Aby nie stracić rodzinnej fortuny, Cass Watson musi jak najszybciej wyjść za mąż. Niestety brany przez nią pod uwagę przyszły pan młody oblał swoisty test z dojrzałości. Dlatego dziewczyna zgadza się na aranżowane małżeństwo z kandydatem jej ojca.
Jasper Hyde to lojalny, ułożony i starszy od niej o dziesięć lat mężczyzna, który jest wzorem idealnego męża i zięcia. Nikt poza przyszłymi nowożeńcami nie ma jednak pojęcia, że para poznała się w przeszłości, a ich spotkanie nie zakończyło się w zgodzie.
Cóż, zawsze mogło potoczyć się gorzej, prawda?
Dla dobra sprawy oboje odkładają na bok dawne nieporozumienia i wchodzą w rolę szczęśliwych narzeczonych. Zawiązują również potajemny układ – ich małżeństwo otrzyma określoną datę ważności, a po rozwodzie każde wróci do poprzedniego życia.
Brzmi niemal jak plan idealny. Ale jak to już w życiu bywa, plany mogą ulec zmianie, a układy się skomplikować.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
„Zaplątani w układ” to druga odsłona serii „Wplatani” autorstwa Agnieszki Brückner. Lektura pierwszej części przypadła mi do gustu, dlatego postanowiłam czym prędzej poznać również historię kolejnej pary. Czy zatem ta publikacja również spełniła moje oczekiwania? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Tym razem poznajemy losy Cass Watson — najlepszej przyjaciółki Vanessy, głównej bohaterki poprzedniej części oraz Jaspera Hyde'a — mężczyzny, którego na męża wybrał pannie Watson jej ojciec. Nietrudno więc się domyślić, że i tym razem mamy do czynienia z historią, w której główne skrzypce będzie odgrywał wątek aranżowanego małżeństwa. Czy zatem Jaspera i Cass połączy coś więcej niż tylko układ? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Już nie raz pisałam, że bardzo lubię książki autorki, dlatego sukcesywnie nadrabiam kolejne napisane przez nią publikacje. Oczywiście są wśród nich książki lepsze i te troszkę gorsze, ale zawsze staram się szukać w nich pozytywów i dokładnie tak było i tym razem. Chociaż pierwszy tom podobał mi się zdecydowanie bardziej, tutaj też odnalazłam wiele momentów, które otulały moje serce cieplutkim kocykiem, takich, które sprawiały, że miałam ochotę płakać razem z bohaterami, ale niestety były też te irytujące nieco zniechęcające do czytania, dlatego zupełnie nie dziwi mnie to, że oceny tej publikacji są aż tak skrajne.
Na plus zdecydowanie zaliczam sarkazm, przekomarzanki głównych bohaterów i sceny zbliżeń, który były pikantne, ale nie odrzucały zbytnią obrazowością, czy nadmiernym podkreślaniem wielkości genitaliów. Bardzo podobały mi się również kreacje babć, ponieważ odniosłam wrażenie, że gdyby panie miały trochę więcej czasu sam na sam, z pewnością zostałyby najlepszymi przyjaciółkami. Myślę, że na uwagę zasługuje również to, jak Cass i Jasper rozprawili się z rodziną dziewczyny, ale nie powiem nic więcej, aby nie spoilerować tym, którzy jeszcze nie mieli okazji czytać.
Jeżeli natomiast miałabym wymienić elementy, które mi się nie podobały, to po pierwsze moim zdaniem autorka przesadziła nieco z ilością pogrzebów, które zbytnio przytłaczały całą fabułę. Może gdyby były bardziej rozłożone w czasie, wyszłoby to lepiej, ale w tym kształcie wyszło według mnie — średnio. A po drugie nie do końca kupuję wątek Kevina. Wydaje mi się, że autorka nie do końca miała pomysł jak go ugryźć, przez co był chaotyczny i miejscami pozbawiony sensu.
Niemniej jednak sam epilog pozostawił mnie z lekkim niedosytem, ponieważ teraz chętnie przeczytałabym historię Kevina, dlatego mam nadzieje, że autorka niebawem odda ją w ręce czytelników.
"Miłość nie przychodzi niczym grom z jasnego nieba. Miłość to akceptacja drugiego człowieka. Jego wad i zalet. Te wszystkie bajki o motylach w brzuchu, bujaniu w obłokach, strzale amora… To bajki."
