"No i koniec nastał na samym początku. Nie tylko dziewczyna, ale i narzeczona.
Amen".
Co mają wspólnego piłki do tenisa, kot i wyjazdy służbowe?😂
Pozornie nic, ale pozory mogą mylić 😁
Agata ma kota, parę kilogramów za dużo i pracę w korporacji. Brakuje jej tylko towarzysza życiowego. Choć, być może wyjazd służbowy może coś zmienić?
On... Cóż, standardowo jest przystojny, zabawny, pomysłowy. I oczywiście ma narzeczoną i planuje ślub 🙈
Coś iskrzy, w końcu bawią i ja te same rzeczy, czują się ze sobą swobodnie. Tylko ta narzeczona. A że życie to nie bajka...
Znając pióro Pani Moniki nie mogłam spodziewać się niczego innego. Choć znam autorkę raczej z czarnego humoru 😈 to tutaj również nie kontrolowałam wybuchów śmiechu.
Agata to cudowna kobieta, której sposób bycia i poczucie humoru powoduje, że człowiek pała do niej olbrzymią sympatią. W kontaktach międzyludzkich jest szczera i wcale się nie dziwię jej nowemu współpracownikowi, że uwielbiał spędzać z nią czas. Tylko ta narzeczona, jakoś tak mnie uwierała 😂
Książka na raz. Siadasz, otwierasz i zamykasz po ostatnim rozdziale. Pełna humoru, życiowych sytuacji które wprawiają w zakłopotanie ale i przynoszą niespodziewane korzyści. Książka o wyborach, których musimy dokonać i o tym, że nie to złoto co się świeci.
To książka, która pokazuje, że nie liczy się to, jakie cyferki pokazują się, kiedy stajesz na wadze. Liczy się to, jak podchodzisz do życia i jak spełniasz marzenia. I może jeszcze o tym, że przyciągasz to, co z siebie dajesz.
Gorąco polecam ❤️
I w sumie to chciałabym wiedzieć jak skończyła Zunia 😈😂😁