Wyobraź sobie miasto, w którym czujesz się dobrze. Miasto, które nie wyklucza i otacza opieką. Tutaj nie musisz co rano sprawdzać poziomu zanieczyszczenia powietrza ani przebiegać przez pasy, bo zielone światło trwa zbyt krótko. Koła wózka, który prowadzisz, nie utykają w szczelinach, a gdy się zmęczysz, możesz usiąść na ławce skrytej w cieniu zieleni.
Magdalena Milert (@pieing) udowadnia, że codzienność może tak wyglądać. Jako architektka i urbanistka z wieloletnim doświadczeniem analizuje problemy polskich miast i prezentuje rozwiązania mogące uzdrowić naszą przestrzeń. W przystępny sposób przedstawia najnowsze badania, własne obserwacje oraz innowacje, które zmieniły na lepsze życie mieszkańców Barcelony, Waszyngtonu czy Sao Paulo.
Milert proponuje wizję miasta otaczającego opieką wszystkich mieszkańców – nie tylko silnych, sprawnych i głośno deklarujących swoje potrzeby, ale i tych, którym obecnie stosowane rozwiązania utrudniają, a niekiedy nawet uniemożliwiają uczestniczenie w życiu społeczności. Nasze miasta nie muszą być nieprzystępne, przegrzane i drogie – czas zastanowić się, jak stworzyć je na nowo. Tak, by każdy czuł się w nich mile widziany.
Ta książka zapewni ci całe spektrum emocji: od wściekłości wywołanej wykluczeniem po poczucie motywacji do wdrażania zmian. Wspólnie możemy stworzyć miasta, w których chce się żyć
Jak dobrze, że oprócz formy informacyjnej książka ma również sporo motywacji do działania. Autorka nie zostawia nas z przykrym wrażeniem, że jest źle i nic się nie da zrobić ale daje nam nadzieję i pokazuje kierunek.
Bardzo dobra pozycja, która dowozi dokładnie to, co obiecuje. Na tyle krótka i przyjemna do czytania, że poleciłabym absolutnie każdemu, kto w mieście kiedykolwiek mieszkał/mieszka/zamieszkanie rozważa, ale na tyle długa, że porusza dużą ilość tematów dość dogłębnie. Wiele rzeczy juz wiedziałam - z autopsji lub innych źródeł, jednak równie wielu się dowiedziałam.
Na duży plus umieszczony pod koniec poradnik/ściągawka z konkretnymi instrukcjami co robić i gdzie się odzywać, jeśli chce się podjąć inicjatywy w mieście.
Odnoszę wrażenie, że ta pozycja to przedłużenie konta w social mediach i to wcale jej nie służy. O ile taka forma sprawdza się prawdopodobnie na Instagramie, to w publikacji książkowej już nie do końca. Tematy są ledwo zarysowane, 'wiszą' w przestrzeni, bo nie są osadzone w konkretnym kontekście, czasami informacje i przemyślenia autorki (a i te się mieszają) się wykluczają. Nie za bardzo wiem, dla kogo jest przeznaczona ta książka... nie dla osób, które interesują się tematem, bo informacje w niej zawarte są często oczywiste, dla laików natomiast chaos, który w niej dominuje może zniechęcić do eksplorowania tematu. Ot taka pozycja w socjalmediowych trendach.
Obserwuję aktywność autorki w internecie od dłuższego czasu i stąd moje zainteresowanie książką i chęć wsparcia działalności. Nie zawiodłam się. W tej książce przedstawiono dobrze przygotowany, uporządkowany materiał opierający się na wielu źródłach i wiedzy autorki, nie wolny od osobistych komentarzy, które dodatkowo wzbogacają treść. Tematyka oczywiście pokrywa się z innymi publikacjami autorki, ale w książce zdecydowanie widać głęboki research, uporządkowany ciąg przyczynowo skutkowy i spójną treść. Zagadnienia są opisane w sposób czytelny, ciekawy, odwołując się do innych publikacji celem zaspokojenia szerszej ciekawości słuchacza. Bardzo ciekawa i wartościowa pozycja, mam nadzieję, że zmotywuje autorkę do dalszych publikacji.
świetna książka jako baza jak mogłyby wyglądać miasta i nie jest to jednocześnie jojczenie jak jest źle i że nic się nie da z tym zrobić. Dodatkowo ogromny plus dla autorki, dała małe protipy jak zmieniać rzeczy, jakie kroki można podjąć i przedstawiła realne problemy z jakimi się jako mieszkańcy się stykamy, niezależnie od lokalizacji.
Dobra książka dla laików, którzy chcą się zagłębić w tematyce urbanistyki. Jeśli aktywnie obserwuje się konto autorki na Instagramie (Pieing) to można pominąć ten tytuł, bowiem nie pojawia się w nim nic, o wiele bardziej odkrywczego, czego nie ma na ww. koncie. Niemniej wciąż jest to krótka, szybka i napisana przystępnym językiem książka.