Cassandra Watson mimo młodego wieku wie, że już wkrótce musi spełnić swoje rodzinne zobowiazanie. Być może jej buntownicza natura dałaby wreszcie o sobie znać, jednak ze względu na chorobę ojca Cass postanawia spełnić oczekiwania najbliższych i poślubić kandydata, którego przedstawia jej ojciec - Jaspera Hyde'a.
Szybko okazuje się, że Cass i Jasper mieli okazję poznać się już kilka lat wcześniej. Dodatkowo młoda kobieta ma genialny plan, który zakończy ich małżeństwo w niedługim czasie. Jednak okazuje się, iż nie wszystko jest takie proste, a ona przez lata żyła w nieświadomości, jakie naprawdę zasady panują w jej rodzinie.
Cass może stracić wszystko, pozostaje jej więc zacisnąć zęby i spróbować zaakceptować Jaspera w roli swojego męża. A nie jest to wcale taki straszny kandydat, między dwójką głównych bohaterów od początku czuć napięcie i rodzące się uczucia, a także pożadanie. Jasper przez lata nie zapomniał o nocy spędzonej z tajemniczą kobietą, którą po latach okazała się właśnie córką jego przyjaciela i szefa.
W tej historii prócz cudownej relacji, która dość niespodziewanie połączyła losy Cassandry i Jaspera dostajemy zderzenie z trudną rzeczywistością, która może spotkać każdego z nas. Bohaterowie muszą zmierzyć się z chorobą, śmiercią. Przy ogromniej tragedii, która nadchodzi wielkimi krokami muszą walczyć z rodzinnymi intrygami i tajemnicami. A prawdziwa miłość jak zawsze potrafi zaskoczyć i pojawia się zupełnie niespodziewanie...
Bardzo lubię styl pisania autorki, w książkach Agi nigdy nie brakuje przekazu dla czytelników. Możemy pośmiać się, popłakać, ale zawsze wyniesiemy ciekawą refleksje. Bardzo zżyłam się z Cass i Jasperem, dobrze było wrócić też do bohaterów poprzedniego tomu, a rodziny państwa młodych - dodały tej historii wielu emocji, tych pozytywnych i negatywnych.
Mam nadzieję, że i Wy sięgnięcie po książki z tej serii. Ja już teraz z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Polecam 🔥🩷
na szczescie tu była mniejsza telenowela niz w poprzedniej czesci chociaz z tym dziedziczeniem majatku i tak jest powalona sprawa czytalo sie to lepiej i przyjemniej bo glowny bohater wydawal sie teoche bardziej dojarzaly chociaz i tak nie bylo za dobrze, tez na pewno bardziej polubilam sie z cass niz vanessa przez to ze tamta byla po prostu glupsza
"Nie potrzebuję atencji, ale nie dam się też traktować jak powietrze czy niechciany gość, bo znam swoją wartość i, o ironio, jesteś jednym z tych, którzy mnie jej nauczyli".
Po pierwsze "Zaplątani w układ" to połączenie motywów, które uwielbiam czyli romansu biurowego z aranżowanym małżeństwem oraz różnicą wieku 😍 po drugie Agnieszka Brückner pomimo wydania już kilkudziesięciu tytułów w dalszym ciągu utrzymuje niezwykle wysoki poziom, pisząc książki, które nie są ani monotematyczne ani oklepane fabularnie, przez co zdecydowanie plasuje się w pierwszej 3 moich ulubionych polskich autorów, których polecić mogę każdemu z czystym sumieniem 😍
"– Jest od ciebie starszy o dziesięć lat. Nie za dużo? Napinam się, lecz wykwitający na ustach blondynki uśmiech uspokaja mnie, jeszcze zanim wypowiada następujące słowa: – To tylko liczba, a miłość nie patrzy na wiek".
Wracając jednak do samej książki... ja naprawdę wiedziałam, że to będzie dobre, ale tym razem przerosło to moje oczekiwania. I choć kreacja wszystkich bohaterów szalenie mi się podobała, (a także fakt, że niektóre rozdziały były przedstawione nie tylko z perspektywy głównych bohaterów ale i innych tych drugoplanowych), to drużyna Cass kontra dwie babcie...no mistrzostwo świata 🤣😂🤣 (próbkę możliwości zostawiam Wam w poniższym fragmencie 😁).
