie kolejnych historii jest tym, co chciałaby robić w życiu.
Nie wyobraża sobie pracy nad książką bez kubka aromatycznej zielonej herbaty. Wieczory najchętniej spędza na czytaniu. Zagorzała wielbicielka fantastyki i dark romansów. Zadebiutowała książką Hellish Heat.
lepiej żeby drugi tom wyszedł jak najszybciej, bo jezu to zakończenie… zdecydowanie jedna z lepszych książek ploty i o boze kocham darcy’ego i raelynn (&INEEDMORE)
zdecydowanie najlepsza książka Weroniki. tyle emocji, ile odczuwałam podczas czytania tego... dalej mój mózg paruje po tym, co tam się stało. Nie mogę się doczekać drugiego tomu, bo 🫣 + spałam z zapalonym światłem, przez niektóre rozdziały. przerażająco dobra historia, ale co się dziwić, skoro Darcy jest moim ulubieńcem 🫶🏼
przyjemnie mi sie to czytalo i zdecydowanie czekam na druga czesc, tylko przez pierwsza polowe ksiazki strasznie denerwowala mnie raelynn😭 nie potrafilam zniesc jej charakteru
Początek historii działał mi tak bardzo na nerwy, że myślałam chwilami, że mój czas z autorką już sie skończył 🤷♀️ Początkowo powtórzenia mnie dobijały!!! Nie mogłam czytać 50 razy w ciągu 3 rozdziałów o tym jak to główna bohaterka "jest inna", "nie lubi spędzać czasu z ludźmi", "jest specyficzna" itp, no ile można
W środku znalazłam też kilka błędów jak np "Czasem tylko przeszedł obok nas lub przejechał samochód" no kurde W innym rozdziale jeden z bohaterów mówi dokładnie o 14 dniach do wielkiego meczu po czym trener w rozmowie opowiada, że "za prawie 3 tygodnie" jest mecz. No 14 dni to nie to samo co "prawie 3 tygodnie". Czułam się jak debil kiedy czytałam sprzeczne informacje od różnych bohaterów
Przy połowie książki bardzo mocno zastanawiałam się nad DNF bo nic się nie działo moim zdaniem. Jasne, mieliśmy rozwój relacji bohaterów, początki tej całej tajemnicy itp ale uważam, że do połowy mocno się wynudziłam i czułam, że stoję w miejscu z historią
Spróbuję kolejnego tomu gdy wyjdzie, jednakże z ciekawości w jaką stronę będzie poprowadzona historia a nie z zamiłowania do bohaterów
This entire review has been hidden because of spoilers.
nie lubię serii Hellish, dlatego bardzo sceptycznie podeszłam do tej historii, a naprawdę miło się zaskoczyłam. styl pisania Weroniki przeszedł progres i tę książkę sluchalo się o niebo lepiej.
dużo lepiej wychodzi Weronice slow burn, ponieważ tutaj mogłam poznać bohaterów i przede wszystkich rozwój ich relacji był naprawdę świetnie poprowadzony + fabuła nie była w 80% smutem.
polubiłam zarówno Darcy’ego, jak i Raelynn, a ich relacja naprawdę mi się spodobała
było kilka luk logicznych, ale i tak jest to najlepsza książka Weroniki Ploty. wątek stalkera został dobrze poprowadzony i wprowadził niesamowity klimat.
w porównaniu do dylogii Agony, tutaj w końcu autorka skupiła się na fabule i rozwoju relacji bohaterów, a nie na scenach seksu 🙈 bardzo podobało mi się tempo rozwoju relacji głównych bohaterów, to że w całej książce były tylko 2 sceny erotyczne.
ta książka jest świetna na jesienne wieczory, ia jej klimat niesamowity. kończę ją o trzeciej w nocy i autentycznie boie się siedzieć po ciemku przez wydarzenia w tej książce
POTRZEBUJE KOLEJNY TOM
This entire review has been hidden because of spoilers.