3,5 niby powierzchowna i nie dowiedziałam się praktycznie nic nowego (poza przykładami realizacji z różnych miast) z drugiej strony chyba taki był zamysł
Audiobook. Bardzo warto przeczytać, myślę, że szczególnie jeśli nie ma się wiedzy w temacie, a w końcu ten temat dotyczy nas wszystkich. Zwraca uwagę na rzeczy, które wydają nam się tak oczywiste, przejrzyste, że w ogóle ich nie zauważamy albo myślimy o nich na zasadzie "no przecież tak już jest i tak już musi być". A tu autorka mówi nam, że "no nie do końca". Uwrażliwia na to, czym jest miasto, i czym jest ono dla różnych jednostek, nie tylko zdrowego dorosłego. Bardzo cenna sekcja o rożnosprawności. Wzrusz w części o przyrodzie. Ta książka zostawiła mnie z konkluzją, że ludzie są naprawdę szaleni i robią sobie pod górkę, wszystko w imię piniondza. Ale nie jest to wyłącznie gorzka pozycja, mówiąca o tym, jak jest źle. Autorka podaje mnóstwo przykładów innych, bardziej optymalnych rozwiązań. Zostawia nas też z narzędzownikiem, przy użyciu którego możemy być lepiej poinformowani o tym, co dzieje się w naszym miejscu zamieszkania i który jest dobrą bazą wypadową do aktywizacji jako mieszkańca, co by nie być jedynie pasywnym obserwatorem często negatywnych zmian.
Książka która przechodzi przez bardzo dużo tematów urbanistycznych, perspektyw mieszkańców jednak za każdym razem robiąc to jak post informacyjny na instagramie - opisanie zjawiska, dodanie jednego lub dwóch nowatorskich przykładów, pokazanie problemu. I nie ma w tym nic złego ale brakuje wejścia trochę głębiej, zastanowienia się nad mechanizmami i procesem. Przez to książka zawiera dość dużo ważnych myśli ale jednocześnie z dość bazową wiedzą dla osób które już coś o tym temacie wiedzą, a szkoda. Ocenę podbiła jednak końcówka z konkretnymi rozpiskami jak można działać dla miasta i z miastem - instrukcja procedur, podstaw prawnych, krótkie opisy działań, dzięki czemu nie jest ona tylko przebieżką przez tematy miasta ale też wezwaniem do działania - prostszego lub trudniejszego - a to jest zdecydowanie potrzebne
Solidny, przekrojowy, odpowiadający na postawione pytanie nie tylko w kontekście architektonicznym (który dzięki wykształceniu autorki jest szeroki i przystępnie wytłumaczony), ale też z wielu innych perspektyw. Żeby tworzyć miasto odpowiadające potrzebom różnych grup społecznych, trzeba do nich podejść ze zrozumieniem i otwartością, i to jest tu pięknie zrobione. Ogromną zaletą tutaj jest też konstrukcja tego reportażu, z płynnymi, logicznymi przejściami między tematami. Zostawia czytelnika nie tylko z ogromem nowej wiedzy i poszerzoną perspektywą, ale też z przykładami rozwiązań i możliwymi kierunkami działania, dokładnie rozpisanymi i wytłumaczonymi. Słuchałem jako audiobooka i czuję potrzebę mieć tę pozycję na półce, żeby móc do niej wracać.
nie chciałam dawać 2 ⭐️, bo książka zła nie jest. skierowałabym ja do osob poznających dopiero termin planowania przestrzennego, urbanistyki-rozwoju miast, czy chcących zgłębić wiedzę na temat [nie]widzialnych barier, z którymi spotykają się osoby inne niż „biali, zdrowi mężczyźni”(tak chyba zostali sklasyfikowani w książce). w mojej ocenie książka jest zwyczajna i mało odkrywcza- chyba dlatego, że przeskoczyłam ją innymi lekturami, które skupiają się na konkretnym problemie.
Z jednej strony poruszamy się w tym samym kręgu literackim (autorka nawiązuje do książek dobrze mi znanych) i dobrze znamy wspomniane problemy, z drugiej zaś jest to pierwsza publikacja, która tak trafnie opisuje problem osób nie(do)słyszących i to, dlaczego aparaty słuchowe nie są dobrym rozwiązaniem. Za to jestem autorce wdzięczna!
3.75 Dla osób zainteresowanych tematem (a ponadto śledzących instagram @pieing) zagadnienia poruszane w książce nie będą niczym nowym, ale dla kogoś kto dopiero chce się czegoś dowiedzieć to będzie świetna pozycja na start.
Książka bardzo mi się podobała, natomiast brakuje mi jednej rzeczy - wkładki ze zdjęciami albo jakiegoś odnośnika do strony internetowej, która zbierałaby zdjęcia tych wszystkich inkluzywnych miejsc, o których pisała autorka. 🙂
Jako studentka gospodarki przestrzennej jestem dumna z tej książki. Otworzyła mi oczy, zainspirowała do obserwowania i działania w przestrzeni. Tak naprawdę zostały podjęte wszystkie ważne tematy i dobrze, że dzięki tej książce można budować swoją świadomość na temat otaczającego świata. Czytajcie!
Dużo ważnych tematów i niesłyszalnych perspektyw zebranych w jedną książkę. Polecam osobom, które chcą posłuchać komu, jak i dlaczego miasta nie służą i jak mogłyby.
Chciałabym być zakochana w swoim zawodzie tak jak autorka, ale mogę się tylko zachwycać jak inni się odnajdują w tym co robią. Dobrze że widać dla nas jako społeczeństwa szanse w tym wszystkim.