Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kandydat

Rate this book
„Jesteś prezydentem”, powtarzał sobie przez pierwszy rok, dwa prezydentury. „Wybrano cię. Jesteś silny siłą przywódcy. Jesteś dzieckiem przeznaczenia. Nie każdy może zostać prezydentem. Nie jesteś Dyzmą, Dyzma to kłamstwo. To bajki. Władza tak nie wygląda. Zostałeś wybrany z jakiegoś powodu”. Polska, dzień drugiej tury wyborów prezydenckich. Trzecia nad ranem. Prezydent, kandydujący na drugą kadencję, nie może zasnąć. Pozornie wszystko jest w porządku. Prezydent prowadzi w sondażach. Jego pozycja jest niezagrożona. Ale coś jest nie tak, Prezydent czuje to w sercu. Musi porozmawiać ze swoją żoną. W tym samym czasie skompromitowany Reporter stawia wszystko na jedną kartę. Jego jedyna szansa na odzyskanie pracy i godności to ujawnienie materiałów, które mogą zburzyć dotychczasowy porządek polityczny. Drogi obu mężczyzn przetną się w przeciągu najbliższych godzin, na styku prawdy, manipulacji i desperackiej potrzeby ocalenia siebie samego. Kandydat – najbardziej intensywna i dynamiczna powieść Żulczyka od czasów Ślepnąc od świateł. To polityczny thriller, powieść psychologiczna, ale także medytacja o władzy i wpisanej w nią na stałe patologii.

464 pages, Paperback

First published May 15, 2025

122 people are currently reading
597 people want to read

About the author

Jakub Żulczyk

29 books506 followers
Popularny pisarz młodego pokolenia. Pochodzi z Nidzicy, ukończył studia dziennikarskie na UJ. Współpracownik pism „Lampa” i „Machina”, twórca rubryki „Tydzień kultury polskiej” w tygodniku „Wprost”. Autor kilku powieści, z których dwie ostatnie – "Instytut" i "Zmorojewo" wpisują się w konwencję horroru (przy czym "Zmorojewo" jest przede wszystkim powieścią przygodową dla młodszych czytelników). Fani alternatywnej muzyki rockowej z kolei wysoko cenią sobie Radio Armageddon, wydane w 2008. Sam Jakub nazywa siebie „pisarzem, niezależnym publicystą, recenzentem, felietonistą, blogerem, konsumentem śmieci i wzorowym odbiorcą kultury masowej”.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
114 (11%)
4 stars
334 (34%)
3 stars
337 (34%)
2 stars
151 (15%)
1 star
41 (4%)
Displaying 1 - 30 of 167 reviews
Profile Image for Marcin.
329 reviews78 followers
July 7, 2025
Po lekturze poprzedniego Żulczyka złożyłem śluby czystości, składając solenną obietnicę, że nigdy więcej… Tliła się we mnie jednak iskierka nadziei, że facet rozwinął swój warsztat i dojrzał pisarsko – w końcu ma na swoim koncie scenariusze do seriali, które osiągnęły komercyjny sukces. Mogę sobie tylko pluć w brodę i szydzić z własnej naiwności, gdyż Kandydat jedynie potwierdza to, że największym wrogiem dla twórczości Jakuba Żulczyka jest on sam. Przez media różnej maści przetacza się kawalkada ochów i achów, jakoby jego najnowszy tytuł był intensywną i dynamiczną powieścią psychologiczną (sic!), rasowym thrillerem politycznym, bezkompromisową wiwisekcją władzy i człowieczeństwa, która trafnością uderza w sam splot słoneczny. Ta książka nie posiada żadnego z tych przymiotów. Cały myk w napisaniu prozy gatunkowej, zwłaszcza pretendującej do obnażania nadużyć władzy polega na tym, aby jej fabuła z jednej strony była wytworem odautorskiej wyobraźni, z drugiej zaś była wiarygodna i realistycznie przedstawiona . Zasadniczy problem Kandydata polega natomiast na tym, że polska rzeczywistość przegoniła zostawiając daleko w tyle fabularne pomysły Żulczyka. Jego powieściowa intryga to mały pikuś w porównaniu z aferami autorstwa polskiej prawicy, które co i rusz wydobywają na światło dzienne dziennikarze śledczy, jako że rodzimi politycy uwielbiają się nawzajem nagrywać. Dla kogoś w miarę na bieżąco śledzącego to, co dzieje się w polskiej polityce lektura najnowszego tytułu Żulczyka musi budzić irytację jej naiwnością i znużenie jej oczywistością, bowiem nie napisał w nim nic, czego człowiek nie byłby świadom. W konfrontacji z rzeczywistością Kandydat zalicza zatem nokaut już w pierwszej rundzie, a rozwiązanie intrygi jest dowodem na to, że zdaniem Żulczyka twórcy amerykańskiego House of Cards odwalili w ostatnim sezonie kawał dobrej roboty. W tej kwestii mam radykalnie odmienne zdanie. Skoro już jesteśmy przy serialach – w tej powieści w ogóle nie czuć serialowych skalpów autora. Wyrazistych, intrygujących i zapadających w pamięć dialogów jest tu jak na lekarstwo, a cała powieść jest nieznośnie narratorsko przegadana. Cierpliwość czytelniczą wystawia na próbę międlenie do zarzygania świata uczuć wewnętrznych dwóch głównych bohaterów. Jak na „rasowy thriller polityczny” akcja zaskakująco tupta w miejscu, dzieje się w niej niewiele, a wszystko zmierza do przewidywalnego, po wielokroć ogranego i w gruncie rzeczy banalnego finału. Musiałem dość mocno negocjować ze sobą, aby dobrnąć do końca, co mówi samo za siebie. Żeby nie wyjść na malkontenta, swoją recenzję zakończę rzeczą pozytywną. Za bardzo trafną uważam konkluzję autora, zgodnie z którą Putin nie gotuje się do zaatakowania naszego pięknego kraju, gdyż jest pojętnym uczniem i wie z historii, że Polacy sami perfekcyjnie rozpieprzą swoją ojczyznę - wystarczy tylko zostawić im wolną rękę. Po co więc robić coś, co może zostać zrobione przez kogoś innego? Za tę myśl do Jakuba wędruje mały propsik.
Profile Image for jakesz13.
492 reviews34 followers
June 2, 2025
Najczęściej gdy rzeczywistość dogania fikcję, mamy do czynienia z sytuacjami skrajnie intrygującymi, może trochę przerażającymi, ale też takimi, które budzą w nas jakiś niepokój. Gdy jednak ponura atmosfera aktualnej kampanii prezydenckiej zasnuła nasz kraj, miejsce na taką historię, na taką książkę po prostu zniknęło. Bo jak napisać tak napuszone, tak patetyczne i, sorry not sorry, bełkotliwe political fiction w rzeczywistości, w której przewinienia Prezydenta z tejże fikcji to niestety kropla w morzu tego, z czym musimy się teraz mierzyć.

