Wiele dróg prowadzi ku szczęściu. Jak odnaleźć własną?
Czy istnieje przepis na szczęście? „Często jestem o to pytana. Nie wiem jak inni, ale ja po prostu lubię życie i nauczyłam się akceptować rzeczy, na które nie mam wpływu” - mówi dr Ewa Woydyłło.
W książce Szczęścia można sięnauczyć dr Ewa Woydyłło i dziennikarka Agnieszka Radomska poruszają tematy, z których utkana jest nasza codzienność. Mówią o miłości i przyjaźni, radości i troskach, pracy i odpoczynku. Zastanawiają się, kiedy warto dawać z siebie wszystko, a kiedy lepiej odpuścić, jak budować relacje z innymi, by były trwałą wartością, a także jak zatroszczyć się o własny dobrostan.
Być może właśnie te rozmowy staną się dla ciebie inspiracją, zachętą do najciekawszej z możliwych podróży - w głąb siebie. I ku szczęściu.
Bardzo przyjemna, porusza tematy nam wszystkim znane i są to dobre tematy dla osób które chcą zacząć swoją drogę selfcare i własnego uzdrowienia ale uważam że to dobra książka dla każdego bo warto sobie przypomnieć wartości o których już się wie został mi jeden rozdział ale musiałam oddać do biblioteki więc na pewno przeczytam ją jeszcze raz
4⭐️ Lubię książki Pani Ewy i format w jakim są napisane. Napisane są w formie wywiadu, przez co czytelnik ma poczucie rozmowy z Panią Ewą i jest w stanie lepiej wczuć się w nasuwane rady. Książka krótka ale treściwa, dobra na odstresowanie. Fajnie jest spojrzeć z innej perspektywy na problemy, które nas otaczają. Ps bardzo lubię lektorkę, Panią Kumorek.
Inspirująca książka, ale nie będzie odkrywcza dla kogoś, kto już ma wiedzę w tego typu tematach. Raczej poleciłabym ją osobom, które są na samym początku swojej drogi w samouzdrawianiu. Niemniej bardzo przyjemnie mi się jej słuchało; jak motywacyjnego podcastu.
Solidna dawka złotych i jednocześnie prostych myśli, bardzo lubię ten format (napisane w formie wywiadu) i lekkość z jaką się czyta te książki. Poruszany jest cały wachlarz tematów, jedne mi bliższe, inne dalsze, ale w każdym rozdziale można znaleźć coś wartościowego :) polecam
Sama książka przyjemna, niektóre kwestie były inspirujące, ale koniec końców było to dosyć chaotyczne ze względu na formę. Mało badań, dużo subiektywnych opinii. Taka pogadanka dwóch koleżanek.
Wspaniała pozycja, która zmusza do wielu refleksji na temat życia codziennego, zachowań, nawyków i relacji z innymi. „Ciesz się z tego, co masz, nie zamartwiaj się tym, czego ci brak”.
To nie kolejny poradnik z gotowymi receptami na szczęście. To subtelny, refleksyjny przewodnik po emocjach, relacjach i codziennych wyborach, który z czułością i uważnością prowadzi do głębszego poznania siebie.
Autorka nie moralizuje i nie ocenia a raczej z kolejnymi stronami tworzy przestrzeń do namysłu i wewnętrznego dialogu czy analizy.
Przeczytasz tu o:
- Tym, że szczęścia można się nauczyć – to postawa, nie przypadek. - Akceptacji rzeczywistości i emocji. - Relacjach, budowaniu zdrowych więzi - Wewnętrznej sile i sprawczości. - Optymizmie jako świadomym wyborze. - Życiu tu i teraz - Wdzięczności jako fundamencie lepszego samopoczucia.
To książka pełna ciepła, odwagi i empatii. Nie ucieka od trudnych tematów, ale podchodzi do nich z wyrozumiałością. Omawia zachowania i reakcje w sposób zobiektywizowany, pokazując różne perspektywy i możliwe sposoby radzenia sobie z wyzwaniami.
Nie ma tu gotowych uniwersalnych rozwiązań, ale są narzędzia i inspiracje, by samodzielnie – w zgodzie ze sobą – odnaleźć te, które będą dla czytelnika najskuteczniejsze. Nie mówi „zrób to”, ale raczej „zobacz, co może być dla ciebie dobre i zadziałac”.
Polecam ją szczególnie osobom, które interesują się psychologią w przystępnej, popularnonaukowej formie, szukają zbalansowanego podejścia do rozwoju osobistego, chcą lepiej zrozumieć siebie i innych.
Nie tylko wzbogaca wiedzę z zakresu psychologii, ale też koi, inspiruje, spędziłam z nią bardzo dobry czas.
