Jump to ratings and reviews
Rate this book

The ASMR. Arrogant-Sexy-Messy-Roommate

Rate this book
Kiedy największa zołza musi zamieszkać z najweselszym facetem na świecie...

...wszystko może pójść nie tak.


Parker, jesieniara i miłośniczka cmentarnego vibe'u, miała wynająć dom ze swoją najlepszą przyjaciółką i zacząć nowy etap życia. W przededniu przeprowadzki zostaje jednak wystawiona, a przez to musi zamieszkać z niejakim Cameronem, który okazuje się hałaśliwym i irytująco pogodnym mięśniakiem. O konflikt nietrudno, tym bardziej że Parker potrzebuje ciszy, by nagrywać swoje ukochane ASMR-y, a Cameron...

Cóż, według dziewczyny jej nowy współlokator nawet oddycha zbyt głośno.

Gdyby tego było mało, świeżo upieczeni współlokatorzy w wyniku niefortunnego zrządzenia losu muszą udawać parę, a sam Cameron ukrywa przed Parker więcej, niż można by przypuszczać.

Komedia omyłek, jesienny klimat, kilka zniczy, kalistenika oraz cała masa ASMR-owych dźwięków - oto historia, która pochłonie Was podczas długich wieczorów pod kocykiem.

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

352 pages, Paperback

First published August 19, 2025

20 people are currently reading
173 people want to read

About the author

Ludka Skrzydlewska

41 books82 followers
Z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. Sentymentalna bzdura jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
74 (23%)
4 stars
115 (35%)
3 stars
83 (25%)
2 stars
39 (12%)
1 star
9 (2%)
Displaying 1 - 30 of 98 reviews
Profile Image for angiees_books♡.
202 reviews20 followers
September 17, 2025
nie spodziewałam się że będę się aż tak świetnie bawić 🤭 humor, chemia między camem i parker, różnica ich charakterów i to jak sie uzupełniają wzajemnie 🥹 i te określenia cama, które ani trochę nie były cringowe 😍 uwielbiam takie książki, serio ❤️
Profile Image for Zawszezaczytana.
233 reviews63 followers
July 24, 2025
5/5!

Najsłodsza i najzabawniejsza komedia romantyczna w jesieniarskim klimacie 🍂 Przysięgam, że ta historia porwała mnie już od pierwszych stron i co chwilę rozbawiała mnie do łez!! Parker to typowa black cat girl, która totalnie przypominała mi mnie hahaha mogłam się z nią utożsamić i wczuć się w jej humor, nawet trzyma znicze w domu jak ja 😅 Cameron to chłop wymachujący zieloną flagą, który skradnie Wasze serca 🥹

To jest must read dla fanów rom-comów, Madzia i Ludka napisały wspólnie najlepszy romans ever 🤭

Patronat medialny | Reklama
Profile Image for books.of.youth.
147 reviews119 followers
September 19, 2025
ale się pozytywnie zaskoczyłam!!🥹
Cameron i Parker mają totalnie skrajne charaktery, ale po czasie zaczęli się wspaniale uzupełniać🤎. No i oczywiście zapewnili mi masę rozrywki swoimi sprzeczkami i emocjonującymi interakcjami.
Liczyłam nawet na więcej jesieniarskiego klimatu, ale i tak bawiłam się świetnie!!
+ nawiązania do polskiego booktoka były ultra cool
Profile Image for dominika.books.
253 reviews19 followers
September 23, 2025
4.5⭐️

[ współpraca reklamowa z @editio.red ] @ludka_autorka @szponarmagda

Jak tylko usłyszałam o tym, że the ASMR ma być wydane, wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. Świetny duet autorski oraz obiecująca fabuła.

Parker i Cameron przypadkowo zostają współlokatorami. Już ich pierwsze spotkanie było rozbrajające, a co mówić o dalszej części książki. Ich relacja przybiera nieco inny obrót, gdy po tym jak Cameron podał dziewczynie lemoniadę z kiwi, Parker trafiła do szpitala, gdzie pojawiła się religijna matka dziewczyny. Mężczyzna, aby ratować sytuację podał się za jej narzeczonego i stąd zaczęło się cudowne fake dating.

Książka idealnie trafiła w mój humor. Wielokrotnie śmiałam się pod nosem, ale i na głos. Słowne przepychanki tej dwójki były prześmieszne. Podoba mi się dynamika ich relacji, i to jak bardzo się od siebie różnią. Parker raczej nie jest osobą, którą polubiłabym w prawdziwym życiu, za to myślę, że z Cameronem mogłabym się dogadać. Był świetnym udawanym chłopakiem.

Powieść jest naprawdę świetnie napisana, jest to duet, a w ogóle nie da się odczuć, że pisały to dwie osoby. Pióra Magdy i Ludki idealnie się uzupełniają. Bardzo zaciekawił mnie wątek przyjaciółki Parker oraz brata Cameron i nie mogę się doczekać ich historii!! Oby również była taka zabawna!!

Gdybym miała opisać The ASMR w dwóch słowach to powiedziałabym „kontrolowany chaos”. Tutaj działo się wszystko. Religijne matki, świrnięte byłe dziewczyny i prześmieszne, momentami absurdalne, sceny.😆 Z miłą chęcią przeczytam więcej tego typu historii od dziewczyn! Zdecydowanie powinny iść w komedie romantyczne. Ocena 4,5/5⭐️.
Profile Image for Madzieł.
65 reviews2 followers
September 17, 2025
[współpraca reklamowa @editio.red]
⭐⭐⭐⭐/5

The ASRM ma być iście dobrą komedią romantyczną idealna na jesienne wieczory wraz z innymi motywami jak fake dating, czy black cat girl & golden retriever boy energy.

Cała akcja rozpoczyna się od jednego planu, który na samym wstępie książki, jest już od tygodnia w działaniu. Otóż wspomniana Parker ma zamieszkać razem z jej przyjaciółką Jordan w jednym domu, a bardziej Parker ma zająć parter jednego mieszkania, a Jordan będzie piętro wyżej. Jak wiadomo, oprócz planu głównego trzeba mieć też plan awaryjny. Na wszelki wypadek, gdyby jedna z dziewczyn na przykład dostała się na Harvard, a nie chciałaby zostawiać drugiej samej z płaceniem czynszu. Jordie, bo o niej mowa, wiedząc, że nie może zostawić przyjaciółki samej, znajduje na jej miejsce godnego według niej kandydata. Jest nim jej przyjaciel z dzieciństwa - Cameron Payne. Myślicie, że będzie szło jak po maśle i od razu się zaprzyjaźnią? No cóż, to nie koncert życzeń, a pierwsze ich spotkanie to akcja-reakcja bohatera. Chłopak jednego dnia wprowadza się do siebie i kiedy chce na spokojnie przywitać się z nową współlokatorką- a w kolejnej sekundzie, wpada do mieszkania Parker, kiedy czuje unoszący się właśnie stamtąd smród spalenizny. Dziewczyna chciała na tę okazję zrobić ciasto, ale źle wymierzyła czas i jej drzemka przewyższyła czas pieczenia ciasta w piekarniku. No to co, pierwsze spotkanie mamy za sobą... Oczywiste jest, że potem zaczyna się dziać jeszcze więcej akcji. Czytając książkę, niekiedy czułam, że to bardziej turecka telenowela (wątek z mamą Parker) niż komedię romantyczną.

