Jump to ratings and reviews
Rate this book

Blast #1-2

Blast - Intégrale Tome 1

Rate this book
BLAST
Integral 1/2

1 - Carcaça Gorda
2 - O Apocalipse segundo S. Jacky

Polza Manzini é uma massa incrível que pesa mais de 150 quilos. Certo dia, decide virar costas à sua vida anterior para partir em busca do “Blast”, a explosão, aquele momento breve de perfeição, um flash improvável que por vezes lhe ocorre quando, esquecendo a sua gordura, ele consegue voar.
Polza passou os últimos meses completamente bêbado, a vagabundear como um sem abrigo. A determinada altura, é preso como principal suspeito de um assassinato. Como é que isso aconteceu? A sua história é pouco plausível, mas tudo começou com essa explosão mental devastadora a que Polza chama “Blast”.

408 pages, Paperback

Published November 21, 2025

1 person is currently reading
45 people want to read

About the author

Manu Larcenet

131 books448 followers
Manu Larcenet (full name: Emmanuel Larcenet) is a French comics writer and artist. He has been working with Fluide Glacial magazine since 1994 and with Spirou magazine since 1997.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
42 (63%)
4 stars
21 (31%)
3 stars
2 (3%)
2 stars
0 (0%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Urbon Adamsson.
2,047 reviews107 followers
January 17, 2026
PT Estamos no início de 2026 e a Ala dos Livros começa o ano com mais uma verdadeira bomba: Blast!, obra que muitos consideram ser a magnum opus de Manu Larcenet.

Aqui seguimos Polza Manzini, que nos relata o seu percurso de vida após ter sido preso como principal suspeito de um assassinato. Manzini é claramente um homem marcado pelo trauma, oprimido ao longo da vida pelo seu comportamento peculiar e pela sua forma física inestética, factores que condicionaram profundamente o seu desenvolvimento pessoal.

Ao deixar tudo para trás, é precisamente esta existência de opressão que o lança numa jornada de um certo renascimento e iluminação, conduzindo-o aos comportamentos mais crus e despidos de filtros da natureza humana. Tudo isto na procura do tal “Blast”: um momento de transcendência, capaz de redefinir por completo a sua vida.

Manu Larcenet demonstra, mais uma vez, uma capacidade notável para retratar o lado mais brutal e desconfortável da natureza humana. Esta é uma viagem que nos obriga a refletir sobre quem somos e até que ponto somos prisioneiros da sociedade sem disso termos plena consciência. Trata-se de uma obra profundamente reflexiva, acompanhada por uma arte absolutamente divinal.

Esta é a primeira de duas partes, apresentada numa edição de luxo irrepreensível por parte da Ala dos Livros.

No final, fica apenas a pena de não sabermos ao certo quem é uma das personagens mencionadas repetidamente ao longo da obra — mas esse mistério só aumenta a vontade de avançar para a segunda parte, que espero que não demore muito a chegar.

Blast! estará, sem dúvida, entre os grandes lançamentos de 2026.

--

EN We are at the beginning of 2026, and Ala dos Livros starts the year with yet another bombshell: Blast!, a work that many consider to be Manu Larcenet’s magnum opus.

Here we follow Polza Manzini as he recounts his life journey after being arrested as the main suspect in a murder. Manzini is clearly a man deeply scarred by life, oppressed by his peculiar mannerisms and his inesthetic physical appearance, factors that severely limited his personal development.

Leaving everything behind, it is precisely this life of oppression that propels him into a journey of a kind of rebirth and enlightenment, leading him toward the rawest, most unfiltered behaviours of human nature. All of this in the search for the so-called “Blast”: a moment of transcendence capable of completely redefining his life.

Manu Larcenet once again demonstrates an extraordinary ability to portray the harshest and most uncomfortable side of human nature. This is a journey that forces us to reflect on who we are and how much we are prisoners of society without even realising it. It is a deeply reflective work, accompanied by absolutely sublime artwork.

This is the first of two parts, presented in an impeccable deluxe edition by Ala dos Livros.

In the end, the only regret is not knowing exactly who one of the repeatedly mentioned characters really is — but that mystery only increases the desire to read the second part, which I hope will not take long to reach us.

