Jump to ratings and reviews
Rate this book

Synowie jednego ojca

Rate this book
Krzysztofa i Przemka łączą więzy krwi, ale dzieli wszystko inne. Wychowani w domu, gdzie przemoc, tyrania oraz alkoholizm były codziennością, próbują ułożyć dorosłe życie na własnych zasadach.

Krzysztof robi karierę w dużym mieście, Przemek – zmagający się z kalectwem i ubóstwem – znajduje oparcie u boku żony. Ich drogi są skrajnie różne, tak jak oni sami, lecz obaj z identyczną determinacją walczą o miłość.

A gdy tragiczna przeszłość znów dobija się do drzwi, codzienność rozpada się i dawne rany zaczynają krwawić, tylko brat może powstrzymać brata przed upadkiem...

„Synowie jednego ojca” to poruszająca, wielowymiarowa opowieść o sile rodzinnych więzi, bolesnej przeszłości i trudnej sztuce wybaczania – nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie.

378 pages, Paperback

First published June 6, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Konrad Makarewicz

3 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (41%)
4 stars
7 (41%)
3 stars
3 (17%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for beti_czyta.
341 reviews6 followers
December 19, 2025
Już pierwsza książka autora "Głęboko pod powierzchnią" mnie zachwyciła. Było podobnie, zaczęłam czytać i wręcz wczuwałam się w emocje towarzyszące głównemu bohaterowi.
Więc gdy pojawiła się kolejna książka autora, wiedziałam ze będę chciała ją przeczytać.
Dostałam kolejną niesamowicie wciągającą historię.
O dwóch braciach, Krzysztofie i Przemku.
Jakże innych osobowościach, jakże innych charakterach, ale też każdemu inaczej w życiu się ułożyło....
Nie zawsze to życie jest łatwe, nie zawsze jest z górki, czasem niestety są to wydarzenia sprzed lat które na to wpływają.
Ale przecież pojawiają się ludzie którzy chcą pomóc, ale czy ta pomoc jest z dobrego serca?
A co jeśli podejmie się niewłaściwe decyzje, jak to może wpłynąć na życie?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tej książce.
Ja osobiście zachwycona jestem po raz kolejny twórczością Pana Konrada.
Dostałam kawał świetnej historii, która poruszyła mnie do głębi, ale też wzbudzi ogrom innych emocji.
Polecam!!!
Profile Image for kaniav.
194 reviews1 follower
July 5, 2025
Czy zdradę można wybaczyć komuś albo sobie samemu?

Krzysztof i Przemek to bracia, którzy wychowywali się w domu pełnym przemocy i alkoholizmu. Mieszkanie w dysfunkcyjnej rodzinie odbiło duże piętno na ich psychice. Dorosłe życie chcą ułożyć na własnych zasadach.

Łącza ich tylko więzy krwi, bo wszystko inne ich dzieli. Krzysztof ma dobrą pracę w dużym mieście, a Przemek zmaga się z ubóstwem i kalectwem. Największym oparciem jest jego żona. Razem jednak mają jeszcze jeden problem, który na nich ciąży już od dłuższego czasu. Ciągle pojawiający się negatywny wynik na testach ciążowych...

Drogi rodzeństwa są zupełnie różne. Jednak obaj mierzą się ze zdradzą i próbują walczyć o miłość. Przeszłości nie da się oddzielić grubą kreską. Ona zawsze będzie gdzieś z tyłu naszej głowy, a gdy rana zacznie krwawić to trudno będzie to zatrzymać.

Jest to książka wręcz przesiąknięta emocjami. Pióro autora jest niesamowicie lekkie, nawet gdy porusza tak ciężkie tematy. Czyta się to bardzo dobrze, a książka zdecydowanie zostawia jakąś rysę na sercu.

Wybaczanie komuś nie jest łatwą sztuką, a wybaczenie sobie, praktycznie niemożliwą. Jak żyć z tym co się zrobiło?

Autor zawarł też fragment oczami Murzyna. Psa, który cierpi z tęsknoty i nie rozumie porzucenia. Ta część rozrywa serce i wcale nie przygotowuje nas na jeszcze większe emocje, które mają się dopiero pojawić.

