Jump to ratings and reviews
Rate this book

Maski #2

Zwierciadła

Rate this book
A jeśli największa prawda o Tobie... to ta, że potrafisz kochać?

Chloe od lat kończy związki szybciej, niż zdążą zacząć się na poważnie. Nie dlatego, że nie chce miłości, ale nie potrafi inaczej. Kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że chłopak zamierza jej się oświadczyć, porzuca go i wyjeżdża do rodzinnej Irlandii. Tylko mieszkająca tam ukochana ciotka Sorcha może ją zrozumieć.

Szybko okazuje się, że kobiety oprócz więzów krwi, łączy skłonność do fatalnych zauroczeń. Sorcha wyjawia Chloe swój największy sekret. Historię miłości do chłopaka, który wyjechał przed laty za ocean, a ona nigdy potem nie pokochała już nikogo innego.

Chloe postanawia odnaleźć dawnego ukochanego Sorchy. Wylatuje do Teksasu, mając tylko szczątkowe informacje, karty tarota i intuicję. Skoro ona nie może zaznać szczęścia, może chociaż da komuś innemu szansę, której sama nigdy nie miała.

Zwierciadła to kontynuacja Masek Melki Kowal (@s0ymel). To nieodkładalna historia rozdzierająca serce na kawałki po to, by potem delikatnie złożyć je na nowo. Opowieść o tym, że czasem trzeba zrobić coś kompletnie irracjonalnego, żeby odnaleźć sens, samą siebie, a może czasem miłość?

536 pages, Paperback

First published June 18, 2025

14 people are currently reading
143 people want to read

About the author

Melka Kowal

8 books27 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
56 (31%)
4 stars
77 (43%)
3 stars
31 (17%)
2 stars
9 (5%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 30 of 45 reviews
Profile Image for zocharett Kolińska.
200 reviews1,090 followers
June 18, 2025
Czasami wydaje mi się, że przestaję się lubić z gatunkiem romans. A potem wchodzi Chloe cała na rudo. No i szalona zodiakara-kamieniara skradła moje serce.

To jest idealna książka na lato, ale to wcale nie sprawia, że jest lekka. Trochę otula, trochę daje poczucie nostalgii, zmusza do refleksji. Podczas lektury przechodzi się przez całą masę emocji.

Profile Image for Rude Kadry .
445 reviews38 followers
June 18, 2025
No i co mam Wam powiedzieć? Że się zakochałam? Że płakałam jak bóbr? Że serducho mi się rozpadło i złożyło z powrotem jak puzzle? No nie, niestety, po prostu przewracałam oczami. „Zwierciadła” Melki Kowal miały wszystko, co kocham w takich historiach: misję z przeszłości, rodzinne sekrety, ciotkę z Irlandii z duszą romantyczki i potencjał na łamiący serce powrót do starej miłości. Jakby ktoś pisał to pode mnie! A jednak… coś nie zagrało. Liczyłam na emocjonalny rollercoaster, łzy wzruszenia i fabułę, która mnie przygwoździ, bo zapowiadało się naprawdę dobrze.

Po pierwsze: misja odnalezienia ukochanego ciotki w Teksasie miała być perełką, ale zamiast wycisnąć z niej emocjonalny eliksir, dostaliśmy romans jakich wiele. Grumpy & sunshine, enemies to lovers, on zamknięty w sobie i nieziemsko przystojny, ona zraniona, ale waleczna. Wszystko jak w podręczniku. Nie byłby to problem, gdyby ten romans nie zdominował całej historii. Ja naprawdę lubię romanse. Nawet schematyczne, jeśli mają iskrę. Ale tutaj? Nie kliknęło. Miałam wrażenie, że główna misja była tylko pretekstem do miłosnej dramy i faceta w kapeluszu. A mogło być odwrotnie - miłość z przeszłości ciotki jako centrum, a nowy romans jako tło.

A Chloe? Kochana Mary Sue. Co by się nie działo, ona sobie poradzi. Wylądowała w obcym kraju bez paszportu, kart i pieniędzy, skazana na łaskę obcych ludzi - oczywiście przyjęta z otwartymi ramionami. Trafia na remont domu (serio), w który się angażuje jak w osobisty projekt terapeutyczny. Ilość przeszkód i nieszczęść, które ją spotykają, była tak przerysowana, że w pewnym momencie spodziewałam się meteorytu. A klimat Teksasu? Jako fanka Yellowstone i faceta w kapeluszu, który jednym spojrzeniem robi ferment? Ja tego nie poczułam. Kowboj był, ale na pół gwizdka. Zamiast Dzikiego Zachodu dostałam wewnętrzne monologi o uczuciach, które nic nie wnosiły. A jeszcze ten rodzinny dramat... Z jednej strony okrucieństwo i chłód, z drugiej - Sorcha, dobra dusza, niemal wróżka chrzestna z bajki. Empatyczna, wspierająca, ale tak nierealna, że aż traciło to autentyczność.

Co uważam za ogromny plus? Wątek zdrowia psychicznego. Chloe doświadcza ataków paniki i to nie zostało zbagatelizowane. Na początku ukrywa je nawet przed sobą, nazywając strach imieniem z bajki. To bardzo trafny obraz mechanizmów unikania, ale później widać jej rozwój. Zaczyna nazywać rzeczy po imieniu i próbuje coś z tym zrobić. To ważne. Literatura ma moc oswajania tematów, o których wciąż mówi się za mało.

„Zwierciadła” miały potencjał na emocjonalne trzęsienie ziemi, a skończyło się na lekkim tąpnięciu. Czy żałuję, że przeczytałam? Nie. Ale czy się zachwyciłam? Też nie. Humorystycznych momentów nie brakuje, dialogi bywają lekkie i dowcipne, ale się nie wzruszyłam. Ani razu. Często tylko przewracałam oczami, licząc, że może coś mnie jeszcze zaskoczy. Nie zaskoczyło. To książka przeciętna, która mogła być znakomita, gdyby nie próbowała być „wszystkim naraz”. Jeśli szukacie lekkiego romansu z dramatycznymi wstawkami i lubicie znajome tropy - odnajdziecie się. Jeśli czekacie na świeżość, realizm i pogłębione emocje, możecie poczuć niedosyt.

Na koniec chcę dodać, że bardzo cenię Melkę Kowal za to, co robi w social mediach - jej twórczość w sieci jest pełna ciepła, luzu i trafnych obserwacji, ale jeśli chodzi o książki, to chyba po prostu nie jest to moja bajka. Wiem, że wiele osób było „Maskami” i "Zwierciadłami" zachwyconych i absolutnie to rozumiem. Dla mnie jednak to nie to. I tyle. Czasem po prostu nie kliknie.
Profile Image for Zawszezaczytana.
233 reviews63 followers
June 19, 2025
✨ 4/5 ✨

Książka w pewnym momencie naprawdę mnie wciągnęła i bawiłam się na niej mega dobrze! Kowbojski klimat nadal tej książce charakteru, ALE! Liczyłam na więcej wątków ezoterycznych i na rozwiązywanie głównego wątku - poszukiwania ukochanego cioci Chloe.