Muszę powiedzieć, że na początku nie czułam do końca, że to jest dobry tytuł dla mnie i nie sądzę, by to wynikało z bohaterów, tylko z moich upodobań po prostu. Na szczęście później znalazłam małą nić porozumienia, żeby potem polubić się z nią. Zarówno Cameron, jak i Parker byli dobrze przedstawieni, było od nich czuć tę energię pokroju black cat u Parker i golden retriever u Camerona. Chociaż jedna sytuacja ze spotkaniem jego rodziny, cóż trochę mnie to zirytowało, że tak się chwalił lektorką, jakich książek jest Parker, ale kiedy jego brat chciał poznać tytuły, to już nie chciał dać, bo miały być jego. To było dziwne zagranie nawet jak na Camerona, bo rozumiem, że on przepadł dla Parker i chciał się pochwalić przed rodziną, ale audiobooki (przynajmniej te nagrane wcześniej przez Parker) są ogólnodostępne, więc nie może ot tak zagrozić swojemu bratu. Pomimo tego, przepadł dla tej dziewczyny i starał się być dla niej wszystkim i że nigdzie nie , co praktycznie robił, sprzątając mieszkanie, gotując, stając w jej obronie przy jej rodzinie i pokazując, że Parker jest wystarczająca dla niego, czy wymyślając coraz to nowsze słodkich określeń dla Parker. O miejscach honorowych powiem na końcu.

Jeśli miałabym wybierać, kto jest moim ulubieńcem, wybrałabym Camerona, ale Parker była tuż za nim. Na początku szczerze się przyznam, nie przywykłam do jej zachowania, ale z czasem widać było co w niej siedzi. Możliwie, że już byłam lekko uprzedzona do niej, ponieważ jakaś jej część bardzo mnie uderzyła w przenośni. Jednakże nadal to Parker moim zdaniem naprawdę przeszła ogromną zmianę myślenia w książce i jest już w stanie wierzyć, że ktoś ją może pokochać jej chaos. Muszę też wspomnieć o przeszłości Camerona i dlaczego to on zamieszkał obok Parker. Dowiadujemy się trudnych rzeczy, np. jak musiał sobie radzić przez toksyczne działania jednej osoby w książce. Problem nie tyle, co stalkingu, co takiego zabierania przestrzeni drugiej osoby w sposób, który został nam zrzucony w The ASMR to problem, którego nie można bagatelizować, czy robić z tego żartów, ponieważ jest to uciążliwy problem, który zmienia ofiarę w ciągły stan zaalarmowania.

Styl pisania jest lekki i przejrzysty. Idąc dalej z fabułą, mój humor powoli łączył się z humorem zawartym w książce. Zawarty został też kontrast pomiędzy wypowiadaniem się Parker czy Camerona, a właśnie rodziną Parker (chodzi o jej mamę i jej upodobania religijne). Widać tej jesienny klimat i własnie tą pracę Parker jako lektorki audiobooków i twórczyni filmów ASMR i przyznam, że fajnie było czytać coś w takim wykonaniu. Zwłaszcza kiedy Cameron obiecał wpaść na nagrania do Parker, a ona wzięła udział w filmowaniu ujęcia na kanał Camerona, który sam uprawia kalistenikę. Same jego filmy są w szczytnym celu, aby pomagać ludziom w takim wzięciu się za siebie, to tylko my możemy zmienić nawyki, które później dadzą rezultat. Nie tylko ze zdrowym ciałem, ale też i zdrowym umysłem. Co mogę jeszcze dodać to, że rzeczywiście ta relacja była zdrowa, oczywiście biorąc pod uwagę, że był to udawany związek (przez mamę Parker), ale nadal nie było czuć takich negatywnych emocji, takich naprawdę negatywnych, a nie takich własnych humorach i żartach.
Profile Image for domi_books_czytam.
227 reviews2 followers
November 16, 2025
"The ASMR" - Magdalena Szponar, Ludka Skrzydlewska

4.75/5⭐

Parker bardzo cieszy się na wynajem pełnego domu wraz ze swoją przyjaciółką. Jednak nagle okazuje się, że Jordan wyjeżdża na doktorat do Harvardu i znalazła dla Parker na zastępstwo innego współlokatora. Cameron także jest przyjacielem Jordan i potrzebuje nowego lokum.

Szybko okazuje się, że dwójka współlokatorów nie wpadnie sobie w oko. Parker lektorka audiobooków, która nagrywa filmiki ASMR, kocha ciszę i spokój, ale jednocześnie nie jest fanką sprzątania i innych domowych obowiązków nie do końca polubi się z Cameronem, który okazuje się jej totalnym przeciwieństwem. W końcu mężczyzna cały czas swoim głośnym zachowaniem jej przeszkadza. Cameron ćwiczy kalistenikę, jest trenerem personalnym, a przy okazji bardzo uporządkowanym młodym mężczyzną.

Między współlokatorami dochodzi do wielu nieporozumień, jednak gdy bliżej się poznają okazuje się, że tak samo jak wiele ich dzieli, tak też dużo ich łączy. Oboje mają swoje problemy. A przypadek sprawia, że łączą siły i decydują się udawać związek, najpierw tylko przed trudną matką Parker, a potem rodzi się z tego coś więcej...

Cała historia jest bardzo urocza, lekka, ale jednocześnie autorki poruszają dość drażliwe tematy. Zarówno Cameron, jak i Parker mają swoje problemy. Dziewczyna od lat nie może dogadać się z rodzicami, zaś Cameron po tym jak musiał uciekać ze swojego rodzinnego miasta przed była dziewczyną - stalkerką zupełnie nie myślał o nowych relacjach.

Nowy poziom znajomości Parker i Camerona zmienia życie bohaterów. W historii nie zabrakło oczywiście zwrotów akcji, a także cudownego humoru. Historia jest idealną propozycją na jesienne wieczory. Zdecydowanie Polecam 🔥 Czekam na historię Jordie i Cassidy'ego.
August 26, 2025
⟢ 𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞, 𝐮𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑳𝒖𝒅𝒌𝒊 – 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐧𝐢𝐜𝐡 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐨 𝐭𝐞𝐦𝐮, 𝐚 𝐰 𝐭𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐤𝐮 𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐨𝐤𝐚𝐳𝐣𝐞̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐤𝐚̨ 𝐚𝐳̇ 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐭𝐲𝐭𝐮ł𝐨́𝐰. 𝐊𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑴𝒂𝒈𝒅𝒚 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐜𝐞𝐧𝐢𝐞̨, 𝐝𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐚𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐩𝐨𝐳𝐲𝐜𝐣𝐞̨ 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐭𝐮 𝐨𝐝 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐢𝐤𝐨𝐧… 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐭𝐨 𝐜𝐨𝐬́.

⟢ Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam z tego maila. Dziewczyny totalnie mnie zaskoczyły – kompletnie się tego nie spodziewałam, ale zrobiły mi tym cały dzień. 𝐎𝐝 𝐫𝐚𝐳𝐮 𝐫𝐳𝐮𝐜𝐢ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐏𝐃𝐅-𝐚 𝐢 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐩𝐨 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐜𝐡 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚.

⟢ 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐭𝐚𝐭 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐫𝐬𝐤𝐢 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐞𝐤 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐫𝐞𝐰𝐞𝐥𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲 – kompletnie nie czuć, że pisały to dwie osoby.
𝑴𝒂𝒈𝒅𝒂 i 𝑳𝒖𝒅𝒌𝒂 doskonale się uzupełniają. Ich styl jest lekki, przyjemny, a książkę czyta się błyskawicznie. Nim się obejrzałam, byłam w połowie – nie zdążyłam nawet mrugnąć, a już skończyłam!

⟢ Dziewczyny w mailu napisały: „…𝐰𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲𝐦𝐲, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐬𝐳 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓 𝐢 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏𝒂.”
I miały absolutną rację. 𝐙𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 się w ich historii, nawet nie wiem kiedy – po prostu stało się to samo, podczas czytania.

⟢ Uwielbiam, że to 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓 jest w tej historii 𝐠𝐫𝐮𝐦𝐩𝐲, a 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏 𝐬𝐮𝐧𝐬𝐡𝐢𝐧𝐞.
Bohaterowie są wykreowani genialnie!

