Anna od lat pracuje jako pielęgniarka, ale czuje, że nadszedł czas na zmianę. Kiedy wreszcie decyduje się odejść ze szpitala, trafia na nietypową ofertę pracy – opiekę nad ciężko chorym starszym panem. Jego syn Daniel jest gotów zapłacić każdą cenę za najlepszą pomoc. Praca wydaje się idealna. Ustronny, elegancki dom, dobre warunki i jeden pacjent. Jednak już po kilku dniach coś zaczyna Annę niepokoić. Jej rzeczy zmieniają miejsce, a ona sama czuje się coraz bardziej osłabiona, jakby ktoś powoli odbierał jej siły. Początkowo zrzuca wszystko na stres i nowe otoczenie, ale nie może oprzeć się wrażeniu, że w tym domu dzieje się coś dziwnego. Gdy budzi się w karetce skuta kajdankami, nie ma już wątpliwości.
Nie liczyłam na nic innego, tylko na zachwyt. I oczywiście po raz kolejny Agnieszka Peszek pokazała, że umie zrobić nie tylko pięknie barwione brzegi, ale także stworzyć super treść w książce.
Tym razem autorka pobawiła się manipulacją. Wydaje mi się, że w życiu człowieka choć raz pojawiła się taka osoba, która potrafiła skutecznie manipulować uczuciami lub wpływać na postrzegany przez nas obraz.
Jest to dość niebezpieczna zagrywka, a zerwanie znajomości opartych na manipulacji, bardzo trudne. Więc zdecydowanie motyw przewodni „Krwi na rękach” zachęcił mnie, do sięgnięcia po tę książkę.
Tak więc przejdźmy do kreacji bohaterów i akcji. Oczywiście jak zawsze, nie brakuje kilku plot twistów, które wprowadzają dodatkowe emocje i sprawiają, że każda kolejna strona, czytana jest z jeszcze większym zainteresowaniem ❤️
Igor jest tutaj idealnym przykładem człowieka, który zaślepiony zemstą nie cofnie się przez niczym. Nie ogląda się na nic, tylko ślepo wierzy w swoją własną sprawiedliwość. Jego plan działania, który dokładnie obmyślił, ma na celu zrujnowanie życia osobom, które tak naprawdę nigdy nie miały nic wspólnego z Igorem. Przynajmniej nie bezpośrednio.
Ania i Daniel, dwójka osób, które zostają wciągnięte w manipulacje Igora. Dwójka osób, które przez niego staje na swojej drodze. Gdy tylko tak się staje, w życiu Anny i Daniela pojawia się coraz więcej stresu. Małe rzeczy wprowadzają w rozdrażnienie. Problemy, które kiedyś wydawały się błahe, rosną do rangi niemożliwych do zniesienia… Wszystko zaczyna wyglądać nie tak, jak powinno. Pojawia się irracjonalny strach i brak zaufania do Daniela. Mężczyzna coś ewidentnie ukrywa, a jego zachowanie wskazuje na to, że przypuszczenia kobiety mogą być słuszne… Wydarzenia zaczynają się kumplować, aż w końcu Anna budzi się w szpitalu, przykuta do łóżka kajdankami… Nic nie pamięta, nie wie w jaki sposób się tam znalazła, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zostaje podejrzana o morderstwo…
O co w tym wszystkim chodzi? Czemu ktoś chce wrobić kobietę w zabójstwo? Kim tak naprawdę jest osoba, którą Anna uważa za swojego najlepszego przyjaciela?
„Ktoś kłamie. Ktoś manipuluje. Ktoś ma krew na rękach.”
„Krew na rękach” to książka pełna tajemnic z przeszłości, mrocznych sekretów, zemsty i manipulacji. Dostarczy on wiele emocji i sprawi, że wciągnie od pierwszej strony ❤️
Z całego serca polecam i czekam na kolejne powieści ❤️
Manipulacja to złoty środek do zapanowania nad czyimś życiem. Problemy zaczynają się pojawiać w momencie, gdy sam manipulator doświadcza jej skuteczności na własnej skórze…
Agnieszka Peszek w swojej najnowszej pozycji „Krew na rękach” opowiada historię trzech przebywających w swoim otoczeniu osób. Anna – pragnąca zmiany pielęgniarka dostaje świetną pod względem zarobkowym propozycję opieki nad starszym człowiekiem. Daniel – syn podopiecznego i jednocześnie pracodawca Anny, to nienawidzący ojca przedsiębiorca, który jedynie czego pragnie, to z jednej strony pozbyć się rodziciela, a z drugiej móc odwdzięczyć się mu za wszelkie krzywdy, które doznał przez niego w swoim nastoletnim życiu. Igor – przyjaciel Anny i pracownik Daniela, postać dzięki której losy tych dwojga przecinają się i dążą do celu, który wyznaczony został odgórnie przez kogoś innego… Anna budzi się pewnego dnia w ambulansie, przykuta kajdankami, z ogromnym bólem brzucha. Ktoś ma krew na rękach, tylko kto?
