Od początku wakacji w życiu Cassie zmieniło się wszystko.
Wyspa tonie w kłamstwach, a zaufanie jest luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić.
Pośród tego chaosu jest również on – niebezpieczny i zdeterminowany Caleb Raeken. Chłopak ma własny plan i nie cofnie się przed niczym, aby go osiągnąć. Nawet jeśli po piętach depcze mu morderca. Na tym etapie rozgrywki trudno uwierzyć w czyjekolwiek słowa, bo prawda wydaje się tylko złudzeniem, a mieszkańcy Folly Beach skrywają znacznie więcej mrocznych tajemnic…
Kontynuacja Oceanu straconych nadziei – książki, która zawładnęła sercami czytelników!
a r c y d z i e ł o. “ocean” pokochałam jeszcze w zeszłym roku, a ta część tylko utwierdziła mnie w tym, że ta dylogia jest jedną z najlepszych jakie czytałam ❤️🩹 kocham zuzię, kocham jej pióro i kocham to, że mam możliwość wspierać ją medialnie 🥹
P.S. jeśli to nie wybrzmiało: macie nadrobić 1 tom na już i wyczekiwać lipca dla kontynuacji <3
,,Wyspa skradzionych marzeń” to książka, która wywołała we mnie dreszcze, strach, ale i szczęście oraz śmiech.To niesamowita kontynuacja OSN i świetne zakończenie dylogii Folly Beach.Nie mogę uwierzyć, że to już koniec, bo zdecydowanie za bardzo przywiązałam się do Cassie oraz Caleba. Polecam wszystkim z całego serca i wyczekuję kolejnych książek Zuzi🩷🙏!!
Kontynuacja przygody Caleba i Cassie, czyli „𝐎𝐜𝐞𝐚𝐧𝐮 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐧𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐢". To, że zakochałam się w tej historii, to mało powiedziane. Jest to zdecydowanie moja ulubiona książka i zapewne przez długi czas się to nie zmieni. Nawiązania do 𝐕𝐚𝐢𝐚𝐧𝐲 zachwyciły mnie już w pierwszym tomie, ale i tym razem nie mogę tego pominąć, gdyż jest to moja ulubiona bajka - „Vaiana jest nie tylko odważna, ale i lojalna – zbyt lojalna na moje łajdackie serce.”
Nie spodziewałam się, że można tak dobrze połączyć wątek kryminalny i romantyczny, aby wyszła z tego świetna historia, a Zuzia udowodniła, że da się! Jestem zakochana w kreacji całego świata jak i Folly Beach - to miało taki uroczy i jednocześnie straszny, mało miasteczkowy vibe.
ℚ: Czy przyjaźń może przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach? ♫︎ꜱᴜᴍᴍᴇʀ ᴏꜰ '𝟨𝟫 ~ ʙʀʏᴀɴ ᴀᴅᴀᴍꜱ♫︎ 💚~ Więc zróbmy to. Sprawmy, że przeszłość pozostanie przeszłością i zacznijmy od nowa na własnych zasadach.💚 ✰✰✰✰✰/✰✰✰✰✰
⤳ Folly Beach ⤳ Enemies to Lovers ⤳ Intrygi ⤳ Tajemnice ⤳ Small Town ❗15+❗
«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Tym, którzy nie wierzyli w bajki Disneya. Mam nadzieję, że ta książka będzie powodem, dzięki któremu wreszcie dacie im szansę.»
|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Jest niepoprawną romantyczką z obsesją na punkcie słodyczy i truskawek. Książki pochłania masowo, bez względu na ich gatunek, ale najbardziej lubi romanse i fantastykę. Uwielbia celebrować najdrobniejsze momenty i cieszyć się życiem.
𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Folly Beach tonie w kłamstwach, a odkrycie tajemnic jest na wagę złota. Caleb został sam z poszukiwaniem sprawcy zamieszania, jednak postanawia po raz kolejny prosić o ostatnią szansę oraz pomoc Cassie. ༄ Po piętach nastolatków depcze morderca, który steruję wszystkimi jak marionetkami. Sprawca wie najwięcej o Folly Beach, lecz ukrywa się w mroku...
𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Caleb Reaken ~ uwielbia surfować oraz znikać. Jest synem mordercy. ༄ Cassie Harrington ~ jest wnuczką burmistrza.
𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Książka pochłania od pierwszych stron. Nie mogłam oderwać się od tej lektury, przeczytałam ją bardzo szybko ~ pomimo grubości książki. ༄ Jest o wiele lepsza od pierwszego tomu, który był genialny. ༄ Do końca książki nie było wiadomo, kto jest mordercą, i to było satysfakcjonujące odkrycie jego tożsamości. ༄ Świetne połączenie wątku kryminalnego i romantycznego między Cassie I Calebem. Fabuła książki bardzo ciekawa, a bohaterowie są wyraźni i różniący się od siebie. ༄ Czy polecam? Zdecydowanie tak.
‼️Spoiler‼️ Co ta książka ze mną zrobiła to ja nie wiem, zakochałam się w niej już od pierwszych stron tak jak w 1 tomie. Przez myśl mi nie przeszło że ta osoba może być mordercą tak jakby WTF TO AKURAT BYŁO MOCNE Skrycie czekam na spin off o Maiu (mam nadzieje że dobrze napisałam). Całym sercem kocham książki Zuzy ale ta dylogia jest absolutnym przeciwieństwiem od LMK i LMLY ❤️🔥🫶 (Możliwe że coś tu dodam lub zmienie w tej "recenzji" bo pisząc to myśle wyłącznie o spaniu więc dobranoc)😴
"Wyspa Skradzionych Marzeń" czyli kontynuacja i ostatnia część dylogii "Folly Beach"!
Mieszkańcy Folly Beach żyją w kłamstwie i nie wiedzą komu można ufać. Caleb Reaken ma swój plan, który za wszelką cenę musi osiągnąć i nic go nie powstrzyma. Nawet to, że morderca depcze mu po piętach.
