Tata chłopca jest zapracowanym biznesmenem i nie ma za wiele czasu dla synka, ale po kolejnej poważnej rozmowie z żoną stara się choć trochę zmienić i spędzać z nim więcej chwil razem. Zabiera go do zoo, skąd już na samym początku wyrywa go telefon z pracy. Chłopiec snuje się sam, oglądając smutne zwierzęta i popatrując na szczęśliwe rodziny. W końcu zasypia w opuszczonej klatce, którą sam podpisuje "kocioludek długowłosy".
Po obudzeniu odkrywa, że z klatki wyzwolił go rudy kapitan latającego statku, któremu pomaga zgromadzić w zeszycie zbiór faktów o kocioludkach. Według nich trzeba np. słuchać kocioludków do końca, jak coś opowiadają i opowiadać im na dobranoc co najmniej dziewięć historyjek.
Synek budzi się we własnym domu i słysząc kłótnię rodziców, podrzuca im zeszyt Habakuka.
To wzruszająca opowieść o dziecięcej samotności i poczuciu, że jest się niedobrym dzieckiem, mimo starań ze wszystkich sił, by zadowolić rodzica. To książka o budowaniu relacji w rodzinie i znajdowaniu wyjścia z poważnych kryzysów - na miarę dziecięcej wrażliwości i fantazji.