Książka, którą zacząłem czytać niemal 6 lat temu! Objętość tego nie tłumaczy (czytało się "grubsze" książki, w czasie nieporównywalnie krótszym!) tłumaczy to specyfika tej publikacji... To jedyne takie i wyjątkowe pod każdym względem kalendarium...
Będąc po około 1/3 lektury, w maju 2016 roku napisałem:
<<"Zdarzyło się". Jak dla mnie pozycja ta powinna być rekomendowana w szkołach, jako lektura uzupełniająca. Jest to zbiór reportaży Pana Kalickiego, część z których była wcześniej publikowana w "Gazecie Wyborczej" (choć jest tu sporo nowego materiału), w których autor opisuje w niezwykle barwny i, przy tym, rzeczowy sposób różne wydarzenia z historii, popkultury, czy nauki. Sposób "narracji" jest tak sugestywny, że dosłownie ma się wrażenie, iż autor był naocznym świadkiem opisywanych wydarzeń, i nie ma tu znaczenia czy opowiada o nagraniu pierwszej płyty Beatlesów, katastrofie promu "Challenger", czy zaręczynach królowej Jadwigi z Jagiełłą.
Reportaże nie są długie a ich zwarta forma ma tą zaletę, że książka - mimo obszerności - nadaje się doskonale do czytania w krótkich, kilkunastominutowych przerwach ciągu dnia. Autor ponadto doskonale potrafi podbudowywać napięcie, kiedy opisywane wydarzenie tego wymaga a plastyczne opisy zdarzeń tak różnych pod względem skali, jak pożar cyrku w Berdyczowie, czy atak aliantów na suchy dok w St. Nazaire, mocno działają na wyobraźnię. Zdecydowanie polecam!>>
Zdanie podtrzymuję! Kalicki każde, z wybranych przez siebie wydarzeń odtwarza (to chyba najlepsze określenie), podbudowując zręcznie dramaturgię, stopniując napięcie, bawiąc się formami literackimi, dodając ornamenty, które sprawiają, że opisywane wydarzenia i postaci stają, jako żywe, przed oczami czytelnika. Każdy "wpis", każde "sprawozdanie", to mała etiuda, która wyzwala falę emocji i wzruszeń.
To dobra lektura na początek roku - można przecież czytać po jednym rozdziale, przypisanym danemu dniu w roku. Można też czytać przez 6 lat, czemu, nie... Albo wracać do danego dnia, by sprawdzić, co też pamiętnego - z różnych przyczyn, natenczas się wydarzyło. Gorąco, gorąco polecam!
P.S. Książka, niestety, obecnie niedostępna w pierwszym obiegu. Pozostaje Allegro i antykwariaty. Jakkolwiek, jeśli tego do tej pory nie wynieśliście z mojej opinii, warta (prawie) każdej ceny i czasu spędzonego na poszukiwania!