Wyspa zdecydowanie bardziej podobała mi się niż Ocean!! Wciągająca, szybko i przyjemnie się czyta. Zagadki, kłamstwa i tajemnice budują napięcie dzięki, któremu książka jest jeszcze bardziej interesująca. Sprawia, że nie można się od niej oderwać.
Jeśli uwielbiacie "Outer Banks" to ta dylogia na pewno wam się spodoba!! Jak najbardziej polecam i czekam na następne historie twórczości Zuzi Wólczyńskiej!
Po zakończeniu pierwszej części byłam szalenie ciekawa dalszych losów Cassie i Caleba. Promocja u patronek jeszcze bardziej mnie zachęciła, więc gdy tylko dotarł do mnie mój egzemplarz, od razu zabrałam się za czytanie – i zakochałam się. Ta część okazała się jeszcze lepsza niż pierwsza, choć nie sądziłam, że to w ogóle możliwe.
Autorka wykonała kawał świetnej roboty. Fantastycznie oddała emocje bohaterów i poprowadziła fabułę tak, że nie mogłam oderwać się od lektury. Nie było ani chwili nudy. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw – wiele odpowiedzi totalnie mnie zaskoczyło. Miałam swoje przypuszczenia, ale żadne z nich się nie sprawdziły. Zuzanna zaskakiwała mnie na każdym kroku, co sprawiło, że do samego końca byłam maksymalnie zaangażowana i nie byłam w stanie przewidzieć, w którą stronę potoczy się historia, ani jak się zakończy. Nie ukrywam, że po zakończeniu w moich oczach pojawiły się łzy... ale czy były to łzy wzruszenia czy smutku – tego Wam nie zdradzę.
Caleb i Cassie to bohaterowie, którzy całkowicie skradli moje serce – i wcale nie chcę go z powrotem. Ta dwójka zupełnie mnie w sobie rozkochała, a poznawanie ich historii pochłonęło mnie bez reszty. Przeżywałam z nimi wszystko, co ich spotkało, kibicowałam im, gdy los rzucał im kłody pod nogi. Niejednokrotnie uśmiechałam się do książki, ale były też chwile smutku, a czasem miałam ochotę wejść do środka i nimi potrząsnąć, gdy podejmowali decyzje nie po mojej myśli. Ostatecznie jednak rozumiałam ich wybory – nic nie działo się bez przyczyny, a w ich zachowaniach kryło się drugie dno, które pozwoliło mi spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.
Bardzo podobało mi się, jak została ukazana relacja głównych bohaterów. Wszystko rozwijało się naturalnie – bez zbędnego pośpiechu i bez sztuczności. Widać było, że stali się dla siebie kimś naprawdę ważnym. Nawet gdy cały świat był przeciwko nim, oni mieli siebie – byli dla siebie wsparciem i mogli na sobie polegać, nawet jeśli nie wszystko układało się idealnie. Ich troska o siebie wzruszyła mnie i roztopiła moje serce.
Sięgając po pierwszą część, nie spodziewałam się, że ta dylogia aż tak bardzo mnie poruszy – a jednak tak się stało. Cieszę się, że mogłam poznać historię Cassie i Caleba. Ta dwójka na zawsze zostanie w moim sercu. Jest mi niezwykle przykro, że już nigdy nie przeczytam tej historii po raz pierwszy.
Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po tę dylogię – zachęcam Was z całego serca. Naprawdę warto. Ten klimat i kreacja bohaterów są czymś absolutnie wyjątkowym.
o m g…. 🥹 brak mi słów, bo napisanie, że ta książka była świetna, to za mało🫠
ta dylogia, ten vibe, ten pomysł - wow 🤩
połączenie surfingu, enemies to lovers, małego miasteczka Folly Beach, zagadek i tajemnic miasteczka nieodkrytych oraz ciągnących się od lat, a także MNÓSTWO plot twistów, które ogromnie mieszają w głowie przez co nie wiadomo co będzie dalej - cudowne połączenie i fabuła, która wciągnęła mnie od początku 🌊🏄♀️🪸
bohaterowie - świetni, dopracowani na ostatni guzik, którzy zdecydowanie dopełnili tę historię 🙏🏼😻
• nie nawidzilam Pettersona z całego serca - bohater zdecydowanie działający mi na nerwy, chcący za wszelką cenę utrudnić życie Cassie 🥲😩😩
•Caleb🥹🥹🥹🥹 każdemu życzę takiego Caleba w swoim życiu… seriously uwielbiam go, uwielbiam to jak bardzo bronił cassie i próbował uchronić ją od wszelkich nieprzyjemności, które los rzucał im pod nogi 😇🤞🏻🫠
“Zamierzam kochać cię do końca świata, Vaiano” ❤️
“ Moje miejsce jest w domu pełnym ludzi, którym na mnie zależy. Z kobietą, która miała odwagę, by się we mnie zakochać” ❤️
“Miłość Caleba Reakena to dar, który każdego dnia utrzymuje mnie na powierzchni oceanu” ❤️
zdecydowanie mogłabym tu wpisać o wiele więcej cytatów 🙈🙈
Ta dylogia stała się moją ostoją i komfortowym miejscem do którego z chęcią chciałabym wracać🤞🏻 te książki tylko utwierdziły mnie w tym, że kocham wszystko, co wyszło spod pióra zuzi🫠 uwielbiam styl pisania tej autorki i to, jak wszystko jest dopracowane i przemyślane 😛🤭
This entire review has been hidden because of spoilers.
Jako iż pierwszy tom był cudowny, miałam duże oczekiwania wobec drugiego, ale czy moje oczekiwania się spełniły..? Powiem wam że.. nie zawiodłam się, książka naprawdę mi się podobała. Plot twisty, których się nie spodziewałam, serio były według mnie mocne. Jednak Caleb trch mnie irytował.. ale to mniejsza. Zagadka która była głównym wątkiem książki.. jej zakończenie serio było wgl przeze mnie nie do nie przewidzenia i jestem usatysfakcjonowana zakończeniem 🫶🏻 i również na końcówce bałam się przewijać stronę, bo bałam się co się wydarzy.