Mimo wszystko uważam, że książka jest serio dobra i napisana w taki sposób, że możecie na niej nie tylko się pośmiać, ale też uronić łezkę 🥹♥️

Ja od siebie książkę polecam i spokojnie możecie czytać „Zwierciadła” bez znajomości „Masek” 💫

Współpraca reklamowa
Profile Image for Helena 🌻.
57 reviews1 follower
January 9, 2026
Nigdy bym nie pomyślała, że jakiś romans mi się tak spodoba, dosłownie płynęłam przez tą książkę. Była zdecydowanie lepsza od pierwszej części, tutaj działania bohaterów były wyważone i uzasadnione. Myślałam że niektóre wątki były zbędne, ale z perspektywy całej książki wszystkie zdarzenia miały swój cel i kształtowały bohaterów. Kocham Ethana i Poppy razem
Profile Image for eva.
241 reviews77 followers
June 23, 2025
szczerze? pierwsza połowa była tragiczna i strasznie monotonna, jednak druga połowa?! GENIALNA!!!
tak jak pierwszą połowę czytałam jak za karę ( bo totalnie nie mogłam się wkręcić ) ale druga połowa strasznie mi się spodobało 🥹🥹
Profile Image for Paulisonek.
4 reviews
January 1, 2026
Szczerze mówiąc, na początku, gdy czytałam, miałam mieszane uczucia co do Chloe i jej historii. Jednak już w trakcie czytania przepadłam dosłownie!! Musiałam zrobić sobie tydzień przerwy, bo bardzo nie chciałam kończyć jej historii, która jest pełna śmiechu, ale i smutku. Nie zliczę, ile razy się popłakałam podczas czytania, a gdybym mogła, dałabym nawet 6 gwiazdek. Chloe i Poppy to mój ulubiony duet
Profile Image for Goszaczyta.
504 reviews23 followers
June 21, 2025
♣️ „𝓩𝔀𝓲𝓮𝓻𝓬𝓲𝓪𝓭ł𝓪” 𝓜𝓮𝓵𝓴𝓪 𝓚𝓸𝔀𝓪𝓵 / 𝓢𝓞𝓨𝓜𝓔𝓛 ♣️

•• A jeśli największa prawda o Tobie… to ta, że potrafisz kochać? ••

▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️

Melka Kowal w tamtym roku zdobyła moją sympatię swoją książką „Maski” która wciągnęła mnie na długie godziny i nie byłam w stanie się od niej oderwać dopóki nie poznałam zakończenia! Dlatego jak tylko zobaczyłam zapowiedź jej kolejnej książki, wiedziałam, że z pewnością po nią sięgnę 💜

Życie bywa przewrotne i często potrafi zaskakiwać. Nie wszystko układa się tak, jak byśmy tego chcieli i naszym jedynym zadaniem w takiej sytuacji jest spróbować w jakiś sposób zmienić to, co przygotował dla nas los. Często cel jaki sobie obieramy nie doprowadzi nas do tego, czego oczekujemy, jednak sens polega na tym, by zmierzyć się z nieprzewidzianymi sytuacjami i wyciągnąć z nich lekcje na przyszłość. ✨

💜 „Zwierciadła” to kontynuacja pierwszej książki autorki - „Maski”. W tej części poznajemy Chloe. Dosyć nietypową główną bohaterkę, która z pozoru wydaje się być twardo stąpającą po ziemi kobietą, a w rzeczywistości jest delikatna i krucha. Jej największym problemem jest brak zaangażowania. Kiedy przeczuwa, że chłopak chce się jej oświadczyć, ta zamiast skakać z radości, pakuje manatki i wyjeżdża do Irlandii. Tam mieszka jej ukochana ciotka Sorcha, która rozumie ją jak nikt inny. Chloe wie, że może się jej zwierzyć ze wszystkiego, a ciotka zawsze wysłucha i podsunie pewne mądrości życiowe. Niespodziewanie ciotka wyjawia jej pewien sekret. W młodości pokochała pewnego chłopaka, który wyemigrował za ocean, by się kształcić, a ciotka nigdy o nim nie zapomniała i nie przestała go kochać. Chloe postanawia odnaleźć owego mężczyznę. W tym celu wyrusza w podróż, gdzie będzie zdana sama na siebie i karty tarota, które być może podpowiedzą jej co robić. Czy uda się Chloe go odnaleźć ? 🪐

To opowieść o tym, że czasem trzeba zrobić coś kompletnie irracjonalnego, żeby odnaleźć sens, samą siebie, a może czasem miłość? 💜

Podoba mi się, że autorka nie daje łatwych rozwiązań, a bohaterowie zawsze muszą zmierzyć się z najgorszym, by zdobyć upragnione cele. Fabuła jaką stworzyła Melka jest bardzo emocjonująca, a co za tym idzie niesie ze sobą mnóstwo skrajnych emocji. Bez zbędnych ozdobników tą historią autorka pokazuje samo życie. Uświadamia jak wiele można zrobić dla miłości, co jest pięknym przekazem.

„Zwierciadła” to kontynuacja „Masek” jednak można tę historię czytać oddzielnie. Ja pokochałam obie te książki. Historie, jakie stworzyła Melka zostają w sercu na długo i sprawiają, że człowiek po skończeniu czytania czuje się po prostu dobrze! ✨ To niezwykła książka o miłości, poszukiwaniu własnej drogi życiowej i przewrotnym losie, który kształtuje naszą wrażliwość. Idealnie sprawdzi się na nadchodzące wakacje ✨🤌🏼

Profile Image for Stronisko.
461 reviews30 followers
July 5, 2025
“Zwierciadła” Melki Kowal to niezależna kontynuacja “Masek”. Niezależna, bo chociaż obie książki się ze sobą łączą, nie jest konieczne przeczytanie pierwszej części, żeby sięgnąć po drugą. Zwłaszcza że obie książki różnią się między sobą w zakresie cech gatunkowych.

Podczas gdy “Maski” nieco ocierały się (pun intended 😁) o er0tyk, “Zwierciadła” są w tej kwestii zupełnie inne. Pewnie jest to spowodowane perspektywą innej bohaterki - tym razem narrację pierwszoosobową przejmuje Chloe, najlepsza przyjaciółka Poppy z pierwszej części. Chloe różni się od swojej BFF, jest bardziej zamknięta w sobie i nieco neurotyczna. Jej historia to klasyczny romans i jest tu wszystko, czego w dobrym romansie potrzeba, a nawet coś więcej - cięte i błyskotliwe poczucie humoru Melki, które doskonale uzupełnia treść. 😀

Ta opowieść dzieje się prawie równolegle z historią Poppy. Chloe odrzuca oświadczyny chłopaka, którego nie kocha, postanawia rzucić pracę w policji, do której trafiła, by udowodnić coś sobie i innym, a gdzie doznała traum psychicznych, z którymi teraz się boryka. Wraca do swojej ukochanej ciotki Sorchy w rodzinnej Irlandii, gdzie poznaje historię niespełnionej miłości ciotki sprzed lat. Chloe postanawia udać się do Teksasu, by domknąć historię Sorchy. Tam zaś, przez splot pewnych wydarzeń, poznaje gburowatego i nieprzyjemnego Ethana. 🧐

“Zwierciadła” to klasyczny przykład romansu slow burn z dużym elementem enemies to lovers, jeżeli mielibyśmy się pokusić o włożenie go w jakieś ramy. Być może sam schemat historii nie jest szczególnie wyróżniający się, ale właśnie dzięki temu wielbiciele klasycznych romansów będą zadowoleni. Tym bardziej że opowieść jest wciągająca, nie dłuży się i nie ma tu niepotrzebnych wątków. Pojawiają się za to pewne elementy mistycyzmu, Chloe wierzy bowiem w przeznaczenie, czyta z kart i odczytuje znaki. To sprawia, że książka ma swój charakterystyczny klimat, co zresztą dopełnione jest jeszcze przez miejsce akcji, czyli wiejskie tereny Teksasu. To wszystko, plus zabawne teksty wypowiadane przez główną bohaterkę, tworzy zgrabną, ciekawą historię miłosną na lato. 🤗
Profile Image for veronica.
32 reviews1 follower
November 30, 2025
Oj Zwierciadła, Zwierciadła.
5/5⭐️

Bardzo mi się podobała ta książka, naprawdę i mogę z czystym sumieniem polecić. Maski mi się podobały, ale tutaj? Widać rozwój autorki w tym jak płynęła z fabułą, jak opisywała krajobrazy, jak humorystycznie oplotła historię i duży plus za zwróceniem uwagi na zdrowie psychiczne. Budowanie postaci też bardziej solidne niż w części pierwszej. Czuć, że Melka wskoczyła na wyższy level pisania. No wszystko czego oczekuje w dobrej książce.

