Aleksandra Janusz – „Dlaczego nie ma klanu Kruka” Anna Kańtoch – „Zimne dzieci” (fragment) Radek Rak – „Lekcje obrony przed nowymi technologiami” Paula Wanarska – „Supły”
----- I do not rate books because I don't like the star system. I think that our world is overly concerned with metrics and leaves little place for discovery, wonder, and straying off the beaten path, so this is my small rebellion.
I read in Polish, English, and (rarely) French. I pick my lectures like a caveman (cavewoman) - because it was there and I happened to be in the mood for that. I might have a phase for a certain type of novel, and then pick something entirely else, so be warned - it's eclectic in here. ----
Nie wystawiam ocen liczbowych, bo nie lubię gwiazdek. Uważam, że współczesny świat kładzie wiele nacisku na oceny liczbowe, przez co zabiera przestrzeń nowym odkryciom oraz zniechęca do podążania mniej utartymi szlakami. Nie chcę się sprzeczać, czy mam rację. To mój mały bunt.
Czytam po polsku, po angielsku i (nieco rzadziej) po francusku. Wybieram lektury jak kobieta jaskiniowa - leżało w okolicy i taki miałam kaprys, więc podniosłam. Mogę mieć fazę na jakiś typ powieści, a potem wybrać coś z zupełnie innej beczki, więc ostrzegam - jest tu trochę eklektycznie.
I nagle wracam wspomnieniami do zielonej szkoły w Jastrzębiej Górze, która to była klasa - piąta czy czwarta? I mam dzikie poczucie odwetu za coś, o czym wczoraj nawet nie pamiętałem. Oj wyzwala emocje literatura, wyzwala.
This is a collection of shorter SFF works, which were nominated in 2025 for the Polish analogue of the Hugo Award – the main SFF fan-voted award Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla / Janusz A. Zajdel Award of Polish Fandom. For the last few years, I have taken part in voting, so I try to read all the nominees. This time, there are four nominees and their size is somewhere between a novelette and a novella.
Contents: – Dlaczego nie ma klanu Kruka (Why is there no Raven clan?) by Aleksandra Janusz, the story set either in a prehistoric past or a far post-apoc future, for it is narrated by a leader (born female but raised as a man) of one of nomadic clans as they meet during a usual annual gathering and while the narrator mentions ‘errors of the people long ago’ there is no mention of any artifacts from the period. Each clan has its god/goddess – an abnormal person (mentally and/or physically), like the narrator’s brother Rain, who is mentally underdeveloped (in our modern view, not in the view of clan members). This time, someone murdered the narrator’s friend, who recently told him about a change further north, where people remain in one place for the whole year, burn nearby forests and use pig manure to grow crops. The murder is only a start, for someone kidnaps clans’ gods… 4.25* – Zimne dzieci (Cold Children) by Anna Kańtoch - in this anthology only a fragment is presented, I’ve read the whole in Frostpunk. Antologia and here is my review from there: a diary of a son of the local colony’s leader. To prove his worth, he took part in an expedition that discovered a dead colony, but for a few children (from 4-year-olds to teens). These children are not bothered by the cold, and the inhabitants of the surrounding settlement try to find out why and how. The problem is that they are unable/unwilling to communicate. The story goes into mystic, but then (seemingly?) returns to scientific explanations. 3.5* – Lekcje obrony przed nowymi technologiami (Lessons in defending against new technologies) by Radek Rak - a story I’m still thinking over. It starts with the death of Noe Skrzydlewski. It turns out that the story is narrated by his teacher, and he was an 8th-grade pupil. The story takes place in a near future and the teacher is a specialist in a future version of protection against internet bullying and the like. She suspects that another boy, Gus, is connected to Noe’s death – a few months back, the class was on an excursion and it was suspected that Gus was attempting to watch girls undressing and Noe made a fake video about Gus to protect the girls. It is a text that very skillfully combines contemporary fears of AI and the problems of incelism. The only problem that SF here is unnecessary… 4* Supły (Knots) by Paula Wanarska, the only story I’ve read before, so my review from Nowa Fantastyka 504 : a middle-aged woman with multiple old traumas took an orphan boy from a convent. She creates unparalleled embroideries and some stunning tapestries, despite her limitations, like smashed fingers at one hand. The boy sees himself as ‘cursed’ because his dad was one of Red mages who burned the city long ago, hurting the woman among many others, he constantly prays, visits churches and doesn’t even eat red-colored food, fearing that he had Red magic as well. The woman’s story is told in flashbacks – actually, she was captured during a fire by White mages, who tortured her (smashing fingers among other things). She knew nothing, but pain led her to speak about a man who just felt pity and gave his cloak to cover her. This man was the boy’s father, so he is just brainwashed about his family's guilt. The final reveal is that actually 3.5*
Dlaczego nie ma klanu kruka - 3/5 Zimne dzieci - 1/5 Lekcje obrony przed nowymi technologiami - 4/5 Supły - 4/5
Ktoś może uznać, że "Supły" nie wnoszą nic szczególnie odkrywczego, ale dla mnie to najciekawsze opowiadanie z całego zbioru. O ile "Lekcje obrony przed nowymi technologiami" najbardziej trzymają w napięciu to po "Supłach" autentycznie chciałbym wiedzieć, co będzie dalej.
