dnf straciłam jakąkolwiek ochotę żeby to czytać. zagadki wzięte z kosmosu, żeby się brzydko nie wyrazić a styl pisania strasznie chaotyczny. prawie zerowe przedstawienie postaci epizodycznych doprowadzało mnie do szału. skąd mam wiedzieć kim jest jakiśtam Denis Seaton czy jak mu tam było??? już wolę mój kalendarz z herbatkami
The idea of an advent murder mystery is great but the execution was terrible. The puzzles are a mix of not enough information to solve them/illogical or so easy that a child could do them. The book is a mess and the puzzles make no sense. Can’t recommend enough that you don’t waste your money on this.
Crimen en un pueblo cozy que tiene detrás muuuchos secretos. Lo leí en formato adviento y gana mucho así. Si lo lees de una, le darás 1 estrella por lo sencillo que es y lo poco que aporta en el formato convencional
Es un crimen que no es predecible pero porque se saca muchas cosas de la manga
Está muy guay tener un acertijo al día y algunos te hacen darle vueltas al asunto
Es muy sencillo y no te va a cambiar la vida pero para leer del 1-25 dic está bien
[ENG] Terrible, boring, pointless puzzles. A good idea poorly executed. If it weren't for the fact that I want to reach 130 books this year, it would be a dnf.
[PL] Okropne, nudne, bezsensowne zagadki. Dobry pomysł fatalnie wykonany. Gdyby nie fakt, że chcę w tym roku przeczytać 130 książek, to byłoby dnf.
Horrendously bad writing. The puzzles range from completely illogical without enough information to solve, or are so easy a five year old could do it in their sleep. On day 13 the author confuses his own characters so that the puzzle “solution” is incorrect! Not worth the paper it’s printed on.
Bardzo infantylny sposób pisania Przez dużą część książki miałam wrażenie że czytam bajkę dla dzieci XDDD Słabe zagadki i słabe plot twisty Oczekiwałam od tej książki czegoś naprawdę wow i nie spełniła ona oczekiwań w ani 1% Nawet klimatu zimowego nie czułam :// Bardzo duży zawód Pomysł fajny ale realizacja leży
Już nie wytrzymałam i skończyłam dzisiaj. Absolutna strata czasu i chyba najlepszy oręż na cozy kryminały, bo wszystkie wątki są jak pisane przez dziecko, i to takie średnio inteligentne. Połowa zagadek jest oczywista, a połowa traci sens w tłumaczeniu. Zmarnowany czas.
„Zabójstwo przed Gwiazdką. Kryminalny kalendarz adwentowy” autorstwa Joela Jessupa (Wydawnictwo Czwarta Strona)
Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej.
W spokojnej, przygotowującej się do świąt wiosce Candlestow dochodzi do morderstwa podczas próby bożonarodzeniowego przedstawienia. Śledztwo prowadzi inspektor Twelvetrees, wspierany przez bystrą i doskonale znającą mieszkańców doktor Harper. Z każdym dniem grudnia pojawiają się kolejne wskazówki, a na jaw wychodzą skrywane sekrety, prowadzące do odkrycia, kto stoi za niebezpieczną grą zemsty.
Książka do kosza. Z całym szacunkiem, ale nie potrafię sobie wyobrazić, dla kogo ta publikacja mogłaby być przeznaczona. Nie chodzi nawet o poziom trudności zagadek - chociaż chciałbym polecić ją dzieciom - lecz o to, że „Zabójstwo przed Gwiazdką” oferuje zagadki źle przemyślane i nielogiczne. Przy tego typu książkach precyzja jest kluczowa, a tej niestety tu zabrakło.
Dobrym przykładem jest zagadka polegająca na ustaleniu, kto potajemnie spotykał się z inną osobą. Dostajemy dokładny plan domu, listę uczestników imprezy oraz szczegółowy rozkład tego, kto i o której godzinie przebywał w danym pomieszczeniu. Zadanie wydaje się więc proste: znaleźć moment, w którym podejrzana osoba była sam na sam z kimś innym, bez świadków. Moja analiza wskazała trzy takie osoby, więc musiałem wybrać jedną z nich - po czym w rozwiązaniu okazuje się, że sąsiedni pokój również musiał być pusty. Skąd miałem to wydedukować? Nie wiem jak grube są ściany, czy są w nich przeszklenia ani jakie panują warunki akustyczne. Jakby tego było mało, należało jeszcze założyć, że podejrzana jest heteroseksualna.
