Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wszystko jak leci. Polski pop 1990-2000

Rate this book
"Byliśmy trochę oszołomami: skoro mamy nowe czasy i wszystko jest możliwe, to robimy" – mówi jeden z bohaterów książki Wszystko jak leci. Z transformacyjnego oszołomienia można żartować, lecz problemy rynku muzycznego tamtych lat nie zawsze należały do zabawnych. To były wielkie zmiany, wielkie marzenia i – często – wielkie rozczarowania. Wszyscy szukali swojego miejsca w kapitalistycznym wyścigu, który właśnie wystartował.

Autor oddaje głos ludziom tworzącym popowy rynek muzyczny lat dziewięćdziesiątych: założycielom firm fonograficznych, których entuzjazm miał przegrać z wielkimi zachodnimi korporacjami, dziennikarzom "Rock’n’Rolla", "Gazety Wyborczej", "Brumu" i "Machiny" czy twórcom pierwszych komercyjnych stacji radiowych. To również opowieść o największych ówczesnych gwiazdach, z których tylko nieliczne utrzymały się do dzisiaj na powierzchni, o ich sukcesach i porażkach, kuluarowych rozgrywkach.

Tomasz Lada stworzył wciągającą historię mówioną o czasach, kiedy – parafrazując Anitę Lipnicką – wszystko się mogło zdarzyć.

472 pages, Hardcover

First published August 27, 2025

3 people are currently reading
77 people want to read

About the author

Tomasz Lada

3 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (9%)
4 stars
26 (49%)
3 stars
14 (26%)
2 stars
6 (11%)
1 star
2 (3%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for pozaprzypisem .
78 reviews26 followers
September 7, 2025
podtytuł sugeruje, że książka będzie o polskim popie w latach 1990-2000. niestety, popu było to niewiele. moim zdaniem, podtytuł powinien brzmieć „polski przemysł muzyczny w latach 1990-2000”. bo głównie na tym opiera się książka.

format wypowiedzi osób pracujących w tych czasach w branży muzycznej nie był ciekawy. tak samo jak ciekawe nie było ciągle mówienie o tym, że był to „dziki zachód”, pieniędzy brakowało, a najsilniejszy debiut wówczas miały wilki i hey.

kupiłem ten reportaż z nadzieją, że dowiem się więcej o tym niezwykle kolorowym okresie dla polskiej muzyki. takim artystom jak hey, edyta górniak, czy justyna steczkowska poświęcono zaledwie kilka stron i nie były to rzeczy, których wcześniej sam nie wiedziałem.

zapowiadało się wspaniale, wyszła kompletna klapa. wielki zawód i wielkie nudy. bo poświęcenie tylko stron na pisanie w kółko o tym samym to marnowanie papieru lol
46 reviews
December 7, 2025
Dziaders: Genesis. Mówienie "disco polo jest super" in a room full of Mocne Brzmienia fans just to feel somethin'
Profile Image for kacperminiak.
27 reviews9 followers
September 3, 2025
Czekając na „Wszystko jak leci” i wiedząc, że będzie to książka o polskim popie lat 90 - myślałem, że będzie to nowa opowieść snuta narracją autora. Jednak dostaliśmy blisko pięciuset stronicową książkę bazującą i zarazem tworzącą na wypowiedziach słynnych mężczyzn z branży muzycznej - producentów, dziennikarzy.

I to też w pewien sposób wydaje się fajne, bo dokładnie śledzimy to, jak polski pop lat 90 się rodził, jak funkcjonował od podszewki.
Jednak biorąc pod uwagę, że książka jest dość „duża” to (przynajmniej dla mnie) czytanie kolejnych nazwisk mężczyzn producentów, firm było po prostu nużące.

Co więcej, w książce więcej jest o przemyśle firmowym niż o artystach. A szkoda(!) i też wypowiedzi „dziennikarzy” o artystach pozostawiają wiele do życzenia. Nieznośnym było czytanie po wielokroć, że mężczyźni z branży z szyderą zaznaczają, że kolejne płyty artystek nie miały takiego polotu jak te debiutanckie.

Abstrahując od opinii panów, ja pamiętam i słucham i POTRAFIĘ WYMIENIĆ nazwy późniejszych piosenek, albumów Lipnickiej, Steczkowskiej, Bartosiewicz….

„Steczkowska nagrała od tego czasu pewnie z dziesięć płyt, ale wciąż jest „Dziewczyną Szamana” ☠️
O Kayah: ,,Ale ona - jak to ona - tę szansę przesrała”
O Jusis: ,,Próbowała ratować podupadającą karierę występami w programach telewizyjnych”.

Serio??

A ile razy między zdaniami padło to, że największy sukces odnieśli Wilki i Hey to nie zdzierżę.


Mimo wszystko, książka ta dała bardzo duży i solidny wgląd do popu lat 90. Wiele razy się cieszyłem, wiele byłem zaskoczony. Po prostu dowiedziałem się dużo ale format mógłby być fajniejszy.
Zdjęć też mogłoby być więcej.
Ogólna ocenka 3 z minusem.
3 reviews
September 21, 2025
Książka składa się z podzielonych na lata wypowiedzi osób tworzących polski rynek muzyczny od zaplecza. Wypowiedzi samych artystów jest tu bardzo mało. Książka ciekawa, czuć Vibe lat 90. natomiast nie da się ukryć, że część przepytywanych wykorzystała swoje wypowiedzi do wyzlośliwiania się niestety głównie na temat artystek. Wypada to słabo, tym bardziej że część wypowiedzi tych najbardziej zjadliwych jest za chwilę kompletnie inaczej przedstawiana przez kolejne pytane osoby. Końcówka książki robi najsłabsze wrażenie, bo serio pisanie, o Steczkowskiej, Kowalskiej, Nosowskiej czy Kayah tak jakby były jakimiś zapomnianymi postaciami jest słabe. to nadal są artystki, które przyciągają na swoje koncerty tłumy, nadal są obecne na największych scenach i zapraszane do współpracy przez młodych często alternatywnych twórców.
Profile Image for Tomasz.
942 reviews38 followers
September 10, 2025
Smaczne czytadło o tym, jak zaczęło się w Polsce produkowanie kontentu dla radia, poniekąd - raczej z perspektywy menedżerskiej, niż od samych muzyków, ale dzięki temu dostaliśmy treść, a nie plotek pe el. Solidne cztery gwiazdki, z plusem.
Profile Image for marynka.
126 reviews8 followers
November 15, 2025
3,5 a zatem zaokrąglę do 4 - trochę wkurzało mnie, ze czasem nie wiedziałam o czym mowa (widać, że autor i jego rozmówcy dobrze się znają, stąd trochę czasem brakowało kontekstu, były jakieś skróty myślowe coś ten) ale jest w tym bardzo dużo serducha i fajnie
Profile Image for Przemysław Kuć.
81 reviews4 followers
September 26, 2025
O początkach komercyjnej branży muzycznej w Polsce głosem ludzi „zaplecza”. To dobra decyzja. Do książki siadałem bez określonych oczekiwań - i bardziej niż tylko jako historię o muzyce oraz źródło prostej nostalgii traktuję ją jako kolejny rozdział opowieści o rodzącym się kapitalizmie. W tym przejściu branż w demokratyzującej się Polsce od wielkiego entuzjazmu i improwizacji do brutalnej profesjonalizacji. Dość, że nadal najbardziej rozpoznawalnym bohaterem tej książki z (pozornie) największym sukcesem jest Wojewódzki, którego kombatanckie opowieści o „Brumie” ładnie ta książka dekonstruuje. Cieszę się, że doceniono Kościkiewicza.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.