dnf 53 strona - kurwa serio “to było najbardziej żenujące doświadczenie jakiego doświadczyłam” nie wspominając o ty że imię GŁÓWNEGO bohatera było raz źle zapisane “Drarcy”, zabije sie i nigdy nie czytam już nic od Werki sory
⟢ 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐚𝐦 𝐩𝐨𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐚 𝐜𝐳𝐞𝐦𝐮, 𝐚𝐥𝐞 𝐛𝐲ł𝐚𝐦 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐬𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐧𝐢𝐞𝐜𝐡𝐞̨𝐜𝐨𝐧𝐚 𝐝𝐨 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢. Wiedziałam, że prędzej czy później ją przeczytam, ale też wiedziałam, że nie nastąpi to w najbliższym czasie. Coś mnie po prostu od niej odpychało - nie potrafię nawet powiedzieć co dokładnie. Na szczęście po przeczytaniu 𝑻𝒉𝒆 𝑹𝒆𝒎𝒂𝒊𝒏𝒔 𝒐𝒇 𝑯𝒆𝒍𝒍𝒊𝒔𝒉 i poznaniu (choć trochę) głównego bohatera 𝑺𝒊𝒍𝒆𝒏𝒕 𝑫𝒂𝒓𝒌𝒏𝒆𝒔𝒔, stwierdziłam, że muszę się za nią natychmiast zabrać. 𝐈 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐳̇𝐚ł𝐮𝐣𝐞̨ 𝐭𝐞𝐣 𝐝𝐞𝐜𝐲𝐳𝐣𝐢.
⟢ 𝐏𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝑾𝒆𝒓𝒐𝒏𝒊𝒌𝒊 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐜𝐚ł𝐲𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦. Jej styl jest lekki, przyjemny i wciągający, a jednocześnie nie odbiera historii głębi. 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚 𝐝𝐨𝐬𝐤𝐨𝐧𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐲𝐜𝐳𝐮𝐰𝐚 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲, 𝐰 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐝𝐨𝐝𝐚𝐜́ 𝐨𝐝𝐫𝐨𝐛𝐢𝐧𝐞̨ 𝐠𝐫𝐨𝐳𝐲, 𝐡𝐮𝐦𝐨𝐫𝐮 𝐜𝐳𝐲 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢. 𝐉𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐚̨ 𝐩ł𝐲𝐭𝐤𝐢𝐞 - 𝐰𝐫𝐞̨𝐜𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐰𝐧𝐢𝐞, 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢𝐚̨ 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲𝐜́, 𝐫𝐨𝐳𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐲𝐜́ 𝐢 𝐰𝐳𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲𝐜́ 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐜𝐳𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐞.
⟢ Zaczynając 𝑺𝒊𝒍𝒆𝒏𝒕 𝑫𝒂𝒓𝒌𝒏𝒆𝒔𝒔, 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧́. Chciałam po prostu sprawdzić, o co tyle szumu - a tymczasem już po kilku stronach prawie płakałam ze śmiechu. 𝑹𝒂𝒆𝒍𝒚𝒏𝒏 i 𝑫𝒂𝒓𝒄𝒚 to absolutnie genialny duet, a kiedy dołącza do nich 𝑪𝒂𝒊𝒏, to już w ogóle istny rollercoaster emocji. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐢𝐜𝐡 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐲𝐜𝐡𝐚𝐧𝐤𝐢 - te słowne i te nieco bardziej napięte. Chemia między nimi jest niesamowita, a ich interakcje potrafią poprawić humor w sekundę.
⟢ 𝑹𝒂𝒆𝒍𝒚𝒏𝒏 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦. Niby typowa książkoholiczka, ale wcale nie jest zamknięta w sobie czy nieśmiała. Ma charakter, cięty język i potrafi postawić na swoim. Momentami aż szkoda mi było 𝑫𝒂𝒓𝒄𝒚’𝒆𝒈𝒐, kiedy rzucała w jego stronę jakimś kąśliwym komentarzem. Polubiłam ją bardziej, niż się spodziewałam - jest zabawna, autentyczna i pełna życia. Widać, że sporo przeszła, ale mimo trudnych doświadczeń nie traci siły i nie odpuszcza miłości.
⟢ 𝑫𝒂𝒓𝒄𝒚 natomiast to postać, wobec której mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony go lubię, z drugiej… coś we mnie się buntuje. Ale nie da się ukryć, że jego zachowanie wobec Raeyleen bywało rozczulające. Nie jest typowym 𝒛ł𝒚𝒎 𝒄𝒉ł𝒐𝒑𝒄𝒆𝒎 - to raczej ktoś, kto w głębi duszy pragnie chronić tych, których kocha. Jego lojalność i oddanie są naprawdę ujmujące.