Nie wyszła ta książka Żulczykowi niestety, i to tak koncertowo. Rozumiem cel, rozumiem pomysł. Odbieram to jako próba poradzenia sobie z sytuacją z pewnym sławetnym procesem, tyle, że próba ta została podjęta w sposób po prostu... dziwny. Nie trzeba być regularnym widzem kanałów informacyjnych, by móc wyłapać szereg analogii, czasem bardziej wtopionych w tło, częściej jednak tak oczywistych i wręcz bezczelnych, że trochę zakrawa to o pisanie fanfiction. Dziwnie zatem czyta się tę wymyśloną, choć może i nie, historię, gdy do głowy od razu przychodzą postacie z życia politycznego, tutaj bardzo mocno przejaskrawione, wyobrażone sobie w pewien stereotypowy sposób. Dla mnie to było, tak jak wcześniej wspomniałem, napuszone, takie do bólu poważne, jakby polityka składała się jedynie z postaci, które operują głębokim basem i mają zaraz zniszczyć Ci całe życie. Rozumiem tę inspirację kuluarowymi dyskusjami, bo pewnie, nie sposób się nie zgodzić, że przeciętny obywatel o kulisach politycznych gier wie absolutnie niewiele, nic, ale na miłość Boską, przecież porównując to do tego, z czym mieliśmy do czynienia przez ostatnie kilka tygodni, to tę napiętą narrację można o kant dupy rozbić.