Na początku bardzooo mnie zaciekawiła jednak w połowie książki zastanawiałam się czy ją to chce czytać (takie chwilowe załamanie) (ale chyba to przez to że zastój czytelniczy dalej się mnie trzyma) ale zakończenie tak mnie wciągnęło, naprawdę końcówka 🔛🔝
Cała dylogia jest naprawdę warta przeczytania. Warto też zauważyć że premiera OSN była w październiku, więc zrobiłam sobie takie szybkie przypomnienie fabuły ale było mi nie potrzebne, ponieważ nie miałam jednak problemu z tym. Ta dylogia zdecydowanie jest idealna na wakacje.
Czy polecam? Oczywiście naprawdę zachęcam do przeczytania, teraz jest idealna pora na zakup, ponieważ mamy wakacje 🩵
Hejka!! Powst powstał przy współpracy z @wydawnictwojaguar
Splot morderstw w Folly Beach rozprzestrzenia się hukiem po całej wyspie. Kto jest sprawcą tego całego zamieszania? Przyznam się Wam, że przy końcu pierwszego tomu, nie miałam BLADEGO pojęcia kto może być tajemniczym mordercą. Do 3/4 książki zdążyłam podejrzewać większość Folly beach, aż w końcu przy końcu (1/4 książki) odkryłam mordercę i był on trafny🤗 Według mnie, była to najlepsza z możliwych postaci. Nieoczywista, a jednak trafna.
Ilość plot twistów momentami mnie przerastała - jak w Zuzi mózgu mogło się zmieścić tyle przemyślanych zdarzeń, które miały sens? Ogromnie podziwiam fakt, że wszystko do siebie pasowało, niczym puzzle.
Pasowali niczym puzzle także nasza główna para bohaterów - ONI SĄ TAK SŁODCY😭😭😭😭😭 Chyba nigdy nie odczuwałam tylu emocji czytając o jakiejkolwiek innej parze - zdecydowanie Caleb & Cassie zasługują na miano moich ulubieńców🥹 Jestem szczęśliwa, że mieliśmy możliwość poznawać ich historię z obu perspektyw, ponieważ mogliśmy lepiej ich zrozumieć.
Zuzia już podczas oceanu zachwyciła mnie swoim piórem i tak również się stało przy wyspie. Niesamowicie płynny I TAK WCIĄGAJĄCY (leżąc na plaży dosłownie nie mogłam się oderwać - robiłam przerwy tylko na kąpiel w morzu).
∞ / 5 - O MÓJ BOŻE, JAKIE TO BYŁO ŚWIETNE! 😭 po oceanie już byłam ogromną fanką twórczości Zuzi, ale po wyspie mogę szczerze stwierdzić że moja miłość do jej książek jest bezgraniczna. dylogia folly beach została tak świetnie przemyślana! Każdy szczegół miał jakieś znaczenie, każda wiadomość, osoba. ja naprawdę po skończeniu nie wiem co mam ze sobą zrobić. jak najszybciej biorę się za napisanie recenzji, bo to jest hit, co ta książka ze mną robiła.
MÓJ CUDOWNY PATRONAT🥹🥹😍 Kocham tą książkę całym sercem, uważam, że jest to pozycja jeszcze lepsza od pierwszej części OSN (myślałam że to niemożliwe). Uwielbiam relacje Caleba i Cassie, plot twisty i rozwinięcie zagadki. Dziękuję jeszcze raz za taką szansę (to mój pierwszy patronat)❤️ CZYTAJCIE OSN I WSM!!!! [współpraca reklamowa/patronat medialny]
ej, bo ja to chyba skończyłam… I CHCĘ JESZCZE RAZ 😭 nazwanie tej historii genialną będzie totalnym niedopowiedzeniem. jest to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w swoim życiu i zupełnie dla niej przepadłam 🥹❤️🩹 możliwość bycia częścią tej niesamowitej historii Cassie i Caleba - nawet w niewielkim stopniu, będąc recenzentką - jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, o którym nigdy nie zapomnę 😭🫶
Wow. Tym jednym słowem określiłabym tą książkę, a w zasadzie całą dylogię. Na „Ocean Straconych Nadziei” czekałam już od ery wattpada, a kontynuacji wyczekiwałam jeszcze bardziej.
„Wyspę” zaczęłam czytać od razu po „Let me love you” i na początku ciężko było mi się wkręcić, bo po LMLY wpadłam w mini zastój, jednak jak porządnie do niej usiadłam, to już nie mogłam się oderwać.
Mimo że OSN czytałam dawno temu, bo w październiku, to nie miałam luk związanych z fabułą, bo od pierwszych stron ta historia to moje imperium rzymskie i cały czas siedziała mi w głowie.
Już w recenzji pierwszego tomu mówiłam o bohaterach, bo dopiero tam ich poznałam, więc nie będę rozwodzić się na ich temat, bo moja opinia pozostaje niezmienna. Bardzo ich lubię i cieszę się, że powstały o nich aż dwie książki (mam nadzieję że w przyszłości gdzieś się jeszcze przewiną 🤭) Ale Caleb… the man that you are. Uwielbiam go, mimo że czasami mnie denerwował, to jego gesty i słowa wobec Cassie nadrabiały.
Sama akcja niezmiennie, bardzo ciekawa. Cały czas coś się działo, nasuwały się nowe pytania i mimo że zazwyczaj otrzymywaliśmy na nie odpowiedzi to zauważyłam parę niedociągnięć.
Podczas czytania bałam się, co wydarzy się dalej. W pewnym momencie był taki wysyp zwrotów akcji, że nie wiedziałam co się dzieje, do tego stopnia że ledwo nadążałam.
