Rude włosy, piegi i cicha natura sprawiły, że Amari od zawsze czuła się outsiderką. W szkole dokuczano jej z byle powodu, więc zaczęła unikać ludzi. Znany jej świat runął jednak w jednej chwili. Trafia do nieznanej krainy i odkrywa prawdę, która zmienia wszystko. Ten świat pełen: reguł, tajemnic i ukrytych mocy nagle upomina się o nią. Czy Amari odważy się przyjąć prawdę o sobie, zanim będzie za późno?
Liam – król Alfa – potężny, pewny siebie i niebezpiecznie intrygujący. Gdy spotyka Amari, widzi w niej tylko kłopot. Ocenia ją surowo, zbyt szybko… a mimo to nie potrafi o niej zapomnieć. To, co zaczyna do niej czuć, budzi w nim gniew, bo prawdziwe połączenie powinno być oczywiste, spektakularne, wręcz magiczne – a przede wszystkim wzajemne, a tutaj tego brakuje. A teraz frustruje go, że ta młoda kobieta ciągle go odpycha, mimo że on sam długo nie potrafi przyznać, jakie naprawdę żywi do niej uczucia.
Ona go irytuje. On ją przeraża. A jednak los splata ich drogi w sposób, którego żadne z nich nie potrafi zrozumieć. W świecie, gdzie ukryte moce, reguły i tajemnice rządzą każdym krokiem, a mroczne siły czają się w cieniu, gotowe przejąć władzę nie tylko w świecie magii, ale i w ludzkiej rzeczywistości, jedno staje się pewne – z przeznaczeniem nie da się wygrać. Ale czy można je oszukać?
Tę książkę miałam na uwadze już dłuższy czas i niedawno skorzystałam z chwili przerwy kiedy miałam czas na czytanie kilku pozycji dla czystej przyjemności w ramach abonamentu Legimi.
Podobało mi się!
Kocham książki o wilkołakach, wiedźmach, wampirach etc. A tu prym wiodą zmiennokształtni właśnie.
Król wilkołaków, Liam nie ma chęci na sparowanie ale bogini księżyca miała inne plany, przeznaczając mu intrygującą partnerkę, która sama nie wie, że jest czymś więcej niż wszyscy myślą.
Amari żyje sobie spokojne jako outsiderka, wychowywana przez ojca.
Kiedy spotyka na swej drodze Liama nie pała do niego czułością a nawet on ją przeraża, podczas gdy Liam czuje, że coś go niej ciągnie wbrew woli. Jego wilk wie już co, nie wiedzą jednak, że Amari jest wyjątkowa.
Mało tego, ona sama o tym nie wie.
Kreacja bohaterów mi przypadła do gustu, każdy miał swój indywidualny charakter, był barwny i wyrazisty.
Dużo się działo ale w pozytywny sposób, że nie gubiliśmy się w fabule i stale rosło moje zainteresowanie wydarzeniami.
Wspominałam kilka razy, że kiedyś czytałam na Galatea podobne historie o wilkołakach i ta książka miała z nimi naprawdę dużo wspólnego z tą różnią, że jest bardziej rozbudowana fabuła co mi osobiście się spodobało najbardziej.
To wilkołaki jakie pokochałam, te z przeznoczym partnerem, boginią księżyca, naznaczające swoja wybrankę, silne i zmieniające się w wilki kiedy potrzebują oraz potrafiące z nimi rozmawiać.
Tak, to zdecydowanie najlepsze co autorka wyciągnęła z podobnych historii ubierając je w nowe szaty i kreując swoją własną, rozbudowaną wersję.
Są bohaterowie, których polubiłam bardzo, jest wiedźma, która chyba nie raz nas zaskoczy a także zakończenie, które sprawia, że wołam głośno "potrzebuję drugiego tomu na wczoraj!".
Jestem ciekawa, co się będzie działo w tajemniczych krainach, czy Amari i Liam udźwigną brzemię swoich wyborów, co im zagraża i jakie będą konsekwencje tego wszystkiego.
Mam wrażenie, że to nie koniec ich historii, że tu powinien nastąpić dalszy ciąg.
Jeśli nie, to jako jednotomówka zakończenie zostawia za dużo niedopowiedzeń ale jeśli to tylko pierwszy tom, to pójdę podnieść notę jeszcze wyżej.
Jest to perełka dla każdego fana #romantasy i wątku #enemiestolovers. To co wyróżnia tą książkę to totalne skupienie się wilkołakach. W sumie jakby nie patrzeć to jest to taki trochę wzgardzony gatunek, przyśmiony przez elfy i wampiry, a tutaj jest on na pierwszym miejscu. I tak jak do tej pory byłam raczej #teamwampiry, tak po tej lekturze zdecydowanie wybieram wilki. Z całą tą se***ownością, dominacją i zafiksowaniem na więź z partnerką. Książka jest nieodkładalna. Jak zaczniesz czytać, to przepadasz w wilkołaczym świecie. Cały czas doszukujesz się tajemnic, ukrytych charakterów i oczywiście kibicujesz Liamowi i Amarii, żeby wreszcie odpuścili te spieranie się, skoro jawnie widać że oboje zmierzają do nieuniknionemu partnerstwu. Ale nie myślcie, że to jest tylko taki romans. Świat stworzony przez autorkę jest złożony i wielowarstwowy. Mam nadzieję, że mimo zakończeniu sugerującemu, że dostaliśmy kompletną historię, autorka jednak pokusi się o kontynuację, w której poznamy losy pozostałych bohaterów. Czekam na to niecierpliwie.
Czym dalej tym gorzej. Fabuła wygląda jakby była wymyślana w trakcie pisania. Mało rzeczy trzyma się kupy. Bohaterowie coś robią i nie dokańczają. Potem pojawia się tylko wzmianka na odczepnego jakby autorce się przypomniało, że nie dokończyła wątku.
Większość postaci jest irytująca i nie ma konkretnego charakteru. Do tego Amari i Liam zachowują się jakby mieli
rozdwojenie osobowości.
W książce nic nie jest wyjaśniane. Są rzucane informacje i tyle. Nie ma potem nawet wskazówek skąd, po co i dlaczego coś się dzieje. Momentami się czułam jakbym czytała któraś część z serii i po prostu nie rozumiała niuansów fabuły bo było to podane w poprzednich książkach. Wątek romantyczny był tak bardzo
Jak na zastój czytelniczy jest ok. Nic specjalnego akcja pod koniec moim zdaniem za szybko się skończyła można byłoby to wydłużyć. Ich związek tak samo za szybko zaczęła go kochać mimo że ciągle powtarzała że chce mieć swój wybór a raptownie nie mogła bez niego żyć
Zacytuję inną, niezwykle trafną recenzję Natalii Klimek: "spodziewałam się że będzie chujowe i się nie zawiodłam". Mogę dodać tylko że nie sądziłam że aż tak.