I spoko, rozumiem koncept, myślę, że dla wielu osób to będzie ciekawa forma opowiedzenia historii, które wszyscy próbujemy nieustannie pojąć i sobie przetłumaczyć, ale to czym ta książka się w ogóle nie broni to fabuła i język. Fabuła, która nie brnie w absolutnie żadnym kierunku. Poza pierwszą częścią książki, w której powoli odkrywamy tajemnice całej tej intrygi, w tej powieści nie kryje się absolutnie nic pod kątem fabularnym. Nic zaskakującego, akcja, która w bardzo powolny toczy się niczym choroba w słabowitym ciele. A nawet jeśli coś się już działo, to była to jedna wielka gangsterska zajawka, niczym nie odróżniająca się od tego, co czytałem już w innych książkach Żulczyka. No i język, język, który według mnie skazał tę książkę na absolutną porażkę w moich oczach. No sorry, bełkot. Jeden wielki parafilozoficzny strumień świadomości, który mnie po prostu szalenie irytował tym, że te przeróżne przemyślenia były poprzeplatane z akcją, czyniąc z tego naprawdę chaotyczny twór. Na dodatek, mieszanie wspomnień z tym co teraz, no makabra, to chyba najbardziej mnie rozsierdzało. Ta książka ewidentnie próbowała być czymś więcej, osiągnąć miano powieści psychologicznej, ale sorry, to po prostu nie miało prawa wypalić, gdy tworzy się bohaterów jak z kolejnej kliszy (udręczony mężczyzna w średnim wieku popełniający szereg fatalnych decyzji - można to na luzie dopasować i do Reportera, i do Prezydenta), nadając im takie ramy, a do tego rozpisując ich losy w tak chaotyczny sposób. Nie potrafię spojrzeć na tę książkę w sposób obiektywny, jeśli aż tak usilnie próbowała mi wmówić, że jest czymś czym nie jest. Po prostu.

Gdybym miał podsumować Kandydata jednym słowem, to byłby to ick. Ta książka dała mi wielkie pokłady cringe'u, sfrustrowała mnie i naprawdę zasmuciła tym, że w tym kraju chyba nigdy nie otrzymamy porządnego political fiction, bo każde z nich byłoby tak mocno wyidealizowane, rzeczywistość bowiem nadrabia w byciu kompletnie beznadziejną.
Profile Image for Jakub.
11 reviews2 followers
June 12, 2025
to mógłby być nawet udany thriller polityczny na jeden wieczór, ale niestety największym wrogiem Żulczyka jest on sam i co by nie robił, hetero facecik nie wyjdzie z hetero facecika xd
Profile Image for Marika_reads.
638 reviews476 followers
May 27, 2025
Moment wydania „Kandydata” w samym środku kampanii prezydenckiej - idealny. Fabuła książki startuje właśnie w dniu ostatecznym, w niedzielę wyborczą drugiej tury. Prezydent walczący o reelekcję z samego rana dowiaduje się, że jego ukrywana przez lata mroczna tajemnica jeszcze dziś może zostać ujawniona przez Reportera, czyli drugiego głównego bohatera powieści. I tak rozpoczyna sie kilkunastogodzinna polityczna jatka!

Spodziewałam się satyry politycznej zresztą sam początek właśnie taką satyrę na polską scenę polityczną zapowiada. Postaci wykreowane przez autora brzmią znajomo i przypominają rzeczywistych polityków naszego kraju. Mamy tytułowego Prezydenta, z którego podśmiechuje sie opinia publiczna i którego znany reżyser nazwał kretynem. Jest jego konkurent w wyborach, tzw. Fantastyczny pan idealny czy Jąkała kierujący najważniejszym gazetą codzienną. Jest też Długonosy premier i Car „szeregowy poseł” głównodowodzący partią. I na koniec pozornie nieobecna Pierwsza Dama, moja ulubiona bohaterka, której kreacja mocno was zaskoczy.

Ale! No właśnie, to nie do końca jest satyra, a na pewno nie ta śmieszkująca, jeśli już to bardzo mroczna i gorzka z dynamiką i napięciem thrillera. Nie ma tutaj krystalicznych postaci, wszyscy są siebie warci, a po ciemnej stronie mocy stoją nie tylko szemrani politycy, ale też media. Dla wszystkich autor jest po równo bezlitosny.

W „Kandydacie” Żulczyk serwuje rzeczywistość w kryzysie, w której społecznie uznane wartości zastępowane są instynktem moralnej patologii. I robi to brawurowo (zawsze chciałam użyć tego słowa w opinii o książce!). Co gorsza, patrząc na ostatnie wydarzenia wokół trwających wyborów prezydenckich, wyobraźnia autora nie wydaje się zbyt wybujała.
Bardzo polecam!
Profile Image for Maćkowy .
486 reviews138 followers
October 7, 2025
Kandydat mógłby być niesamowitym kryminałem noir, bo metafory Żulczyka to mistrzostwo, duszny ciasny klimat osacza od pierwszej strony, a sarkazm i zwątpienie wypływający z każdej strony tej powieści może wprowadzić w czarną rozpacz. Kandydat mógłby być świetnym czarnym kryminałem, ale nim nie został, bo Żylczyk strasznie chciał napisać książkę ważną i aktualną. Trudno, co zrobić?
Profile Image for Ej Szwagier.
28 reviews4 followers
May 20, 2025
Thriller polityczny i jadąca po bandzie satyra, w której bez trudu rozpoznasz prawdziwe postaci z pierwszych stron gazet. Pisarsko bardzo mocno, choć nie jest to moja ulubiona powieść Kuby.