Folly Beach to dylogia o zdecydowanie nietypowej tematyce. Wakacyjny vibe i zagadka morderstwa to dosyć niespotykane połączenie, lecz zdecydowanie genialnie. W dodatku cudownie wykreowani bohaterowie, dopełnili tą historię.
Przez te 433 strony, przepłynęłam w dwa dni, bo Zuzia ma niesamowity styl pisania. Podziwiam ją za pisanie perspektywy poszukiwanego, bo nic nie można było z niego wywnioskować, nawet płci. Uważam, że Zuza ma po prostu łeb do tego, bo ja w życiu bym nie wpadła na to, co ona tu wymyśliła.
Jak wspominałam wyżej, nudy nie było. Nie wiem czemu, ale jakieś 3 razy muszę napisać o tym, jakie to jest genialne. Dawno nie czytałam tak „przekminionej” książki, gdzie wszystkie kropki się łączyły. Czuję się po prostu, jakby Zuzia mną zmanipulowała, bo jak zawsze udawało mi się przewidzieć TĄ rzecz, tutaj mi się nie udało. Co wywołało u mnie tak ogromny szok i zdezorientowanie, że nie umiem opisać tego słowami.
Zbliżając się do końca, powiem o malutkim minusiku, czyli ucinaniu niektórych sytuacji gdzie byłam ciekawa kontynuacji. Nie zawsze tak się działo, jednak przy niektórych wydarzeniach czułam lekki niedosyt.
Jeśli chodzi o zakończenie to wywołało u mnie masę emocji i nie wierzę, że to już koniec. Pamiętam to wyczekiwanie na kolejny tom, bingo u Zuzi, zagadki na targach, a to już koniec historii Vaiany i Puy. Bardzo się do nich przywiązałam i mam nadzieję że Zuzia wepchnie ich do kolejnej książki.
Podsumowując, „Wyspa Skradzionych Marzeń” to książka idealna na lato. Ta historia to emocjonalny rollercoaster, trzymający w napięciu. W dodatku jest to cudowna młodzieżówka z definicją wątku enemies to lovers, bo ta chemia między bohaterami… CUDO.
Bardzo, bardzo polecam i nie mogę doczekać się następnej powieści spod pióra Zuzi. Jestem pewna że również zakochacie się w Calebie (i Cassie XDDD)
🌊 Nie macie nawet zielonego pojęcia, jak bardzo czekałam na 𝐖𝐲𝐬𝐩𝐞̨ 𝐬𝐤𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐚𝐫𝐳𝐞𝐧́! W pierwszej części, 𝐎𝐜𝐞𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐧𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐢, zakochałam się w zeszłym roku i była to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w 2024.
🏝️ Cudownie było powrócić do Caleba i jego Vaiany, chociaż nie obyło się bez ścisku w klatce piersiowej przy niektórych scenach, bo relacja tej dwójki po pierwszej części nie wyglądała zbyt kolorowo. Bohaterowie musieli odbudować na nowo to, co udało im się między nimi stworzyć, a przede wszystkim Cassie musiała ponownie zaufać Calebowi.
🌺 Zuzia Wólczyńska jest mistrzynią w trzymaniu czytelnika w napięciu i to do ostatnich stron książki. Wie też, jak wyciągnąć na powierzchnię z odbiorcy każdą możliwą emocję, bo czytając 𝐖𝐲𝐬𝐩𝐞̨ 𝐬𝐤𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐚𝐫𝐳𝐞𝐧́, mam wrażenie, że czułam wszystko – szczęście, ekscytację, niedowierzanie, zawód, smutek.
🏄🏽♀️ Drugi tom dał odpowiedzi na pytania, które utworzyły się w mojej głowie po przeczytaniu pierwszego tomu, ale też sprawił, że pojawiły się kolejne. Dylogia 𝐅𝐨𝐥𝐥𝐲 𝐁𝐞𝐚𝐜𝐡, a raczej jej fabuła, zaskakuje na każdym kroku. Przy tej książce nuda nie istnieje, a mózg pracuje w trakcie czytania na pełnych obrotach. Już to kiedyś pisałam, ale napiszę to ponownie: Zuzia to mastermind. Stworzenie tak dobrze zaplanowanej zagadki, gdzie najmniejsze drobnostki mają znaczenie, to coś niesamowitego. Do samego końca nie wiedziałam, kim tak naprawdę jest mo*derca i sama definitywnie bym na to nie wpadła. W dodatku te wszystkie plot twisty i informacje, których dowiadywałam się po drodze… Wow.
🐷 Caleb i Cassie na długo pozostaną w mojej pamięci. Kocham ich relację, chociaż mam świadomość, że nie zawsze była ona do końca zdrowa. Bohaterowie momentami umyślnie się ranili i krzywdzili słowami, które doskonale wiedzieli, że zranią tą drugą osobę – a to raniło nawet mnie. Z drugiej jednak strony ta ich taka wzajemna nutka zadziorności, chęć postawienia na swoim za wszelką cenę i śmiałość doprowadzały mnie do szaleństwa. Uwielbiam w Calebie to, że mówi i myśli o Cassie z takim uwielbieniem. Jak powtarza jej, że jest piękna. Jestem przekonana, że gdyby ta bohaterka miała swoją religię, Caleb byłby pierwszym, który by ją wyznawał.
🎨 Jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić, to brak pokazania czytelnikowi, jak wyglądała rodzina Harringtonów po wyborach na nowego burmistrza. Nie chcę spojlerować, więc nie napiszę wprost, o co chodzi. Fajnie by było się tego dowiedzieć, ale nie jest to też element fabularny, którego brak mnie bardzo ubódł.
🧇 Dylogia 𝐅𝐨𝐥𝐥𝐲 𝐁𝐞𝐚𝐜𝐡 jest totalnym must read’em na wakacje (i nie tylko!). Wakacyjny klimat, zagadka do rozwiązania i dwójka bohaterów, którzy zawładną waszym sercem i umysłem.
[𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 𝐳 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐞𝐦 𝐉𝐚𝐠𝐮𝐚𝐫] Jak wiecie bądź nie- zakochałam się w tej historii od pierwszych rozdziałów oceanu. Po skończeniu pierwszego tomu bardzo wyczekiwałam drugiego i nie ukrywam, że miałam bardzo wysokie oczekiwania. Jak możecie się domyślać po mojej ocenie, wyspa sprostała moim oczekiwaniom i okazała się tak wspaniała jak poprzedni tom. Pokochałam tą historię i już zawsze będzie mieć specjalne miejsce w moim sercu. Czytając nie mogłam się od niej oderwać bo byłam zbyt ciekawa jak potoczą się losy bohaterów. Jest tutaj bardzo dużo plot twistów, które jak wiecie uwielbiam, co chwilę dowiadujemy się czegoś nowego co czasami nawet zmienia całkowicie pogląd na sytuacje. W pierwszym tomie nie byłam świadoma tego ile kłamstw było wpajane głównym bohaterom jak dużo osób było w te sprawę wmieszane i jak trudno im będzie dojść do prawdy. Nigdy bym się nie spodziewała, że zagadka z pierwszego tomu może mieć takie pokręcone rozwinięcie. Do głównych bohaterów przywiązałam się już przy “Oceanie straconych nadziei” ale teraz pokochałam ich jeszcze bardziej. Cassie jest dziewczyną która dotąd żyła w nieświadomości rzeczy zatajanych przez jej rodzinę przez całe jej życie. Jest bardzo odważna i stara się nie poddawać mimo nie przyjemnych informacji które odkrywa. Bardzo polubiłam jej postać bo została naprawdę dobrze wykreowana. Caleb już dawno skradł moje serce bezpowrotnie. Przeszedł dużo i również stara się walczyć o prawdę oraz dotrzeć do celu za wszelką cenę. Uwielbiam sposób w jaki cały czas myśli i troszczy się o Cassie. Relacja która tworzą jest niesamowita mimo, że nie idealna i jest dużo momentów zwątpienia, bardzo ją polubiłam i kibicowałam. Kocham to jak bohaterowie nazywają siebie nawzajem bo są to nawiązania do Vaiany, więc jeśli lubicie bajkę Vaianę i serial Other banks to z pewnością ocean i wyspa również skradną wasze serca. Zakończenie złamało moje serce na milion kawałków a potem je posklejało. Mimo że rzadko płaczę na książkach to jednak ta pozycja mnie do tego zmusiła. To była bardzo zakręcona ale i piękna historia i jestem wdzęczna wydawnictwu Jaguar za możliwość zrecenzowania drugiego tomu i autorce za napisanie tak cudownych książek.
"Okazuje się, że ludzie mieli rację - samotność jest do dupy, a gonienie za kimś niczym zakochany szczeniak, chociaż brzmi żałośnie, to wcale takie nie jest."
📚📚📚
"Wyspa skradzionych marzeń" to druga część dylogii Folly Beach autorstwa Zuzanny Wółczyńskiej. Ta historia jest genialna, pełna tajemnic oraz mrocznej przeszłości, a w nim oni, Caleb i Cassie, dwójka nastolatków szukających prawdy.
Połączyła ich misja.
Rozdzieliło zdradzone zaufanie.
Czy połączą znowu siły i odkryją tajemnice skrywane od lat?
Cassie przekonała się, że jej rodzina nie jest taka perfekcyjna jakby się wydawała na pierwszy rzut oka. Osoba, na którą zawsze mogła liczyć, okazuje się potworem bez serca. Czuje się zdradzona przez wszystkich, nawet przez Caleba. Musi wreszcie nauczyć się, że jej pragnienia też są ważne, że jej zdanie też się liczy.
📚📚📚"Jesteś niedostępna dla innych, bo zawzięcie próbujesz dopasować się do otaczającego cię towarzystwa."📚📚📚
Musi wreszcie o siebie zawalczyć, bo nikt inny tego za nią nie zrobi. Musi zdecydować, kto zasługuje na jej lojalność i uczucia.
Caleb, wreszcie wie, kto jest dla niego najważniejsze, ale nie umie tego okazać. To dla niego nowość, musi się nauczyć okazywać uczucia, a nie tylko odpowiadać walką na każde zagrożenie. Musi się odsłonić, ale boi się. Czy zaryzykuje?
Uwielbiam tą dwójkę razem. Między nimi jest tyle napięcia, tajemnic i niedomówień, że aż iskrzy. Zostaje tylko czekać, aż wybuchnie. Ich rozmowy to ciągła walka. Nikt nie chce okazać słabości. Wredne teksty i ciągłe dogryzanie to u nich norma. Sarkazm to ich język miłości😅.
Ta historia jest genialna. Nie zliczę ile razy dałam się zaskoczyć. Już myślałam, że wiem kto jest mordercą, ale jednak nie. Brawo dla autorki za genialnie wykreowaną zagadkę kryminalną. Wow🤯. Zupełnie się nie spodziewałam takiego zwrotu akcji. Brawo🥰. Jeżeli jeszcze nie znacie tej dylogii, a lubicie książki pełne tajemnic i intryg w małomiasteczkowym klimacie do tego pierwsza miłość i dramatyczna przeszłość, to znak, że to jest seria dla was. Polecam
"- To, że tutaj jestem, nie oznacza, że cię wybaczyłam. -Wiem, Cassandro. -Więc po co mnie tu ściągnąłeś?[...] -Jest wiele powodów, dla których to zrobiłem...- oznajmia ostatecznie, jak zwykle pozostawiając sporo miejsca na domysłym -O tak, z pewnością - mruczę, kuląc od chłodu ramionami. -Jak dużo planów przygotowałeś tym razem[...] - Tylko jeden. Taki, który zakłada, że przestaniesz mnie nienawidzić."
WSM to drugi to "Oceanu straconych nadziei" i jeśli, byliście zachwyceni pierwszy tomem oraz mieliście wiele pytań, to zdecydowanie weźcie się za drugi tom jak najszybciej.
