Po polsku wydały to Drzazgi jako "We trzech". Byłem zaciekawiony, bo pozostałych dwóch z tytułowych "trzech"czytałem wcześniej: Eribona "Powrót do Reims" i Eduarda Louisa, którego wydaje Pauza: „Koniec z Eddym”, „Historia przemocy”, „Kto zabił mojego ojca”, „Zmagania i metamorfozy kobiety” i „Zmiana” - te książki mnie poruszyły.
W tym eseju autor wychodząc od osobistej historii przyjaźni z dwoma wymienionymi pisarzami zaprasza do przemyślenia sposobów, na jakie budujemy swój osobisty prestiż i uznanie w społeczeństwie, ale też zachęca do pomyślenia o temacie o wiele bardziej fundamentalnym: na ile życie, którym żyjemy, jest wynikiem naszych autonomicznych, podmiotowych wyborów, na ile zaś jest wypadkową presji społecznych.
Jeśli kogoś zniechęciłby początkowy rozdział, w moim odbiorze nieco egzaltowany, skupiony na szczegółach dotyczących codziennego funkcjonowania trzech przyjaciół, niech przejdzie do kolejnych rozdziałów. Nie poddawajcie się także zniechęceniu ze względu na momentami dość akademicki, socjologiczny język i długie, wielokrotnie złożone zdania: jest w nich dużo treści, warto sobie zadać trud.