Takich zagadek jest tu od groma, a logiczne i satysfakcjonujące łamigłówki można policzyć na palcach jednej łapy żółwia. Dodatkowo część zadań przypomina ćwiczenia dla uczniów klas 1–3, polegające na łączeniu obrazków.
„Zabójstwo przed Gwiazdką” to lektura, która ani nie wciąga, ani nie daje satysfakcji - zamiast tego frustruje. A że zawsze staram się znaleźć grupę odbiorców, której dana książka może się spodobać, to świąteczną propozycję Jessupa polecam masochistom i osobom cierpiącym na syndrom sztokholmski. Dla mnie 2/10, z oczkiem wyżej za trzy faktycznie udane zagadki.
pomysl super, wykonanie to muł i wodorosty. tutaj leży doslownie wszystko, od zagadek, ktore albo są na poziomie dziecka z 5 klasy podstawowki, albo brakuje w nich informacji aby je rozwiązać, albo przy tłumaczeniu gubią sens, lub są po prostu nielogiczne, po tolatnie płaskich i płytkich bohaterów, których ciezko w ogole jakkolwiek zapamiętać i rozróżnić od siebie. also, ktoś morduje ludzi, podkłada ładunki wybuchowe a sprawę rozwiązuje byla lekarka rodzinna i jeden randomowy inspektor, oczywiście ze tak
Énorme déception. Au départ, on se prête au jeu avec l’envie de comprendre et de s’immerger dans l’histoire, mais très vite on réalise que le récit n’a aucune importance. Il sert surtout de prétexte, sans réelle cohérence ni intérêt.
Les fautes et coquilles sont nombreuses, au point que les noms des personnages changent, ce qui casse complètement l’immersion. Quant aux énigmes, certaines sont absurdes, d’autres tout simplement impossibles à résoudre logiquement.
J’ai fini par ne plus lire l’histoire et me concentrer uniquement sur les énigmes… pour finalement être déçue aussi par la page de solutions, qui ne donne pas de réponses claires.
Je n’ai vraiment pas aimé. Une expérience frustrante du début à la fin. À fuir 🤡
Mieliście kiedyś tak, że męczyliście się z książką, zamiast wyrzucić ją za okno, tylko po to, żeby z czystym sumieniem dać jej jedną gwiazdkę?
"Zabójstwo przed gwiazdką" to najgorzej wydane przeze mnie pieniądze w tym roku. Zachciało mi się kalendarza adwentowego, a teraz żałuję, że nie kupiłam takiego z herbatami.
Fabuła w tym tworze jest na żenującym poziomie, oderwana od rzeczywistości, bez ładu i składu. Ktoś morduje mieszkańców miasteczka, robi im "psikusy" przy użyciu ładunków wybuchowych i zakopuje ludzi żywcem, a do sprawy nie jest przydzielone FBI, tylko średnio rozgranięty policjant i lekarka rodzinna na emeryturze.
Całość opiera się na codziennym rozwiązywaniu zagadek, które finalnie miały pomóc czytelnikowi zgadnąć kto stoi za zabójstwem Pana Holly'ego. A wiecie jakie to są zagadki? Albo takie, które nadają się dla uczniów klas 1-3 podstawówki albo takie, które nie mają w sobie za grosz logiki i są zwyczajnie bez sensu.
Ta książka nie ma w sobie absolutnie żadnych zalet. Bohaterowie są bardziej płascy niż kartka papieru, a i tak irytują. Wszystko napisane jest tak prosto, że aż razi, a całość jest zwyczajnie infantylna.
W trakcie czytania miałam jakieś pięć załamań nerwowych, trzy razy rozważałam zrobienie DNF'a i kilka razy patrzyłam tęsknym wzrokiem na okno i oczami wyobraźni widziałam jak "Zabójstwo przed gwiazdką" leci w dół z trzeciego piętra.
Just dreadful! This book is set as an advent calendar, read 1 chapter a day from Dec 1 to Dec 25 but I had to rush through it all just to get it finished. When Mr Holly is found dead Dr Harker and Inspector Twelvetrees team up to find the culprit. Each chapter has a puzzle to solve, but many of them are nonsensical and very confusing. In fact, in one of them, the solution features a victim called Hillary, when in the chapter, the actual victim is called Freda! Honestly, don't bother, its a pile of trash!