Najnowsza powieść autorki będzie opowieścią o ludziach z dwóch różnych światów przedstawiając bohaterkę, która urodziła się w dobrej rodzinie a także bohatera, który od najmłodszych lat na wszystko ciężko musiał pracować nie wychowując się w luksusach. Choć mamy tu naprawdę masę znakomitego humoru dzięki m.in, któremu bawimy się świetnie, historia ta da nam do myślenia. Zobaczycie jak istotne dla ludzi bywają pieniądze a także status społeczny. To jednak nie wszystko. Dostrzeżecie również, że nie raz ciężka praca popłaca i pomimo wielu napotykanych przeciwności warto się starać.
Relacja Cass i Jaspera chwilami przypominała mi filmiki wyświetlane w Internecie, gdy obserwujemy małego żwawego szczeniaczka zaczepiającego dorosłego zdystansowanego osobnika 😂 ona momentami "skakała i ujadała" a on na to wszystko patrzył z "politowaniem" 😂 trzeba jednak przyznać, że pasowali do siebie idealnie 🤩 a będąc przy bohaterach... autorka kreuje najlepsze postacie kobiece na świecie! O takich paniach mogę czytać non stop i na okrągło i nigdy mi się nie znudzi 😍 mniej lub bardziej ale z pazurem, potrafiące odpysknąć ale przede wszystkim inteligentne! ❣️ uwielbiam! 🩷
Jeżeli zatem kochani macie ochotę sięgnąć po powieść która Wam zagwarantuje dobrą zabawę to zapewniam, że będzie to właśnie książka Zaplątani w układ 🥰 polecam! #musthave #mustread
"-...zapominasz, że to mój ślub i moja suknia. Nie potrzebuję twoich złotych rad i nikomu niepotrzebnych wytycznych. – Te moje złote rady i, jak twierdzisz, nikomu niepotrzebne wytyczne od dziesięcioleci trzymają naszą rodzinę w ryzach! Gdyby nie ja… – To wszystkim żyłoby się lepiej – kończę za nią. – Może pora przestać być taką egoistką i w końcu pomyśleć o szczęściu innych, hmm? W końcu ty niebawem umrzesz, a my zostaniemy na tym ziemskim padole. Mogłabyś się postarać, by znalazła się choć jedna osoba, poza wielebnym Stewardem, która będzie cię miło wspominać, nie mówiąc o samym opłakiwaniu. No i nie zapominaj, że Święty Piotr patrzy – ciągnę. – Jak zacznie cię rozliczać przed bramą niebios, to może się okazać, że jedyne drzwi, przez jakie możesz przejść, to te prowadzące na schody do piekieł – podsumowuję, wzruszając lekceważąco ramionami".
Choć to drugi tom serii "Wplątani" można go czytać bez znajomości pierwszego tomu, jednak ja osobiście zachęcam do czytania po kolei, wszytko będzie prostsze do zrozumienia, a kilka wątków się przeplata, a jako że jestem fanką twórczości Agnieszki to z doświadczenia powiem, że warto poświęcić chwilę na każdą z jej książek. Książka jest romansem z moim ukochanym age gap oraz oczywiście układem, który zmieni wszytko.
Cass staje przed dylematem, by nie stracić rodzinnej fortuny musi jak najszybciej wyjść za mąż, jednak jej wybranek na miejsce męża odpada w przedbiegach, dlatego też dziewczyna zgadza się na aranżowane małżeństwo z kandydatem zaproponowanym przez jej ojca, który w tym całym szaleństwie ma na względzie coś więcej niż tylko rodzinną fortunę. Jak się później okazuje Jasper i Cass już się kiedyś spotkali, a okoliczności tego spotkania były burzliwe. Dla dobra sprawy odgrywają szczęśliwą parę ale też zawierają własny układ. Plan niby idealny jednak bardzo szybko się sypie, gdy do gry wchodzą osobiste przekonania, głębokie emocje i uczucia.
Książka zaczęła się z hukiem, a takie dynamiczne i konkretne początki ja bardzo lubię, tym bardziej że później bardzo szybko dochodzimy do głównej fabuły. Głównym wątkiem jest aranżowane małżeństwo Cass i Jaspera, motyw znany i popularny, a ja nie ukrywam że już dawno nie maiłam z nim styczności, choć bardzo go lubię. Wokół tego motywu kręci się dosłownie wszytko, rodzinna fortuna, waśnie, skomplikowane relacje, sekretny układ itp. To wszytko składa się na intrygującą, wciągającą, dynamiczną i pełną zwrotów akcji opowieść, która zarówno bawi jak i łamie serce, historię przy której nie ma czasu na nudę, w której dominują sekrety, intrygi ale też emocje i uczucia.