No przepadłam, lubię takie historie przy których się po prostu fantastycznie bawię. I tu właśnie tak było.
Co mnie jeszcze zachwyciło, to ten kowbojski, teksański klimat. Aż się za chciało podrygać w tańcu liniowym i gonić konie.


Profile Image for Anna .
230 reviews14 followers
December 8, 2025
Girl, you almost got me. 4.5 stars
Prawie podniosłam na 5 przez ten wjazd na emocje pod koniec książki oraz przez zwinne i urocze domknięcie powieści. Może zmienię zdanie, bo to naprawdę solidne romansidło z wątkami obyczajowymi w tle, z tajemnicą z przeszłości, z ciotką, z kobiecą przyjaźnią i ważnymi tematami. Przede wszystkim nie czuję cienia fałszu w samej konstrukcji tej powieści.
Profile Image for Monka N.
4 reviews
August 13, 2025
boże . Ja płakałam w dwunastym i późniejszych działach .
Profile Image for Agnieszka Jezowska.
17 reviews
October 11, 2025
Gdyby nie polecenie tej autorki przez córkę, po książkę bym nie sięgnęła (okładki dla nastolatek) a szkoda by była wielka, bo czyta się wyśmienicie ☺️
Profile Image for Klaudia.
217 reviews4 followers
January 2, 2026
To była pierwsza książka tego roku i od razu 5/5 🥹
Profile Image for Iwona.
1 review
September 24, 2025
UWAGA SPOJLERY Masek i Zwierciadeł. Jeżeli ktoś jeszcze ich nie czytal to mam krótką wiadomość: moim zdaniem Maski są lepsze, a jeżeli ktoś już jest po lekturze obydwu to:

Tak sie składa, że obserwuję autorkę na instagramie (uwielbiam ją i jej poczucie humoru) i w rolce nt. kolejności czytania jej książek mówi, że maski można czytać rozdzielnie. Można, ale odradzam, bo jeżeli ktoś sięgnie po Zwierciadła, a potem będzie chciał przeczytać Maski, to będzie przypał, bo w 14 rozdziale Zwierciadeł jest napisane z kim jedna z bohaterek Masek ma dziecko, a także z kim główna bohaterka ostatecznie się wiąże. O ile inne nawiązania do Masek nie są jakimiś wielkimi spojlerami to jednak TO są konkretne spojlery do pierwszej części, a można było po prostu pominać te informacje.

W Zwierciadłach głos lektorki czytającej audiobook jest bardzo irytujacy, zwłaszcza podczas "gorących" scen kiedy obniża głos udając mężczyzne, ale także kiedy próbuje przesłodzić głos Sierry. Głos lektorki irytuje, a czasami wręcz psuje klimat. To miało największy wpływ na moją ocenę.

Książka ma być romansem, ale wątek romantyczny zaczyna się dopiero w 5 rozdziale, czyli po ponad 4 godzinach słuchania audiobooka. Pierwsze 4 rozdziały to był dla mnie przydługi wstęp i często słuchałam go w przyspieszeniu, żeby przejść w końcu do konkretnej fabuły.. ale już po przesłuchaniu całego audiobooka zwracam honor autorce, bo ten wtęp był jednak potrzebny dla całego obrazu sytuacji i stanowi dobre wprowadzenie. Więc tutaj to, co bylo dla mnie minusem, teraz jest na plus.

W książce jest kilka pomieszanych informacji i absurdów jak np. to, że po odkryciu sekretu Ethana Chloe zostawia list dla Sierry, ale nie ma do niej żadnych pretensji, mimo że ta nie powiedziała jej prawdy. No chyba Chloe się powinna oburzyć, że jej niemalże przyjaciółka tak ją oszukała?! A pomijając ten brak pretensji do Sierry to zaraz później Chloe dzwoni do matki Ethana żeby ją odwiozła na lotnisko. No przecież ta matka też ukrywala prawdę! Chloe nie jest na nią zła?? I jeszcze ją prosi o przysługe? No dobra, przejdźmy już do sceny na lotnisku gdzie Ethan krzyczy 'Charity London!" zamiast "Chloe!" Bez sesnu. Jechał specjalnie na lotnisko za dziewczyną, która najwidocznej coś dla niego znaczy i woła ją złośliwym przezwiskiem? No to chyba jednak mu nie zależy. A po kilku tygodniach, kiedy ponownie się spotykaja, Ethan (który jak mówi jego ojciec "szaleje za Chloe") znowu nazywa ją złośliwym "Charity London"... Co znów jest dla mnie bez sensu, bo od momentu kiedy zorientował sie, że Chloe już prawie wszystko wie, powinien zwracać się do niej normalnie, ponoć coś do niej czuł, nie?

Jeśli chodzi o pomieszane informacje to kilka razy zgubiłam się kim dokładnie jest Sorcha dla Chloe (w 12 rozdziale nagle mówi do niej "babciu", a przez znaczną część audiobooka byłam już pewna, że jest jej ciotką). Nie wiem też kim jest Sorcha dla matki Chloe, bo wszyscy: matka, ojciec, rodzeństwo Chloe, ona sama, a także Sorcha mają to samo nazwisko (O'Riley). Skoro więc wszyscy mają tak samo na nazwisko to powinna być raczej spokrewniona z ojcem Chloe, a jednak Sorcha mówi o matce Chloe "siostrzenica". Czyli wychodzi na to, że zarówno babcia Chloe (siostra Sorchy) jak i matka Chloe zachowały panieńskie nazwisko? I co za tym idzie: ojciec i dziadek Chloe przyjęli nazwiska żon? Troche mało prawdopodobne.

Chloe ma ataki paniki w jakichś dziwnych momentach (nagły atak w pubie). Niby ma traume po strzelanine w pracy (na co wskazuje moment tuż przed poznaniem Ethana, kiedy to po usłyszeniu strzałów Chloe zakrywa rękami uszy, a kiedy Sierra to widzi, natychmiast krzyczy do Ethana żeby przestał strzelać - ten fagment pokazuje, że Chloe boi sie dźwięku, jaki wydaje broń) ale kilka minut później łapie za nię i celnie strzela w puszki, by pokazać swoją pewność siebie. No to w końcu jak jest?

I nie pasuje mi to, że tak bardzo empatyczna osoba jak Chloe najpierw opowiada o swoich problemach i o śmierci ciotki, a także (samolubnie) myśli już o zbliżających sie namiętnych pocałunkach, zamiast (HELLO!) zapytać Ethana i wysłuchać co sie stało z jego żoną.

Na koniec bardzo duży plus za końcową scene z prezentami. Fajnie i zaskakująco napisane. Cześciowo się spodziewałam, ale jednak w fajny sposób zostałam zaskoczona!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for zapiski_mola .
139 reviews4 followers
June 21, 2025
"Zwierciadła" - Melka Kowal

5/5 ⭐️

"- Tak bardzo mnie wkurzasz - zaczął, pochylając się do moich ust.
Jego miętowy oddech owiewał moją twarz, ale tylko wzmagał pulsowanie każdego nerwu w moim ciele, bo świadczył o bliskości. Zwiastować to, co miało się zaraz wydarzyć.
- Doprowadzasz mnie do szału, choć zupełnie z innych powodów niż na początku - mruczał, hipnotyzując mnie swoim niskim głosem."

Czy ja mogę zapomnieć tą książkę, żeby przeczytać ją znów po raz pierwszy?! 😭

Melka Kowal jest moim absolutnym odkryciem tego roku. Nie wiem, jak do tej pory mogłam żyć bez jej książek, ale teraz, gdy poznałam dwie.. mam ogromny niedosyt melkotwórczości.

Czy to uzależnienie można jakoś leczyć? 😂

Chloe - czyli bohaterka z pozoru nieustraszona, pełna odwagi i sprytu. I o ile sprytu faktycznie jej nie brakuje.. tak wcale nie jest taka niezniszczalna. Jej wnętrze jest pogruchotane, a ona sama próbuje odnaleźć siebie.