Po przeczytaniu "Głęboko pod powierzchnią" zastanawiałam się w jaką stronę pójdzie autor i jestem szczęśliwa, że poszedł w tą, bo wpływanie na psychikę czytelnika poprzez historię jest rzeczą, w której niesamowicie się spełnia. Ja napewno sięgnę po kolejną książkę Konrada Makarewicza i ciebie również zachęcam!

⭐️⭐️⭐️⭐️✨️/5
Profile Image for żyrafaczyta.
429 reviews10 followers
August 1, 2025
Co mnie przyciągnęło do tej książki? W zasadzie – trudno powiedzieć jednoznacznie. Może to była sugestia znajomej, może opis fabuły, który obiecywał coś więcej niż kolejną historię o rodzinnych niesnaskach. Ostatecznie sięgnęłam po „Synów jednego ojca” i… dostałam książkę, która z pozoru może wydawać się niepozorna, a jednak zostawiła we mnie ślad. Niewidzialny ładunek emocjonalny, skrywany między wersami, z czasem eksploduje – cicho, ale boleśnie.

Konrad Makarewicz posługuje się językiem lekkim, wręcz przyjemnym – co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę tematykę. Bo to nie jest łatwa lektura. To nie jest książka, którą bierze się na poprawę nastroju. A jednak czyta się ją szybko, płynnie, momentami nawet z zapartym tchem, bo coś w niej pulsuje – niepokój, smutek, poczucie niesprawiedliwości. I ciekawość. Bo choć pozornie nie ma tu klasycznej fabularnej intrygi, to historia dwóch braci wywodzących się z patologicznego domu jest czymś znacznie bardziej złożonym niż się początkowo wydaje.

Bracia – Przemek i Krzysztof – to nie papierowe sylwetki. To postacie z krwi i kości, naznaczone piętnem ojcowskiej przemocy. Starszy z nich, bity, pomijany, udręczony. Młodszy – ten „lepszy”, hołubiony, lecz nie bez ran. To relacja, która w czytelniku wzbudza emocje, bo jest przejmująco prawdziwa. Między słowami autor pokazuje, jak wielką krzywdę może wyrządzić przemoc, nie tylko fizyczna, ale przede wszystkim ta emocjonalna, rodzinna – cicha, systemowa, rozciągnięta na lata.

Podobało mi się, że Makarewicz nie ułatwia czytelnikowi życia – pokazuje skutki. Pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość: na związki, wybory, emocje. Przemek – kaleki, biedny, zżerany przez wyrzuty sumienia i frustrację – jest zarazem postacią pełną bólu i niepogodzenia. Krzysztof – pozornie „ten, któremu się udało” – okazuje się równie poraniony. Tylko maskuje to lepiej.

Narracja z różnych perspektyw sprawia, że historia nabiera głębi. Nie jesteśmy tylko obserwatorami – jesteśmy w środku tej historii. Czujemy ją. Każda decyzja bohaterów ma ciężar, każda rana ma znaczenie. Tempo opowieści jest niespieszne, ale wciągające. Nie chodzi o to, co się stanie, ale jak się to wszystko skończy.

A zakończenie? Nie zawodzi. Jest dobre – może nie tak bolesne, jak sobie wymarzyłam (tak, mam słabość do literackiego masochizmu), ale spełniające swoją rolę. Pozostawia przestrzeń na dopowiedzenie, na własną interpretację, na chwilę refleksji. I może to właśnie jest jego siła – nie zamyka, tylko otwiera.

Wreszcie bohaterowie – niedoskonali, prawdziwi, ludzcy. Z wadami, z błędami, czasem trudni do polubienia, ale dzięki temu autentyczni. Nie chodzi tu o sympatię, tylko o zrozumienie. A ono przychodzi – z czasem, ze stroną po stronie.

