[7/10] – (2026) – już dawno zgubiłem rachubę, z ilu warstw składa się dowcip, jakim jest cała ta książka. jedyne, co lekturę może uprzykrzać, to horrendalna ilość niemczyzny w dialogach oraz natarczywie wplatany w opowieść kontekst realiów społeczno-politycznych c.k. Galicji, który bez przypisów dla dzisiejszego czytelnika jest absolutnie niezrozumiały. niemniej, po zaznajomieniu się z posłowiem, te pozytywistyczne Wilkowyje odnalazły dla siebie jakąś niszę w mym sercu!