Niezwykle ciekawy zbiór, i naprawdę miałem kapitalny pomysł, by w którymś momencie czytać go równolegle ze książką Renaty Lis. Zmienia perspektywę - szczególnie wobec opowiadań napisanych już na emigracji. Moim zdaniem, siłą zbioru są teksty pisane jeszcze w Rosji - niezwykłej wręcz urody. Te emigracyjne - może to sprawa takiego akurat ich doboru - miały dla mnie taka drobną 'skazę' doraźności ... "felietonowości" (od razu przypomniał mi się Józef Roth).
Ale bez wątpienia - bardzo warto.