Czy ja lubię Chloe? Błagam, przecież to moja nowa besties 🤍

Ja uwielbiam takie historie, które mówią o szukaniu samego siebie! Uwielbiam pokiereszowanych wewnętrznie bohaterów!

(Słowa "uwielbiam" i "kocham" padną w tej recenzji chyba jeszcze jakieś sto razy..)

No więc Chloe, która zostawia swojego chłopaka, wyjeżdża do Irlandii. Do jedynej osoby, która może ją zrozumieć - cioci Sorchy.

I ciocia Sorcha to kolejna postać, która skradła moje serducho od pierwszego zdania 🤍
Zakochana raz, ale prawdziwie i z całą mocą, jednak nie do końca szczęśliwie.

Chloe postanawia odnaleźć ukochanego cioci. Informacji o nim ma niewiele, za to ma.. karty tarota. No i swoją intuicję, rzecz jasna.

"Zwierciadła" to kontynuacja "Masek". I ja przeczytałam drugi tom, nie znając pierwszego. Czy mi to przeszkadzało w zrozumieniu książki? Absolutnie nie.

Natomiast.. pióro autorki tak bardzo mnie w sobie rozkochało, że natychmiast po zamknięciu tej książki, wzięłam się za nadrobienie pierwszego tomu..

A później jak na prawdziwą psychofankę przystało, zrobiłam reread "Zwierciadeł" 🤣

Czy mam obsesję? Mam.

Czy mi to przeszkadza? Nie, ani trochę 🤣

Ta historia jest.. tak bardzo moja. Wiecie o czym mówię, prawda? Ona tak bardzo wbiła się w moją duszę, że jest już po prostu częścią mnie.

Wiecie, za co jeszcze kocham "Zwierciadła"?
Za humor.
Autentycznie, ja potrafiłam śmiać się przy czytaniu dialogów, jakbym miała coś z głową..

"- Jeśli chcesz zapytać, jak to się stało, że jestem spłukany, możesz to zrobić wprost.
- Naprawdę?
- Nie.
- Przecież powiedziałeś, że mogę.
- Tak, ale nie mówiłem, że ci odpowiem."

Chloe i Ethan mają takie wymiany zdań.. tego nie da się opisać. To trzeba przeczytać..

Jestem też pod wrażeniem tego, jak @s0ymel poruszyła kwestię.. ataków paniki. Bo właśnie tego doświadcza Chloe.
I ktoś, kto miewa ataki paniki wie dobrze, że to jest rzecz okropna i naprawdę ciężko sobie z tym poradzić. Mówię to jako osoba, która sama takie ataki paniki miewa. Uważam, że autorka naprawdę bardzo dobrze wbiła się w ten temat, pochodząc do niego z odpowiednią wrażliwością.

Melka też zrobiła jedną rzecz, za którą kocham ją miłością absolutną..

Stworzyła mojego książkowego męża, Ethana 🫠

Czułam, jakby autorka weszła prosto do mojego serca. Jakby dokładnie wiedziała, czego potrzebuję od tej historii i właśnie to mi dała.

Potrzebowałam tej książki jak tlenu 🤍

Chyba już wystarczy tych moich ochów i achów, już wiecie, że macie czytać "Zwierciadła" 🤣

Ale tak serio.. naprawdę ogromnie wam ją polecam. Jestem pewna, że każda romantyczna duszyczka poczuje tą historię w każdym zakończeniu nerwowym swojego ciała, w każdej komórce i każdym skrawku swojego serduszka, tak jak ja.

"Wyparowuje przeświadczenie, że jestem zbyt wybrakowana, by móc zbudować coś trwałego.
Prawda była bowiem taka, że każdy z nas miał i być może nadal ma swoje koszmary, rzecz w tym, by mieć przy sobie kogoś, komu nie boimy się ich pokazać. Komu pozwolimy je przegonić."

Współpraca reklamowa z @wydawnictwoliterackie
Profile Image for bookoralina.
128 reviews3 followers
August 17, 2025
[Współpraca z Wydawnictwem Literackim]

Potrafiłybyście rzucić wszystko i wyjechać za ocean po to, by pomóc rozliczyć się z przeszłością bliskiej Wam osobie? Myślę, że taki akt wymaga zarówno mnóstwa odwagi, jak i odrobiny głupoty (?) niefrasobliwości.

Główna bohaterka "Zwierciadeł" Melki Kowal — Chloe, po rozstaniu z chłopakiem odwiedza siostrę swojej babci, z którą ma cudowny kontakt. Kobieta w przypływie chwili opowiada wnuczce historię swojej wielkiej niespełnionej miłości. Dziewczyna, urzeczona opowieścią, postanawia wyruszyć w podróż życia i odnaleźć Jamesa – dawnego narzeczonego Sorchy.

Podróż z Irlandii do Stanów od samego początku nie jest łatwa. Dziewczyna zasypia na ramieniu współpasażerki, śliniąc jej marynarkę, ma zablokowane środki na karcie i nie może wypożyczyć samochodu, a na domiar złego autobus, którym podróżuje, zostaje napadnięty.

Ta seria niefortunnych zdarzeń doprowadza ją do niewielkiej miejscowości w Teksasie, gdzie poznaje nowych przyjaciół i być może kogoś więcej.

Nie polubiłyśmy się od razu. Związkowe problemy dziewczyny, odrzucenie zaręczyn i omawianie tych spraw w kółko nużyło mnie. Książka urzekła mnie dopiero w momencie, kiedy Sorcha opowiedziała Chloe historię swojej niespełnionej miłości, a od kiedy dziewczyna znalazła się w Teksasie — nie mogłam się już oderwać od lektury.

Początkowo myślałam, że miłość starszych ludzi i chęć odnalezienia Jamesa będzie najgłówniejszym wątkiem powieści, okazało się jednak, że był tylko wątkiem w tle, który nawet w pewnym momencie został zepchnięty mocno w tył. Nie przeszkadzało mi to mocno, gdyż to, co działo się na pierwszym planie, bardzo mi się podobało.

Finalnie wszystko zostało rozwiązane i choć nie był to happy end, do których przywykłam, nie mogę narzekać na zakończenie – domknięcie spraw z przeszłości było wystarczające.

Chloe to silna kobieca postać, która, choć trochę pogubiona, zaczyna odkrywać swoje mocne strony i uczy się tego, czego może oczekiwać od życia. Naprawdę polubiłam tę dziewczynę i kibicowałam jej poczynaniom.

Postacie drugoplanowe zostały świetnie wykreowane – Sierra, nowa przyjaciółka głównej bohaterki, skradła mi serce. Była przesłodka i chętna do pomocy – kto nie chciałby mieć wokół siebie takich osób?

Obiekt westchnień głównej bohaterki był typowym, niezrozumianym przez otoczenie, niesamowicie wysokim przystojniakiem w kapeluszu kowboja, który na dodatek ma jakieś tajemnice. No, ale która z nas nie wzdychała nigdy do takiego typa... przynajmniej na łamach powieści – niech pierwsza rzuci... lassem.

Motyw enemies to lovers czy strangers to lovers, a myślę, że oba z nich można przypisać do relacji Chloe i Ethana, to to, co wielbicielki romansów lubią najbardziej. Dodajmy do tego szczyptę slow burn i mamy wszystko, czego potrzebujemy.

Autorka ma lekki styl, który sprawia, że przez lekturę się płynie. Choć jest dość obszerna, czyta się ją naprawdę szybko.

Książka to kontynuacja powieści pt. "Maski". Ja przeczytałam ją nie znając tej pierwszej i zupełnie nie przeszkadzało mi to w odbiorze. Fabuła dotyczy bowiem innej postaci – przyjaciółki Poppy.

Spodziewałam się nieco więcej wątków ezoterycznych, dotyczących kart tarota, kryształów czy intuicji – co sugeruje zarówno opis, jak i okładka. Tymczasem tych kwestii było naprawdę bardzo mało.