Książki autorki zawsze wzbudzają całą gamę emocji i tutaj też tak było, wachlarz jest szeroki, opisane sytuacje bywają urocze, niektóre romantyczne i słodkie, jeszcze inne chwytają za serce, łzy kręcą się w oczach, raz za sprawą wzruszenia, innym razem z odczuwalnego w fabule bólu i cierpienia bohaterów, które się udziela czytelnikowi. Lekturę określiłabym jako komedię romantyczną, co za tym idzie znajdziecie tutaj wszystko, od zabawnych sytuacji, poprzez ludzkie dramaty, większe lub mniejsze afery, wątki poświęcone chorobie, stracie, żałobie, ale też wątki miłosne z elementami spicy. W fabule dużą wagę odgrywają też różnorakie wartości, o które poszczególni bohaterowie walczą czy wyznają, i to sprawia że ta lektura jest tak wyjątkowa.
Na uwagę zasługują bohaterowie, których nie da się nie lubić, myślałam że po Nessie i Nicku na dam rady nikogo więcej polubić w tej serii, ale moje myślenie okazało się błędne, a ja przekonałam się do Cass poznając ją bliżej i w szerszej perspektywie. Relacja bohaterów oparta jest na moich ulubionych motywach, czyli na różnicy wieku, aranżowanym małżeństwie, lekkim hatelove i układzie, także uwierzcie na słowo ta relacja jest intensywna i mega skomplikowana. Tak zwanym czarnym koniem tej powieści była babcia Cass, Elizabeth seniorka rodu, kobieta trzymająca się dawnych tradycji, siejąca w tej powieści największy zamęt, a jej cięte riposty i ciągłe przekomarzania z członkami rodziny były wręcz epickie, bez niej ta książka nie byłaby taka sama.
Książka bardzo mi się podobała, przeczytałam ją za jednym zamachem, bawiłam się przy niej świetnie. Napisana w cudownym stylu, zarówno lekkim i zajmującym. Tematyka poruszana w powieści była szeroka i różnorodna, dlatego mam wrażenie, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Lektura warta przeczytania i polecenia, jeśli jeszcze nie znacie twórczości autorki to jest to idealna okazja, żeby ją poznać, naprawdę warto.
Agnieszka Brückner powraca z drugim tomem rewelacyjnej serii „Wplątani” i oddaje w nasze ręce kolejny porywający romans z motywem hate-love, w czym jak zapewne wiecie, nie ma sobie równych. Jeśli szukacie ognistej, pełnej chemii, słownych potyczek i gierek historii miłosnej, to trafiliście pod właściwy adres. Rozsiądźcie się wygodnie, a ja opowiem Wam co nieco o Cass i Jasperze.
„– Jesteśmy niczym ogień i woda, gdzie ty jesteś tym ogniem – stwierdza z zadumą. – Temperamentna, wybuchowa, nieprzewidywalna, bez trudu potrafisz doprowadzić mnie do wrzenia i to na każdej płaszczyźnie.”
Aranżowane małżeństwo, układ, różnica wieku, dodatkowo okraszone rasowym hate-love… czy może być coś lepszego? Sięgając po książki spod pióra Agnieszki, wiem, że się nie zawiodę. Że dostanę powieść, od której nie będę w stanie się oderwać, dopóki nie przeczytam jej ostatniego zdania. Nie inaczej stało się w przypadku „Zaplątani w układ”. Cass i Jasper są jak dynamit, choć różnią się niemal na każdym polu, to wszelaki ich kontakt naznaczony jest magnetyzmem i podszyty pożądaniem. Stanowią mieszankę, która przyprawia o szybsze bicie serca, bawi dialogami pełnymi od ciętych ripost, rozgrzewa budowanym napięciem.