Tegoroczna antologia opowiadań nominowanych do Nagrody im. Janusza A. Zajdla rozczarowuje. Jest cieńsza niż poprzednie edycje i poza jednym tekstem trudno znaleźć tu coś wartego uwagi. Jeśli tak wyglądają najlepsze teksty minionego roku, to trudno się dziwić narzekaniom na kondycję rodzimej fantastyki. „Dlaczego nie ma klanu Kruka” (2/5), choć nagrodzone (w mojej opinii niezasłużenie), przypomina raczej szkic niż pełną opowieść. Pojawiają się modne wątki jak ekologia, słowiańskość czy wartość osób niepełnosprawnych, ale całość kończy się pospiesznie, bez wyraźnej kulminacji. Trudno uznać taki finał za satysfakcjonujący. Jeszcze gorzej wypada „Lekcja obrony przed nowymi technologiami” (1/5), która właściwie nie ma w sobie fantastyki, futurystyczne okulary pełnią wyłącznie rolę rekwizytu, a cała historia sprowadza się do obyczajówki z irytującą nauczycielką. Ciekawy zabieg narracyjny, ale historia sama w sobie pusta i nieangażująca. „Zimne dzieci” trudno nawet ocenić, bo nie można tu w ogóle mówić o pełnoprawnym opowiadaniu. W antologii znalazł się jedynie fragment tekstu związanego z uniwersum „Frostpunka”. Kilka stron to zdecydowanie za mało. Nie ma pełnej historii, nie ma pointy, nie ma nawet wyraźnego konfliktu. W takiej formie ten wybór jest po prostu nietrafiony. Na tym tle zdecydowanie wyróżniają się „Supły” (4/5), które prezentują pełny, spójny świat z oryginalnym systemem magii i bohaterami, których można polubić. Fabuła może nie zaskakuje, ale całość jest dopracowana i czyta się ją z przyjemnością. To przykład tekstu, który obroniłby się również jako dłuższa forma. Niestety to jedyny jasny punkt zbioru. W ogólnym rozrachunku tegoroczna antologia wypadła wyjątkowo blado: krótka, nierówna, pełna tekstów, które wyglądają jak szkice albo dodatki promocyjne. Trudno oprzeć się wrażeniu, że tegoroczne nominacje bardziej odzwierciedlają chwilowe mody niż rzeczywisty poziom literacki.
Oj, słabiutko. I chudziutko, bo tegoroczna antologia jest znacznie cieńsza niż poprzednie edycje.
Jak dla mnie najlepiej wypadają "Supły" Pauli Wanarskiej. Kompletny świat, ciekawy system magii, pełnowymiarowe postaci. Aż szkoda, że nie ma tego więcej, bo wygląda na to, że dziewczyna byłaby w stanie swobodnie udźwignąć większą fabułę.
No ale Zajdla otrzymała Aleksandra Janusz - za "Dlaczego nie ma klanu Kruka". Czyli opowiadanie, które jest tak naprawdę jedynie szkicem. Owszem, chwilami miewa klimat, podąża też modnymi trendami (ekologia i bezcenność osób niepełnosprawnych), ale w pewnym momencie narracja się urywa i kończy ją finał na zasadzie "walka była ciężka, ale ostatecznie wszystko się ułożyło". No - jakby - nie. Dziękuję.
O Kańtoch w ogóle nie ma co wspominać, bo jest tu jedynie kilkustronicowy ogryzek jej opowiadania (żeby poznać całość, trzeba się zaopatrzyć w antologię do "Frostpunku"), a Rak serwuje tekst może i budzący emocje, ale de facto niefantastyczny, bo jedynym akcentem z fantastyki jest okular, będący jakąś formą smartfona. Gdy usunąć ten gadżet, niemający żadnego fabularnego znaczenia i będący czystą dekoracją, to zostajemy z ordynarną obyczajówką. A to miały być przecież najlepsze teksty SF i fantasy zeszłego roku.
Co do powieści - ich fragmenty są mikroskopijne i nie za bardzo dają możliwość oszacowania potencjału prozy.
A. Janusz - 3,5* Ma swój urok, ale pod indiańska pozłotka jest dosyć naiwna i lopatologiczna intryga A Kantoch niestety tylko fragment R.Rak - 4* Zamysł ciekawy, ale czegos zabrakło. Opowiadanie sprawia wrażenie niedokończonego. P. Wanarska 4,5* Najlepsze z pełnych opowiadań. Chętnie przeczytałabym całą powieść osadzona w tym świecie.
1.“Dlaczego nie ma klanu kruka” Aleksandra Janusz - 4 2.”Zimne dzieci” Anna Kańtoch - 4,5 3.”Lekcja obrony przed nowymi technologiami” Radek Rak - 3,5 4.”Supły” Paula Wanarska - 3,75