Lubisz góry? Nasze polskie Tatry?
Jaka jest Twoja pierwsza myśl, gdy o nich pomyślisz?
Dla mnie to żywioł… potężny, niebezpieczny, ale i piękny. To także sztuka, bo w końcu Zakopane to kolebka artystów i inspiracji. Dziś zabieram Cię na Lodową Przełęcz. Mówią, że ta trasa jest średnio trudna, ale wymaga kondycji i odwagi. Nagrodą są widoki, które na długo zostają w pamięci… ale nie każda wędrówka kończy się dobrze…
W taką wyprawę wybrali się bohaterowie książki @katzyskowska Sprawa Hoffmanowej. To powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, przerażającymi i do dziś niewyjaśnionymi. Pod Lodową Przełęczą giną trzy osoby, czwarta zaginęła, a Mira… cudem przeżyła, spędzając dwie noce przy ciałach bliskich. Ocalała, ale… czy naprawdę jest niewinna? Dlaczego nie pomogła towarzyszom, gdy walczyli o życie? Wyjaśnień domaga się opinia publiczna, a Mira w szoku, z pamięcią wyrwaną przez traumę nie potrafi się bronić.
Zyskowska kolejny raz udowodniła mi, że potrafi pisać o sprawach trudnych z niezwykłą wrażliwością. To jedna z tych autorek, którym ufam całym sercem. Jej słowa hipnotyzują, prowadzą przez ból, strach i niepewność, a jednak pozostawiają miejsce na refleksję i zachwyt nad kunsztem literackim.
Po zamknięciu książki długo nie mogłam przestać o niej myśleć. Zaczęłam szukać materiałów prasowych o tej tragedii i to, co odkryłam, wstrząsnęło mną jeszcze bardziej. Zyskowska zrobiła ogromny research: wiele wypowiedzi bohaterów to autentyczne słowa ludzi… tamtych ludzi… z Lodowej Przełęczy…. To dodaje opowieści ciężaru i przejmującej prawdziwości.
Książka ta to nie tylko rekonstrukcja dramatycznego zdarzenia. To także głęboki portret psychologiczny, obraz kobiety, która straciła samą siebie, która stała się zakładniczką traumy, wymagającą pomocy psychiatrycznej. To historia o tym, że góry są nie tylko pięknem i przygodą, ale i ciszą, która potrafi przynieść niewyobrażalną stratę.