To pierwsza ale na pewno nie ostatnia książka od autorki, którą poznałam 😍
Dostałam tę książkę w prezencie i zawsze będzie mi przypominać wspaniały weekend we czworo w San Mamete. Znalazłam w niej wiele cennych spostrzeżeń i myśli, które ze mną rezonują. Jak widać na zdjęciu zaznaczyłam fragmenty, do których chciałabym powrócić, a są wśród nich: ⭐️ fragment o przebaczeniu, które przynosi spokój, o tym, że nie jest najważniejsze to, by przynieść ulgę temu, kto nas skrzywdził czy rozczarował, bo wybacza się dla siebie. ⭐️ fragment o wdzięczności, która jest fundamentalna dla poczucia szczęścia, to jedyne uczucie, którego nie da się połączyć z żadną przykrą emocją ⭐️ fragment o optymizmie, który jest stosunkiem do świata zakładającym przetrwanie ⭐️ fragment o odpuszczaniu, bo poczucie swobody jest bezcenne, a odpuszczanie mało istotnych detali jest zdrowym, mądrym sposobem na szukanie relaksu, odprężenia, uspokojenia ⭐️ fragment o przyjaźni, która jest o serdecznych relacjach i niekoniecznie o zażyłości od przedszkola ⭐️ fragment o Oknie Johari, w którym dzielimy kwadrat na cztery części, co przedstawia percepcję rzeczywistości, poziom samoświadomości oraz postrzeganie przez innych ⭐️ fragment o tym, żeby zastąpić „powinnam” przez „dobrze by było” A najbardziej podoba mi się podejście Ewy Wojdyłło, jej spokój, szacunek do tego, że każdy postrzega świat inaczej i mądrość, która przychodzi z wiekiem. Serdecznie Wam polecam! Uczmy się szczęścia! To jest możliwe!
Czy "Szczęścia można się nauczyć"? Według uznanej psychoterapeutki Ewy Woydyłło - tak, bo zależy ono od nas samych.
Mądra, życiowa i niezwykle pouczająca rozmowa dwóch doświadczonych kobiet, wspomnianej wyżej Ewy Wojdyłło z dziennikarką Agnieszką Radomską. Dziewczyny poruszają wiele ważnych, jeśli nie najważniejszych tematów, na które składa się nasza codzienność, tj. miłość, przyjaźń, troska, radość, praca i odpoczynek. A jak mawiała moja babcia "Mądrego i przyjemnie posłuchać".
Coraz częściej sięgam po tego typu literaturę, uważam ją bowiem za wyjątkowo wartościową i uświadamiającą. Podczas lektury czułam się jak na miłych pogaduszkach przy kawie z przyjaciółkami, które mają strasznie dużo do powiedzenia. Rozmowy te stały się dla mnie inspiracją i utwierdziły mnie w przekonaniu, że podążam właściwą ścieżką. W głąb siebie i ku własnemu szczęściu. Dla mnie to umiejętność cieszenia się z tych najmniejszych dobrych rzeczy, na które składa się moja codzienność. Czerpię z nich radość, zachwycam się, doceniam i jestem wdzięczna za to, co mam.
*** "Ktoś, kto żył pięknie, będzie w sobie nosił piękne wspomnienia". "Bardzo ważne jest, by skupiać się nie na tym, czego się nie ma, lecz na tym, co się ma". "Szczęście oznacza bycie w zgodzie ze sobą, a nie w zgodzie z kimkolwiek innym".
Pani Ewa nigdy mnie nie zawodzi, szanuję ją najbardziej na świecie. W każdej sferze jest błyskotliwa, niczym bogini, która rozświetla mój umysł, wraz z kolejną książką tłumaczy mi życie, jakby było najprostszą rzeczą do pojęcia. Tutaj o szczęściu, o tym jak z najprostszych czynności należy czerpać przyjemność. Fragmenty, które spodobały mi się najbardziej i tym samym były podsumowaniem książki to: „ Pracuj ciężko w czasie przeznaczonym na pracę, baw się intensywnie, gdy przychodzi czas na zabawę, ciesz się słuchaniem starych historii opowiadanych przez babcię, póki wciąż jeszcze żyje, nawiązuj głęboki kontakt ze swoimi znajomymi, patrz na dzieci oczami pełnymi cudów jakimi one same patrzą na świat, śmiej się z dowcipów i życiowych absurdów, oddawaj się swoim pasjom i pragnieniom” a także „Ciesz się z tego co masz, nie zamartwiaj się tym czego ci brak, jeśli potrafisz czuć wdzięczność, masz w sobie ciekawość wobec świata i życzliwych ludzi wokół siebie, a przy tym bardzo dobrze siebie znasz niczego więcej nie potrzebujesz, wystarczy siebie słuchać”. .☘︎ ݁˖
To w gruncie rzeczy trudne pytanie- czy szczęścia można się nauczyć? Rozmowa Ewy Woydyłło z Agnieszką Radomską nie daje nam prostych odpowiedzi. Ale też nie przygnębia. I choć nie zawsze rady są proste, to zawsze są nam podane z optymizmem i jasnym spojrzeniem na świat. Nie doświadczycie tutaj tego charakterystycznego coachowego tonu fałszywego moralizatora. Jest to ciepła i uważana rozmowa, która wskazuje (przede wszystkim) na to, że trzeba próbować i sprawdzać co tak naprawdę nam pasuje. Panią Woydyłło odbieram jako osobę bardzo empatyczną i otwartą na drugiego człowieka. Stawiam w jednym rzędzie obok Pana bogdana de Barbaro - oboje potrafią mówić o trudnych sprawach subtelnie, delikatnie, ale tez bez zbytniego pobłażania. Książka pozostawiła mnie ze spokojem i poczuciem ulgi. I nadzieję, że i ja mogę się tego szczęścia nauczyć. E.A.W. PS raczej dla fanów psychologii w wersji popularno-naukowej. Wydaje mi się, że „starzy wyjadacze” w tematach psychologicznych nie znajdą tutaj nic nowego/odkrywczego. Ale na pewno się zrelaksują :) i tego Wam życzę - odrobiny relaksu.