⟢ 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓 – 𝐬ł𝐨𝐧𝐞𝐜𝐳𝐤𝐨 𝐬𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐳𝐚 𝐛𝐮𝐫𝐳𝐨𝐰𝐲𝐦𝐢 𝐜���𝐦𝐮𝐫𝐚𝐦𝐢. Dziewczyna, która chce tylko spokoju, skupić się na swojej pracy i nie wchodzić współlokatorowi w drogę.
𝐂𝐚ł𝐲𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐞𝐤𝐬𝐭𝐲! Uwielbiam to, jak gasiła 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏𝒂, jak pokazywała tę swoją mroczną, jesienną, cmentarną naturę. Kocham jej sarkazm, autentyczność i żarty. Już wiem, że byśmy się dogadały – ja też czasem rzucam podobnym tekstem.

⟢ 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏 – 𝐧𝐚𝐬𝐳 𝐭𝐢𝐤𝐭𝐨𝐤𝐨𝐰𝐲 𝐜𝐞𝐥𝐞𝐛𝐫𝐲𝐭𝐚. 𝐍𝐚𝐬𝐳𝐞 𝐬ł𝐨𝐧𝐞𝐜𝐳𝐤𝐨. Uwielbiam energię, jaką wnosi do historii. Od samego początku widać jego pozytywne nastawienie do życia. A kiedy zaczął otwarcie pokazywać, że zależy mu na 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓 – moje serce zmiękło. On nie ukrywa swoich uczuć ani trochę, a 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓… ich nie zauważa. 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏 𝐚𝐤𝐜𝐞𝐩𝐭𝐮𝐣𝐞 𝐣𝐚̨ 𝐜𝐚ł𝐚̨ – 𝐳 𝐰𝐚𝐝𝐚𝐦𝐢 𝐢 𝐜𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢.
A ta scena, gdy przedstawił się rodzinie 𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓… WOW. 𝐊𝐨𝐜𝐡𝐚𝐣𝐦𝐲 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏𝒂, bo zasługuje na wszystko, co najlepsze!

⟢ Ich relacja nie zaczęła się spektakularnie, ale z każdym dniem coś się między nimi zmienia.
𝑷𝒂𝒓𝒌𝒆𝒓 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐮𝐣𝐞 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐮 – 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 ł𝐚𝐭𝐰𝐞𝐠𝐨 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚. Nie wie, jak wygląda prawdziwa miłość, nie umie jej okazywać, ale powoli zaczyna się otwierać. I te momenty, gdy pokazuje swoje emocje 𝑪𝒂𝒎𝒆𝒓𝒐𝒏𝒐𝒘𝒊… 𝐭𝐨 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐬́𝐜𝐢𝐬𝐧𝐞̨ł𝐨 𝐳𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞. Wtedy naprawdę można ją zrozumieć.

⟢ Ich wspólne chwile wywołały u mnie morze emocji. 𝐒́𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨, 𝐩ł𝐚𝐤𝐚ł𝐚𝐦 – 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐞𝐦 𝐰 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐳𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐞. Ich teksty były zabawne, ale nie brakowało też scen bardzo wzruszających.
No i nie zapominajmy o scenach spicy – napisane ze smakiem, odpowiednio i bez przesady. 𝐖𝐢𝐞𝐥𝐤𝐢 𝐩𝐥𝐮𝐬!

⟢ 𝐃𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐲, 𝐨𝐝𝐰𝐚𝐥𝐢𝐈𝐲𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐤𝐚𝐰𝐚ł 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐨𝐛𝐨𝐭𝐲. Wiedziałam, że tę książkę przeczytam, ale nie sądziłam, że stanie się to tak szybko – i tak intensywnie. Miałam wysokie oczekiwania i… zostały spełnione z nawiązką.
𝐙𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢.

⟢ 𝐊𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐤𝐢 – 𝐬𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐲ł𝐲𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐬𝐤𝐫𝐚𝐝ł𝐚 𝐦𝐢 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞. Bawiłam się przy niej świetnie i ogromnie dziękuję za propozycję. Ten mail zrobił mi dzień, a książka – zrobiła z niego dzień idealny. 𝐒́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐚 𝐫𝐨𝐛𝐨𝐭𝐚 – 𝐢 𝐜𝐳𝐞𝐤𝐚𝐦 𝐧𝐚 𝐰𝐢𝐞̨𝐜𝐞𝐣!

ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡

ᴛᴀɢs: #books #readmorebooks #książki #caughtupinbooks #booktokpolska #foryoupage #dlaciebie #bookcommunity #fyp
Profile Image for Sandra.
604 reviews22 followers
September 3, 2025
4,5/5 ⭐️

Ej to jest takie słodkie i cosy, że ja się rozpłynęłam. Na początku faktycznie czuć nie chęć. Ona jest idealnym przykładem grumphy. Jak sobie myślicie, że pewnie ma gburowatą minę to dodajcie to tego: chęć chodzenia po cmentarzu - zaliczana jako relaks, kocha jesień (zapach tych martwych liści, zamiast świeczek ma w domu znicze, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Jeszcze jest szansa, że nie ma serca i ma przygotowaną suknię do trumny. Musi dzielić mieszkanie/dom z bardzo umięśnionym typem, który bardzo hałasuje. Jest zdecydowanie chodziłbym słońcem i dodam, że jak kocham takie połączenia.

Kocham jak stopniowo rodzi się to uczucie, mamy też małe fake dating! Chętnie posłuchałbym takiego ASMR w wersji Camerona. Jest dużo napięcia i momentami było bardzo hot! Jak on chciał zrobić nastój i zobaczył, że ma tylko znicze w domu to je pozapalał żeby zrobić nastrój!!!

Ja bawiłam się świetnie, te 0.5 faktycznie odejmuje, że mamy momentami łapał mi cringe, ale w skali całej książki było super! Idealna na rozluźnienie
Profile Image for r3ading_journal.
208 reviews2 followers
October 17, 2025
Bardzo to było przyjemne!

Cam to tak cudowny green flag o osobowości Golden Retrievera 🫠 I tego jego ksywki, ROZKOSZNE 🥰

Trochę mniej podobała mi się damska postać - Parker, ale to chyba dlatego, że nie przepadam za grumpy bohaterkami 😅

Jednak całość była wprost idealna na moje złamane już 37282773 razy serce czytaniem R10 😭
Profile Image for Funzczytania.
80 reviews62 followers
September 14, 2025
Pozycja idealna dla każdej książkary- jesieniary. Uwierzcie mi.

🍁Komedia romantyczna
🍁Współlokatorzy
🍁Golder retriever boy x black cat girl
🍁Fake dating
🍁Slow burn
🍁Jesieniasrski klimat

Moja ocena : 5/5 🌟
Hot Level : 🌶️

Przeczytałam to w jeden wieczór, bo gdy główna bohaterka po raz pierwszy rzuciła jadowitą ripostą, wiedziałam, że nie odłożę tej książki tak szybko.

W końcu ktoś napisał o kobiecie z prawdziwym zadziornym charakterem! Nasza grumpy girl ubiera się na czarno, unika ludzi jak ognia, a szczególnie ma alergię na mężczyzn.
Naturalnie los sprawia, że musi zamieszkać pod jednym dachem z przystojniakiem, który jest jej zupełnym przeciwieństwem.

Dialogi między nimi są tak zabawne, że płakałam ze śmiechu - autorki mają talent do tworzenia sytuacji, w których chcesz jednocześnie trzepnąć głównych bohaterów, ale też kibicujesz im.

Nie spodziewałam się, że dwójka autorek może stworzyć tak spójną, wyśmienitą historię.

Czytałam to w upalne lato, a czułam się jak okryta ciepłym kocem z kakao w dłoni - książka ma ten komfortowy, jesienny klimat, który od razu cię wciąga i zatracasz się bez reszty.

