„Warszawa to mój Nowy Jork” Julii Szczepaniak to opowieść o dziewczynie, która przenosi się do stolicy, by rozpocząć nowe życie. Jednak zamiast oczekiwanego spokoju, czeka na nią samotność, rozczarowanie i trudne zderzenie z rzeczywistością. Warszawa tętni życiem, ale jej dni mijają na czekaniu i próbach zmierzenia się z własnymi myślami.
Dziewczyna tkwi w relacji, którą trudno nazwać zdrową. Bardzo zależy jej na obecności ukochanego, myśli o nim nieustannie, a jednak dostaje od niego tylko tyle, ile on sam zdecyduje się jej dać. Dozuje spotkania, rzadko znajduje czas na rozmowę, zostawiając ją w poczuciu ciągłego czekania. W tak ogromnym mieście to właśnie ta relacja sprawia, że czuje się jeszcze bardziej samotna i zagubiona.
Autorka bardzo realistycznie oddaje poczucie pustki, które może towarzyszyć nam nawet w największym i najbardziej dynamicznym mieście. To historia o potrzebie bliskości, poszukiwaniu siebie i trudnych emocjach, z którymi wielu z nas może się utożsamić.
Nie jest to łatwa, lekka powieść – to książka, która skłania do refleksji i pokazuje, jak wygląda codzienność, gdy walczy się nie tylko z otoczeniem, ale też z samym sobą.