Uwielbiam pierwszym tom, a ten we wszystkim jest BARDZIEJ.
Pierwszy tom czytałam na luzie, bez oczekiwań i trochę na zimno. Bawiłam się doskonale, ale nie przeżywałam dogłębnie tych wydarzeń. W drugim tomie moje zaangażowanie weszło na dużo wyższy poziom.
Właściwie trudno mi powiedzieć jak do tego doszło, ale między jednym, a drugim krótkim rozdziałem, między groźbą śmierci w lawinie, a opieką nad sówką, między kolejnymi kłamstwami, a odkryciem tożsamości danej postaci, zdałam sobie sprawę, że już nie tylko lubię tych bohaterów i z zaciekawieniem obserwuję ich przygody, ale jestem autentycznie wciągnięta w ich losy, boje się o nich i cierpię, kiedy są rozdzieleni.
Co do spisków, kłamstw i intryg w tym tomie jest bez zmian- jest ich multum i to w każdej perspektywie. Bohaterowie wciąż mają sekrety przed sobą, przed czytelnikiem i jeszcze nie wszystko o nich wiemy. Tu nie było nudnych POV-ów, nawet jeśli jedną postać lubi się mniej, a inną bardziej, to każda jest interesująca. Czuć, że każdy bohater jest odmienny nawet po jego narracji. Mikail jest niezmiennie moim faworytem, Sora odrobinę przygasła, ale liczę, ze odpali się w kolejnym tomie, a Royo gdzieś tylnym wejściem i swoim prostym postrzeganiem świata wkradł się do mojego serca. Aeri nie da się nie lubić, nawet jeśli mam wątpliwości co do jej decyzji.
Bardziej niż wątki romantyczne (których jest w tym tomie mniej) kręciło mnie obserwowanie budowania zaufania między bohaterami, tak bardzo nadwyrężonego po finale I tomu. Scalanie ich kruchych przyjaźni nie tylko przez zimną kalkulację wartości sojuszy, ale prawdziwe sympatie. Podobało mi się też rozwinięcie wątku fantastycznego poprzez artefakty, ukazanie kosztów jakie niesie ze sobą ich używanie, przez co trzeba się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie - dzięki prostocie nie było to przekombinowane.
Czyta się tę książkę jakby oglądało się dobry akcyjniak - szybko i nieodkładanie. Krótkie rozdziały i dynamika to dla mnie atuty tej książki, bo nienawidzę sztucznego przedłużania na zasadzie trzeba dobić do 500 stron.
Oby trzeci tom był równie dobry, bo sięganie po niego będzie dla mnie dla mnie dużo bardziej emocjonalne i będzie się wiązać z dużo większym strachem niż teraz.