Idealna pozycja dla romansiar, które chcą się rozpłynąć i zapomnieć o świecie, ale też świetna dla zabieganych czytelniczek - lekka, zabawna i czyta się jednym tchem.

( patronat medialny - wydawnictwo Editio Red )
Profile Image for throughtheeyesofbooks.
131 reviews7 followers
August 26, 2025
[Współpraca reklamowa]

Kiedy twoje dwie ulubione autorki połączą siły i napiszą wspólnie książkę, to wiesz że przepadniesz. I tak właśnie było w moim przypadku, bo totalnie pokochałam „The ASMR” i nie jestem w stanie Wam opisać, jak wielka ta miłość jest.

„The ASMR” to jedna z najbardziej jesieniarskich książek, jakie spotkałam na swojej drodze czytelniczej. A że lato ma się już ku końcowi, to nadchodzi idealny moment, aby się z nią zapoznać. Jest to historia bardzo klimatyczna, ponieważ jesienna pogoda, znicze, czy cmentarze, towarzyszą nam na każdym kroku, tworząc wspaniałą aurę.

Dodatkowo ogromnym plusem jest dla mnie to, czym zajmują się główni bohaterowie. Parker jest lektorką audiobooków, a w dodatku nagrywa filmiki asmr na swój kanał. Natomiast Cameron trenuje kalistenikę oraz jest trenerem personalnym. Przez ich zajęcia poczułam pewien powiew świeżości, ponieważ byłam lekko znudzona monotonią, jaka występuje przy zainteresowaniach bohaterów w książkach.

Parker to totalny black cat i właśnie za to ją kocham. Ma ostry i wyrazisty charakter i czasami ciężko ją do siebie przekonać, jednak w środku bije serce, które potrzebuje nieco czułości i zrozumienia, którego wcześniej nie zaznała.
Cameron natomiast to golden retriever, który zawsze jest pozytywny i rozświetla sobą nawet najbardziej pochmurny dzień. Jest zdecydowanie przesłodki, a fakt że umie gotować, dodaje mu jeszcze więcej uroku.

Co jeszcze skradło moje serce podczas czytania „The ASMR” to zdecydowanie motyw współlokatorów oraz jednego domu! Matko jak ja się uśmiałam czytając o tych wszystkich nieporozumieniach jakie zachodziły między Parker, a Cameronem. Tak, ta książka zdecydowanie zasługuje na miano najzabawniejszej komedii romantycznej tej jesieni.

A wy jeśli jeszcze nie znacie „The ASMR” to koniecznie to nadróbcie! Obiecuję Wam, będzie zabawnie, będzie klimatycznie, będzie słodko, ale również będzie… boleśnie… W końcu czego się spodziewaliście, to książka napisana przez Magdę i Ludkę!

Dajcie znać, czy przeczytaliście już tę historię, czy może macie ją dopiero w planach!
Profile Image for Olilovesbooks2.
523 reviews3 followers
August 24, 2025
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem EditioRed*

Wiecie co to ASMR? Ja do tej pory nie wiedziałam, więc na potrzebę lektury musiałam się doszkolić, i choć to nie moja bajka, to książka pod tym tytułem niemal całkowicie mnie kupiła. Obie autorki są mi znane, lubię ich twórczość i byłam ogromnie ciekawa tego duetu, który naprawdę pozamiatał wszystko, a ja antyfanka komedii, musiałam przyznać, ze nie każda z nich jest zła.

Parker ma specyficzne gusta, jest jesieniarą i fanką cmentarnego vibe'u, pod powłoką silnej kobiety chowa się wrażliwa i emocjonalna dziewczyna, ale to prawdziwe ja jest głęboko ukryte przed światem. Tuż przed rozpoczęciem nowego etapu życia w wymarzonym domu i w sąsiedztwie najlepszej przyjaciółki, ta informuje ja o zmianie planów, jednak na swoje miejsce znajduje zastępstwo. Do domu wprowadza się Cameron, który okazuje się dokładnie taką osobą, której Parker chciała uniknąć. Sąsiedzkie relacje są napięte, a próby jej poprawy kończą się kolejnymi katastrofami, z których najgorszą jest udawane narzeczeństwo Parker i Camerona.

Nie wiem czy znacie takie uczucie, gdy mniej więcej wiecie czego się spodziewać po danej autorce, ale gdy autorki występują w duecie to pojawia się niecierpliwość i oczekiwanie na to, jak im się to udało, ja odczuwam to po raz kolejny, choć pierwszy raz przy tych paniach. Byłam mega ciekawa, pozytywnie nastawiona i nawet pomimo tego, że nie wiedziałam co to ASMR i nie jestem fanką jesieni, to bardzo nakręciłam się na tę powieść i co najfajniejsze z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że lektura mnie nie zawiodła, a nawet jestem nią zachwycona.

Ta książka to jeden wielki chaos, ale tym razem ten chaos określiłabym jako pozytywną stronę lektury, w końcu to komedia, więc nie może być za spokojnie. Panie tutaj przeszły same siebie, przeskakiwały pomiędzy tematami, wątkami, szalonymi wydarzeniami i kolejnymi aferami w rewelacyjnym stylu. W powieści pojawiają się popularne motywy takie jak fakedating, układ, enemies to lovers, grumpy & sunshine, toksyczne relacje, stalking i wiele innych przez co w fabule wiele się dzieje, jest zabawnie, momentami nieco poważnie czy nostalgicznie, ale też i sensacyjnie. Powiem szczerze, że po tym duecie możecie spodziewać się wszystkiego, bo autorki wykorzystały chyba wszystko co przyszło im do głowy, ale mimo tego całego chaosu, fabuła jest spójna, dynamiczna, energiczna i mega wciągająca, a zabawa przednia.

Przeważnie narzekam na bohaterów, tutaj też bym mogła się o coś do nich przyczepić, ale nie mam ochoty, bo naprawdę się z nimi polubiłam, drugiej tak zakręconej i zróżnicowanej pary dawno nie spotkałam, nie mniej są oni świetni, ich charaktery dobrze ze sobą współgrają udowadniając, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają. Różnice pomiędzy Parker i Cameronem powodują wiele komicznych sytuacji, genialnych sprzeczek i cudownych awantur, a jak wiecie ja bardzo lubię wszelkiego rodzaju dramy i afery, więc jestem niemal w pełni usatysfakcjonowana całością powieści. Ogólnie większość przedstawionych w tej książce dopisałabym do swojej listy pozytywnie zakręconych, także naprawdę szacunek dla autorek za tak nietuzinkowych bohaterów, także tych drugoplanowych.

Książka bardzo mi się podobała, świetnie się przy niej bawiłam, choć dominuje tutaj jesienny klimat, to lektura wydaje mi się idealna na każdą porę roku, niesie ze sobą mnóstwo pozytywnej energii, a jej czytanie to czysta przyjemność. Ja oczywiście przeczytałam ją za jednym zamachem, całkowicie poddałam się fabule i było mi smutno, że historia się skończyła, dlatego też mam nadzieję, że panie nie pozwolą nam długo czekać na kolejną wspólną publikację. Ja szczerze polecam, bo to lektura, w której każdy znajdzie coś dla siebie.
Profile Image for Strefaliteracka.
166 reviews3 followers
August 26, 2025
Współpraca z @editio.red

Dzięki tej książce poczułam już trochę jesień, przede wszystkim dzięki upodobaniom głównej bohaterki. Parker lubiła deszcz, cmentarze i w ogóle całą tę ponurą jesienną otoczkę. Była nieco ekscentryczna, a dzięki temu też intrygująca.

Lubię, kiedy motyw współlokatorów przebiega w taki sposób. Znajomość bohaterów zaczęła się niefortunnie, a jako że Parker i Cameron stanowili swoje przeciwieństwa, mieszkanie pod jednym dachem zwiastowało wiele potyczek i docinek.