Cass to bohaterka zadziorna i bezkompromisowa. Potrafi powiedzieć, czego chce i nie boi się stanąć do walki, by to osiągnąć. Momentami może i jest „nadpobudliwa”, ale w tym tkwi jej urok. Nie jest szarą myszką, a wyrazistą i charakterną kobietą, która swoją odwagą wzbudza podziw. Jasper to ten starszy — spokojny, ułożony i pracowity. Małżeństwo z córką szefa nie wchodziło w rachubę, ale gdy umierający przyjaciel prosi go o przysługę, nie jest w stanie mu odmówić, zwłaszcza biorąc pod uwagę dług wdzięczności. Cass wkracza w jego życie jak huragan, niszcząc poukładaną rutynę. Jak się okazuje, łączy ich wspólny epizod z przeszłości, a to rewelacyjnie podgrzewa między nimi atmosferę. Oj dzieje się, dzieje. Z tą dwójką nie ma ani chwili na nudę.
Lekkość pióra Agnieszki sprawia, że przez opowieść płynie się jak na chmurce. Uwielbiam to, jak umiejętnie wplata w nią solidną dawkę humoru, który co rusz przywołuje na twarz uśmiech. Pobudza zmysły pikanterią, idealnie podkreśla pożądanie i namiętność między bohaterami. W przenikliwy sposób dotyka trudnych tematów takich jak choroba, śmierć, czy żałoba, porusza i budzi refleksję. Daje poczucie pełni, bo to coś więcej niż zwykły romans. To życiowa opowieść, choć osadzona pośród bogactwa i blichtru.
„ – Po prostu przyznaj, że świetnie całuję. – A czy to sprawi, że będziesz to robił częściej? – Pewnie tak. W końcu teraz już mi nie uciekniesz – odpiera z zawadiackim uśmiechem.”
„Zaplątani w układ” to niezwykle wciągająca, zadziorna i zabawna komedia romantyczna, której nie mogą przegapić fanki hate-love i aranżowanego małżeństwa. Agnieszka Brückner stworzyła opowieść komfortową, ale też wzruszającą i dającą do myślenia. Bo w końcu nie zawsze miłość przychodzi nagle i niespodziewanie — czasem trzeba na nią zapracować, wybrać kogoś, kogo będziemy kochać i trwać przy nim. Pod płaszczykiem lekkiego romansu, autorka przemyca ważną lekcję. Dbajmy o bliskich, poświęcajmy im czas, bo to jedno z rzeczy, których nie kupimy za pieniądze. To wyjątkowa historia miłosna, której długo nie zapomnę. Czytajcie!
☆RECENZJA PATRONACKA☆ ♧Tytuł: Zaplątani w układ ♧Autor: Agnieszka Brückner ♧Cykl: Wplątani ♧Tom: Drugi ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Zaplątani w układ” to historia Cass Watson, która, by ocalić rodzinna fortunę, musi jak najszybciej wyjść za mąż. Gdy jej wybranek okazuje się zbyt niedojrzały, zgadza się na aranżowane małżeństwo z mężczyzną, którego wskazał jej chory ojciec. Jasper Hyde, starszy o 10 lat od niej, to wzór odpowiedzialności, lojalności i zdecydowanie wymarzony zięć. Jednak nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że Cass i Jasper spotkali się już wcześniej i ich pierwsze spotkanie nie skończyło się za dobrze, ale dla dobra sprawy odkładają dawne urazy i udają zakochaną parę.
♡ “Zaplątani w układ” to drugi tom cyklu “Wplątanych” autorstwa Agnieszki Brückner, w którym poznajemy losy Cass i Jaspera. Po skończeniu czytania pierwszego tomu przebierałam nogami, aby już poznać historię Cass, bo ta kobieta zaskarbiła sobie moją sympatię już w poprzednim tomie.
♡ Nie wiem czy muszę kolejny raz powtarzać to, że Agnieszka ma niesamowicie lekkie pióro i strasznie przyjemnie czyta się jej książki. No i oczywiście, że jest zdecydowaną mistrzynią wplątywania masy humoru do zwykłych dialogów, co wywołuje bardzo przyjemne odczucia. Ta historia dostarcza cały wachlarz emocji: od śmiechu, przez złość i wzruszenie, po momenty aż trzeba ją odłożyć, by dojść do siebie lub odgonić łzy, które uniemożliwiają dalsze czytanie. Co do bohaterów to są świetnie wykreowani i tak jak wspominałam wcześniej już w poprzednim tomie tej serii zapałałam sympatią do Cass i czekałam aż poznam jej historię. Cass to ta bohaterka, która z pozoru jest silna zadziorna, ale w środku skrywa wiele wrażliwości i to właśnie chyba mój ulubiony typ bohaterek, dlatego ją pokochałam. Natomiast Jasper to do bólu lojalny i odpowiedzialny mężczyzna, którego również nie sposób nie pokochać, tak samo jak w przypadku Cass, Jasper skrywa swoje ciepło pod maską powagi. Może wiecie, lub nie, ale jestem też ogromną fanką motywu wymuszonego/aranżowanego małżeństwa połączonego z motywem od niechęci do miłości i tu to dostałam opisany w tak świetny sposób, że nie potrafiłam się oderwać od czytania.
