Wyobraźcie sobie świat, w którym wizytę u babci kupujecie na Grouponie, a obecność syna na Wigilii zamawiacie jak catering. W tym świecie lalki reborn ożywają, a przytulenie do człowieka kosztuje – i to tyle samo, co możliwość zmieszania go z błotem. Czy jedyną strategią przetrwania w takim miejscu jest utrata zmysłów? Sześć opowiadań, które są jak przepowiednie tego, co może wydarzyć się za chwilę.
Niepozorna tak bardzo, że prawie przegapiłam na ksiegarniej półce. Miniatury o pustce, intrygujące, jakieś świeże, dobre to było bardzo, chciałabym więcej.