Podsumowując: „Synowie jednego ojca” to książka dla tych, którzy nie boją się emocjonalnej głębi. Dla tych, którzy chcą czytać o bólu, ale też o walce. Dla tych, którzy cenią literaturę bez zbędnych ozdobników, za to pełną prawdy. Polecam – bo warto. I jeszcze jedno: niech Was nie zmyli pozorna prostota. Ta książka mówi szeptem – ale zostawia echo.
Profile Image for Zaczytanamadziasta .
82 reviews1 follower
July 28, 2025
„Synowie jednego ojca” to jedna z tych książek, które kończysz z ciężarem w klatce piersiowej i natłokiem myśli, które nie chcą ucichnąć. To historia i której myślisz na długo po jej odłożeniu. To nie była łatwa i kolorowa historia, ale zdecydowanie jest jedną z tych, które każą stanąć i pomyśleć, nad sobą, życiem, tym co uważamy za najważniejsze i tym czego w zasadzie chcemy od życia. Mroczna, bolesna, a przy tym bardzo ludzka.
Uwielbiam to, jak autor powraca do bohaterów, których już znamy. Ta książka, to opowieść o braciach, których łączy nie tylko krew, ale i wspólna trauma. O dorastaniu w cieniu ojca, którego nie da się zapomnieć, choć bardzo by się chciało. Każdy z nich niesie swoje rany. Jedne są widoczne, inne ukryte głęboko. I to właśnie ta emocjonalna głębia bohaterów najmocniej do mnie trafiła. Nie są idealni. Momentami nawet trudno ich zrozumieć. Ale w tej ich pokręconej, często chłodnej relacji widać coś prawdziwego.
To, co bardzo mi się spodobało, to sposób, w jaki autor pokazał, że rodzina wcale nie musi być bezpiecznym miejscem. Czasami to właśnie bliscy potrafią zranić najmocniej. Zaufanie, lojalność, więzy krwi, to wszystko tutaj zostaje wystawione na próbę. I nie zawsze kończy się happy endem.
W tle mamy motywy przemilczanych ran, zdrad, niezabliźnionych konfliktów. I mimo że czasem aż chciało się krzyknąć: „Porozmawiajcie ze sobą, na litość!”, to jednocześnie czułam, że tak właśnie wygląda prawdziwe życie. Ono jest zagmatwane, pełne niedopowiedzeń i emocji, z którymi nie wiadomo, co zrobić.