Blast! will undoubtedly be among the standout releases of 2026.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,450 followers
December 2, 2022
Graficznie - arcydzieło. Treściowo - opowieść ciekawa, ale bez narracyjnych fajerwerków.
“Blast!” Manu Larceneta, a raczej pierwszy tom dzieła francuskiego komiksiarza (przekład Katarzyny Sajdakowskiej) to historia Polzy Manciniego, który przesłuchiwany na policyjnym komisariacie opowiada nam swoje życie. Polza jest wyzwaniem dla policjantów - wielki, gruby mężczyzna, podejrzewany o brutalne pobicie kobiety, budzi w nich obrzydzenie, którego nie powinni przesadnie okazywać, jeśli chcą poznać prawdę. Z dokumentacji medycznej i historii kryminalnej Polzy wiedzą, że mężczyzna był wielokrotnie zatrzymywany, przebywał w szpitalu psychiatrycznym, a jego biografia pełna jest białych plam.
Wbrew pozornemu “szaleństwu” Polza nie jest w ciemię bity i doskonale wie, czego się od niego oczekuje. W końcu we wcześniejszym życiu był autorem poczytnych książek kulinarnych, może nie człowiekiem wielkiego sukcesu, ale całkiem dobrze odnajdującym się w społeczeństwie, jak na kogoś, kogo imię znaczy “Pamiętaj o przykazaniach Lenina”, bo tatuś był taki pomysłowy.
Tym samym Polza zmusza policjantów, jak i czytelników do wysłuchania swojej historii na jego zasadach. Ułatwia to bardzo samemu Larcenetowi zbudowanie ram historii, którą chciał w “Blaście” opowiedzieć - powroty ze świata odjechanej, pełnej fantazyjnych i brutalnych wizji opowieści Polzy do komisariatu będą dla czytelnika momentami oddechu i przemyślenia, co jest w jego historii prawdziwe, a co usprawiedliwieniem zbrodniarza.
I tak przez kilkaset stron jesteśmy wciągani w historię człowieka, który - gdy zmarł mu ojciec - postanowił odrzucić wszystko, co posiadał i ruszyć przed siebie. Jego celem jest co prawda Wyspa Wielkanocna, ale większych szans na realizację tego marzenia Polza nie ma. Rzeczą szczególną w opowieści mężczyzny jest pragnienie “blastu”, momentu transcendencji, przypominającego halucynogenne zwidy. Po pierwszym “blaście” nasz bohater marzy o kolejnych uniesieniach. By je osiągnąć sięga po radykalne rozwiązania - alkohol, narkotyki, życie “w naturze” na granicy przeżycia.
Na drugim planie opowieść Polzy jest historią o tym jak łatwo stajemy się dla świata kimś obcym - niezwykła łatwość przeistoczenia się ze zwykłego obywatela w monstrum, w które dzieciaki rzucają kamieniami i którego dorośli obawiają się niczym zbliżającej się do miasteczka zarazy. Błąkający się na skraju realności, a szaleństwa Polza jest wyzwaniem rzuconym systemowi. Człowiekiem, który przekracza kolejne granice w dążeniu do kolejnego “blastu”. Nietrudno tu zobaczyć fascynacje Larceneta wschodnią filozofią, a całej opowieści nie odczytać jako metafory choroby dwubiegunowej, czy wręcz schizofrenii.
Wątek kryminalny i słuchający opowieści Polzy policjanci pchają opowieść do przodu, ale dla fanów komiksów z nielinerną narracją, lektura “Blast!” może być lekkim rozczarowaniem - historia pełnego sprzeczności Polzy zbyt łatwo układa się tu w grzeczną chronologię, skutki mają przyczyny i nic nie wskazuje na to, by w kolejnym tomie miało być inaczej.