⟢ 𝐈𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐞 𝐳ł𝐨𝐭𝐨. Pełna humoru, droczenia się, ale też ciepła i wzajemnego wsparcia. Widać, że są dla siebie ważni - nawet jeśli czasem się kłócą, to i tak nie potrafią bez siebie funkcjonować. 𝐊𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐭𝐞𝐧 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐚𝐣 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢, 𝐰 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐣 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢𝐚̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐦𝐞𝐦, 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢.
⟢ 𝑺𝒊𝒍𝒆𝒏𝒕 𝑫𝒂𝒓𝒌𝒏𝒆𝒔𝒔 totalnie mnie zmyliło swoim początkiem. Pierwsza połowa to istny festiwal śmiechu, ikoniczne sceny i dialogi, które chciałoby się cytować. A potem… bum. Druga połowa to już zupełnie inna historia - mroczniejsza, cięższa, pełna bólu i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ta nagła zmiana klimatu zaskoczyła mnie totalnie, ale właśnie to sprawiło, że książka zapadła mi w pamięć.
⟢𝑾𝒆𝒓𝒐𝒏𝒊𝒌𝒂 𝐳𝐧𝐨𝐰𝐮 𝐮𝐝𝐨𝐰𝐨𝐝𝐧𝐢ł𝐚, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢 𝐩𝐞𝐫𝐟𝐞𝐤𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 ł𝐚̨𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐨𝐬́𝐜́ 𝐳 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐨𝐬𝐞𝐦 𝐰 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞. Nie spodziewałam się, dokąd zaprowadzą nas te wszystkie wydarzenia, a tym bardziej - jak zakończy się ta część. 𝐌𝐚𝐦 𝐰 𝐠ł𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐥𝐢𝐨𝐧 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧́ 𝐢 𝐚𝐧𝐢 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐞𝐣 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢.
⟢ Podsumowując: potrzebuję drugiego tomu natychmiast. Muszę wiedzieć, kto za tym wszystkim stoi i jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Ta książka to emocjonalna huśtawka, której absolutnie nie chce się opuszczać.
"Dla wszystkich tych, którzy ciszą wyrażają siebie."
"- To krzyczy czerwoną flagą, która powiewa przed twoją twarzą! - Lubię czerwień."
"- Pięć mil na godzinę, dobre tempo - Możesz stąd odjechać?! Pojedź sobie...nie wiem, gdzieś indziej? - Zmierzasz w stronę mojego domu, więc wybacz, nie mam innej trasy."
"- Typie, zajebałeś mi rower!"
"- Ghostface? Banał, Scott. - Ojciec mówił, że dziewczyny mają słabość do masek."
"- Zamieniasz się w mojego ojca, Darcy, Nie idź w jego ślady. Będziesz taką marudą jak on, ale z tą różnicą, że ty masz dopiero dwadzieścia lat, a jemu mało brakuje do pięćdziesiątki. - Gdybyś wspomniał przy nim o jego wieku, nadziałby cię na widły."
"- Jest i mój ulubieniec! - Ostatnio mówiłeś tak o mnie. - A jeszcze wczoraj o Christianie. Tydzień temu Riazie, a jutro powiem tak o Nixie."
"- Z chujem na głowy się pozamieniałeś?! - Twój język zaskakuje mnie każdego dnia. - No powiedz mi, jak mam stąd zjeść... Ty naprawdę chcesz się mnie pozbyć."
"- To twoje słowa nie moje. - Jesteś trudniejszy w obyciu, niż sądziłam. - Dodaj jeszcze, że jestem taki jak wszyscy, to kleknę przed tobą."
"- Weź ty. Idź układać klocki lego, gówniarzu. - Jesteś o rok starszy - No właśnie, jak ty piłeś mleko z cycka matki, ja już śmigałem w jordankach po ulicy."
"- Cain, pytam ostatni raz, gdzie on... - Tu, złotko. Stoję tuż za tobą."
"Skujesz mnie po meczu? Takiej uroczej dziewczynie dam się zamknąć w radiowozie."
"- To źle, że go lubię? - Nie, ze wszystkich w naszej rodzinie wybrałaś tego, którego warto obdarować sympatią. Cain to też dobry przyjaciel, ale on jest lekko pierdolnięty i czasem działa mi na nerwy. On teoretycznie nie jest moim kuzynem, ale przyjęło się, że jest, bo tak nam łatwiej."
"- Masz mi kibicować. Jeśli choć raz nie usłyszę: "Cain, biegnij!", obrażę się na ciebie. Raelynn, liczę na ciebie."
