Zamierzałam przeczytać Grabińskiego odkąd napotkałam artykuł o jego twórczości napisany przez China Miéville (choć, jak zawsze, jestem sceptyczna w stosunku do jego tłumaczenia). Grabiński okazał się niesamowity; zmienił mój punkt widzenia i stosunek do świata na czas lektury (wprawdzie nie na lepsze, miałam wrażenie ze oszaleje…). Najbardziej upodobałam sobie jego skłonność do zmieniania języka w zależności od położenia i umiejscowienia w historii danego opowiadania. Jedyny minus – potrzebuje teraz czegoś naprawdę lekkiego.