Po krótkim wytchnieniu Blady i jego oddział stają przed nowym wyzwaniem. Pojawia się szansa na poznanie tajemnicy, jaką stanowi stworzony przez Phenomen Nowy Świat. Niezbadane tereny, nowe hybrydy, piętrzące się problemy i oczywiście śmierć – to wszystko czeka uczestników kolejnej ekspedycji, która zapuści się poza nakreśloną przez pot i krew mapę. Czy podołają temu zadaniu? I czy wykonanie rozkazu przełożonych nie stanie w sprzeczności z tym, co Blady sobie poprzysiągł? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w kontynuacji brutalnej i poruszającej historii o świecie, w którym tworzywa sztuczne i organiczne tkanki połączyły siły w walce przeciwko ludzkości.
❓Czy lubicie science fiction❓ Może macie ulubione tytuły ❓
"Biegli. Żadne z nich nie zwracało uwagi na to, co mają pod nogami ani czy w ciemności przed nimi nie czai się łowca, sprężyn albo inna hybryda. To nie miało znaczenia. Śmierc tu była."
📚Oddział zwiadowców Bladego został wezwany aby wyruszyć na kolejną niebezpieczną ekspedycję w nieznane. Tym razem misją jest dostarczenie do Fortecy wypatrzonego przez satelitę naukowca z Dawnego Świata. Dodatkowym zadaniem jest wytyczenie szlaku obiektu, który mógł być węzłem łączności przed nastaniem Phenomenu. Do oddziału dołącza nowy blaszak - Kleks, mężczyzna w egzoszkielecie. Blademu nie jest to na rękę, jednak jest on fachowcem z dziedziny informatyki oraz elektroniki, a tej wiedzy brakuje w zespole. Od tej chwili oddział musi mieć się na baczności - zadania są tylko z pozoru łatwe, bo świat, który ich otacza tylko czeka żeby zatopić w nich swoje pazury. 📌Czy Kleks sprawdzi się w oddziale Bladego? 📌Czy Ocaleńcy oddadzą naukowca dobrowolnie? 📌Co zastanie oddział Bladego po dotarciu do węzła łączności z Dawnego Świata?
📚"Phenomen. Atrament" autorstwa Macieja Rapa to drugi tom cyklu "Phenomen" z gatunku fantasy/science fiction. 📚Świat, w którym poruszają się bohaterowie, jest postapokaliptyczny, ale w wyjątkowy sposób - Ziemię opanowały tworzywa sztuczne oraz metal, które zachowują się jak flora i fauna. Szczerze, to jestem wielką fanką gatunku, ale jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z takim scenariuszem, więc wielkie brawa dla autora. 📚Ciekawa jest również koncepcja Nieśmiertelnych. Kto czytał pierwszy tom, ten wie o czym piszę. Ale spokojnie! Nie będę spoilerować, mam nadzieję, że sami będziecie chcieli odkryć o co tutaj chodzi. 📚Książka składa się z dużej ilości opisów świata - niektórym może to przeszkadzać, jednak dla mnie jest to atut, ponieważ otoczenie odgrywa tutaj ogromne znaczenie. 📚Akcja rozgrywa się powoli, ale to też jak dla mnie jest na plus - emocje są powoli rozbudzane, tak aby eskalować na końcu. 📚I te barwione brzegi! Istna bajka. 📚Zanim zabierzecie się za drugi tom proponuję zacząć od pierwszego, czyli "Phenomen".
Phenolisioł . Atrament . Blady jako dowódca zmężniał, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Za to Diabeł ani trochę. Zamiast strzelić sobie w łeb, postanowił się przespać. Co za niepraktyczne podejście! W świecie postapo, w którym wystarczy się zabić, żeby się zrestartować w czystym ubraniu to normalne podejście – dla pewnej wybranej grupy oczywiście! . „Phenomen – Atrament” pióra Macieja Rapy to drugi tom o przygodach Bladego, a Blady ma za sobą już niejedną wpadkę i jeszcze więcej tajemnic do odkrycia. Świat po katastrofie wymaga wielu odpowiedzi. Nic więc dziwnego, że Blady dostaje kolejną misję. Lisioł swoim bystrym oczkiem wypatrzył człowieka w białym kitlu. Dla pewności wypił pół butelki whisky, ale ten typek uparcie nie chciał zniknąć. Oto naukowiec z wiedzą o starym świecie, prawdziwy rarytas, który może przyciągnąć znacznie więcej kłopotów niż wykład z fizyki kwantowej. Każdy chce poszerzyć swoje wpływy i władze, a Forteca nie jest tutaj wyjątkiem. Znowu przyjdzie balansować pomiędzy pomocą od Plemienia, a zrobieniem ich w konia. Nie ma co, Blady ma ciężkie życie, ale jak to mówi Diabeł – warto w życiu próbować i pić! . Do znanej ekipy z pierwszego tomu, dołącza Kleks. Zgodnie z nazwą potrafi zrobić kleksa prawie z każdego wroga. Człowiek z prewencji oraz cyborg w jednym. Może być ciężko ze wpasowaniem się, zwłaszcza że prewencja to jednak pięść naczelnego wodza, a ciężkim ramieniem sprawiedliwości lepiej nie oberwać w twarz. . Bladego czeka nie tylko długi spacer, ale również poważne rozważania nad człowieczeństwem, posłuszeństwem oraz atramentem. Tak, dobrze czytacie. Atrament bywa niebezpieczny, wręcz chorobliwie niebezpieczny, zwłaszcza po apokalipsie *mruknął Lisioł, obchodząc problem dookoła* niektóre rzeczy trzeba zostawić zawodowcom. . W książce znaleźć możecie dobrze zbudowany świat po apokalipsie z pełną gamą ludzkich przypadłości, od potrzeby władzy po logistykę zdobywania pożywienia. W tym wszystkim operują nieśmiertelni zwiadowcy tacy jak Blady. Ile razy można jeszcze zginąć i nie oszaleć? Ciężkie pytanie, więc Lisioł zada drugie. Co zrobić gdy kolega oszaleje? Lisioł poleca poszukać odpowiedzi w książce.