"- Zacznij, kurwa, okazywać szacunek swojemu ojcu, Darcy. Gdybyś znalazł się na jego miejscu, nie przeżyłbyś nawet tygodnia kropka I nie rób ze mnie idioty, obaj doskonale wiemy, że nie w tym tkwi problem. Nienawidzisz go za to, że odbierał życie. Nienawidzisz nas wszystkich za to, że w swoim odbiciu widzisz to, czy mógłbyś się stać. Następnym razem, gdy spojrzysz w swoje oczy, uświadom sobie to, że gdyby nie jego poświęcenie, byłbyś tym samym. W pieprzonym potworem, który w tobie żyje. Nicholas nigdy jednak nie pozwolił, żeby ten wyszedł na światło dzienne."
"- Ale mnie, kurwa, już tak nie przytulaj! Bo się rozkleję, a nie chce, żebyś myślał, że masz ojca mazgaja. - Płakałeś, gdy oglądałeś bajkę z Nixie. - Niektóre bajki są naprawdę brutalne. - To była Mała Syrenka. - Wypad! Muszę pracować. - Płakałeś też na Pięknej i Bestii. - Bo miała piękny przekaz, no wypad już!"
"- No co? Sukienka. - Kurwa, Monroe. Dla mnie to nie jest zwykła sukienka. -, To tylko brązowa, koronkowa sukienka. - Widziałaś, jak w niej wyglądasz? Błagam oszczędź mnie - Raz ubiorę się ładnie, a ty od razu zachowujesz się jak napalony nastolatek. - Po pierwsze, zawsze ubierasz się ładnie. Po drugie, jestem napalony nie od dziś. Po trzecie, kurwa, Raelynn, brązowy to ewidentnie twój kolor."
"- Raelynn, jesteś moją córką, więc gdy do domu przyprowadza cię bardzo przystojny futbolista, muszę powiedzieć swoją formułkę. Zrozumiesz, kiedy sama będziesz mieć dzieci. - Co mu powiedziałeś? - To zostanie między mną a nim. - Wiesz, że i tak mogę się dowiedzieć? - Wydaje mi się, że Darcy wie, co to męski kodeks. A jeśli nie, no cóż... Nie będzie dobrym kandydatem na męża. - Nie szukam męża. - I dobrze."
"- Rozpierdolę wam te telefony. Wypierdalać! - Szczypie mnie to. Bardzo szczypie."
"- Jedno słowo, Monroe. Twoje jedno słowo sprawi, że dopilnuję, by każdy, kto maczał w tym palce, przyszedł do ciebie na kolanach, błagając o wybaczenie. Będą ostrzeżeniem dla następnych, którzy spróbują cię skrzywdzić. - Dwa słowa. Pocałuj mnie."
"- Przestań tak mówić, bo pomyślę, że się we mnie zakochałeś. Darcy. - Nie byłoby trudno się w tobie zakochać. Ale nie martw się. Jak to się stanie, będziesz pierwszą którą o tym poinformuję. Wraca moja Monroe. "
Skończyłam SD. Siedzę I nie wiem co że soba zrobić oraz jest mi lekko nie dobrze bo przez godzinę siedziałam bez ruchu czytając to w skupieniu, bo to jakie napięcie stworzyła Weronika w tej książce to jeszcze nie spotykałam ale podobało mi się bardzo.
TEN MOTYW STALKERA>>> JA NIE WIEDZIAŁAM ŻE TAK BARDZO TEGO POTRZEBOWAŁAM. To tak mi się spodobalo. Była to też delikatna inna wersja stalkera albo można rzec że bardziej dopracowany niż dotychczas miałam okazję poznać
Raelynn i darcy boże kocham ich. Te duo to są innego nich dotychczas. Och interakcje oraz wspólne pomieszkiwanie 😝
Jeszcze mogę dodać ze kilka razy trochę się popłakałam oraz zawstydziłam po prostu tak mnie zawstydzali że nawet jak opowiadałam fabule to minutę musiałam się uspokajać aby powiedzieć Ja potrzebuje 2 część już. Bo teraz siedzę taka zaciekawiona co, jak, kim on był i co teraz. Więc podsumują kolejna książka 5/5 Weroniki ploty
2,5/5 Czytałam tylko jedną książkę od Ploty i mi się ona podobała, ale jakoś reszta mnie nie zachęcała, więc byłam mega ciekawa tego nowe pokolenia i czy mi się ono spodoba, czy raczej nie będzie to dla mnie. I no średnio było. Początek był dziwny w chuj, bo ta laska zrzuciła książki z półki w bibliotece na głowę jakiegoś chłopa i żadne z nich się do siebie nie odezwało, a ona uciekła i nagle później on i jego kuzyn zaczęli za nią łazić. Jakoś mega dziwne to dla mnie było i liczyłam, że to będzie coś głębszego, ale no nie było XD potem było spoko, ale sam koniec (dosłownie ostatni rozdział) to był cyrk i pokaz głupoty. No jak można być tak tępym jak główna bohaterka. Jak Darcy odrzucił od niej połączenie to to była moja pierwsza myśl, a ona stwierdziła, że o ale zajebiście to znaczy, że wszystko jest super XD no jaka kretynka no 😭 ale nie licząc tych dwóch rzeczy to było okej. Raczej nic takiego co bym zapamiętała, ale też nic takiego mega słabego.