Nie do końca kupił mnie powód, dla którego zaczęli udawać parę. Co prawda matka Parker faktycznie była bardzo religijna, ale jednak udowadnianie, że jej córka nie żyje w grzechu, wydało mi się nieco naciągane, bo ta kobieta i tak by się do czegoś doczepiła. Wciąż jednak pozostaję fanką fake datingu i muszę przyznać, że tutaj zapewnił mi sporo rozrywki 🤭.

On drażnił ją i miał z tego wielką radochę, a ona powoli wychodziła ze swojej skorupy. Świetne to było, bo Parker ukrywała się za chłodem i dystansem, a tak naprawdę okazała się dziewczyną o wielkim sercu, nawet jeśli uparcie twierdziła, że go nie ma. W dodatku Cameron tak cudownie ją bronił i na każdym kroku udowadniał jej, jak wartościową jest osobą 🥹.

W pewnym momencie pojawił się intrygujący motyw, który muszę docenić, choć też nie chcę za bardzo spojlerować fabuły. Powiem tyle, że chodzi o powód, dla którego Cameron zmienił miejsce zamieszkania. Bardzo ciekawiło mnie, jak rozwinie się ten wątek i ostatecznie nie jestem zawiedziona, bo dzięki niemu życie bohaterów nie było taką sielanką.

Bawiłam się przy tej książce naprawdę świetnie. Jeśli tak jak ja chcielibyście poczuć już odrobinę jesiennego klimatu, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć 🍂.
Profile Image for Aneta (bujonetka).
92 reviews2 followers
September 14, 2025
Kto mnie zna, ten wie, że wątki romantyczne w książkach to nie moja bajka. W tym roku jednak wychodzę coraz częściej ze swojej strefy komfortu i przy „The ASMR” to była wspaniała decyzja! Nie pamiętam, kiedy czytanie książki dało mi tyle radochy i wytchnienia.

Parker jest typową introwertyczką, nie lubi ludzi, woli spędzać czas sama ze sobą, najlepiej w swojej „pieczarze” w której jako lektorka nagrywa audiobooki i do tego prowadzi swój kanał na YT z filmikami ASMR.

Cameron z kolei, to chodzący optymista, umięśniony trener personalny i pedant :D Jest totalnym przeciwieństwem Parker!

Od samego początku wspólnego mieszkania droczą się ze sobą, docinają sobie i dokuczają. W wyniku pomyłki zostają udawaną parą. Czy faktycznie udawali? Tego Wam już nie zdradzę. Powiem Wam za to, że byłam absolutnie oczarowana ich relacją. Dialogi pełne humoru, ciętego języka, ale i troski o siebie nawzajem. Mimo słownych potyczek, docinek, chemia między nimi była elektryzująca! Choć nie przepadam za przesłodzonymi zwrotami typu misiu pysiu itd. to przezwiska, którymi Cameron raczy Parker (jest ich pokaźna lista! :D) i sarkastyczne odpowiedzi dziewczyny, ujęły mnie totalnie!

W kilku ostatnich przeczytanych przeze mnie książkach, zawsze jeden bohater był lepiej wykreowany od tego drugiego. Tutaj z kolei zarówno Parker jak i Cameron byli absolutnie fantastyczni!

Kiedy sięgałam po książkę, nie miałam wielkich oczekiwań, nie będę kłamać. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy już od pierwszych zdań wiedziałam, że to pozycja, która trafi do topki tego roku! Autorki stworzyły rewelacyjną, jesienną komedię romantyczną, dotykającą również trudniejszych tematów.

Polecam absolutnie każdemu!
Profile Image for Gulcia.Books.
240 reviews5 followers
October 21, 2025
„The ASMR” to ciepła komedia romantyczna z klimatem jesieni, nietypową dynamiką bohaterów oraz motywem udawanej pary, które razem tworzą ciekawą całość. Chociaż książka zapewniła mi całkiem dobrą zabawę, zabrakło mi tej wyjątkowej energii, którą zwykle odnajduję w innych powieściach Ludki Skrzydlewskiej. Autorki w lekki i humorystyczny sposób łączą jesienny klimat z gorącym romansem.

Dla mnie największym atutem tej historii jest wyjątkowy klimat jesieni, obecny od pierwszych do ostatnich stron. Cmentarne spacery, aromatyczne herbaty i wieczory pod kocem sprawiają, że książka doskonale nadaje się na chłodniejsze dni. Ten nastrój nie jest jedynie tłem, ale ważnym elementem fabuły, co bardzo doceniam!

Fabuła opiera się na dość popularnym motywie, w którym Parker planowała wynająć dom z przyjaciółką, jednak ta wyjeżdża na studia, a w jej miejsce pojawia się Cameron. Nie podobało mi się, że Jordan w ostatniej chwili załatwia Parker nowego współlokatora, a do tego pozwala jej myśleć, że Cameron to dziewczyna, co wydało mi się trochę naciągane.

Doceniam odwrócenie motywu grumpy x sunshine, ponieważ tym razem to Parker jest tą ponurą, zamkniętą w sobie jesieniarą z zamiłowaniem do cmentarnych klimatów, nagrywającą audiobooki i ASMR-y. Polubiłam ją od pierwszych stron, szczególnie za cięty język i potrzebę spokoju. Cameron natomiast, uprawiający kalistenikę, jest rozbrajająco pogodnym optymistą. Momentami mnie irytował, zwłaszcza gdy co chwilę wymyślał nowe przezwiska dla Parker, bo było tego dla mnie trochę za dużo. Mimo tych drobnych zgrzytów ich rozmowy, pełne sarkazmu, docinek i sytuacyjnego humoru, nadają lekturze lekkości, a chemia między nimi rozwija się stopniowo, bez sztucznego pośpiechu.

Mimo kilku irytujących elementów książka zapewniła mi kilka godzin dobrej zabawy, dlatego polecam ją szczególnie na chłodne, jesienne wieczory z herbatą i kocykiem pod ręką.
Profile Image for Nati | koniecznieksiazki.
256 reviews2 followers
August 28, 2025
Ta historia jest idealnym przykładem, że przeciwieństwa się przyciągają. Na początku muszę powiedzieć, że ta książka przyszła do mnie w tak idealnym momencie, kiedy tego potrzebowałam. Szukałam tej jednej książki pełnej humoru i zabawnych zawirowań. Bardzo się cieszę, że udało mi się to tu dostać i mogłam na chwilę odciąć się od rzeczywistości. Fabularnie jest to bardzo prosta historia o dwójce ludzi, którzy muszą zamieszać ze sobą. Jednak z czasem jak fabuła postępuje zaczyna się robić dużo ciekawiej. Autorki pomyślały “Never let them know your next move” i podziałało 😂 Powód dla którego Cameron szukał nowego mieszkania był tak bardzo niespodziewany, ale interesujący. Może czasami czułam, że niektóre rzeczy nie były zbyt dobrze wyegzekwowane, na przykład powód dla którego zaczęli udawać związek nie za bardzo mnie przekonał. Mimo wszystko bawiłam się świetnie i nuta jesiennego klimatu bardzo dobrze komponowała się z tym wątkiem romantycznym i dużą dawką kontrastów między bohaterami. A scena w deszczu??!! Była najlepsza! Ogólnie, pomysł z ASMR też był ciekawy i dodał tej historii świeżości oraz dużo humoru. Relacja między Parker a Cameronem to była istną wojną charakterów, ale chemia między nimi była nie do opisania😍
Jeśli szukacie romansu, który skupia się na dużej dawce humoru, musicie ją przeczytać 🧡 [ współpraca reklamowa Wydawnictwo EditioRed ]
Profile Image for Books88Zone.
242 reviews2 followers
October 7, 2025
Idealne połączenie Ludki i Magdy i nie można powiedzieć, że ten rom-com nie jest wspaniały. Potrzebujesz otulacza i dużej dawki humoru? Znajdziesz ja w The ASMR, a połączenie czarno myślącej Parker z wielkim wesołkiem Cameronem jest dokładnie tak samo idealne jak duet autorek.
Jest tu bardzo dużo dawki ironii i sarkazmu, a do tego humoru który ja uwielbiam. Parker ciągle myśląca o Cameronie w negatywny sposób, ale nie może sobie odmówić posłuchania jego namiętnego głosu. Hihihi no ta książka jest urocza i słodka i zabawna i dostanę po gębie zniczem zaraz od Parker ….
Bawiłam się świetnie i dużym plusem było leczenie Parker z kompleksów wyglądu i to jak Cameron postawił się jej apodyktycznej mamie.
Przeczytaj do końca i oceń sam*
Profile Image for Aleksandra M.
48 reviews6 followers
October 27, 2025
Mam taki problem z czytaniem książek różnych gatunków, że skala pięciogwiazdkowa jest totalnie nieadekwatna, bo jak porównać thriller, który wywołał ciarki strachu i wbił w fotel zakończeniem, ale jednak coś nam nie grało z romansidłem, które było urocze, zabawne, ale totalnie niewymagające. I jedna i druga książka to solidna czwórka.