Styl Makarewicza jest surowy, momentami oszczędny, ale przez to bardzo trafia w sedno. Nie rozczula się nad postaciami, nie próbuje ich wybielić. Pokazuje wszystko takim, jakie jest, czasem brudne, czasem niezręczne albo okrutne, ale zawsze szczere.
Szczególnie mocno wybrzmiał dla mnie motyw zawiedzionego zaufania. Ta świadomość, że nawet osoba, którą uważałeś za swoją opokę, może w jednej chwili wszystko zniszczyć. To było brutalne, ale prawdziwe. I chyba właśnie to zabolało najbardziej.
Dla mnie to książka o tym, jak bardzo możemy być zagubieni, gdy całe życie słyszeliśmy, że nie jesteśmy wystarczający. O tym, jak trudno wyjść z cienia kogoś, kto nas skrzywdził. I o tym, że czasem trzeba samemu zbudować swoje „rodzinne” fundamenty na własnych zasadach, z tymi, którzy zostali.
Ta książka jest nieidealna, ale mocna, szczera i na pewno nieprzeciętna. Jeśli szukasz historii, która zamiast ładnych słówek daje emocjonalny cios prosto w serce, to sięgnij po „Synowie jednego ojca"
327 reviews5 followers
August 24, 2025
Jeśli szukasz książki, która wzbudzi Twoją podświadomość, poruszy Twe serce, pomoże przepracować rodzinne traumy, to koniecznie sięgnij po #synowiejednegoojca
To nie tylko powieść, to życie
Koszmarne dzieciństwo,
Pełne bólu, traum
Ojciec pijak, co wiedział co to bat
Przemoc to była codzienność
Drwina i poniżanie, to styl wychowania
Matka zlękniona, synów nie ochrania
Jeden jak ojciec, wielki jak tur
Lecz w sercu nosi lęk i ból,
Brawurę w sobie drugi ma i przez to krwią plami mu się koszula
Raz za razem idzie w ręce pas, mocna ręka, a nawet chochelka
Każda zwyczajna i piękna chwila, w mrok się zamienia pod wpływem ojca
A wyzwoleniem może być śmierć kata
Dwóch braci wolnych, ale czy szczęśliwych
Wybrali inne drogi, rozstanie jak zapomnienie
Czy więź braterska jest nietrwała,
Trauma zbyt silna, rana zadana
Jeden już teraz robi karierę,
Czy od przeszłości dzieli go wiele,
Czy błędów ojca on nie popełnia,
A może genetyka jest zbyt silna?
Drugi choć plany miały wielkie,
To przez wypadek zniweczone,
Teraz on klepie biedę, a obiecał żonie
Że o nią zadba, będą rodziną,
Dzieci wciąż brak, pieniędzy wcale,
Jedynie bogactwo lasu daje mu przetrwanie
Błędy rodziców są powtarzane, zło chce przejąć nad nimi władanie
Czy więź braterska znów się odnowi?
Da im tą moc, by życie naprawić?
Ta powieść mną wstrząsnęła. Ona mówi szczerze o tym, co często jest w naszych rodzinach, a co często skrywamy głęboko w nas. To takie nasze wewnętrzne rany, które niesiemy przez życie. Nasze życie czasami jest ucieczką przed złym dzieciństwem, nie chcemy powtarzać błędów rodziców, mamy trudne relacje z rodziną, nie potrafimy rozmawiać z najbliższymi o tym co nas boli i o naszych uczuciach. Chowane urazy, przemilczane błędy, sekrety prowadzą niestety często do złych decyzji. Kiedy przytłoczeni życiem, codziennością, lękiem, bólem, niespełnionymi oczekiwaniami poddajemy się naszej mrocznej stronie i ulegamy złu. Czasami jedna chwila, wystarczy żeby przekreślić całe życie. Jeden błąd, który później trudno naprawić. Szukajmy tej siły i mocy w najbliższych. Rozmawiajmy i nie bójmy się prosić bliskich o pomoc.
Wspaniała powieść o rodzinie, trudnych relacjach i braterskiej więzi.
Polecam gorąco.
Profile Image for Milena Siermińska.
557 reviews
June 26, 2025
📚Przemek i Krzysztof - dwóch skrajnie różnych braci z tą samą trudną przeszłością. Przemoc, alkoholizm i zaniedbania to w ich domu rodzinnym chleb powszedni. Na takich podwalinach bracia ukształtowali swoje dorosłe życie. Traumy z dzieciństwa oddziaływują na nich w różny sposób - Krzysztof spełnia się w wielkim mieście, natomiast Przemek nie może się odnaleźć i popada w ubóstwo. Pewnego dnia przeszłość postanawia o sobie przypomnieć. Czy bracia znajdą w sobie oparcie?

📚"Synowie jednego ojca" Konrada Makarewicza to opowieść o trudnej, patologicznej przeszłości. To ból, samotność, poszukiwanie miłości przelane na stronice tej powieści.
📚Autor wykreował swoje postaci z niezwykłym realizmem, nie są to wydmuszki, ale prawdziwi ludzie z poważnymi problemami. Traumy z dzieciństwa różnie wpływają na koleje losów, jedni się załamują i powielają schematy swoich rodziców, inni za wszelką cenę chcą zmienić swoją przyszłość. Tak jak bracia.
📌Ale czy Krzysztof faktycznie oszukał przeznaczenie i jego życie jest takie wspaniałe? To już niestety, albo stety, musicie sami sprawdzić i ocenić zgodnie z własnym sumieniem.
📌Jak mają się do tego więzy rodzinne? Czy łatwiej jest dzielić tę samą przeszłość? Czy może wręcz przeciwnie - trzeba się odsunąć od tej osoby aby nie przypominała o traumie?
16 reviews
February 10, 2026
Ależ tu gęsto od emocji, niedopowiedzeń...niby zwykła obyczajówka a wciąga jak thriller. Bardzo, bardzo dobra lektura.
Profile Image for norbi.
15 reviews
July 22, 2026
Oceniłem książkę po okładce, a ona okazała się dobra. Polecam!
Displaying 1 - 8 of 8 reviews