Drugie pokolenie Scottów… powiem tak spodziewałam się że mimo wszystko bohaterowie będą bardziej jak rodzice-twardzi, bez uczuć, opanowani itp. Nie spodziewałam się jednak że będą tacy właśnie uczuciowi? Miękcy? No to na pewno na minus trochę. Dziwnie się to czytało. Szczególnie Cain tak no nietypowo jak dla Scottów. Myślałam też ze więcej się dowiem o pierwszym pokoleniu. Nie było wyjaśnione np co jest w tym pokoju do którego klucz zabrał Darcy. Zgaduje że dowiemy się tego w np kolejnych tomach czy coś. Cała ta gadka o mroku Darcy’ego była ciekawa jednak chciałabym się dowiedzieć np jak on go odkrył czy coś. Nie oszukujmy się że tylko po odkryciu mroku wiemy jak wielki on jest. Całe te jego oczy i strach przed własnym sobą no trochę dziwne. Tak samo jak to że niby bohaterowie się umieli bić i wgl a jednak straszę go Aiden poturbował tym uściskiem gardła na dachu. Myślałam że Nicholas, Zane i Aiden mimo wszystko nauczą ich walki, posługiwania się bronią, kataną i takie tam. Poza tym… stalker? Serio? I DARCY AXEL SCOTT SYN PIEPRZONEGO NICHOLASA SCOTTA NIE DAŁ SOBIE Z NIM RADY PRZEZ ROK? Szok. Szczerze. Postać Raelynn mega spoko. Liczę że będzie więcej o tym typie-Cade jakiś tam na K. Że dowiemy się o jej kuzynie więcej jak to ten wypadek na motorze się zadział i dlaczego ona umie się bić? Też co Nicholas powiedział Darcy’emu po meczu z Harvardem i dlaczego Aurora miała łzy w oczach. Książka ogólnie mega spoko. Klimacik miała. Idealnie się wpasowała w deszczowy dzień. Liczyłam na jakiś wątek z przeszłości albo chociaż że poznamy kim był stalker. Zakończenie totalnie nie spodziewane. Nie sądziłam że ona da radę go zabić? Myślałam że będzie coś mocniejszego po tych tik tokach “ja po przeczytaniu ostatniej linijki SD” ALE ogólnie jak każda książka od Werki z rodu Scottów uwielbiam. Szybko się czytało. Ślicznie wydana wgl. Podobał mi się wątek SMS-ów ze stalkerem ale no ZE SCOTT GO NIE POKONAŁ? Dziwne no ale może się wyjaśni to wcześniej czy później. Liczę też na jakieś retrospekcje “5 lat wcześniej. 2 miesiące temu.” Itp. Co było w serii hellish. Tutaj może właśnie na ten wątek z jego mroczną stroną jak on ją poznał by się przydało. BO SERIO NIE WIERZĘ ŻE ON NIE WIE CO W NIM JEST. MUSIAŁO SIĘ WYDOSTAĆ TO Z NIEGO JAKOŚ BO INACZEJ SERIO NIE WIEM. Jeszcze raz mówię przydaloby się więcej hot staruszków. Np jestem ciekawa kto jest rodzicami Colette albo co u Matheo i reszty braci Aurory. Tak samo wiemy że bracia Scott prowadzą firmy ALE wiemy tylko o dobrze znanym z hellish zakładzie pogrzebowym ;)) uwielbiam ten zakład btw. Dobra no co ksiazka koniec końców 5/5 zawsze w moim sercu bedzie ta rodzina, senstyment jest do serii. Rozwaliła mnie i posklejała można by rzec.