Tutaj się złożyło tak, że podeszłam bez żadnych oczekiwań, a dostałam przyjemną historię, która wpisała się w jesienno-halloweenowy klimat. Niektóre fragmenty były krindzowe, ale helol, wciąż była to ładnie napisana książka z zabawnymi bohaterami i watkami innymi niż smut przez 90% książki.

4 ⭐️
Profile Image for zetka_reads.
439 reviews19 followers
January 2, 2026
Bardzo przyjemna, ciepła historia.

Miło spędziłam z nią czas, a dokładnie na to liczyłam.
Plus ma motyw fake dating, a ja kocham fake dating 🙌🏻✨

3.5⭐️
🎧
Profile Image for Monia Bluecloud_books .
85 reviews13 followers
September 5, 2025
˗ˏˋ𝐓𝐡𝐞 𝐀𝐒𝐌𝐑ˎˊ˗

[współpraca reklamowa]
𝟓/𝟓☆
🍂✨ ✨🍂
Ludka Skrzydlewska i Magda Szponar połączyły siły i już wiesz, że tej książki na długo nie zapomnisz. A czemu? Magda i Ludka to tak wybuchowe duo, które jednocześnie spowoduje, że łzy wam będą cieknąć ze śmiechu, wsze policzki zarumienią się z gorących wrażeń, a przede wszystkim to 100% gwarancja dobrze spędzonego czasu z książką. Jesteście gotowi poznać najbardziej jesieniarską komedię romantyczną tego roku?
„The ASMR” to powieść, którą najlepiej czytać pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty (lub pumpkin spice latte) i przy zapachu świeżo zapalonych zniczy. Tak, dobrze czytacie – zniczy, bo Parker, główna bohaterka, woli je zamiast świeczek. Klimat jesieni, cmentarzy i szelestu suchych liści wplata się tutaj w każdy rozdział i tworzy niesamowitą, lekko mroczną, ale też niezwykle cozy atmosferę.
Parker to chodzący przykład „black cat energy”. Sarkastyczna, zamknięta w sobie, lubiąca ciszę i cmentarny vibe. Pracuje jako lektorka audiobooków i nagrywa filmy ASMR – i już sam ten motyw wnosi do książki powiew świeżości. Uwielbiam, jak nieoczywiste zajęcia dostały tu pierwszoplanowe miejsce. W dodatku Parker to bohaterka, którą kocha się za autentyczność – zgrywa twardą i chłodną, ale pod tą maską kryje się dziewczyna pełna emocji, tęskniąca za bliskością i zrozumieniem.
I wtedy w jej życie wkracza Cameron. Dosłownie – bo zostaje jej współlokatorem. On to totalne przeciwieństwo Parker – optymista, trener personalny, chłopak z energią golden retrievera, który potrafi rozświetlić nawet najbardziej ponury dzień. Oboje są jak ogień i woda, ale ich wspólne przekomarzania i słowne potyczki sprawiły, że wielokrotnie wybuchałam śmiechem. A kiedy do tego dochodzi motyw fake datingu… to już w ogóle wiadomo, że zabawa będzie przednia!
Najbardziej urzekło mnie to, jak świetnie autorki poprowadziły dynamikę tej relacji. Na początku pełno tu zgrzytów, docinków i sytuacji rodem z najlepszych komedii romantycznych. Ale im dalej, tym bardziej czuć, że Parker zaczyna wychodzić ze swojej skorupy, a Cameron cierpliwie pokazuje jej, że zasługuje na miłość i szczęście. Ich emocjonalne momenty były tak szczere i ciepłe, że kilka razy ścisnęło mnie za serce. A do tego… sceny spicy – napisane ze smakiem i idealnie wpasowane w fabułę – dodały historii ognia.
Ogromnym atutem „The ASMR” jest warsztat autorek. Styl Ludki i Magdy idealnie się uzupełnia, a czytając, zupełnie nie czuć, że tę historię pisały dwie osoby, co więcej wręczę medal tym którzy byliby w stanie po ich stylu domyślić się, która napisała który rodział. Tekst płynie, lekki i angażujący, a ja nawet nie zauważyłam, kiedy dobrnęłam do końca. To książka, którą naprawdę można połknąć w jeden wieczór – i która jeszcze długo po lekturze zostaje w głowie.
Na uwagę zasługuje też to, jak wiele motywów pojawiło się w tej powieści – grumpy & sunshine, motyw współlokatorów, fake dating, a nawet elementy bardziej poważne, które wprowadzają dodatkową głębię. Chaos? Owszem, ale taki, który sprawia, że książka aż kipi od energii, emocji i humoru.
Podsumowując: „The ASMR” to najzabawniejsza komedia romantyczna tej jesieni. Śmiałam się, wzruszałam, a czasem rumieniłam przy niektórych scenach. To historia, która pokazuje, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają, że miłość może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie i że nawet najbardziej ponura jesieniara zasługuje na swojego słonecznego Camerona.
Dziewczyny – odwaliłyście kawał świetnej roboty. Ta książka jest dokładnie tym, czego potrzebowałam – lekka, zabawna, romantyczna i klimatyczna. Jestem dumna, że mogę być jej patronką i betką oraz z całego serca polecam ją każdemu, kto marzy o idealnej lekturze na jesień.

P.S. to co kiedy 2 tom? Czekam na więcej 🍂💛
Profile Image for Ania.
16 reviews
January 12, 2026
Słodki romans na jedno posiedzenie :) bardzo dobrze się bawiłam :)
Profile Image for Reader malwi.
12 reviews
November 5, 2025


(1) the asmr to kolejna historia spod pióra Madzi, które już bardzo dobrze znam jednak tym razem do Madzi dołącza Ludka. Jest to pierwszy raz, gdy mam styczność z jej piórem, ale już wiem, że to nieostatni.
Książkę czytało mi się cudownie, połączenie dziewczyn to mieszanka wybuchowa, wyszedł z tego świetny romans i nie raz się uśmiałam z tego, co wymyśliły. Wydaje mi się nawet, że czasami rozpoznawałam fragmenty, za które odpowiadała Madzia.