♡ Agnieszka ma to do siebie, że chyba nie potrafi napisać żadnej książki, która nie poruszałaby jakiegoś poważnego tematu, a w przypadku tej historii jest to strata bliskiej osoby. Każdy z nas w którymś momencie naszego życia spotyka się ze stratą kogoś bliskiego i przeżywa to na różne sposoby i kocham to, że tu został poruszony ten temat i to nie w jakiś nieprzyjemny sposób, tylko taki bardzo emocjonalny.
♡ Znajdziecie tu: małżeństwo z rozsądku, aranżowane małżeństwo, różnica wieku (10 lat), od niechęci do miłości, epizod w przeszłości, śmierć bliskiej osoby, grumpy x sunshine, przeciwieństwa, które się przyciągają. Koniecznie sięgnijcie po historię Cass i Jaspera, a jeśli nie mieliście okazji poznać jeszcze losów Vanessy i Nicka to także zachęcam.
💍Tytuł: "Zaplątani w układ" seria "Wplątani" t.2 💍Autorka: Agnieszka Brückner 💍 Wydawnictwo Niezwykłe 💍 Premiera: 20.08.2025r.
"Dajcie sobie szansę, by się zaprzyjaźnić. Wtedy wszystko przyjdzie łatwiej"
"Jesteśmy niczym ogień i woda, gdzie ty jesteś tym ogniem(...) – Za to ty potrafisz mnie ugasić, gdy zajdzie taka potrzeba(...) Ogień i woda. Idealne określenie".
💙Historia Cassandry Watson, która pochodzi z bogatej rodziny, mającej ciekawą tradycję. Potomkowie mają w określonym wieku zmienić stan cywilny, by przedłużyć ród i odziedziczyć rodzinną fortunę. Zatem zgodnie z nią, Cass musi szybko wyjść za mąż, by ocalić rodzinne dziedzictwo. Zraniona przez dotychczasowego partnera, zgadza się na ślub z kandydatem wybranym jej przez ojca. Kiedy zostają sobie przedstawieni, okazuje się, że nie są sobie obcy. Spotkali się wcześniej. Teraz mają zawrzeć związek małżeński, udawać zakochaną i szczęśliwą parę. Uzgadniają, że po pewnym czasie wezmą rozwód i wrócą do swojego życia sprzed ślubu. Oboje jednak nie wiedzą, że ten układ zmieni ich życie. Znajdą w nim coś, czego się w ogóle nie spodziewali😁
🩷Cass jest pełna temperamentu. Zadziorna, żywiołowa, odważna, silna, mówi to co myśli. W środku jednak to wrażliwa, bardzo samotna dziewczyna. Ma tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę - Ness. Jest lojalna wobec bliskich. Dla dobra rodziny, w szczególności dla swojego ojca, jest w stanie zrezygnować z marzenia o prawdziwej miłości i wyjść za mąż z rozsądku!
💙 Jasper - ułożony, opanowany, rozsądny. Wydaje się zdystansowany i surowy. Boi się okazać uczucia. Ma za sobą ciężkie dzieciństwo. Jest ambitny i pracowity. Stara się odwdzięczyć ojcu Cass za okazaną pomoc i daną szansę na zdobycie wykształcenia i pracy.
🩷Gdy się poznali połączyło ich pożądanie. Widać i czuć chemię między nimi. Jasper się opiera a Cass wchodzi w rolę łowcy😉 Oboje toczą ze sobą słowne pojedynki. Łączy ich troska i strach o George'a. W trudnych sytuacjach są dla siebie wsparciem. Miłość nie pojawia się nagle. To uczucie w nich kiełkuje i wzrasta, by w końcu rozkwitnąć. 💙Bohaterowie drugoplanowi, którzy skradli moje serce to babcie głównych bohaterów. Słowne uszczypliwości seniorek pełne sarkazmu i ripost bawiły mnie do łez. Obie, na swój sposób, troszczył się o swoje wnuki.
