Opowieść o życiu i twórczości legendarnego pisarza i poety, autora powieści, opowiadań, piosenek, a także przekładów poezji hiszpańskiej i francuskiej. Książka oparta jest na publikacjach, dokumentach i zapiskach samego Stachury, uzupełnionych o wypowiedzi osób mu bliskich i znajomych. Solidna pod względem faktograficznym, pozostawia czytelnikowi pole do własnej interpretacji fenomenu popularności Steda wśród kolejnych pokoleń młodzieży.
Edward Stachura - postać legendarna i kontrowersyjna (czy literacka wartość jego utworów uzasadnia sławę? czy życiopisanie było kreacją?dlaczego nie ma w jego twórczości tematów politycznych). Nie ulega wątpliwości, że Marian Buchowski włożył ogrom pracy w zbieranie materiałów do biografii Steda i stworzył bardzo szczegółową opowieść o życiu i twórczości poety. Problem (dla mnie) tkwi w subiektywizmie Buchowskiego, biorącym się zapewne z przynależnością do środowiska, które opisuje. Buchowski jest literatem, który w latach 70. zafascynował się twórczością Stachury, miał też okazję spotkać się ze swym idolem osobiście. W związku z tym autor poświęca bardzo dużo uwagi relacjom i znajomościom Stachury w środowisku literackim (opisy wieczorów autorskich, noclegów, podróży, adresów i mnóstwo nazwisk bliższych i dalszych znajomych). Dodatkowo autor stwierdza między wierszami, że sława piosenek Stachury odciąga uwagę od reszty jego twórczości, rozpowszechnia myśli Steda jedynie powierzchownie, nie docierając do głębszeho znaczenia utworów i, zdaje się celowo, pomija wątek Starego Dobrego Małżeństwa, choć inne ślady Stachury w kulturze opisuje szczegółowo (SDM pojawia się 3 razy w jednozdaniowych wzmiankach). Szczegółowość publikacji stanowi pewną barierę w odbiorze, tematyczne nie zawsze linearne uporządkowanie wątków sprawia, że w książce zdarzają się powtórzenia opowieści i cytatów. Nie jest to książka przeznaczona do szerokiego grona odbiorców (autor stawia sobie granice, nie cytuje na przykład potencjalnie nośnych informacji z akt rozwodowych), ale wytrwali czytelnicy docenią trud autora.