(2) historia Parker & Camerona zaskoczyła mnie nie raz, uwielbiam to jak wykreowana została główna bohaterka. Parker jest istnym uosobieniem charakteru czarnego kota albo czarownicy? Tak to zdecydowanie bardziej pasuje. Ich historia zaczyna się od wspólnego zamieszkania w domu dwupiętrowym, co dla Parker jest niedorzeczne i ma ochotę zamordować swoją najlepszą niż i jedyną przyjaciółkę, która właśnie do tego doprowadziła. „𝓞𝓹𝓮𝓻𝓪𝓬𝓳𝓪 𝓢𝓹𝓸𝓼𝓸́𝓫 𝓷𝓪 𝓼𝓪̨𝓼𝓲𝓪𝓭𝓪 𝔀 𝓽𝓸𝓴𝓾.”.

(3) Cameron poznaje dziewczynę w momencie, w którym prawie dochodzi do podpalenia domu, w którym dopiero co zamieszkali. Tak Parker prawie spaliła ich dom… (Byłby święty spokój od męczenia się z nim) no cóż, niestety się nie udało… Za to Cameron postanowił wziąć sprawy w swoje ręce iiiii zrobić zamach na dziewczynę TAK DOBRZE WIDZICIE Podał jej pyszną lemoniadę z dodatkiem tajnego składnika KIWI, NA KTÓRE PARKER JEST UCZULONA… i przez to ląduje w szpitalu…„𝓒𝓱𝓻𝔂𝓼𝓽𝓮. 𝓟𝓻𝓪𝔀𝓲𝓮 𝔃𝓪𝓫𝓲ł𝓮𝓶 𝓼𝔀𝓸𝓳𝓪̨ 𝓼𝓪̨𝓼𝓲𝓪𝓭𝓴𝓮̨.”.

(4) jest to kolejny ważny moment, który zmienia wszystko Parker stwierdza, że Cameron zrobił to specjalnie… „𝓷𝓲𝓮 𝓭𝔃𝓲𝔀𝓲𝓮̨ 𝓼𝓲𝓮̨, 𝔃̇𝓮 𝓳𝓮𝓼𝓽.
𝓩𝓶𝓪𝓻𝓽𝔀𝓲𝓸𝓷𝔂 𝔀 𝓴𝓸𝓷́𝓬𝓾 𝓹𝓻𝔃𝓮𝔃̇𝔂ł𝓪𝓶 𝓷𝓪 𝓹𝓮𝔀𝓷𝓸 𝔃𝓻𝓸𝓫𝓲ł𝓪𝓶 𝓶𝓾 𝓷𝓪 𝔃ł𝓸𝓼́𝓬́.” tak jej zdaniem próbował ją zabić. Żeby tego było mało to Cameron przedstawił się w szpitalu jako JEJ NARZECZONY, o czym dowiedziała się matka dziewczyny co sprawiło, że oboje byli zmuszeni, by ciągnąć jedno niewinne kłamstwo jednak co ono przyniesie…

(5) Cameron chwycił mnie za serce… uwielbiam go, i to jak jego postać została wykreowana. Totalnie określiłabym go jako goldena retrivera I UWIERZCIE WIEM, CO MÓWIĘ Cameron jest chodząca zieloną flagą, co jest aż dziwne, bo trudno znaleźć w książce kogoś, kto nie zrobił nic złego ani innym, a w szczególności jej. Nie zranił jej ani razu pomińmy to, że prawie ją zabił to przecież było na samym początku, a przecież jakoś musieli zacząć swoją historię.
„𝓣𝓸 𝓫𝔂ł𝓸 𝓽𝓪𝓴, 𝓳𝓪𝓴𝓫𝔂𝓼́ 𝔃𝓪𝓫𝓻𝓪ł𝓪 𝓸𝓭𝓮 𝓶𝓷𝓲𝓮 𝓽𝓸 𝔀𝓼𝔃𝔂𝓼𝓽𝓴𝓸, 𝓬𝓸 𝔀𝓬𝔃𝓮𝓼́𝓷𝓲𝓮𝓳 𝔃𝓪𝓹𝓻𝔃𝓪̨𝓽𝓪ł𝓸 𝓶𝓲 𝓰ł𝓸𝔀𝓮̨ 𝓲 𝓼𝓹𝓻𝓪𝔀𝓲ł𝓪𝓼́, 𝔃̇𝓮 𝓶𝓸𝓰ł𝓮𝓶 𝓶𝔂𝓼́𝓵𝓮𝓬́ 𝓽𝔂𝓵𝓴𝓸 𝓸 𝓽𝓸𝓫𝓲𝓮.”

(6) THE ASMR jest określana jako jesienna komedia romantyczna i z tym w pełni się zgodzę ani razu nie pomyślałam o tym, aby uronić choć jedną łzę, chyba że chodzi o płacz ze śmiechu TO TAK! Boże, ile razy jak głupia czytałam i uśmiechałam się do literek na papierze. Ta historia trafiła idealnie w moje poczucie humoru,- Parker rzucała żartami czarnego humoru, a Cameron po prostu był zabawny sam w sobie, oboje tworzyli idealne duo, sami określili się starym, dobrym małżeństwem.
„- 𝓙𝓮𝔃𝓾, 𝓼𝓹𝓸́𝓳𝓻𝔃 𝓽𝔂𝓵𝓴𝓸 𝓷𝓪 𝓼𝓲𝓮𝓫𝓲𝓮. – 𝓡𝓸𝔃𝔀𝓪𝔃̇𝓪𝓼𝔃 𝓽𝓮̨ 𝓹𝓻𝓸𝓹𝓸𝔃𝔂𝓬𝓳𝓮̨, 𝓳𝓪𝓴𝓫𝔂𝓶 𝓹𝓻𝓸𝓼𝓲ł, 𝔃̇𝓮𝓫𝔂𝓼́ 𝓹𝓸𝓳𝓮𝓬𝓱𝓪ł𝓪 𝔃𝓮 𝓶𝓷𝓪̨ 𝓷𝓪 𝓬𝓶𝓮𝓷𝓽𝓪𝓻𝔃 𝓸 𝓹𝓸́ł𝓷𝓸𝓬𝔂.
– 𝓐 𝔃𝓻𝓸𝓫𝓲ł𝓫𝔂𝓼́ 𝓽𝓸?
– 𝓙𝓮𝓼𝓽𝓮𝓼́ 𝓼𝓽𝓾𝓴𝓷𝓲𝓮̨𝓽𝓪.”

(7) Przez większość książki oboje udawali narzeczonych co wychodziło im nawet, nawet jako tako. Uwielbiam moment, w którym Cameron jest zamęczany przez matkę dziewczyny o organizację ich cudownego ślubu,- takiego jak wymarzyła sobie jej matka. Kolejnym momentem, na którym się uśmiałam był rodzinny obiad ze strony rodziny Camerona. Moment, w którym Parker poubierana cała na czarno miała wpięte we włosy różowe spinki przez małego potwora jak to opisała Parker malutką bratanicą Camerona. „-𝓒𝓲𝓸𝓬𝓲𝓾, 𝓪 𝓶𝓸𝓰𝓮̨ 𝔃𝓪ł𝓸𝔃̇𝔂𝓬́ 𝓶𝓸𝓳𝓪̨ 𝓸𝓹𝓪𝓼𝓴𝓮̨ 𝔃 𝓳𝓮𝓭𝓷𝓸𝓻𝓸𝔃̇𝓬𝓮𝓶?”.