🩷Nie brakuje tu emocji. Czytając śmiejemy się w głos, złościmy, zalewamy się łzami. Znajdziemy tu relacje rodzinne, rozwijające się uczucie, poruszane są trudne tematy: choroba, utrata bliskich.
To historia o tym, że miłość to nie zawsze bum! "grom z jasnego nieba". Czasami potrzeba czasu na to, by zaakceptować drugą osobę, poznać jej wszystkie wady i zalety. I w końcu pokochać całym sercem!
Cass i Jasper zostali zaplątani w układ, który przyniósł im same korzyści.
Dajcie się też zaplątać w tą historię. Nie będziecie żałować!
Cass Watson to bohaterka, którą od razu polubiłam. Silna, zadziorna, ale w środku tak bardzo wrażliwa i lojalna. Dziewczyna staje w obliczu decyzji, która może zrujnować albo jej życie, albo życie jej bliskich. A że serce ma ogromne, nie waha się poświęcić własnego szczęścia, by ratować to, co dla niej najważniejsze. Tylko że sposób, w jaki to robi… no cóż, nie każda z nas zdecydowałaby się wyjść za mąż z rozsądku – i to za kogo!
Jasper Hyde… ach Jasper. Z zewnątrz, perfekcyjny kandydat. Ułożony, lojalny, opanowany. Mężczyzna, który nie rzuca słów na wiatr. Ale im głębiej się go poznaje, tym bardziej widać, ile emocji i nierozliczonych spraw kryje się za tą spokojną maską. Ich relacja z Cass od początku jest skomplikowana, mają za sobą niezbyt przyjemną historię, a teraz muszą udawać zakochanych, chociaż w środku wszystko, aż krzyczy od napięcia. Bo nawet jeśli małżeństwo miało być tylko „na papierze”, to tych dwoje wcale nie potrafi trzymać się planu.
Ich relacja rozwija się powoli, tu nie ma fajerwerków na każdej stronie, ale są drobne gesty, spojrzenia, przekomarzanki, które z czasem zaczynają znaczyć więcej, niż sami chcieliby przyznać. I uwielbiam to. Uwielbiam, że nie wszystko jest idealne, że czasem się ranią, czasem milczą, czasem nie potrafią się zrozumieć… ale mimo wszystko próbują. Bo życie rzadko kiedy bywa proste, a ta historia właśnie pokazuje, że nawet „układ” może się skomplikować, kiedy do głosu zaczynają dochodzić uczucia.
Ogromna presja, oczekiwania, choroba ojca… autorka nie unika trudnych tematów, ale porusza je w taki sposób, że nie przytłaczają, tylko pozwalają jeszcze mocniej poczuć emocje bohaterów. Były momenty, gdy miałam łzy w oczach, ale też takie, przy których się śmiałam, bo humoru tu nie brakuje. Dialogi są pełne błyskotliwego sarkazmu i świetnych ripost i to właśnie dzięki temu poczułam się tak blisko z bohaterami.
Agnieszka już wie, że jestem uzależniona od historii które tworzy i ciągle mi mało. Potrafi sprawić, że jedna scena rozbije mi serce na milion kawałków, a kilka stron dalej będę miała wrażenie, jakbym siedziała z bohaterami przy jednym stole i śmiała się razem z nimi. Rzadko kto ma taki dar, a Aga jest jedną z nielicznych autorek, które za każdym razem uruchamiają we mnie rollercoaster emocji.
„Zaplatani w układ” to opowieść o tym, że czasem najważniejsze decyzje podejmujemy wbrew sobie. Że miłość może przyjść nie wtedy, kiedy jej szukamy, tylko wtedy, gdy wydaje się zupełnie nie na miejscu. I że nie wszystko da się zaplanować, bo życie, uczucia i ludzie lubią pisać własne scenariusze.
Zdecydowanie jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo. Z bohaterami, których się czuje. I z emocjami, które naprawdę dotykają.
