Są gangsterzy, policjanci, handlarze żywym towarem, prostytutki i alfonsi, Żydzi, Polacy, Ukraińcy, komuniści, syjoniści - klimat prowincjonalnego Lublina, dla którego Warszawa oznacza inspekcję lub inne dodatkowe problemy. I wszyscy dookoła jarają bez przerwy papierosy. Komisarz Maciejewski oprócz zwykłych problemów zawodowych (patrz: nowy inspektor zsyła go na stanowisko kierownika komisariatu, przez co Maciejewski musi zrezygnować z uprawiania boksu i wbić się w sztywny mundur; nie wszyscy nowi podwładni grzeszą inteligencją). Rangi policjantów trochę mieszają, ale co tam.