Recenzja bez spojlerów: https://youtu.be/AVtJO9GPJWs?si=UpLOf...
Profile Image for Marta Grzegorczyk.
34 reviews
August 16, 2025
Jeśli ktoś chłonie Żulczyka jakikolwiek by był (ja), to mu się spodoba

Postacie trochę ZBYT podobne do tych prawdziwych

Generalnie: fajna zabawa

3,5
Profile Image for Julia.
251 reviews34 followers
June 29, 2025
Szanuję Żulczyka i mam ogromny sentyment do jego twórczości, ale tutaj jestem na nie - brzmi jakby nie miał pomysłu na powieść, więc stwierdził, że napisze przerysowaną książkę ze swojego fanatycznego punktu widzenia, zmieni kilka szczegółów, doda do tego historię tak głupią że aż śmieszną i będzie ok. Spoiler alert - nie jest ok
Profile Image for Paweł Kwiatkowski.
181 reviews6 followers
May 13, 2025
Chyba mój główny problem z tą książką to fakt, że nie potrafię sobie wyobrazić świata polskiej polityki na poważnie. Dla mnie to od zawsze jest jakiś kabaret. Także tu moja wizja tej rzeczywistości zupełnie nie spina się z tutejszą Żulczyka. Ale spychając to na bok, jest to klasyczny Żulczyk w warstwie estetycznej oraz budowaniu intrygi. Trzeba trochę przebrnąć przez pierwsze sto pięćdziesiąt (bodajże) nudniejszych stron, ale raczej warto, bo to wszystko prowadzi do naprawdę ciekawego i angażującego thrillera politycznego.
Profile Image for Gabriela.
5 reviews
July 6, 2025
Mocny kandydat na najtrudniejszą do przebrnięcia książkę roku.
Profile Image for Monika.
352 reviews5 followers
May 27, 2025
Życie jest zbyt krótkie żeby czytać słabe książki a pieniądze można wydać na coś wartościowego.
Na tę książkę szkoda hajsu i czasu.
Pierwsze 100 mnie wciągnęło ale bardzo ciężko mi się to czytało. Potem stwierdziłam że te odniesienia do przeszłości i rozmowy z Carem są jak flaki z olejem.
Średnio to innowacyjne opisywanie naszej sceny politycznej.
Wygląda to jakby wrzucono polskie afery ostatnich lat do chata gpt i przemielono na powieść.
Flaki z olejem.

1.5 ⭐️
Profile Image for Kat.
286 reviews33 followers
August 16, 2025
Odpuściłam, co za pretensjonalne gówno
Profile Image for Jakub Jadwiszczak.
76 reviews
July 4, 2025
parę fajnych zdań w gównianej historii nie robi jednak wielkiego pisarza
Profile Image for Dorota.
290 reviews
June 2, 2025
Co to jest za książka! To moja pierwsza powieść Żulczyka, więc po tej lekturze jestem pełna podziwu - świetnie napisany, trzymający w napięciu thriller polityczny i psychologiczny w jednym; wspaniała książka.
Profile Image for Gosza.
85 reviews9 followers
September 15, 2025
Kubuś, kurwa, już było dobrze, już było dobrze
Profile Image for Natalia Ochenkowska.
151 reviews2 followers
May 31, 2025
2,5
Nieudolna współczesna parafraza "Granicy" Nałkowskiej. Książka na plażę.
Profile Image for Marcin.
10 reviews
May 27, 2025
Świetne studium władzy w formie porządnego thrillera politycznego. Większość postaci stanowi jakąś wariację prawdziwych osób, pojawiają się odniesienia do prawdziwych zdarzeń. Jak ktoś nie śledzi polityki będzie miał frajdę, a jak śledzi to będzie miał podwójna. Gorzki to obraz naszych elit politycznych i medialnych.
Profile Image for Zaczytany_kącik_kermita.
39 reviews1 follower
May 16, 2025
,,Kandydat" jest najnowszą powieścią Jakuba Żulczyka, którego akcja rozgrywa się przed drugą turą wyborów prezydenckich. Głównym bohaterem jest Prezydent, który pomimo tego iż jego druga kadencja jest praktycznie pewna, nie może zaznać spokoju. W tym samym czasie skompromitowany Reporter ma w posiadaniu materiały, które mogą wstrząsnąć fundamentami władzy. Ich losy łączą się w trakcie trwania fabuły i dają czytelnikom intrygującą historię.