Ponadto ciekawa jest również symbolika tytułu powieści. "Zwierciadła" mogą oznaczać zarówno podobieństwo sytuacji Sorchy do nowej relacji Chloe (miłość na odległość) i to, jak mógłby się skończyć związek, gdyby nadal uciekała przed uczuciami. Może również oznaczać konieczność "spojrzenia na siebie" przez dziewczynę — poznanie swoich mocnych i słabych stron, swoich emocji i stawienia czoła lękom.

Podsumowując: "Zwierciadła" to naprawdę wartościowa pozycja, która pod płaszczem romansu przekazuje nam mnóstwo wartości – od miłości, przez przyjaźń, po lęki i trudne relacje rodzinne. Z całego serca polecam.
231 reviews
July 28, 2025
Sięgając po tę książkę, nie spodziewałam się, że będzie to aż taki emocjonalny kaliber. Myślałam, że czeka mnie lekki romans z miłosną historią ciotki głównej bohaterki w tle, a dostałam wielowymiarową, przepięknie napisaną, wypełnioną humorem i ciepłem, nie stroniąc od trudnych wątków powieść. Myślę, że śmiało mogę nazwać ją też powieścią drogi. "Zwierciadła" to mistrzowski tekst, który albo powinien doczekać się ekranizacji, albo wydań na zagranicznych rynkach. Nie widzę innej opcji. Melka Kowal rozbiła bank i jako autorka podarowała mi książkę, która na zawsze zostanie w moim sercu.

Chloe od zawsze ucieka przed miłością, kiedy tylko ta zechce się zadomowić w jej sercu — nie robi tego z braku pragnienie bycia kochaną, lecz z lęku, którego nie potrafi wytłumaczyć. Gdy dowiaduje się, że jej partner planuje oświadczyny, porzuca jego oraz Londyn i wraca do Irlandii, do ukochanej ciotki Sorchy — jedynej osoby, która ją rozumie. Obie mają skłonność do miłosnych katastrof. Co więcej, Sorcha skrywa historię swojej nieszczęśliwej i niespełnionej miłości. Chloe w tajemnicy przed ciotką postanawia odnaleźć jej ukochanego. Wyrusza więc do Teksasu, nie mając nawet pojęcia, co mogła zaplanować dla niej przyszłość.

Niecałe dwa dni zajęło mi pochłonięcie tej historii. "Zwierciadła" to powieść napisana z niezwykłą wrażliwością i dbałością o każdy szczegół — czy to w kontekście opisów, czy charakterystyk postaci, czy po prostu mówiąc o samej fabule, która naszpikowana jest różnorodnością wydarzeń. A najpiękniejsze w tej wielowarstwowości jest to, że właśnie dzięki niej cała historia jest niesamowicie spójna i...tak do bólu prawdziwa, życiowa. I tak sobie myślałam w trakcie czytania, że ta książka jest przełożeniem życiowości na papier — bo przecież to, co nas spotyka każdego dnia, nie jest płaskie, jednostronne, ma swoje kolory, ma detale, na które zwracamy uwagę, ale niekoniecznie przykładamy wagę do tego, aby o nich za każdym razem, kiedy dzień się kończy, opowiadać innym. Ta książka to robi - zwraca uwagę na drobnostki, które nas otaczają.

Taką powieść mogła napisać tylko osoba, która jest doskonałym obserwatorem świata. Jestem oczarowana stylem, jakim operuje Melka Kowal, tym z jaką mądrością i błyskotliwością przełożyła na papier swoje myśli, a nawet niektóre doświadczenia, o których wspomina w posłowiu.

Ta książka, mimo iż jest fikcją, ma w sobie całe worki życiowej prawdy. Bohaterowie są z krwi i kości, błądzą, mylą się, ryzykują, chcą kochać, a jednocześnie boją się miłości. To, co spotyka ich na przestrzeni całej lektury, proszę Państwa — tu nie ma nudy!

Romansiary, muszę Was jednak przestrzec przed czymś: nie jest to klasyczny romans, a sam wątek romantyczny pojawia się nieco później, niż zwykle w tym gatunku. Ale tak sobie myślę, że to jest po prostu historia o miłości, z motywami drogi i uwaga, mały spoiler: enemies to lovers. I wiecie co? Super, że tak jest! Dzięki temu "Zwierciadła" są wyjątkowe, piękne i pełne zaskoczeń.

Poruszyła mnie ta powieść przeogromnie. Każdy rozdział, każdy wers czy to napisany z humorem, czy naszpikowany wzruszeniami pochłaniałam niczym najpyszniejsze cukierki świata (dla mnie są to krówki, koniec kropka). Kocham, kocham, kocham i chciałabym, abyście Wy też pokochali tę powieść tak bardzo, jak ja.
Profile Image for jjw542.
74 reviews1 follower
June 20, 2025
Gdy dostałam propozycję współpracy byłam bardzo zainteresowana już po samym opisie. Nie ukrywam, że coraz więcej książek z motywem ezoteryki i romansu, zaczyna istnieć na booktoku, a bardzo lubię obydwa motywy🩵

Pierwszy tom #maski postanowiłam nadrobić w formie audiobooka, gdzie i tak miałam go na liście #tbr dzięki @prostymislowami🌷Byłam oczarowana dojrzałym piórem autorki i chodź występował motyw, za którym nie przepadałam - nagła ciąża - to książka była genialna. To samo dotyczy #zwierciadła 🩵

Chloe i związki to… ciężki temat. Słucha znaków od wszechświata, tarota i innych rzeczy, ale czy powinna? Gdy kończy relacje, wraca do Irlandii, gdzie rodzina zawsze uważała ją za czarną owce, to tylko ciotka była wobec niej wyrozumiała, a gdy dzieli się z nią swoją historią miłosną, rudowłosa leci do Teksasu by dać im drugą szansę na szczęśliwe życie. Mając tylko tarota i intuicję, dziewczyna wyrusza w podróż, która tak naprawdę nie będzie polegała na odnalezieniu ukochanego cioci. Tylko na odnalezieniu siebie, posłuchaniu NIE intuicji, znaków od niebios, a głosu serca ♥️

CDN. w kom💬

1. I tutaj po raz pierwszy mam motyw #countryboy 🖤 Konie, farma i arogancki facet, który mimo okoliczności postanawia pomóc Chloe w osiągnięciu celu. Co za tym idzie? Zwątpienie, czy karty dobrze podpowiadają co robić. Osobiście uważam, że mamy wiele aspektów w ciele, które nami kierują. Są to: serce, dusza, zmysły, umysł oraz intuicja. Dodatkowo istnieje wiara i nadzieja, które są z nami połączone, ale jako osobne byty. To wszystko nami kieruje w różnych dziedzinach życia. Tutaj ewidentnie wiara kierowała naszą bohaterką. Wiara, że los przewróci jej życie do góry nogami i w końcu będzie mogła przestać uciekać.
2. Książka była naprawdę rewelacyjna, ponieważ pokazuje jak wiele można zrobić dla miłości. Chodź główny minus to za mało elementu ezoteryki, gdzie w #mirandawretrohradacji było to na pierwszym planie, to i tak daje 4/5⭐️, ponieważ książka jest dla dojrzałych czytelników, którzy naprawdę chcą tekst z wyższej półki. Takich tytułów potrzebuję więcej. Dodatkowo, książka nie jest połączona z pierwszym tomem, więc można śmiało przeczytać ją osobno, ale zalecam zacząć od początku, bowiem bohaterka - Poppy, jest przyjaciółką Chloe i często występuje. Audiobook części I jest na #storytel a część II, premierowo na #empikgo 🩵 Liczę, że trafi i na inne platformy.
Współpraca reklamowa 18+ Wydawnictwo Literackie
Profile Image for Małgorzata.
49 reviews49 followers
June 18, 2025
Od razu na wstępie zaznaczę: jeśli urlop dopiero przed Wami i potrzebujecie godnej go lektury, zaopatrzcie się w „Zwierciadła”. A jeśli wakacyjne wojaże nie są obecnie w sferze Waszych zainteresowań… to przeczytajcie je i tak 😄
Jest światowo, niesamowicie zabawnie (hello, to przecież Melka!) i wzruszająco, począwszy już od dedykacji, która sprawiła, że historię tę traktowałam wyjątkowo od pierwszej niemal strony, wiedząc, ile dla autorki znaczy.