This entire review has been hidden because of spoilers.
4,75 / 5 - MATKO, JAKIE TO BYŁO DOBRE. przyznaję się, że trylogia hellish w ogóle nie przypadła mi do gustu i zarzekałam się, że nigdy nie przeczytam nic więcej od werki, ale ta książka mnie do siebie przyciągała. jej motywy bardzo mi pod pasowały, i cieszę się, że jednak dałam drugą szansę twórczości Weroniki. i to, jaki progres werka osiągnęła, jest nierealne. porównując hellish a silent, to jest niebo a ziemia. czułam się, jakby nie pisała tego werka ( w dobrym sensie).TO BYŁO TAKIE CUDOWNE, A TO NAPIĘCIE MIĘDZY NIMI >>>> ogólnie Raelynn i Darcy mają całe moje serce, i już nie mogę się doczekać drugiego tomu, gdzie będzie mi dane poznać rozwiązania na nurtujące pytania!
Dobra to mi się serio podobało , chce już przeczytać drugą część bo to zakończenie!?!?!? Jestem tak ciekawa co zrobi darcy , i mam deja vu z tym konkretnym miejscem z ostatniego rozdziału
„Każdy z nas nosi w sobie mrok, ale inni mają większą tendencje do jego uwolnienia.”
Raelynn poszła w ślady ojca i studiuje prawo na Uniwersytecie Yale, uczelni legend, gdzie nazwisko jej ojca wciąż budzi szacunek. Dziewczyna dźwiga ciężar jego osiągnięć, prowadzi uporządkowane życie, a perfekcja stała się jej codziennym nawykiem. Wszystko wydaje się być pod kontrolą… do chwili, która wywraca jej świat do góry nogami. W bibliotece, zupełnie przypadkiem, zrzuca książkę prosto na głowę nieznajomego chłopaka. Gdy tylko dowiaduje się, kim jest, wie jedno: musi trzymać się od niego z daleka. Darcy Scott. Drugi rok prawa. Kapitan drużyny futbolowej. Członek owianego tajemnicą Bractwa Kruka. Samo jego nazwisko wywołuje niepokój w murach Yale. Ale ciekawość bywa silniejsza niż rozsądek. Gdy zaczyna szukać informacji o Darcym, trafia na intrygujący artykuł. Według krążących pogłosek… Scott może mieć coś wspólnego z zaginięciem innego studenta. Raelynn wie, że powinna odpuścić. Że to nie jej sprawa. Ale coś nie pozwala jej przestać. A im głębiej sięga, tym mocniej ktoś się jej przygląda.
Boziu, nie wiedziałam, jak bardzo tęskniłam za takimi książkami! Lekkimi, przyjemnymi romansami z nutą tajemnicy i świetnie poprowadzoną fabułą w tle. Trochę zdziwiło mnie, że scena z opisu pojawia się już na samym początku, ale im dalej, tym lepiej! Dużo się działo, i było to absolutnie FENOMENALNE! 🔥 Humor bohaterów trafił prosto do mojego serca, śmiałam się nie raz! A sami bohaterowie? Cudo! ❤️ Czytałam kiedyś trzy książki tej autorki, ale było to tak dawno, że niewiele pamiętam. I może dobrze! Bo teraz wszystko odebrałam jak coś zupełnie świeżego. Wątek stalkera? Świetnie poprowadzony, mroczny i trzymający w napięciu. ALE SERIO, dlaczego ta książka jest taka krótka?! I czemu musimy czekać na kolejny tom?! Grrrr 😩❤️ Dzięki tej historii zakochałam się na nowo w tym gatunku i już szukam kolejnych tytułów do pochłonięcia! ❤️ P.S. Czy tylko ja uważam, że siostra Lynn jest… trochę podejrzana? 👀