Bardzo ciężko jest na tyle zaangażować czytelnika, aby poczuł silną więź z bohaterami książki, którą czyta. Myślę, że autorce „Krew na rękach” ta sztuka się udała. Pomimo przydługiego wstępu – miałam wrażenie, że historia rozwija się dość wolno – nie mogę odebrać temu zabiegowi plusów w postaci budowania relacji. Przedstawienie różnych sytuacji z perspektywy każdej z głównych postaci podsyca emocje i konsternację.
Agnieszka Peszek porusza wiele poważnych problemów jakimi są odrzucenie przez najbliższych, chęć bycia kochanym, przemoc, czy też chęć zemsty. Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak krzywda wyrządzona w dzieciństwie może kiełkować w człowieku. Nieprzepracowana trauma z dnia na dzień coraz bardziej odciska piętno i powoduje, że ofiara z chęci zemsty może stać się katem. Właśnie historię nasączoną takimi wydarzeniami i emocjami znajdujemy w tej książce. Thriller psychologiczny stworzony przez Agnieszkę Peszek to z góry przemyślana i dobrze dopracowana historia, otwierająca oczy i przestrzegająca, aby nikomu nie ufać w 100% i zawsze stosować zasadę ograniczonego zaufania.
Podsumowując, „Krew na rękach” to książka dla kogoś, kto lubi zwroty akcji, zaskoczenie w książkach i elementy grozy. Fani psychologii i zakamarków ludzkiego umysłu znajdą tutaj również wiele elementów związanych z problemami psychicznymi i zaburzeniami wywołanymi traumatycznymi przeżyciami.
Jej książki są pełne napięcia i niepokoju, zwrotów akcji, tajemnic i zagadek. Czyli coś, co wprost uwielbiam! Do tego wydanie… Czy Wy widzicie te barwione brzegi?😍
„Krew na rękach” obecnie jest moim numerem jeden, jeśli chodzi o twórczość autorki. Nie mogę się doczekać czym nas jeszcze w tym roku zaskoczy!
Od pierwszych stron Agnieszka buduje atmosferę niepokoju. Z pozoru zwyczajne wydarzenia szybko odsłaniają drugie dno, a każda kolejna scena tylko potęguje napięcie. Narracja prowadzona jest z perspektywy trzech bohaterów – co pozwala nie tylko poznać różne punkty widzenia, ale i wprowadza dodatkowy element zagadki: komu tak naprawdę można ufać?
Nawet jeśli akcja chwilami zwalnia, robi to po to, by czytelnik mógł zebrać myśli – tylko po to, by za moment zostać uderzonym kolejnym dramatycznym zwrotem.
To idealna lektura dla osób, które lubią dreszczyk emocji, skomplikowane intrygi i historie, które trzymają w napięciu do ostatniej strony. Ja jestem na tak! I Wam również polecam ten tytuł z całego serducha 🫶🏼
** Anna lata przepracowała jako pielęgniarka w szpitalu i czuje, że nadszedł czas na zmiany. Całkiem niespodziewanie trafia na ofertę pracy, która dotyczy opieki nad ciężko chorym starszym mężczyzną. Praca wydaje się dla niej idealna. Imponująca rezydencja, niespotykanie wysoka pensja i mężczyzna, który nie wydaje się dla kobiety problematycznym pacjentem. Jednak już po kilku dniach do głowy kobiety wkrada się niepokój. Zaczynają dziać się dziwne rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Osłabienie które czuje z każdym dniem, zrzuca na stres i zmianę otoczenia. Nigdy nawet by nie przypuszczała, jaki los szykuje na nią okrutny plan.