Uwielbiam powieści, których jednym z elementów jest kobiece wsparcie, solidarność jajników, piękna „babska” przyjaźń, w jaką zdarza mi się tracić wiarę. I gdybym miała wskazać, co ujęło mnie w tej historii najmocniej, postawiłabym na relację Chloe i Poppy, tak rozczulającą, w której to ramiona jednej zawsze są gotowe przyjąć smutki i radości drugiej. A tych Chloe będzie mieć co niemiara.

Zapnijcie pasy, czeka Was bowiem międzynarodowa podróż rozpoczynająca się w Anglii, z przesiadką w Irlandii, z przystankiem końcowym w Stanach Zjednoczonych, w samym środku teksańskiej prerii. Bo czego nie robi się dla miłości? Czego nie robi się dla ukochanej cioci, która swoje serce zostawiła daleko za oceanem…

Uwielbiam tę historię.
To jedna z tych opowieści, po skończeniu których robi się ciepło na sercu. A że moje zostało w „Maskach” razem z Chloe, największym prezentem, jaki mogłam otrzymać od autorki, jest właśnie historia tej bohaterki, która niebezpiecznie przypomina mi mnie samą sprzed lat, kiedy to ładowałam światłem księżyca w pełni kamienie naturalne. Być może nie miałam na punkcie ezoteryki świra w tak zaawansowanym stopniu jak Chloe, niemniej wiem doskonale, z czym się to je 😄 Tej dziewczyny nie da się nie kochać, w dużej mierze przez jej szaleństwa właśnie :)

Fakt, że „Zwierciadła” mnie urzekły nie podlega dyskusji, muszę jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt książki. Rozwój warsztatu pisarskiego autorki, patrząc przez pryzmat jej poprzedniej powieści, jest piorunujący. Bardzo mocno chciałam to zaakcentować, ponieważ podobny progres raczej wypracowywany jest przez długie lata.

Podsumowując.
To cudna, pozytywna - choć zabarwiona nutą goryczy, jak to w życiu bywa - historia pewnej miłości, mozolnego poszukiwania drogi do własnego serca i lekcja dziewczyńskiej „sztamy”, którą powinnyśmy odrobić :)

Historia napisana przez bardzo wrażliwą kobietę :)

Polecam z całego serca.
Profile Image for Klaudia Kurti.
123 reviews
June 24, 2025
8/10

Mam tak wiele przemyśleń dotyczących tej książki, że nie wiem czy czegoś nie pominę od natłoku myśli w głowie po jej przeczytaniu.

Melkę obserwuje już na instagramie od bardzo długiego czasu (pamiętnego video z pogrzebu przyjaciółki, wtajemniczeni będą wiedzieć o jaki chodzi 🤣) jednak Zwierciadło to pierwsza jej książka, po którą sięgnęłam. Zazwyczaj cena jakoś mnie odstraszała a używanych nie mogłam znaleść. Tym razem jednak przy okazji kodu promocyjnego na premierę kosztowała 30 zł i postanowiłam zasięgać po twórczość lubianej przeze mnie Influencerki. 😛

Jakiż bym mój zawód gdy przez pierwsze 100 stron byłam pewna, że ta książka nie dostanie nawet 5 gwiazdek na 10. Nużąca fabuła, która jest tak wielowątkowa, w negatywnym tego słowa znaczeniu, poprzez ogrodnictwo, uprawę roślin domowych, kamienie szlachetne, tarot. Czytając miałam wrażenie, że te wszystkie informacje to stek bzdur i zapchajdziura. Autorka zdecydowanie miała za wiele pomysłów, które chciała wpleść w treść książki. Irytowało mnie to bardzo, gdyż codziennie widziałam nowe komentarze, opinie czy recenzje i za każdym razem były tylko pozytywne. Więc albo ze mną coś było nie halo albo musiałam bardziej skoncentrować się na fabule i jej bohaterach. I tak z każdą stroną ta historia nabierała sensu, w końcu mało znaczące fakty z początku książki dostały swojego wyjaśnienia i wszystko nabierało logicznej całości.

A potem nastał moment ogromnego płaczu, w prawie każdej recenzji czytałam, że Czytelniczki roniły łzy, nie chciałam jakoś w to wierzyć ale doszłam do tego stanu i momentu ja. Moja córeczka pytała co chwile czemu płacze a ja wylewałam morze łez przy każdym następnym słowie, stronie, rozdziale.
Poruszająca do granic możliwości nie tylko historia miłosna między dwojgiem ludźmi ale tez między „przyszywaną” mamą a naprawdę ciotką.
Najlepsze chyba w tym wszystkim było to, że potrafiłam wyczuć każda emocje, jakie przeżywali bohaterowie, nie ważne czy była to radość, gniew, smutek, strach, pociąg seksualny. Czytelnik potrafi aż wsiąknąć w te uczucia.

Zdecydowanie taki obrót sprawy sprawił, że sięgnę po kolejne książki Pani Kowal. Ta zaparła mi dech w piersiach a tego właśnie Czytelnik oczekuje.
Profile Image for w.slowach.ukryte.
188 reviews1 follower
July 21, 2025
Chloe właśnie rozstała się z chłopakiem, który planował jej się oświadczyć. Rzuciła też prace w policji. Teraz jest czas dla niej i na podróżowanie. Kobieta postanawia odnaleźć ukochanego ciotki sprzed lat. Sorcha jest bowiem jej najbliższą rodziną. Czy Chloe odnajdzie Jamesa?

Poszukiwania dziewczyny sprawiły, że ta pojawiła się w Teksasie. Nie była to dla niej łatwa droga. Została bowiem napadnięta i okradziona. I tak bez niczego trafia do Sierry, z którą szybko się zaprzyjaźnia. Ta kobieta natomiast pcha ją w ramiona brata. I tak Chloe razem z Ethanem wspólnie remontują wspaniały dom. Jest tylko jeden problem. Ethan to straszny gbur, ale za to jaki przystojny! Czy Chloe wytrzyma z nim czy ucieknie przy najbliższej okazji?

Trafiłam właśnie na niesamowitą perełkę. I coś czuję, że ta książka będzie jedną z lepszych w całym tym roku. Zawiera wszystko to co lubię najbardziej. To romans, w którym dużo się dzieje. Są momenty gdy akcja przyspiesza i trzyma w napięciu (jak sceny napadu). A ile tu emocji. Można płakać ze śmiechu (uwielbiam humor tej książki), ale nie zabraknie łez wzruszeń. Będzie też można rozczulić się, bo opieką nad kociakami na to zasługuje. A bohaterowie - mistrzostwo. Od początku między nimi wióry lecą! Ich przekomarzanki są po prostu świetne. Chloe to kobieta, która postawiła wszystko na jedną kartę i właśnie zmienia swoje życie. Jednak nie potrafi się otworzyć na nowe relacje, walczy też z własnymi demonami. A jej relacje z rodziną nie należą do najłatwiejszych. Ethan również nie ma zbyt dobrego kontaktu z rodziną, a jego przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. To gbur, który jednak ma przebłyski i czasem pokazuje, że ma serce. Połączenie tej dwójki to mieszanka wybuchowa, jednak potrafią chronić siebie na wzajem przed tym co złe. W książce nie zabrakło trudnych tematów - ataki paniki, koszmary, utrata bliskiej osoby. Będzie pogrzeb, ale i wesele, będzie śmiech, ale i łzy bólu. Autorka pokazała też siłę przyjaźni. Może moja recenzja jest chaotyczna, ale jestem zachwycona tą książką i chciałabym tyle o niej napisać, że aż trudno zebrać wszystkie myśli. Bardzo, ale to bardzo polecam. Rewelacyjna książka!
Profile Image for Strefaliteracka.
167 reviews3 followers
June 24, 2025
⭐️ 4,5/5

Współpraca z @wydawnictwoliterackie

Tylko spójrzcie na tę okładkę 😍. Od razu przyciągnęła mój wzrok, podobnie z resztą jak opis, który zwiastował naprawdę wciągającą historię. Jeśli jesteście gotowi na podróż do Teksasu, gdzie na główną bohaterkę czeka masa przygód, a przy okazji też pewien kowboj, musicie sięgnąć po tę książkę.

