Poznań. W Lasku Dębińskim ktoś morduje kobiety. Ślady na ich ciałach wskazują, że zostały zabite w ten sam sposób. Policja wie tylko to nie jest przypadek. Kiedy pierwszą z ofiar okazuje się przyjaciółka nowej partnerki Krystiana Feusette’a, sprawa zaczyna się komplikować. Kasia – doktorantka antropologii – zostaje odsunięta od oficjalnego śledztwa, więc podejmuje ryzykowną decyzję: będzie działać na własną rękę. Wkrótce trafia do miejsca, w którym spodziewa się znaleźć ludzi mających wiedzę na temat tych tragicznych wydarzeń. Tymczasem to, co miało być próbą odkrycia prawdy, zamienia się w walkę o życie. Feusette musi zmierzyć się nie tylko z mordercą, lecz także z własnymi lękami. Gdy trop prowadzi do człowieka o niepokojąco zmiennym kolorze oczu i przeszłości pełnej traum, granice między rozumem a szaleństwem zaczynają się zacierać. Czy prawda o zbrodniach okaże się bardziej przerażająca niż wydarzenia, od których wszystko się zaczęło? Adrian Ksycki - autor kryminałów i thrillerów (Strzyga, Telepata, Przysięga Pięciu), a także współautor książki z gatunku true crime (Operacyjniak). Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, filolog i były wykładowca metodyki nauczania języków obcych. Publikował artykuły w magazynie „The Teacher”. Miłośnik muzyki, sportu i sztuk walki. Powieść Przeklęty jest, po Strzydze, kolejną częścią serii z antropologiem sądowym Krystianem Feusette’em.
zło, czarne, ciemne w sercu się zalęga przeklęte jest i duszy dosięga każdy gest w nim mroku potęga
szemrzą i szepcą krzyczą i wołają drążą i skubią przekleństwem się stają te czernie, te cienie w umyśle się gubią te myśli, to mgnienie złym czynem się chlubią
ból mnie stworzył a krzywda matką mi była on we mnie ożył nienawiść mnie przytuliła
Cień. W czarny dzień. Nie znika. To ja. Przeklęty. W sobie zamknięty. Zło do szpiku mnie przenika. Jestem cierpieniem i złem. Jestem ciemnością. Jestem stłuczonym szkłem. Jestem nicością.
To piekło jest moje. A jego fundamenty to życia. Niewinne. Kobiece. Oddechy. I moja czerń. Nadszedł dzień. Pod płaszczem innego okrycia, miotam się. Koszmary i pomroki. Czarne noce i ciche kroki. W gęstwinie mroku. W zastygłym wzroku. Opowiem ci moją historię.
Dziecięca dusza skuta krzywdy kajdanami ucieka. W czarne. Ciemne. Mroczne. Tam, gdzie piwnica. Wilgoć. Pajęczyny. Korytarze cieni i szumy. Tam Przeklęty. Rodzi się. Wykluwa z bólu, bezmiłości i dotyku złego. Niemy krzyk bezsilności. Powstały z serca kruchości. A on jak upiór. I szpony jego, pazury tak ostre! I ucichną krzyki, a zło nadejdzie. Jego szept. Jego szmer. Krok cichy. I ten głos. „Stary Marych żył nieładnie, więc jak każdy skończył marnie”.
Kości znów powiedzą prawdę. Feusette już o to zadba. Potrafi czytać z nich jak z księgi o życiu. Pokryte larwami szczątki są obrazem. Nie tylko rozkładającego się ciała, ale rozpadającej się na cząstki mrocznej duszy i bólu. Uwielbiam jego spojrzenie na swoją pracę. Oddanie się jej. Jego zaangażowanie. Choć na barkach dźwiga własne lęki. A one odbierają oddech. Ściskają duszę. Mocno.
Jest pięknie. Psychologicznie głęboko. Można dłubać tutaj w emocjach i się karmić nimi. Proza Adriana Ksyckiego to moje tegoroczne odkrycie. Balansuje ona na pograniczu mroku i czegoś delikatnego. Wdarła się w moją duszę. Wygodnie się w niej umościła. I niech tam już zostanie. Czuję wiele. A czuć, kiedy się czyta, to najwięcej. Polecam bardzo.
Dzisiaj dzielę się z Wami opinią o książce, której najchętniej dałabym ocenę poza skalą. Sięgając po kontynuację Strzygi, spodziewałam się petardy, ale powiem szczerze, że ta książka najnormalniej w świecie wbiła mnie w fotel, a potem wyrwała z butów i przeniosła do najmroczniejszych zakamarków wyobraźni.
Rzadko zdarza się, że historia tak mocno mnie wciągnie i pochłonie. Dopiero zaczęłam czytać i nawet nie wiem kiedy skończyłam.
Znakiem rozpoznawczym Adriana jest perfekcyjny reaserch, którego dokonuje podczas pisania swoich książek. Dzięki temu są one tak realistyczne, że mamy wrażenie iż znajdujemy się w samym centrum prawdziwych wydarzeń. Jednocześnie w opisach zbrodni i okropieństw, które serwuje nam sprawca, Autor zachowuje duży dystans i empatię.
Bohaterowie jak zwykle ze świetnym portretem psychologicznym. Rozłożeni na czynniki pierwsze. Zarówno ich postępowanie jak i przyczyna, często znajdująca się w trudnej przeszłości. Mamy tutaj mrok, który strona po stronie odkrywamy wspólnie z Krystianem Fausette. Widzimy jak wielki wpływ na nasze życie mają traumy z dzieciństwa.
Nieodkładalna, nieoczywista, całkowicie fascynująca opowieść o bólu, cierpieniu, zemście. Czytajcie. Nie czekajcie ani chwili dłużej. Musicie poznać tą historię.
Adrian ogromne gratulacje. Kawał naprawdę dobrej roboty 🔥 Już nie mogę się doczekać kolejnej Twojej książki 💪
Kryminał z Poznania, trochę nawet o poznawaniu siebie. Wartka akcja, może nawet zbyt szybka (zupełnie inne wrażenia miałem po "Strzydze", odwrotne wręcz), wyrazisty antagonista, solidny zwrot akcji. Jest tu nieco głębi w relacjach, rozbudowa bohatera.
Kilka powtórzeń można było wyrzucić (ile razy włącza się tu muzykę?! ile razy trzeba było wspomnieć o strachu przed cmentarzami?!), ale rozrywki dostarcza Adrian przedniej.
PS. Nie będę ukrywał: wychowałem się w miejscach, w których toczy się akcja. I chcę więcej.
Fajna historia~ Podoba mi się, że bohater jest wiarygodny, mimo że niektóre elementy powieści (która nie jest jest horrorem) już niekoniecznie xD ale bawiłam się dobrze ~