Bardzo niemoja książka niestety i to już od pierwszych stron. Miałam podczas czytania wrażenie, że plot twisty są zupełnie na siłę, tak żeby historia mogła być łatwiej zapamiętana. W tej książce według mnie jest naprawdę masa niepotrzebnych opisów, które mogłyby być zmienione na lepsze wykreowanie postaci, bo jak zwykle lubię głównych bohaterów i się z nimi zżywam, tak tutaj nie lubiłam ani Anny, ani Daniela, ani Waldemara, o Igorze i Jurku już nawet nie wspominam. W zasadzie niewiele bylo o nich wiadomo, a jak już coś to nieistotne fakty typu jaką herbatę piją. Anna przez 3/4 książki jest kreowana na głupiutką dziewczynę, która każdym zwrotem akcji (nawet tym najmniejszym) jest niesamowicie zaskoczona, a nagle okazuje się, że to wszystko z Danielem było przemyślane. Bardzo to dla mnie niewiarygodne. Szkoda, bo pomysł na książkę i opis bardzo intrygujący, niestety samo wykonanie mi nie siadło.
No cóż — po raz kolejny był pomysł, ale z wykonaniem niestety nie wyszło. Moim zdaniem kompletnie to nie zagrało. Nie sztuką jest stworzyć zawiłą, skomplikowaną fabułę. Prawdziwą sztuką jest umiejętnie połączyć wszystkie wątki i doprowadzić je do spójnego, satysfakcjonującego zakończenia. Tymczasem tutaj wiele elementów jest tak naciąganych, że aż trudno to przełknąć, nie mówiąc już o zaakceptowaniu. Mam problem, by wskazać choć jedną postać, która nie budziła we mnie irytacji. W zasadzie mogłabym przyznać za to specjalną "nagrodę", bo nawet takie wzbudzenie niechęci może być formą sztuki — stąd jedna gwiazdka.
Fenomenalna gra psychologiczna! To, co początkowo zdaje się być oczywiste, z czasem przybiera kształt nieprzeniknionej sieci kłamstw, tajemnic i niedopowiedzeń. W złowieszczych myślach bohaterów wyraźnie dominuje nienawiść i pragnienie osobistej zemsty. Atmosfera się zagęszcza, zarażając czujnością i przywołując kolejne szokujące podejrzenia. Zaburzona traumą przeszłość znajduje ujście w przebiegłości, krzywdzie, zepsuciu i manipulacji – tu nie ma miejsca na przypadkowość, a niebezpieczeństwo czai się na każdej stronie. Agnieszka Peszek tworzy intrygę na filarze zniszczonego dzieciństwa, czyniąc ten thriller wymownym, zwodniczym, charakternym i niepokojącym.
Początek zapowiadał się naprawdę dobrze, ale już potem przewidziałam całą fabułę 🫠🫠 Główna bohaterka powtarza „moja miłość do kryminałów mówi mi…”, a prostych rzeczy nie potrafi się domyślić, co się dzieje wokół niej i kto tu jest podejrzany 🤡
Świetna historia, koniec mocno zaskakujący 🤯 Doskonale się tego słuchało w audiobooku. 🎧 Bardzo ciekawie wykreowane postacie. 🧐 Aż żal że się skończyło czytać taką książkę. 📖
Niesamowicie wciągająca książka, nie mogłem się od niej oderwać. Nie jest to szokująca lektura lecz uważam, że ma nutę nieprzewidywalności. Zdecydowanie polecam fanom kryminałów psychologicznych.
Straaaasznie dużo plottwistow i czasem się gubiłam ale kurde fabuła naprawdę jest świetna i dobrze przemyślana. brakowało mi nieco emocji w dramatycznych sytuacjach, mimo to polecam :00
Nooo niezłe zamieszanie tu zrobiła autorka…kilka różnych perspektyw z tej samej historii. Ale super spina się w całość! Bardzo dobrze słuchało mi się tej książki! Polecajka!
Czuję się jak po praniu mózgu. Co tutaj się wydarzyło? Chce się powiedzieć jak do tego doszło? Książka trzyma w napięciu do ostatnich stron, ba do ostatniego zdania.
Bardzo dobra ksiazka. Do samego konca nie mamy pewnosci kto kim manipuluje co idealnie wprowadza napiecie i sprawia, ze ciagle mamy ochote na wiecej. Naprawde swietnie sie bawilam!
jestem pozytywnie zaskoczona. zazwyczaj mam mocne love/hate z naciskiem na hate relationship z kryminało thrillerami ale ten był naprawdę ciekawy, wciągnęłam się i czułam napięcie bijące z tekstu