Początkowo miałam moment wahania, czy aby na pewno polubię się z Chloe. Wszelkie wątpliwości minęły jednak w chwili, w której zdecydowała się wyruszyć na inny kontynent, by odnaleźć dawnego ukochanego swojej cioci. Poszukiwanie tajemniczego Jamesa było bardzo ciekawym wątkiem tej książki, choć nie ukrywam, że ostatecznie złamało mi serce.

Dla Chloe wyjazd do Teksasu był czymś więcej, bo po raz pierwszy tak naprawdę poczuła, co oznacza wolność i uwolnienie się od cudzych oczekiwań. Przeżywała przy tym przygody, mniej i bardziej niebezpieczne, ale co najważniejsze - odnalazła ten wewnętrzny spokój i naprawdę doceniam, że mogłam być tego świadkiem.

Nie oczekiwałam wiele, jeśli chodzi o wątek romantyczny, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Skoro Teksas, to był i kowboj. Zrzędliwy, cyniczny i oschły, co w połączeniu z ognistym temperamentem Chloe stanowiło cudowną mieszankę charakterów. Zaczęło się od przekomarzanek, które trwały praktycznie przez całą książkę. Chloe i Ethan otwierali się naprawdę powoli, więc napięcie czasami sięgało zenitu. Wszystkie te chwile, kiedy troszczyli się o sobie i chronili, potrafiły mnie wzruszyć, choć autorka nawet poruszając bolesne tematy zachowywała lekkość, dzięki której nie czułam się przytłoczona.

To było naprawdę piękne i bawiłam się cudownie. Co prawda ezoteryka to nie moje klimaty, ale w przypadku tej historii okazała się przyjemnym dopełnieniem. Myślę, że to jeden z tych romansów, który idealnie sprawdzi się latem, więc jeśli czegoś takiego poszukujecie, miejcie na uwadze ten tytuł 💙.
Profile Image for Las Bookowy.
793 reviews7 followers
July 6, 2025
Moja miłość do teksańskich kowbojów nadal trwa – i przy tej książce bawiłam się znakomicie! To kolejna historia z tym motywem, ale zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Chloe unika zobowiązań – traktuje związki jak przyjacielskie układy, ale gdy zaczyna robić się poważnie, dosłownie ucieka. Małżeństwo, dzieci i wspólne życie budzą w niej ogromny lęk. Jednak tym razem postanawia zawalczyć – nie o siebie, ale o miłość ciotki – i wyrusza w emocjonującą podróż.

Po przyjeździe do Teksasu od razu napotyka problemy. Zostaje bez dokumentów i pieniędzy, na łasce kobiety poznanej w samolocie. Aby się jej odwdzięczyć, pomaga jej bratu w prowadzeniu farmy. I tam właśnie poznaje przystojnego kowboja, który może być kimś, kto przełamie jej lęki i zawróci jej światem.

Relacja Ethana i Chloe ogromnie mi się podobała. Na początku było między nimi sporo niechęci, ale z czasem ich relacja zaczęła się ocieplać i pogłębiać. Uwielbiam ich słowne utarczki i zabawne sytuacje, w które się pakowali. Od samego początku czułam między nimi iskrę! Ich związek rozwijał się powoli, nie był usłany różami – raczej kolcami. Motywy typu slow burn i hate to love zostały tutaj świetnie wykorzystane.

Humor w książce był genialny – wielokrotnie wybuchałam śmiechem. Zdecydowanie trafił w mój gust.
Bardzo podobał mi się też wątek poszukiwania tajemniczej miłości ciotki. Choć poboczny, stanowił trzon całej historii.

Warto też wspomnieć o trudniejszych wątkach, które przełamują sielankowy klimat. Rodzina Chloe jest okropna – jej matka od zawsze traktowała ją bez szacunku, brat powielił to zachowanie, a ojciec pozostawał bierny. Dlatego tak bardzo ucieszyło mnie to, że Chloe w końcu znalazła swoją „prawdziwą” rodzinę – ludzi, którzy otoczyli ją wsparciem i miłością.

Książka porusza także temat traumy – tego, jak potrafi ona towarzyszyć nam przez całe życie. Jak wpływa na codzienność i jak paraliżujący potrafi być lęk.

Zakończenie było wspaniałe – dokładnie takie, na jakie liczyłam i jakie zasłużyli bohaterowie.

To była świetna historia – z jednej strony lekka, z drugiej – przygniatająca emocjonalnie. Idealnie balansuje pomiędzy humorem a poważną tematyką. Jest wartościowa i wyjątkowa – nigdy wcześniej nie czytałam nic podobnego. To idealna książka na lato – gorąco polecam!
135 reviews1 follower
July 16, 2025
(...) w tych granatowych oczach niczym w zwierciadle widziałam mój własny rozsypujący się spokój i obietnicę chaosu, który już jakiś czas temu zaczął się rozprzestrzeniać, a teraz zamierzał mnie pochłonąć”.

Sądziłam, że „Zwierciadła” będą kontynuacją „Masek”, czyli dalszą historią Poppy. A i owszem pojawia się ona w kilku momentach i czytelnik może dowiedzieć się co słychać u niej i jej córeczki, to jednak ten tom w pełni poświęcony jest Chloe, fance ezoteryki. Bohaterce, która w „Maskach” rzetelnie na każdym kroku ją wspierała.

Gdy bransoletka Chloe roztrzaskuje się ona uznaje, że nie może już dłużej żyć w związku, w którym to nie ona jest tą bardziej zaangażowaną stroną i zrywa z chłopakiem. Mało tego odchodzi z policji i wyrusza w podróż do Ameryki aby odnaleźć dawną miłość swojej ciotki.

Już po wylądowaniu zaczynają się „schody” aby później zrobiło się groźniej. Jednak poznana w samolocie Sierra wyciąga do naszej bohaterki pomocną dłoń dając jej wikt i opierunek w swoim domu.
Ale Chloe ma swojego „prześladowcę Brunona”. Co prawda znajduje się tylko w jej głowie, to ten strach, który ją obezwładnia jest jej nieprzyjacielem.

Jak potoczą się losy Chloe i co dadzą wyniki jej poszukiwań dowiecie się zagłębiając się w lekturę. To co mogę zdradzić, to to, że Melka z książki na książkę rozwija się pisarsko. Chociaż w dalszym ciągu mamy tutaj ogrom jej specyficznego pisarskiego humoru i lekkiego stylu, dzięki którym jej powieści wciąga się jak spaghetti to tym razem autorka pokusiła się o dotknięcie istoty problemu jakimi są stany lękowe, na które cierpi Chloe.
Zatem jak widać każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Może przejrzeć się w niej niczym w zwierciadle.
„Na chwilę zobaczyłam jego prawdziwą twarz; był moim odbiciem. Jakbyśmy spoglądali w zwierciadło. Obydwoje zranieni , choć zapewne z innych powodów”.

Współpraca barterowa z Wydawnictwo Literackie.
Profile Image for Jelenka.
382 reviews18 followers
June 23, 2025
Weź ją na urlop!
I baw się dobrze! 👌🏼

Bo “Zwierciadła” są super!
Już mówię dlaczego.

W zeszłym roku przeczytałam “Maski” Melki Kowal. I to była cudowna lektura, zabawna, błyskotliwa, pełna uroku. Bardzo dobrze ją wspominam. Trafiła do mnie kiedy potrzebowałam lekkiej lektury i spełniła się w tym zadaniu idealnie.