Nowsze kłamstwa wychodzą na jaw, a czasu pozostaje coraz mniej. Folly Beach tonie w chaosie. Caleb i Cassie muszą podjąć sie dalszej współpracy, aby uchronić się przed mordercą. Jednak, czy uda im się to, jeśli sami w nich toną? Czy stracone zaufanie będzie odbudowane? I najważniejsze: kto pociąga za sznurki?
Zdjęcie, jest trochę w innym klimacie niż zawsze, jednak oddaje vibe tego tomu. Pua i Vaiana to chyba, jedna z moich ulubionych par aktualnie. Zachwycałam się każdą sceną, w której byli(oczywiście też płakałam). Caleb pomimo swoich niektórych wad, stara się być najlepszą wersją siebie dla Cassie.
Fabuła bardzo mnie wciągnęła, ponieważ byłam ciekawa odpowiedzi na wszystkie moje pytania, po zakończeniu pierwszego tomu. Uzyskałam je i powiem wam, że jest duże prawdopodobieństwo, że będziecie zaskoczeni. Zuzia świetnie rozplanowała fabułę na obie części.
Skoro mamy aktualnie wakacje, to zdecydowanie powinniście nadrobić pierwszy tom i wziąć się za drugi. Nauczycie się, jak nie utrzymywać sie na powierzchni, jeśli fale nas pochłaniają. Uważam, że pokochacie drugi tom, tak samo jak pierwszy☀️
Ocena:⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5 Współpraca z @wydawnictwojaguar @zuzannawolczynska_ insta:zaczytana.gabi tt:zaczytana.gabii
W pierwszym tomie nie dowiadujemy się kto jest mordercą, więc nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć po drugi tom, bo chciałam w końcu poznać rozwiązanie zagadki. I się doczekałam.
Na początku czytania drugiego tomu potrzebowałam sobie przypomnieć wydarzenia z pierwszego, bo po roku przerwy między tomami przypominajka była potrzebna żeby się połapać w fabule. Ale potem czytanie poszło całkiem gładko i przyjemnie.
Ogólnie bardzo miło spędziłam czas z tą historią i będę ją dobrze wspominać. Napięcie i tajemnice były jednak budowane raczej powoli, będąc przeplatane romansem, który nieco spowalniał akcję samego kryminału. Momenty kiedy wychodziły na jaw nowe fakty były mpimi ulubionymi fragmentami. Mamy też w tej książce dwie perspektywy, jego oraz jej i obie śledziłam z zaciekawieniem.
Ta książka jest właśnie hybrydą romansu i kryminału. Sięgając po nią musicie mieć świadomość, że nie jest to typowy kryminał, bo jest w nim duży nacisk na wątek romantyczny. Więc jeśli lubicie młodzieżowe romanse, a jednocześnie zagadki i szukanie morderców, myślę, że patrzycie na odpowiednią książkę.
Tak jak wspominałam w tej historii jest raczej typowy młodzieżowy romans. Wątek romantyczny w tej historii trafił do mnie tak pół na pół. Z jednej strony bardzo polubiłam tą parę, ich przekomarzenia w niektórych miejscach były urokliwe, ale z drugiej strony miałam wrażenie że między nimi w drugim tomie było bardzo dużo podobnych do siebie sporów ciągle o to samo, a niektóre konwersacje miały na siłę wciągnięte chwytliwe teksty.
Ciężko mi stwierdzić, który z tomów był lepszy, bo są na podanym poziomie, ale chyba jendka pierwszy zostaje moim faworytem, mimo to uważam, że drugi i tak był dobrą lekturą. [Współpraca reklamowa]
„Wyspa skradzionych marzeń” to drugi tom historii Cassie i Caleba – i serio, jeśli podobał Wam się „Ocean straconych nadziei”, to tutaj będziecie zachwyceni jeszcze bardziej.
Książka zaczyna się z przytupem – już od początku czuć napięcie, tajemnice i ten klimat małego miasteczka, gdzie nie wiadomo komu ufać. Folly Beach tonie w kłamstwach, a Cassie i Caleb próbują rozwikłać sprawę morderstwa, która od dawna wisi nad ich rodzinami. W dodatku ich relacja też nie jest łatwa – niby się nie znoszą, a jednak między nimi aż iskrzy...
Uwielbiam ich dwójkę. Cassie jest silna, trochę zagubiona, ale bardzo prawdziwa. Caleb... no Caleb to po prostu Caleb 😭❤️ Z jednej strony tajemniczy i trochę niebezpieczny, z drugiej potrafi być naprawdę czuły. Ich hate-love to złoto, a przekomarzanki i emocje między nimi trzymały mnie przy książce do późna w nocy.
Jeśli chodzi o samą historię – jest tu mnóstwo zwrotów akcji, zagadek, tajemnic i cudowny wątek kryminalny.. Autorka naprawdę świetnie buduje napięcie i prowadzi narrację z dwóch perspektyw (Cassie i Caleba), co bardzo lubię, bo można lepiej poznać obie postacie.
Styl pisania jest bardzo lekki i przyjemny – przez książkę się dosłownie płynie. Nawet jak akcja trochę zwalniała przez romantyczne momenty, to i tak nie mogłam się oderwać. A zakończenie? Uwielbiam tę historię z całego serca i musicie koniecznie ją poznać, jeśli jeszcze nie mieliście okazji ❤️🩹
„Wyspa skradzionych marzeń” (ogólnie dylogia Folly Beach) to idealna książka na lato – wciągająca, pełna emocji, tajemnic i cudownego klimatu. Jeśli lubicie młodzieżówki z wątkiem kryminalnym i relacją enemies to lovers, to ta seria jest dla Was. Ja totalnie przepadłam i polecam wszystkim!!
"Wyspa Skradzionych Marzeń" - Od początku wakacji w życiu Cassie zmieniło się wszystko.