Siła tego komiksu nie tkwi w narracji, a w ilustracji. Niemal cały komiks narysowany jest czarno-biało, francuski komiksiarz mistrzowsko operuje białymi plamami i nagłymi kontrastami, przechodzi od realizmu po abstrakcję, od delikatności rysunku po jego brutalizm. Genialnym pomysłem jest wykorzystanie dziecięcych, kolorowych rysunków do przedstawienia momentów “blastu”. Larcenet nanosi na nie swojego - oczywiście rysowanego czarno-biało - bohatera, potęgując uczucie dziwności i halucyjności tych scen.
Zdaje się, że komiks Larceneta jest opowieścią o nienasyceniu. O tym, że nawet oddając się szamańskim wizjom, “zbliżając się do natury”, próbując dokonać transgresji i osiągając jakiś metafizyczny stan w bezpośrednim kontakcie ze światem wyłamującym się kapitalizmowi (warto pamiętać o scenach z fałszywej wspólnoty bezdomnych, do której trafia Polza), wciąż jesteśmy niezdolni wyłamać się z przemocowego systemu. Policja, szpital psychiatryczny i normatywny świat dopadają Polzę o wiele szybciej, niż znajdzie się on na wymarzonej Rapa Nui. No, chyba że coś się zmieni w kolejnym tomie tego pięknego albumu.
Na osobną uwagę zasługuje wydanie komiksu. Duży format, doskonale wydobywający to, co w komiksie Larceneta najcenniejsze, czyli majestatyczne ilustracje. Niestety w efekcie tych wszystkich zabiegów wydawniczych cena “Blast!” zapiera dech w piersiach podobnie jak wizualna jego strona. Zatem świetne na prezent dla osoby, która kocha komiksy, ale jeśli ktoś nieszczególnie raduje się z tego, że wyda dwie stówy na lekturę zamykającą się w czterech-pięciu godzinach, można sobie darować.
Profile Image for Przemysław Skoczyński.
1,435 reviews50 followers
November 24, 2022
Minęło już trochę czasu od premiery. Atmosfera była gorąca, ale dziś nie widzę jakichś wzmożonych dyskusji na temat tej pozycji. Ot, kilka recenzji w znanych miejscach i tyle. Czy dlatego, że historia nie jest skończona i póki co trudna do całościowej oceny czy może jest na tyle specyficzna, że nie do końca wiadomo co z nią zrobić? Larcenet znów stworzył coś niepokojącego i mrocznego, ale znów trochę inaczej. Mimo lakoniczności, ścisłej dyscypliny językowej i dynamiki, paradoksalnie fabuła posuwa się do przodu powoli, z naciskiem raczej na przeżycia wewnętrzne bohatera niż same wydarzenia. "Blast" to komiks, w którym ciężar opowieści przesunięto głównie na mroczne, ulotne, rozcieńczone i momentami bardzo malarskie rysunki, operujące odcieniami szarości. Do tego sporo gry cieniem i kapitalne wstawki z rysunkami dzieciaków autora, nadającymi momentom ekstazy bohatera swoistej niewinności. To podobno komiks inspirowany własnymi przeżyciami związanymi z chorobą dwubiegunową, co spinałoby się z rozłożeniem akcentów i emocjonalnym charakterem całości. Wiele doznań, sporo znaczeń i rozdrapywania ran. Póki co trudno ocenić czy to ubrane w piękne szaty zamulanie rozpisane na setki stron czy prawdziwy przejaw geniuszu, tym bardziej czekam na część drugą i zastrzegam sobie prawo do zmiany oceny, choć nie mam pojęcia w którą stronę
Profile Image for lil4.
210 reviews
December 26, 2025
4,5 ⭐
trop fort ??? j'enlève 0,5 par manque d'affinité personnelle pour ce genre d'histoire très sombre, mais sinon j'aime beaucoup
5 reviews
September 11, 2023
Brzydka to powieść graficzna. Bo z samego dna. Z czeluści nocy. Z upadku człowieka się wzięła. Czy to znaczy żeby na brzydkie nie patrzeć? Czy wtedy znika? A może to w porażce tli się jeszcze człowieczeństwo?

