Książka opowiada o Amaori Renako, młodej dziewczynie, która do tej pory wiodła życie samotnicy. Wraz z rozpoczęciem nauki w liceum postanawia to zmienić. Zmienia swoją prezencję i zachowanie, tak by lepiej wpasować się w grono popularnych dziewczyn. Poznaje niezwykle atrakcyjną koleżankę o imieniu Oudoka Mai i szybko dołącza do jej grupy znajomych.
W wyniku nietuzinkowej sytuacji, Mai zakochuje się w Renako i nazajutrz, ta wyznaje jej miłość. Renako stawia opór, ponieważ widzi Mai jako swoją przyjaciółkę i nie chce się angazować w związek romantyczny. Ostatecznie stają na dość absurdalnym kompromisie, polegajacym na tym, że w jeden dzień bedą przyjaciółkami, a w inny parą. Wygrywa ten kto do końca miesiąca przekona drugą, który typ relacji jest lepszy. (To nie spojler, bo książka w zasadzie się od tej sceny zaczyna).
Dużo zarzutów wobec tej książki opiera się na tym, że Mai jest bardzo natarczywa w swoich zalotach i wielokrotnie łamie granice, które stawia jej Renako. O ile rozumiem, że ze względów czysto subiektywnych, komuś może się to nie podobać, to jako zarzut krytyczny wydaje się to zupełnie nie na miejscu.
Gdyby usunąć ten element, opowieść straciłaby wiele na wydźwięku i upodobniła zarazem do bardziej konwencjonalnych yuri, gdzie napięcie buduje się zwykle przez całość trwania opowieści z momentem kulminacyjnym pod koniec. Tego typu ramy narracyjne znacząco utrudniłyby eksploracje tematów, które ta seria usiłuje podjąć. A tak boom - mamy starcie poglądów na sam start!
Mimo że u podstaw jest to romcom, jest to dość bogata tematycznie opowieść. Granice w związkach, różnice w postrzeganiu intymności, maskowanie swoich słabości przed innymi, to jak trauma powstała w wyniku odrzucenia wpływa na przyszłe formowanie relacji, jak nasze oczekiwania wobec innych potrafią być krzywdzące - to część podejmowanych tematów, ale zdecydowanie nie jest to wyczerpującą lista!
Czytając, również miałem wrażenie, że postacie robiły rzeczy niestosowne, nie na miejscu lub po prostu głupie. Jednak uważam, że komfort odbiorcy nie powinien być głównym wyznacznikiem jakości danej opowieści. Czasem trzeba poświęcić komfort dla estetyki.
A tak w skrócie to podobało mi się bardzo, ale polecić nie mogę. Chyba że ktoś ma wysoką odporność na horny lesbijki, w takim razie polecam!!