Ogromnym plusem tej książki jest przedstawienie historii z dwóch perspektyw: Prezydenta i Reportera. Ogólnie bardzo lubię, kiedy autor buduje wątek fabularny na kilku osiach.
Żulczyk również w sposób fenomenalny zagłębia się w ludzką psychikę oraz mechanikę władzy.

W przypadku ''Kandydata" mamy do czynienia z charakterystycznym stylem pisania autora, który jest bezpośredni i momentami ostry, jednak uważam że dodaje to historii autentyczności i w pewnych kwestiach może zmuszać czytelnika do refleksji.

Osobiście książkę czytało mi się świetnie, mimo że na początku trudno było mi się przyzwyczaić, że większość bohaterów nie posiada imion. Pomysł na fabułę bardzo mi się podobał, a sama książka swoją premierę ma w idealnym momencie, bo przed wyborami w Polsce.
Profile Image for Ola LL.
146 reviews4 followers
August 10, 2025
Trzeba być chyba wielkim fanem prozy Żulczyka, by sobie wmówić, że ta lektura serwuje jakiekolwiek napięcie, nie mówiąc o skłanianiu do wyłapywania smaczków czy odczytywania nawiązań. Bynajmniej, subtelność jej metaforyki można porównać do pewnej niepotrzebnie sławnej reklamy dżinsów. Przewidywalne zakończenie w klimacie telenoweli skutecznie odwiodło mnie od dania jeszcze jednej gwiazdki za postać Żony.
Jakkolwiek nie zdziwię się, jeśli Żulczyk okaże się prorokiem i gdy kiedyś dostaniemy do ręki biografię pierwowzoru tej pani, wiele elementów będzie mocno spójnych z ,,Kandydatem”.
44 reviews
November 25, 2025
naprawdę nie lubie zulczyka ale dam mu dwie gwiazdki za tak złą książkę jaką był kandydat za:
1. cytat "puściłeś po wydziale plotkę że zdałem prawo rzymskie za pierwszym razem bo mialem romans" - no to jest praktycznie literatura faktu
2. Batory jest mentioned negatively
3. każda postać jakkolwiek związana z polityką jest kryptogejem
Profile Image for Ania (double.bookspresso).
265 reviews9 followers
December 12, 2025
na pewno jest o polityce, o robieniu dobrej miny do złej gry, grze na wiele frontów. czy thriller - ciężko stwierdzić, akcja jest raczej leniwa. bohaterowie jako figury bez imion i nazwisk mogliby się udać, ale zbyt mało o nich wiemy, chyba że ktoś odniesie ich sobie do realnych postaci z polskiej sceny politycznej, ale czy o to chodzi?
Profile Image for Ɗømi. .
170 reviews
November 5, 2025
Kurdebele, ten świat, koncepcja książki i bohaterowie łudząco podobni do polskich polityków, wszystko tutaj gra, jest ciekawe, nowe, inne.
Ale właściwie brakuje mi tutaj drugiego dna, jakiegoś ukrytego znaczenia, przesłania, większego sensu.
Profile Image for Magdalena Kajka.
132 reviews1 follower
July 5, 2025
Smutno, bo nie siadło mi, chociaż uwielbiam to co pisze Żulczyk. 2/5⭐️
Profile Image for Aleksandra.
59 reviews1 follower
July 24, 2025
Czekałam na tę książkę, po świetnej Informacji zwrotnej spodziewałam się kolejnego sztosu. Zwłaszcza w kontekście procesu autora.
Ale to jest po prostu kiepska literatura. Fabuła słaba, koncepcje infantylne, podążanie za realnymi osobami łopatologiczne aż boli, styl też jakiś taki szwankujący. A wisienką na torcie jest coś, co nazwałabym ocieplaniem wizerunku Adriana. A pomysł na żonę prezydenta - no comment.
Profile Image for blawatekk.
98 reviews2 followers
August 26, 2025
myślałam, że rozpracowałam zulczyka, ale jednak chłop mnie zaskoczył XDD
Displaying 1 - 30 of 167 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.