WOWOWOWO GUYS CO TUTAJ SIĘ ODWALIŁO?!?
Ale od początku:
Już w grudniu zakochałam się w OSN i nie mogłam doczekać się kontynuacji. I oto ona WSM!! Kocham vibe tej książki - kochani kto nie kocha outer banks, tajemnic i hot bohaterów? 🛐🙏
Uwielbiam postać jaką jest Cassie, jej charakter i ogólnie sposób bycia... Chociaż czasami zachowywała się "naiwnie"?
A Caleb? i'm in love. ALE nie mogło być za pięknie więc w niektórych sytuacjach wyczuwałam toksyczność. Mam na myśli to, że może słowa przez niego wypowiadane miały być odbierane jako "hot" to czasami było to po prostu przerażające haha. [Mini spojler alert ]Jakby Caleb miał jakąś chorą - dosłownie chorą - obsesję na punkcie Cassandry... [koniec spojlerów] (mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi 🙈)
Odbiegając już od bohaterów, a przechodząc do samej fabuły - była świetna. Totalnie się nie nudziłam, ciągle coś się działo, choć pierwsze 100 stron szło mi trochę ciężko. Świetnie się bawiłam zgadzając mordercę wujka Cassie i uwaga... ZGADŁAM!!! (jestem z tego dumna, okej? hahah) Poza tym było pełno zwrotów akcji, zagadek, niedomówień i wszystkiego co najlepsze 😁🤭
Teraz poświęcimy chwilę dla zakończenia: WHAT THE HELL, LUDZIE!? ŻE CO TO MIAŁO BYĆ. KOCHAM TEN PLOT TWIST I SWEAR... Dziękuję za uwagę ☺️
Teraz kilka słów ode mnie do Zuzi i patronek!
Zuza - odwaliłaś kawał dobrej roboty - serio! Czekam na więcej książek twojego autorstwa! Może jakiś spin-off dylogii Folly Beach? 😏😉
Dziewczyny - jesteście cudownymi patronkami! Nie mam pojęcia ile z was to czyta, ale LET'S GOOOO podbijecie świat! P.S nie dziwię się, że wzięłyście tę historię pod swoje skrzydła! 🌊🤗
To finałowy tom dylogii, na który czekałam bardzo długo. Akcja pierwszej książki skończyła się w takim momencie, że nie mogłam doczekać się kontynuacji, aby poznać dalsze losy naszych bohaterów. Książka bezpośrednio kontynuuje akcję z poprzedniego tomu. Nadal próbujemy rozwiązać zagadkę tajemniczego mordercy, lecz mamy już kilka tropów i wiemy, że niektóre osoby są niewinne. Cassie nie współpracuje już z Calebem, jednak ich losy ponownie się łączą. Wspólnymi siłami próbują doprowadzić zagadkę kryminalną do końca.
Fabuła książki jest bardzo zagmatwana, czuć w niej napięcie związane ze zbliżającym się rozwiązaniem. Książka zawiera wiele wątków i tajemnic, które odkrywamy krok po kroku. Oprócz tych rozpoczętych w pierwszym tomie pojawiają się kolejne, nadające głębi i poszerzające perspektywę na całą społeczność Folly Beach.
Oprócz samej zagadki otrzymujemy również trudne sytuacje w rodzinach obu bohaterów. Ich życie nie jest łatwe, chociaż różni się diametralnie. Każde z nich niesie ze sobą ogromny balast, który wpływa na ich codzienność. Wątek romantyczny jest kontynuowany, jednak nie jest prosty, pełen jest zawirowań, pożegnań i powrotów.
Bardzo podobało mi się zaangażowanie Caleba, który ze wszystkich sił walczył o Cassie. Styl autorki jest bardzo lekki, z łatwością wróciłam do tej historii i zaangażowałam się od pierwszych stron. Plot twisty w tej książce dosłownie wbiły mnie w fotel – działy się w niej rzeczy, które naprawdę rozwaliły mi głowę. Gdy fabuła trochę zwalniała, autorka celowo spowalniała akcję, by zaskoczyć nas kolejną tajemnicą.
Zakończenie książki było dla mnie bardzo satysfakcjonujące, domknęło wszystkie wątki i stanowiło idealne zwieńczenie tej dylogii.
To była cudowna seria, idealna na lato i jest mi trochę przykro, że nie wrócę już do tego świata. To książka, która idealnie wprowadzi Was w wakacyjny klimat. Gorąco polecam!
Jest to kontynuacja ksiązki "Ocean straconych nadziei" którą bardzo polubiłam wiec sięgając po tę książkę miałam ogromne oczekiwania i co mnie bardzo cieszy w najmniejszym stopniu się na niej nie zawiodłam. Przeczytałam ją dość szybko i totalnie mnie ona pochłonęła.
Od początku wakacji w życiu Cassie zmieniło się wszystko. Wyspa tonie w kłamstwach a zaufanie jest luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić. Caleb Reaken ma własny plan i nie cofnie się przed niczym by go osiągnąć nawet jeśli po piętach depcze mu morderca. Trudno jest uwierzyć w czyjekolwiek słowa a mieszkańcy skrywają znacznie więcej mrocznych tajemnic niż mogło by się wydawać.
Cassie oraz Caleb to bohaterowie, którzy potrafią dostarczyć czytelnikowi wiele emocji. Uwielbiam tą dwójkę, ich sarkazmy oraz po prostu teksty, które są wręcz genialne i bawiłam się przy tym wyśmienicie.
Sama akcja jest dość dynamiczna i naprawdę wiele się tu dzieje przez co przez historię po prostu się płynie. Czytając co chwilę pojawiają się w głowie coraz to nowe pytania i tylko czekałam aż w końcu będę mogła poznać prawdę. Zdecydowanie nie da się przy tej książce nudzić. Jest tu wiele zwrotów akcji a sama historia wiele razy mnie zaskoczyła.