kocham kocham kooocham toooo uwielbiam Darcy’ego, nowe pokolenie to całkiem co innego niż stare w pozytywnym sensie. ONI SĄ TACY UROCZY JEZUS myślałam że Darcy będzie bardziej dark ale jednak okazał się totalnym słodziakiem podobnie jak Cain, i czekam również na jego historię bo czuję że on jest trochę takim słoneczkiem jak Warren… Nie mogę oczywiście pominąć Raelynn, jest cudowna uwielbiam jej vibe i z pewnością bym się z nią polubiła, fajnie, że Wera postawiła na powolne rozwijanie się ich relacji a nie taki bieg, wydaje mi się, że bardziej ich narazie połączyła ta sprawa z Cedrickiem i bractwem niż uczucia, ale na to będą mieli jeszcze czas MAM NADZIEJĘ. Jeśli chodzi o wątek kryminalny że tak powiem, bardzo się wkręciłam jestem ciekawa jak to się skończy, kto za tym stoi i czy to będzie miało jakieś powiązanie ze starymi Scottami….??? A apropos starych to UWIELBIAM każdy moment w którym się pojawiali, łezka w oku się kręci bo to od nich się wszystko zaczęło i mam do nich ogromny sentyment i sympatię (mimo wszystko), cudownie zobaczyć ich w roli rodziców i brakowało mi więcej stron z nimi jednak rozumiem że to nie o nich jest książka… I na koniec mój UKOCHANY RIAZ SCOTT jaaaaaa tak się cieszyłam gdy zaczynałam czytać, że w końcu będę mogła coś o nim przeczytać, bardzo boli mnie, że Wera nie planuje pisać o nim książki… Jednak gdyby zmieniła zdanie nie wytrzymałabym z radości… Szkoda, że pojawił się ledwo pare razy, mimo to każdy fragment o nim został przeze mnie zaznaczony i wielokrotnie czytany… Czekam na kolejną część PAAAA milion/5⭐️
Czy wyjście do biblioteki może odmienić nasze życie? Jak widać na przykładzie Raelynn może i to o 180°. Dziewczyna jest studentka prawa i mam poukładane życie. Stara się nie wychylać za bardzo i skupić na nauce, ale i tak każdy zna jej nazwisko, gdyż jest córką legendy uczelni. I wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia, niechcący zrzuca książki na głowe nieznajomego chłopaka, którym okazuje się mroczny Darcy Scott. Chłopak jest owiany tajemnicami tak samo jak jego rodzina. I chodź na początku Raelynn stara się trzymać od niego i jego kuzyna Caina z daleka, jak to radzi jej przyjaciółak i zarazem kuzynka Darcy'ego, Colett, to jednak z czasem jej życie zaczyna się kręcić wokół nich. Doprowadza do tego jej ciekawośc i chęć rozwiązania zagadni zaginięcia studenta, w której podejżanym był właśnie Darcy. I choć na początku wydaje sie, że tylko chłopka ma tajemnice, okazuje się, że chyba dziewczyna też sporo ukrywa. A do tego łaczy ich jeszcze tajemniczy stalker, który na nową pojawia się w życiu chłopaka.... Ciemność i mrok, przejawia się w tej książce na każdym kroku. Cały czas trzyma nas napięcie i zastanawiamy się kim jest tajemniczy człowiek w masce, który miesza w życiu bohaterów. Czy to może przeszłość rodziców Darcy'ego postanowiła się odezwać? I czego on chce od Raelynn i Caina? A zakończenie.....oj Werka tak się nie robi. Ja już chce wiedzieć co będzie dalej....
Silent Darkness to nowa seria Weroniki ploty z którą polubiłam się o wiele bardziej i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Co prawda cały czas mam sentyment to starego pokolenia ale to nowe bardziej skradło moje serce. Książka jest lepiej napisana a historia bardziej ciekawa i zachęcają do dalszego czytania. Jest mniej spicy scen niż w jej innych książkach co mnie jest na plus. Historia jest dość mroczna i zagadkowa. Uwielbiam Caina za to, że zawsze potrafił mnie rozbawić i wprowadzał taką luźną atmosferę do historii. Darcy natomiast to jego przeciwieństwo. On w opowieści emitował spokojem i racjonalnym myśleniem. Polubiłam go najbardziej z całego młodszego pokolenia, ale nadal nie mogę zrozumiem dlaczego tak źle traktował ojca. Po części na to zasłużył ale jak Autora zdołała mu to wybaczyć do dlaczego on nie potrafi? Mam nadzieję że w dalszych częściach ten wątek również będzie poruszany bo jestem ciekawa jak się potoczy ich relacja.