Cuchnąca mrokiem ludzkiej natury, bo ten z pewnością nie przypomina fiołkowej woni. Kadr po kadrze, strona po stronie, staczamy się tam, gdzie być może z własnej woli nigdy byśmy nie zajrzeli. Oto staje przed nami człowiek - bezdomny, alkoholik, krytyk kulinarny, ale także mąż i brat. Odstręczający, z nawagą, specyficzny. Polza Mancini, 38-latek, któremu wyrządzenie zła zarzucono. Czy to on jest sprawcą pobicia młodej kobiety, która pogrążona jest w śpiączce na szpitalnym łóżku?

To wnikliwe studium ludzkiego wnętrza, bo wraz z każdym pytaniem policjantów grunt pod naszymi nogami zapada się wciąż coraz bardziej. Grzęźniemy. Choć nikt nie obiecał, że będzie łatwo. Nikt nie mówił, że ciemność się rozstąpi. Dotykamy naznaczonego świata dziecka, trudnej buzującej młodzieńczości i dorosłych zawiłości, które tworzą spiralę. Obserwujemy przeistoczenie z pisarza w kloszarda i to z woli własnej, bo bohater twierdzi, że śmierć ojca dała mu wolność... Ale jak ktoś może dobrowolnie pisać sobie taki los?

Dowiadujemy się o niechlubnej przeszłości Polzy. O zabiciu brata pod wpływem alkoholu i porzuceniu kochającej żony pod osłoną nocy, z dnia na dzień. Są samookaleczenia, kradzieże, aresztowania i halucynacje. Ile można unieść? Leśne i opuszczone budynki stają się jego domem, bo tak zdecydował. Czy zrozumiemy dlaczego? A może zostaniemy z dręczących pytaniem?

Przytłaczająca to wędrówka. Wstrząsającą. Lepiąca się do nas za każdym razem, gdy chcielibyśmy o niej zapomnieć. Odetchnąć. Degrengolada, na którą nie każdy da radę patrzeć. Autor fenomenalnego „Raportu Brodecka”, swoją gęstą , czarną kreską, kolejny raz zabiera w przestrzeń, która zostanie w nas na długo. Dostajemy tu nastrojowość, pod którą skrywa się artyzm, hiperbola, a nawet dziecięca stylistyka (bo w komiksie znalazły się rysunki córek autora). Ta całość tworzy eklektyczny, choć wciąż spójny klimat. Do tego duży format i znaczna objętość, a także oszczędność w warstwie tekstowej sprawiają, że nie jest to lektura na jeden moment i chwilę relaksu. Co to, to nie. Tu czytelnicza wartość mierzona jest skalą wywoływanych, skrajnych uczuć. Sami się przekonacie.

Wielokrotnie nagradzany i to mnie nie dziwi. Bo choć nie jest to historia dla każdego to monumentalne, pogrążone w ciemności dzieło, budzi nasze myśli z letargu i pytania fundamentalne stawia. Czy między dwoma biegunami jest miejsce na moralność, etykę czy sprawiedliwość? I czy można być do szpiku kości złym? Odpowiedzi niech zostaną owiane tajemnicą... Bo idąc za tytułowym blastem, "wiem, że teraz jest taka moda...Uważa się, że tajemnice istnieją tylko po to, by je wyjaśniać...Uważa się, że wszystko jest wytłumaczalne, że wystarczy poszukać odpowiedzi w Internecie...". Czy rzeczywiście?
Profile Image for KozackaCzytelnia.
181 reviews
January 20, 2025
Historia blisko 40-letniego Polzy Manciniego. Mocno otyłego mężczyzny, który w pewnym momencie swojego życia postanowił wieść dalsze życie kloszarda.

Poznajemy go, gdy trafia w ręce policji i zaczyna składać zeznania. Polza jest podejrzewany o poważne przestępstwo.

Opowieść toczy się tu i teraz - podczas policyjnego przesłuchania, oraz w przeszłości, kiedy uczestniczymy w opowiadanej przez bohatera swojej wersji wydarzeń.

Mocna, naturalistyczna i brudna była to opowieść. Był w niej smród, przemoc, alkohol, narkotyki, kradzieże, choroby psychiczne i całkowite zezwierzęcenie człowieka.

Powieść poza kilkoma kadrami jest czarno-biała. Duże kadry. Często z niewielką ilością tekstu. Obrazy, cienie i emocje są bardzo wymowne. Kolejny komiks, który udowadnia, że czasami słowa są zbędne.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.