Na lekturę “Zwierciadeł” zdecydowałam się więc bez wahania. I nie sądziłam, że tak miło się zaskoczę. Bo nowa powieść @s0ymel jest jeszcze lepsza niż “Maski”. Tu wszystko jest bardziej! Uwielbiam tę fabułę, o domykaniu historii miłosnej, która została przerwana kilkadziesiąt lat wcześniej. Motyw jest dość eksploatowany, jednak Melka Kowal nadaje mu świeżości, robi po swojemu i się nie ogranicza. Wysyła swoją zafascynowaną ezoteryka bohaterkę Chloe za ocean. I ta jej podróż ma oczywiście kilka znaczeń i wymiarów. Tak, romantycznych również, ale i tych głębszych. Właśnie tym ujęciem ludzkich traum i problemów psychologicznych zdecydowanie się wyróżnia, oczywiście w pozytywnym sensie. Bo choć to romans, i jest słodko i miło, to to co ma wybrzmieć, wybrzmiewa. Bez patosu i z czułością.

To się czyta samo. Nie mogłam się oderwać. Nie chciałam tego robić. I doceniam błyskotliwy humor autorki, świetnie napisane dialogi, z których chemia aż kipi. Jestem wdzięczna za te kilka godzin rozczulającej i wywołującej motyle w brzuchu lektury.

To jest powieść, której lektura sprawia przyjemność, która pozwala się oderwać i z wypiekami śledzić losy bohaterów.

Idealna na leżak, na gorszy dzień, na urlop.

Gwarantuję, że się nie zawiedziesz.

Jeśli szukasz lektury, przy której odpoczniesz i będziesz się świetnie bawić to “Zwierciadła” są dla Ciebie!
Profile Image for zaczytana_bogdan.
68 reviews2 followers
July 14, 2025
Lato to dla mnie czas na lekkie książki. To moment, gdy sięgam po coś, przy czym będę mogła się pośmiać, zrelaksować i może czasami lekko sobie popłakać.
I powiem wam, że dla mnie książka Melki @s0ymel jest idealna do tego zadania.

Mamy tutaj historię utraconej miłości sprzed lat, która nie została zamknięta i jak zadra przypomina o sobie i nie daje ukojenia.
Mamy również motyw podróży, odkrywania tajemnic sprzed lat oraz ucieczkę i strach przed miłością.
No i co najważniejsze -mamy baardzo gburowatego "kowboja", który jest chamski i mrukliwy, jednocześnie wrażliwy i czuły.
Super czytało mi się potyczki słowne pomiędzy tą dwójką bohaterów. No i to napięcie! Slow burn wyszedł miodzio 🔥

Powiem wam, że akcji w tej książce jest naprawdę sporo. Dzieje się dużo, a nasza bohaterka ma naprawdę ogromne szczęście do znajdowania się w prześmiesznie nieprawdopodobnych sytuacjach.
No i nie mogłabym nie wspomnieć o scenie z kurą Tyson - no tak się chichrałam, że aż łzy poleciały.
W sumie przez większość książki uśmiech nie schodził mi z twarzy, ale były też momenty wzruszenia i smutku.
No i były też chwile mocnego wkurwu.
Przy rodzinie głównej bohaterki nóż w kieszeni się otwiera.
Takiej toksyczności dawno nie spotkałam....
Przysięgam, że miałam ochotę zrobić im krzywdę za potraktowanie Chloe.

Jedyne czego mi brakowało, to większego rozbudowania niektórych scen.
Miałam takie dwa momenty, które nie do końca mi się łączyły w jedną spójność przyczynowo-skutkową.
Jednak cała książka bardzo przypadła mi do gustu, bawiłam się przy niej świetnie i z czystym sercem mogę ją polecić jako idealną książkę na lato ;)
682 reviews2 followers
June 26, 2025

„Zwierciadła” to już kolejny tytuł Melki Kowal, który miałam przyjemność przeczytać. Po pierwsze okładka - przyciąga wzrok i uwagę potencjalnego czytelnika, no i ten uroczy kot oraz karta tarota, to wszystko sprawia że poczułam się zaintrygowana i że bez wahania sięgnęłam. Po drugie po prostu lubię powieści tej polskiej autorki, czuć że ma w sobie sporą dawkę dystansu do siebie i do świata, pisze lekko i przyjemnie, mimo że wielokrotnie traktuje o sprawach ważnych, wartościowych, a do tego wszystkiego dorzuca sporą dawkę humoru i radości. I ten opis - wielka niespełniona miłość, rozdzieleni kochankowie, Teksas i konie, żałoba i uczucie które przychodzi znienacka, a do tego wspaniała starsza ciocia, która potrafi namieszać, ale tak totalnie pozytywnie. Czytało mi się obłędnie, pisarka poruszyła kilka tematów obok których nie można przejść obojętnie. Mamy tutaj mnóstwo zwrotów akcji, których absolutnie nie można się spodziewać oraz bohaterów, naznaczonych bólem i cierpieniem, ale takich którzy spoglądają z nadzieją na lepsze jutro. Mam wrażenie, że ten romans został napisany dla tak zwanych starych dusz, takich jak moja, którym jeszcze romantyzm w głowie. W każdym razie ja jestem absolutnie zachwycona, pokochałam tę historię i zdecydowanie jest to Wasz must read na najbliższe lato.
Profile Image for Ruda  Czyta .
8 reviews30 followers
June 27, 2025
Ta książka, to opowieść o tym jak podróż która miała przynieść ukojenie, odpowiedzi na wiele pytań i prawdę na którą czekało się latami, odmieniła życie. Chloe w ogóle nie tego się spodziewała, kiedy wyruszyła w podróż po tym jak ukochana ciocia opowiedziała jej historię o miłości swojego życia. Myślała że podaruje ukojenie cioci, a zupełnie niechcący wywróciła swoje do góry nogami!

Bo to zrobiła ze swoimi życiem to prawdziwa rewolucja - najpierw rzuciła swojego faceta tuż przed oświadczynami, potem rzuciła pracę a następnie wyruszyła w podróż do Teksasu w tajemnicy przed prawie wszystkimi...

A to co wydarzyło się później to istna mieszkania sytuacji uroczych, zabawnych ale i niebezpiecznych, doprawiona zbiegami okoliczności i ludźmi którzy w odpowiednim miejscu i czasie stanęli na jej Chloe. Chociaż nie wszyscy od razu przypadli jej do serca, niektórych miała ochotę udusić 🤭

Wiem jedno - żyję po to aby czytać takie właśnie książki! Których nie da się odłożyć, zanim nie przekonamy się na własnej skórze czy autorka oby na pewno podaruje nam dobre zakończenie.
Melka oczarowała mnie historią sprzed lat, bo ja kocham takie wątki w książkach. A to jak chęć pomocy ukochanej cioci odmieniło życie Chloe naprawdę zasługuje na tak dobrze opowiedzianą historię 🥹📖 Historię pełną ogromu uczuć i trudności, które są tak bardzo prawdziwe i życiowe.
1 review
August 5, 2025
Niedawno skończyłam czytać Zwierciadła… Mój Boże co za rollercoaster emocji, jak nie wiem jak to się stało ale historia wciągnęła na maxa ❤️ Sposób w jaki Autorka pisze, konstruowane zdania, bohaterowie i to nieprzeciętne poczucie humoru sprawia, że nie da się nie kochać jej książek.
Czytając śmiałam się w głos, a kilka stron dalej płakałam jak dziecko. Nie mogę się do tej pory pozbierać emocjonalnie, pokochałam Chloe jak siostrę i przeżywałam z nią każdą sytuację 🥹 to wspaniałe, że w książkach poruszane są też nieco trudniejsze tematy, nie wszyscy mają na tyle odwagi 😉 żaden autor, którego książki do tej pory naprawdę lubiłam nie trafił tak bardzo do mojego serca jak Melka Kowal ❤️ Serio czekam na każdą kolejną książkę, którą stworzy 😊
Zachęcam szczerze by sięgnąć zarówno po Maski jak i właśnie Zwierciadła, gwarantuje że się nie zawiedziecie
Displaying 1 - 30 of 45 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.