Jeśli wiec pokochaliście pierwszy tom to koniecznie sięgnijcie i po ten a jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać tej historia to uwierzcie mi warto. Książka daje niesamowity wakacyjny klimat a czytając nie da się od niej oderwać.
Ta książka to emocjonalna bomba. Już jedna strona potrafi wywołać cały wachlarz emocji. Czytasz fragment, serce zaczyna bić szybciej, podświadomie już wiesz, na co się naszykować… a tu nagle śmiejesz się sama z siebie, bo kompletnie nie o to chodziło. Autorka doskonale bawi się emocjami czytelnika - i właśnie za to uwielbiam tę serię.
Z początku można odnieść wrażenie, że to poważna historia. W końcu porusza trudne tematy, takie jak morderstwo czy strata bliskich, zarówno fizyczna, jak i emocjonalna. Ale to nie do końca trafne założenie. Jasne, mamy tu zbrodnię… a nawet niejedną! Wszystko zostało opisane tak ciekawie, że jako czytelniczce naprawdę trudno było oderwać mi wzrok od kartek.
Ta chemia i sprzeczności między bohaterami z jednej strony mnie dobijały, ale z drugiej… doprowadzały do pozytywnego szału. Kreacja Caleba i Cassie - naprawdę dobra robota. Mocni, wyraziści, złożeni. Zostają w głowie na długo po przeczytaniu.
Nie czuję, żeby czegokolwiek zabrakło w tej książce - to świetne i ciekawe zamknięcie całej historii. Emocjonalny rollercoaster i tajemnica, której do końca nie sposób rozwiązać, umiliły mi kilka wieczorów.
Jeśli lubisz młodzieżowe kryminały z pobocznym romansem i ciekawie poprowadzonymi wątkami pobocznymi, koniecznie sięgnij po dylogię „Folly Beach” Zuzy Wólczyńskiej!
„Wyspa skradzionych marzeń” to kontynuacja „Oceanu straconych nadziei”. Pierwszy tom porwał mnie od pierwszych stron, a kończąc go potrzebowałam kolejnego na już. I cieszę się, że w końcu go mam. Akcja książki dzieje się w małej miejscowości Folly Beach. Mamy tutaj wiele kłamstw, nie wiadomo komu można ufać a komu nie. Natomiast Cassie i Caleb to dwójka bohaterów, którzy potrafią dostarczyć nie małych emocji. Podczas czytania czułam napięcie i lekki dreszczyk. Ale nie tylko. Zarówno Cassie jak i Caleb to postacie, które potrafią rozbawić. Bardzo ich polubiłam i ich wzajemna relację. Akcja książki tutaj jest dość dynamiczna, dzięki czemu przez książkę wręcz płynie się. W książce znajdziemy zaskakujące Plot Twisty, które sprawiają, że nie ma mowy by lekturę odłożyć chociaż na chwilkę. Dodatkowo mamy tutaj narracje prowadzoną z perspektywy oby bohaterów. Bardzo lubię w ten sposób opowiedzianą historię. Mogę każdą z postaci lepiej poznać. Zrozumieć ich czyny i emocje. Autorka wspaniale buduje tutaj atmosferę pełną tajemnic i zwrotów akcji. I jeśli lubicie lekkie, ale zaraz wciągające historie to bardzo polecam serię „Folly Beach”. Te dwa tomy są idealnymi lekturami na letnie wieczory.
Jeśli tylko potrzebujesz wakacyjnego klimatu to zdecydowanie, ta książka przeniesie cię w świat surfingu, gofrów, lata, miłości oraz mnóstwa tajemnic. Zuzanna Wólczyńska pisze tak, że niemal czujesz pod stopami rozgrzany piasek i słyszysz szum fal. Zauważyłam to już w pierwszej części i po prostu czuć tę miłość do wody i do wolności jaką daje surfing (i pisze to ja osoba bojąca się wody). Drugim świetnie pokazanym aspektem jest chemia między bohaterami. Relacje w tej historii są jak przypływ i odpływ, pełne napięcia, niedopowiedzeń i niespodziewanych zwrotów. No a zadurzenie w "niegrzecznym chłopcu" świetnie oddane, choć najciekawsze są ich rozmowy pełne ripost i ciętych uwag. No i to co najlepsze a mianowicie rozwikłanie krok po kroku zagadki. Tu tajemnica goni tajemnicę, a wszystko co znamy okazuje się być złudzeniem. Z każdą stroną wychodzą na jaw nowe zaskakujące fakty. A nas coraz bardziej nurtuje pytanie kto jest mordercą. No i jako miłośniczka pięknych wydań nie mogę o tym nie wspomnieć, gdyż jest to mistrzostwo, szczególnie że barwione brzegi obu książek łączą się w jeden piękny obraz.
Idealna książka na lato – lekka w formie, ale pełna emocji, napięcia i zwrotów akcji. To kontynuacja, która nie tylko utrzymuje napięcie rozpoczęte w "Oceanie Straconych Nadziei", ale je intensyfikuje, oferując czytelnikowi historię dojrzalszą, bardziej niepokojącą i głęboko emocjonalną. Tajemnice, mroczny klimat wyspy i niebezpieczna relacja Cassie i Caleba sprawiają, że trudno się oderwać. Autorka sprawnie prowadzi fabułę w dusznej atmosferze wyspy, gdzie zaufanie staje się walutą deficytową, a każdy bohater ma coś do ukrycia. Cassie staje się dojrzałą postacią – nie tylko jako dziewczyna wplątana w niebezpieczne relacje, ale przede wszystkim jako młoda kobieta próbująca odnaleźć się w świecie pełnym manipulacji i pozorów. Relacja z Calebem balansuje na granicy namiętności i zagrożenia, niepokojąco przyciągając. Jest to świetnie napisany młodzieżowy thriller z psychologiczną głębią, który tworzy wciągającą historię i zmusza do refleksji nad tym, komu i w jakich okolicznościach naprawdę warto ufać. [współpraca recenzencka z wydawnictwem Jaguar]