Przeznaczenia nie zmienisz... Pewnego dnia przypadkowy mężczyzna znajduje zwłoki. Okazuje się, że to znana ze swojej bezkompromisowości prokurator Karolina Ferenc, która rozpracowywała praski gang kierowany przez nieuznającego półśrodków Mirosława Pawlickiego. W sposób naturalny prowadzący śledztwo ruszają tym tropem. Jednak czy o to chodzi w tej sprawie? Kto jeszcze i dlaczego mógł życzyć śmierci Ferenc? „Papieżyca” to pierwszy tom serii powieści kryminalnych Karty Tarota. Seria jest poświęcona perypetiom śledczym dwójki wrocławskich policjantów - podkomisarz Róży Tumskiej i komisarza Kajetana Wydrzyckiego. Na swej policyjnej drodze natkną się nie tylko na nie jedną mrożącą krew w żyłach zbrodnię, ale również ich życie zostanie nią naznaczone. Ich zawodowe ścieżki połączyła sprawa zabójstwa pewnej wrocławskiej prokuratorki, ale z pewnością na niej nie zamkną się ich dalsze losy tak zawodowe, jak i prywatne. Za każdym też razem jedna z kart tarota przesądzi losy bohaterów cyklu. Jaka i jaki będzie jej wpływ?
Miałam wrażenie, że w tej historii to już tylko smoków i listu z Hogwartu brakuje. Do tego powtarzane przez męża ofiary, że on jest 'psem ogrodnika' Alvaro od siedmiu boleści.
Ojej. Ta książka zasługiwałaby na 4*, ale za dużo tu się podziało w drugiej części.
Dlaczego zmarła wróżka? Po co ochroniarz z prokuratury miał zawał? Wystarczyłoby, żeby był znajomym, dajmy na to, panem Kaziem. Romans szefowej mafii z durnym Cypkiem godny ucieczki na fałszywych papierach? Kto się na to nabierze? Dziewczyna od researchu akurat mieszka obok adwokata, którego ma sprawdzić i zna go jej ojciec. I ta pani Ula, która akurat była chirurgiem i popełniając zbrodnię w afekcie, potem elegancko rozczłonkowuje ciało. A do tego opiekunką dzieci pani prokurator zostaje dziewczyna, której te dzieci faktycznie są i ta dziewczyna o tym nie wie. Ach i jeszcze zlecenie na lewe dokumenty dla Cypka od dwóch różnych kobiet za to u tego samego fałszerza. Takie przypadki. Litości. A mogło być dobrze.
Mam nadzieję, że kolejna część będzie mocniej dopracowana 🤞🏻
This entire review has been hidden because of spoilers.
o matko! naprawdę szkoda czasu. niekonsekwencja, przewidywalność i naiwność w tym złym znaczeniu przerwałam czytanie, bo jest tyle książek że na zle szkoda czasu
Interesująca kompozycja książki. Na początku pojawiają się rozczłonkowane zwłoki prokurator, a później w retrospekcjach odkrywamy krok po kroku, kto mógł czyhać na jej życie. Lista wrogów pani prokurator z każdą stroną się wydłuża.
2,5⭐️ Dialogi pozostawiaja wiele do życzenia. Sama fabula byla okej, nie bylo żadnych luk. Bardzo nie pasowała mi końcówka, ktora miala byc poprostu przejściem w 2 tom-tylko czemu byla tak nielogiczna?