Sarze nie jest dane prowadzenie normalnego życia – przyziemne problemy wciąż przeplatają się z tymi nadnaturalnymi.
Ucieczką od trudnej codzienności, konfrontacji z niepoznanym jeszcze przełożonym i jego nowymi porządkami jest wyjazd do magicznego SPA. Jednak nawet tam dosięga ją moc Lodowej Pani.
Trzeci tom serii Rozszczelnienie to wybuchowa mieszanka magii i niespodziewanych zwrotów akcji w mroźnej zimowej scenerii. Niepokorna wiedźma przekona się, że ignorowanie własnej magii nie przynosi wiele dobrego.
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo Wydawnictwu Empik Go.
O ostatnich tomach najgorzej pisze się recenzje, gdyż nie chcąc nikomu zepsuć zabawy trzeba bardzo uważać na spoilery. Choć jednak mam nadzieję, że ta otwarta furtka na końcu to jednak obietnica, że to jeszcze nie koniec i znów spotkamy chociażby Sarę. Ta historia ma ogromny potencjał do rozwoju, więc moja nadzieja na ciąg dalszy jest jak najbardziej uzasadniona.
Ten tom jest iście zimowy więc w sam raz dla tych co lubią dobierać powieści do pory roku, a zima wydaje się nie zwlekać. Jest to też w sam raz historia na Halloween - sprawdźcie sami dlaczego. Jest to naprawdę świetna, mroźna opowieść.
Rozwój relacji bohaterów jest tu już bardziej widoczny. Nie jest to do końca szczęśliwa opowieść, ale jednak pomijając kilka wątków można ją do takich zaliczyć. Mamy tu ciekawy wątek miłosny, którego przebieg mi osobiście bardzo się spodobał, a zwłaszcza zakończenie losów tych postaci na koniec powieści. Mam nadzieję, że autorka pozwoli im być w szczęśliwym związku, jeśli skusi się napisać ciąg dalszy ich historii.
Ogromnie polecam Wam zapoznać się z tą serią. Wszystkie trzy tomy będą idealne na lekturę w długie jesienne wieczory.
Niemęcząca i dobrze kończąca serię. Choć mam nadzieję na tom 4. Nie jest to literatura najwyższych lotów, ale nie oczekuje tego. Miala być lekka, łatwa i przyjemna, ale nie głupia. I taka była.