Kocham podejście Pani Ewy do życia - nie daje ona gotowej recepty na szczęście i uważam to za największy plus tej książki. Nie jest to kolejny nudny poradnik, treść przyswaja się jak rozmowę z przyjaciółką, która nie ocenia, lecz daje trafne spostrzeżenia. Zwraca uwagę na to, co w życiu uwiera i w jaki sposób można to poprawić. Autorka porusza tematy doskonale wszystkim znajome - relacje, granice, czy też oczekiwania, zarówno względem siebie, jak i innych. Mimo iż to oczywiste kwestie na codzień rzadko się nad nimi. Ta książka dała mi na to przestrzeń.
dla kogoś kto dopiero raczkuje w tematach samouzdrowienia i poznawania siebie może być bardzo znacząca i otwierająca oczy. dla mnie jako osoby, która już dosyć długo pracuje nad sobą była poprostu przyjemna, miło sobie przypomnieć o niektórych wątkach o których się zapomina, mimo to wyciągnęłam z niej i tak nowe lekcje, dobre przekonania i nowe myśli, które mogę wyprowadzić do własnej codzienności.
⭐️⭐️⭐️⭐️ Nauka szczęścia to rzecz trudna, ale do zrobienia. W tym „wywiadzie” można dowiedzieć się , dlaczego ludzie są nieszczęśliwi z wyboru i nauczyć się jak wyjść z ich kręgu. Zaczęłam słuchać bez oczekiwań, bez poznania opisu. I to było naprawdę dobre, tyle mądrych, wcale nie takich oczywistych „lekcji”, dużo empatii, miłości, doświadczenia życiowego i życia!
Niezwykle przyjemna pozycja jak na książkę z kategorii samopomocowych, szczególnie w formie audiobooka. Przypomina że w wielu przypadkach sami wybieramy bycie nieszczęśliwymi, a my jako Polacy z kraju gdzie narzekanie jest uznawane za small talk wybieramy tak niezwykle często. Otulający terapeutyczny kocyk, który namawia by spojrzeć na samego siebie z troską.
Chciałam zobaczyć co ta kobieta ma ciekawego do powiedzenia i jednak trochę ciekawych i nowych dla mnie rzeczy miała. Zdecydowanie wolę ją w formie książki niż podcastu na youtubie gdzie wydaje mi się egocentryczna i wszechwiedząca. Tutaj w książce wybrzmiewa więcej empatii i zrozumienia niż na YouTubie. Ciekawa i warta przeczytania
Milutka, sprawnie się słucha. Nie mam pewności ile ze mną zostanie, ale to taka powtórkowa książka, jeżeli interesujesz się psychologią to czytałeś takich wiele, ale zostawi ona spokój na twoim styranym serduszku.
Zaczęło się wieloma oczywistymi stwierdzeniami (oczywistymi dla mnie). Dodatkowo zajęło mi prawie 100 stron, żeby przyzwyczaić się do formy rozmowy /języka. Odłożyłam książkę na kilka dni i wróciłam do drugiej części. I poszło lepiej, przyjemniej. Z kilkoma zapisanymi cytatami.
4.5 ⭐️ Krótki i prosty (z resztą tak jak chciały autorki) przewodnik o tym, jak odnaleźć szczęście w najmniejszych, codziennych momentach. Fajna książka, która pozwala na chwilę zwolnić i rozejrzeć się, uświadomić sobie, ile jest rzeczy wokół nas, które potrafią ucieszyć.
Very lightweight yet touching different aspects of simply being happy :) The main highlight is that the book is written in the form of an interview, which adds extra value by exploring the key concepts from multiple perspectives.
Jedna z lepszych książek o byciu szczęśliwym. Napisana tak prosto a jednak tak mądrze. Wszystkie porady tak naprawdę znamy ale wypowiedziane przez kogoś innego bardziej trafiają do głowy. Godna polecenia. Warto mieć ja ma półce.
Przyjemna lektura, można z niej wynieść kilka wartościowych przemyśleń. Jest też sporo „oczywistości” jednakże warto jest czasami dostać takie przypomnienie ✨