Kolekcjonerka sztuki, podróżniczka, arystokratka. A to tylko część prawdy. Wszystkie życia Karoliny Lanckorońskiej.
Dwunastoletnia Karla kupuje z ojcem we Florencji fotografię Dawida. Michał Anioł staje się wtedy jej pierwszą prawdziwą miłością. Sztuka pozwala jej przetrwać najgorsze.
Od dzieciństwa niczym posąg wykuwana przez ojca. Zawsze wiedziała, co należy robić, potrzebowała działać. Żyła w trzech stuleciach, w centrum burzliwego XX wieku. Hartu ducha ani ironicznego humoru nie pozbawił jej nawet pobyt w obozie Ravensbrück. Jej losy to jednak nie tylko opowieść o odwadze i poświęceniu dla innych, ale też wyjątkowa historia uprzywilejowania.
Sześć lat pracy, tysiące godzin w archiwach, niezliczone kilometry w drodze. Marcin Wilk odmalowuje portret obywatelki świata, bezkompromisowej patriotki, kobiety, która żyła z godnością – tak jak chciała. Przywraca historii Karolinę Lanckorońską. Nieugiętą. Tajemniczą. Jedyną.
Urodziłaś się pod koniec XIX wieku w bogatej rodzinie arystokratycznej, posługujesz się sprawnie pół tuzinem języków, podróżowałaś po wszelkich muzeach Europy a Twoim domem jest Wiedeń i posiadłość na Lwowczyznie. Co robisz będąc dorosła osobą u progu II wojny światowej? A) wyjeżdżasz na zachód i żyjesz z fortuny swoich przodków prowadząc mniej lub bardziej hulaszcze życie? B) studiujesz ciężko, robisz doktorat i habilitację by uczyć studentów tego co kochasz zaledwie kilka lat by po chwili stracić wszystko, pomagać chorym i więzionym i samej być pojmanym i wtrąconym do obozu koncentracyjnego.
Życie profesor Lanckorońskiej to Sztuka Renesansu ale także sztuka trudnych ale najwłaściwszych etycznie wyborów. Niezwykle jest w książce ukazanie tego dziedzictwa, które w sobie nosi a które nakazuje je wewnętrznie pewną służbę, której ona oddaje się w całości. Mimo że ma wybór i nic nie jest jej obowiązkiem. Myślę, że polemizowałabym z nią wiele na tematów , które dla niej (osoby urodzonej wXIX wieku, która żyła przez 3! Stulecia!) były oczywiste, a które dla nas z perspektywy czasu trąca myszka. Wiem także, że ten dialog byłby możliwy, co niezwykle barwnie przedstawił autor.
Marcin Wilk, krytyk literacki, publicysta i promotor kultury, poświęcił aż sześć lat intensywnych badań, spędzając tysiące godzin w archiwach i przemierzając niezliczone kilometry, by wiernie oddać historię Karoliny Lanckorońskiej. Jego książka to coś więcej niż klasyczna biografia. To barwny portret obywatelki świata, mecenaski sztuki, arystokratki, podróżniczki, a jednocześnie bezkompromisowej patriotki, która żyła z godnością i miała hart ducha oraz wyjątkowy, ironiczny humor, nie tracąc ich nawet w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Autor przedstawia Karolinę jako postać niezwykle wielowymiarową – od dziecięcej fascynacji sztuką (gdy kupiła fotografię Dawida we Florencji),przez życie na styku trzech stuleci, aż po niewzruszoną postawę w czasie wojny. Tytuł „Jedyna” nie jest przypadkowy. Książka jest pięknie wydana i bardzo dobrze udokumentowana, świetnie się czyta i dokłada do kultury polskiej kolejną wyjątkową bohaterkę. Jedna z najlepszych biografii ostatnich lat. Polecam gorąco!
This entire review has been hidden because of spoilers.