(8) Ważne jest też także to czym oboje się zajmują, bo Parker nagrywa audiobooki, jak i asmr, a Payne jest trenerem personalnym i sam trenuję kalistenikę co dla Parker z początku jest nielogiczne, bo przecież dziewczyny, które co chwilę odwiedzały chłopaka nie przychodziły na trening… tak twierdziła ona za to on był pewny, że parker używa kamerki w zupełnie innym celu… boże, jakie to było śmieszne przysięgam wam!
„Ł𝓾𝓹. Ł𝓾𝓹. Ł𝓾𝓹.
𝓚𝓾𝓻𝔀𝓪 𝓳𝓪𝓴 𝓳𝓪 𝓰𝓸 𝓷𝓲𝓮𝓷𝓪𝔀𝓲𝓭𝔃𝓮̨.
𝓑𝓸, 𝓳𝓪𝓴𝓫𝔂… 𝓬𝓸 𝓸𝓷 𝓽𝓪𝓶, 𝓭𝓸 𝓳𝓪𝓼𝓷𝓮𝓳 𝓬𝓱𝓸𝓵𝓮𝓻𝔂, 𝓻𝓸𝓫𝓲?
𝓢𝓴𝓪𝓬𝔃𝓮 𝓷𝓪 𝓫𝓾𝓷𝓰𝓮𝓮 𝔃 ł𝓸́𝔃̇𝓴𝓪? 𝓟𝓸𝓶𝓹𝓾𝓳𝓮 𝓶𝓲𝓮̨𝓼́𝓷𝓲𝓮 𝓼𝓹𝓻𝓮̨𝔃̇𝓪𝓻𝓴𝓪̨ 𝓷𝓪𝓹𝓮̨𝓭𝔃𝓪𝓷𝓪̨ 𝓽𝓻𝓾𝓬𝓱𝓽𝓮𝓶 𝓼𝓽𝓪𝓭𝓪 𝓼ł𝓸𝓷𝓲? 𝓔𝔀𝓮𝓷𝓽𝓾𝓪𝓵𝓷𝓲𝓮: 𝓼𝓴𝓪𝓬𝔃𝓮 𝓷𝓪 𝓼𝓴𝓪𝓴𝓪𝓷𝓬𝓮, 𝓴𝓾𝓻𝔀𝓪, 𝔃 𝓴𝓪𝓾𝓬𝔃𝓾𝓴𝓾?”.

(9) Naprawdę uwielbiam to jak Payne traktuję dziewczynę. Dla niego najważniejsze jest jej dobro, i to aby w końcu zrozumiała, że zasługuje na prawdziwą miłość… Bo przecież to on pierwszy zaczął coś do niej czuć, coś więcej niż tylko udawanie…
PS. (uwielbiam was dziewczyny RAZEM JESZCZE BARDZIEJ, czekam na drugi tom!).
dziękuję m 💋
„𝓙𝓮𝓼́𝓵𝓲𝓫𝔂𝓶 𝓷𝓲𝓮 𝓴𝓸𝓬𝓱𝓪ł𝓪 𝓰𝓸 𝓭𝓸𝓽𝓪̨𝓭, 𝓷𝓲𝓮𝓬𝓱𝔂𝓫𝓷𝓲𝓮 𝓸𝓭𝓭𝓪ł𝓪𝓫𝔂𝓶 𝓶𝓾 𝓼𝓮𝓻𝓬𝓮 𝔀 𝓽𝓮𝓳 𝓬𝓱𝔀𝓲𝓵𝓲.”.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Daria**.
292 reviews
August 24, 2025
"Nie pozwolę ci uciec, chryzantemko. Przestań się bać. Nigdzie nie odejdę. Jestem tutaj. Będę. Wybrałem ciebie"

Parker miała zamieszkać ze swoją przyjaciółką. Jednak nieoczekiwane okoliczności spowodowały, że jej współlokatorem został całkiem ktoś inny. Cameron, chłopak, do którego od pierwszej chwili poczuła irytację.

Lubicie książki, podczas których można się śmiać? Bo ten tytuł taki jest. Od z samego początku i aż do samego końca bardzo dobrze się bawiłam. Nie wiem czy bardziej pokochałam Parker czy Camerona. Oboje od pierwszej chwili skradli moje serce, choć chyba bardziej jestem zachwycona główną bohaterką. Ona grumpy a on sunshine. Ona jest mrukliwa, wredna, kocha jesień i jest z pewnością dosyć wyjątkowa. No bo co robisz, jak chcesz sobie poprawić nastrój? No jak to co? Idziesz na cmentarz, na spacer pomiędzy grobami. Do tego dziewczyna ma już wybraną sukienkę do trumny. Nagrywa filmiki ASMR a nowy współlokator skutecznie jej to utrudnia. A Cameron? To całkowite przeciwieństwo. Radosny, uśmiechnięty, kochający gotować i wręcz mające obsesję na punkcie sprzątania. Halo, on wręcz błaga główną bohaterkę o to, żeby mógł jej posprzątać w mieszkaniu, bo ma taki bałagan. Każda by chyba takiego chciała mieć, prawda? Trener personalny o wielkim sercu. Opiekuńczy, troskliwy i zrobi wszystko żeby choć trochę zirytować Parker. Przede wszystkim ma bardzo nieograniczoną wyobraźnię odnośnie przezwisk, które nadaje dziewczynie. Przed czymś ucieka, ale dlaczego?

Relacje bohaterów? Od początku pomiędzy nimi iskrzy. Potyczki słowne? Uwielbiam. Już pierwsze spotkanie nie należy do dobrze obiecujących, bo Parker prawie puszcza z dymem mieszkanie, a to dopiero początek. Chwilę później dziewczyna ląduje w szpitalu i jest w pełni przekonana, że Cameron chciał się jej pozbyć.

1. A to nie wszystko. Przedstawił się jako jej narzeczony. Wynik? Matka Parker się wszystkim dowiaduje i już, już szykuje im wesele. Co postanawiają zrobić? Dalej ciągnąć kłamstwo.

"Nie wiem, to takiego mu zrobiłam, ale najwidoczniej bawi go robienie mi na złość. Stąd hałasowanie, akcja z moją matką, a nawet próba morderstwa"

Fake dating i slow burn? Wchodzę w to! Uwielbiam te motywy a tutaj naprawdę bardzo dobrze zostały one przedstawione. To jest nie tylko uroczy i przytulny romans, ale przede wszystkim jest to książka, podczas której nie da się nudzić. Jest bardzo śmiesznie i nie było rozdziału, w którym bym się nie śmiała. Kocham wredne odzywki Parker i to, że Cameron wcale nie pozostaje dłużny. Im dalej tym jest jeszcze śmieszniej. Najlepsza scena? Chyba wtedy, kiedy Parker była przerażona obecnością pewnej małej dziewczynki. I później jeszcze ten bakłażan.
Niby wszystko zaczęło się od udawanego związku, a jednak zaczęło się robić z tego coś więcej. Zaczynają się poznawać, odkrywać, że każde z nich miało błędne przekonanie na temat tego drugiego. Najbardziej z tego wszystkiego uwielbiałam to w jaki sposób mężczyzna nie bał się postawić matce Parker. A to było coś, bo to z pewnością nie jest normalna kobieta. To w jaki sposób traktuje swoje dzieci było naprawdę chore, co widać w zachowaniu głównej bohaterki. W jej niepewności, co coraz bardziej pomaga jej przepracować główny bohater. Przepis na idealną romantyczną kolację? Zamiast świeczek koniecznie wykorzystaj znicze. Czy będzie z tego coś więcej?

"- Lubię śmierć i cmentarze. Niczego się nie boję.
- Może poza zaangażowaniem i prawdziwymi uczuciami"

Nie zabrakło też pewnych komplikacji. Mimo, że powodowało to niebezpieczne sytuacje to jednak nie da się ukryć, że ta cała otoczka w tym zakresie została wykreowana w tak komiczny sposób, że nawet to było śmieszne.

"The ASMR" Wiedziałam, że mi się spodoba, ale nie spodziewałam się że aż tak bardzo. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że powstanie kolejna część, bo jestem bardzo ciekawa historii przyjaciółki głównej bohaterki. Koniecznie sięgniecie po ten tytuł. Nie pożałujecie. Ja z pewnością zaliczam go do moich ulubieńców. Bardzo polecam, miłego!
Displaying 1 - 30 of 98 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.