ja nawet nie wiem co powiedzieć. nie byłam w stanie się oderwać. gdybym nie została do tego zmuszona, skończyłabym tą książkę zaledwie w parę godzin. zdecydowanie jest to moja druga ulubiona pozycja od weroniki 🤎
historia Darcy’ego i Raelynn była pełna tajemnic, mroku i piękna. każdy element został świetnie dopracowany, a dreszcz nie raz przechodził przez moje ciało. poruszone tam wątki ogromnie mnie wciągnęły. w dodatku to zakończenie! nie mogę się po prostu doczekać kontynuacji i tego co przyniesie.
no i oczywiście postać, która skradła mi wielkie zainteresowanie. syn mojego ulubieńca Zane’a. Cain Scott rozbroił mnie na milion kawałków. ten chłopak zawrócił mi w głowię i tak bardzo, jak nie potrafię się doczekać kolejnej części SD, to jego historii wyczekuję jeszcze bardziej. zakochałam się w nim.
to byla naprawde fajna ksiazka idealna na jesien zaluje ze nie przeczytalam jej wlasnie wtedy bo klimat byl do tego stworzony miala w sobie cos taka nutke tajemnicy delikatnej grozy ale tez emocjonalnych momentow ktore mnie wciagnely styl autorki jest lekki wiec czyta sie szybko bez znuzenia a fabula trzymala mnie w zaciekawieniu
relacje miedzy bohaterami bylo napiecie bylo to cos nie wszystko bylo przewidywalne co doceniam oczywiscie nie obylo sie bez kilku momentow ktore moglyby byc lepiej rozwiniete albo mniej naiwne ale to nie psulo calosci
to ksiazka, ktora nie zaliczy sie do moich ukubionych ale najwazniejsze to to, ze w miare dobrze sie bawilam czytajac ja.
Książkę przeczytałam w cztery dni. OKŁADKA,WKLEJKA,OZDOBIONE ROZDZIALY HEAR ME OUT🛐🛐. Myślałam że szybciej ją przeczytam ale nie mogłam się wciągnąć i wyobrazić sobie różnych scen. Ale później tak się wciągnęłam i czytanie szło mi jak masełko. Mega szybko. Chyba polubię bardziej tą serię niż serię Hellish ale to jeszcze nie wiadomo bo to pierwszy tom serii Heritage of Darkness. Weronika idealnie jak to zawsze wplotła z sobą romans i tajemniczość. BOŻE JAK JA UWIELBIAM DARCY'EGO I CAIN'A🛐🛐🛐. Gdy czytałam ostanie dwa rozdziały to tak mi waliło serce że normalnie jak dzwon kościelny. Czułam ten strach i adrenalinę. I W OGÓLE TO CO SIĘ WYDARZYŁO W ZAKONCZENIU!!! WHAT THE F*CK?! Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu. Polecam🦅⚖️. 4/5⭐. Xoxo gossip girl.
5/5 ⭐️ Nawet nie wiem co powiedzieć po przeczytaniu ostatniej strony tej książki. To że mnie zamurowało to zdecydowanie mało powiedziane. Myślę że długo będę się po niej zbierać oraz analizować końcówkę.
W tej książce nie ma „nudnego rozdziału” każdy sprawiał że sięgałam po kolejny i kolejny. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak szybko skończyłam jakąkolwiek książkę. Przez strony płynęło mi się błyskawicznie a czas czytając ją leciał jak torpeda.
Uważam że powieść stała się ciekawsza poprzez wątek ze stalkerem. Wątek enemies to lovers i w dodatku nutka adrenaliny? Uwielbiam to co sprawiło że niczego mi nie brakowało. Nie było zbędnych rozdziałów które wypychałyby na siłę książkę. W każdym rozdziale pojawiali się główni bohaterowie. Nic dodać nic ująć. Ja osobiście nie przepadam za książkami gdzie w połowie nie ma wzmianki o postaciach a na końcu nagle niespodziewanie stają się lovers. Ta powieść to jej przeciwieństwo.
Była to pierwsza moja przeczytana książka od Weroniki Ploty i jestem pewna że nie ostatnia 🤎. Pomimo nie znania wcześniej uniwersum rodziców Darcy’ego nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Na bieżąco wszystkiego się dowiedziałam.
Zdecydowanie polecam książkę dla osób które pragną adrenaliny i mocnego wątku enemies to lovers. Szczera polecajka odemnie.
Ps: W końcu znalazłam książkę w której główna bohaterka posiada zajebisty styl ubioru oraz nie jest pick me girl. Jednym słowem powiem: CZYTAJCIE TO!! ⋆˙⟡