Na początku była idea aby czytać jeden rozdział na dzień jak to w kalendarzu adwentowym, ale się nie dało. Na początku bardzo mnie rozczarowały zagadki bo albo były proste albo nielogiczne więc finalnie postanowiłam po prostu przeczytać do końca i zapomnieć że ją czytałam. Jak dla mnie niewypał
What a fun little book. it's perfect if you want something light, logical and designed to be an advent calendar. bear in mind that there are a lot of characters and events so you might have to write them down 👌🏻👌🏻👌🏻
Jestem bardzo zawiedziona. Do tego tytułu podchodziłam z pozytywnym nastawieniem, przekonana, że kaledarz adwentowy w formie kryminalnej historii, gdzie na każdy dzień pojawi się jakaś zagadka, nie może się nie udać...
A jednak!
Historia jest chaotyczna, bohaterowie pojawiają się nagle, po czym często zostają na ileś dni zapomnieni (lub zupełnie), same zagadki są bardzo nierówne i mało satysfakcjonujące, a samo miasteczko jest według mnie za mało opisane (może lista mieszkańców na początku dobrze by tu zrobiła?) przez co trudno się odnaleźć.
I szczerze mówiąc myślałam, że jeśli nie samymi w sobie zagadkami, to chociaż klimatem książka nadrobi. I wiecie co? No, niestety, nie.
Ogromne rozczarowanie, do samej książki nie chciało mi się przez to codziennie wracać.
✨ 𝐅𝐨𝐫𝐦𝐚𝐭𝐨 𝐜𝐚𝐥𝐞𝐧𝐝𝐚𝐫𝐢𝐨 𝐝𝐞 𝐚𝐝𝐯𝐢𝐞𝐧𝐭𝐨. Una excusa maravillosa y entrañable para conectarte con una amiga cada día y enfrentaros al misterio de turno.
✨ 𝐏𝐞𝐫𝐬𝐨𝐧𝐚𝐣𝐞𝐬 𝐝𝐢𝐯𝐞𝐫𝐭𝐢𝐝𝐨𝐬. Los habitantes del adorable pueblo de Candlestow están bien construidos, esconden secretos a mansalva y dan muchísimo juego para teorizar.
❌ 𝗖𝗼𝘀𝗮𝘀 𝗾𝘂𝗲 𝗥𝗢𝗧𝗨𝗡𝗗𝗔𝗠𝗘𝗡𝗧𝗘 𝗡𝗢
🔥 𝐋𝐚 𝐭𝐫𝐚𝐝𝐮𝐜𝐜𝐢𝐨́𝐧. Una de las peores traducciones que he leído en mucho tiempo. Con todo el respeto a la editorial y sus traductores, si te lanzas a la piscina con este tipo de libros basados en acertijos, quizá convendría hacerlo con calma y detenimiento. Sobre todo porque una traducción literal destroza los acertijos sobre los que pivota toda la gracia de este libro. Y esto nos lleva directamente al punto 2.
🔥 𝐋𝐨𝐬 𝐦𝐢𝐬𝐭𝐞𝐫𝐢𝐨𝐬. Como la traducción era, en mi opinión, un despropósito, los acertijos no tenían ningún tipo de sentido. Y además, muchos estaban además mal resueltos, lo cual tiene mérito cuando el objetivo del libro es precisamente resolverlos.
🎁 ¿Lo mejor de todo? Que nos lo tomamos como lo que fue: un juego. Conectándonos cada día para intentar resolver juntas el misterio de Candlestow… y oye, lo conseguimos pese a todo.
¿Lo habéis leído? ¡Feliz Navidad y felices lecturas… espero que mejores que esta!🎄
⚠️Todas las valoraciones vertidas en este espacio son personales. Cada lector es un mundo con gustos propios, y se agradece respeto y tolerancia por las opiniones diferentes. Gracias.
Szkoda, że nie ma opcji wystawienia pół gwiazdki, bo tylko na tyle zasługuje ta książka. Zamysł może i dobry, ale styl pisania tak infantylny, a zagadki tak nudne, że przebrnięcie przez nią było katorga.
Kinda disappointed in this one. The puzzles were ok but some of them weren’t fun and didn’t make sense. The story was boring in some parts and interesting in others. I’d give this one a miss.
I made it to day 4, when there is a puzzle that is so painfully obvious that I solved it before the end of the question.
That's the day after a "puzzle" that was about finding the differences between two stories...things like "one of them said they got into the side of the car and the other said they got into the back". That's tedium, not solving something.
On top of that, there have already been references to things that happened in earlier chapters that didn't actually happen.