Polecam – dajcie się w ten układ zaplątać, bo naprawdę warto 🥹🩷
Cass by ratować rodzinną firmę i majątek rodziny musi wyjść za mąż. Niestety jej wybranek kompletnie się do tego nie nadaje. Dlatego też zgadza się na aranżowane małżeństwo z kandydatem jej ojca. Okazuje się nim być Jasper – starszy o dziesięć lat od niej pracownik i lojalny przyjaciel jej ojca. Problem w tym, że młodzi już kiedyś się poznali... Jednak postanawiają odłożyć na bok przeszłość i zawrzeć układ – ich małżeństwo będzie miało termin ważności. Ale, co, jeśli po drodze wszystko się skomplikuje?
„Zaplątani w układ” to powieść, która dosłownie wciąga czytelnika w sam środek emocjonalnego wiru i nie wypuszcza aż do ostatniej strony. Autorka z niezwykłą lekkością i wyczuciem tworzy historię pełną namiętności i sekretów, gdzie każdy dialog iskrzy, a każde wydarzenie niesie za sobą konsekwencje, które trudno przewidzieć.
To, co szczególnie zachwyca, to kreacja bohaterów – pełnokrwistych, autentycznych i tak barwnych, że niemal wychodzą z kart książki. Dodać do tego jak się od siebie różnią... Ona – postrzelona, pozytywna wariatka, z tysiącem pomysłów na minutę. On – dojrzały, opanowany, pracowity i oddany. Te ich wymiany zdań i przekomarzanie ze sobą – mistrzostwo.
Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować napięcie i balansować na granicy intryg i tajemnic oraz pożądania. Aga ponownie daje także, to co uwielbiam najbardziej w jej historiach -nieprzewidywalność, silne emocje i bohaterów, których nie da się zapomnieć, a obdarza się ich sympatią od pierwszej strony, a jeszcze mocniej si�� im kibicuje.
„Zaplątani w układ” to książka, która łączy w sobie emocje, refleksję i świetnie skonstruowaną fabułę. To jedna z tych historii, które zostają w sercu czytelnika jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Mówi nam o sile miłości, lojalności, ale także o przyjaźni czy szczerości. Niestety też o tym, co ludzie są w stanie zrobić dla pieniędzy i władzy.
To idealna propozycja dla czytelników, którzy lubią powieści pełne napięcia, emocji i zwrotów akcji. Spodoba się osobom ceniącym historie o silnych bohaterkach, trudnych wyborach i relacjach, w których nic nie jest oczywiste. To także książka dla tych, którzy w literaturze szukają nie tylko rozrywki, ale i refleksji nad tym, jak skomplikowana potrafi być ludzka natura. A także dla czytelników lubiących motywy z age gap, aranżowanym małżeństwem, intrygami i tajemnicami.
"Zaplątani w układ" A. Bruckner (bez współpracy reklamowej z wydawnictwem) 📚 Second chance 📚 Strata 📚 Aranżowane małżeństwo [...] - A więc chcesz, bym cię pocałował? – Cóż, uważam, że warto przed ślubem poćwiczyć to i owo. -Przyznaj, po prostu marzysz o tym, by przypomnieć sobie mój smak. -Wtedy wyszłoby na to, że na ciebie lecę, a twoje ego urosłoby do ogromnych rozmiarów. Musiałbyś zacząć chodzić na klęczkach, by nie zahaczyć czołem o księżyc. Jako przykładna narzeczona powinnam dbać o twoje bezpieczeństwo, dlatego nie, nie odpowiem na to pytanie. ▪️ Recenzja ▪️ Książka „Zaplątani w układ” zdecydowanie poprawiła mi dzień. Autorka wycisnęła z tej historii tyle humoru i emocji, że momentami nie mogłam w to uwierzyć. To nieprzekombinowana, prosta, ale świetnie poprowadzona opowieść. Bardzo polubiłam bohaterów z pierwszej części, jednak ta, druga, przerosła moje oczekiwania. Choć w pierwszym tomie Cass nie zdobyła mojej sympatii, tutaj wręcz ją pokochałam. Była konsekwentna, zdeterminowana i dążyła do celu mimo przeszkód, mało która bohaterka potrafi taka być. Jasper natomiast od razu skradł moje serce, co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Niewielu bohaterów potrafi mnie przekonać od początku do końca, a on zrobił to bez wysiłku. Jego odpowiedzialność, opiekuńczość i stanowczość w odpowiednich momentach to dokładnie to, czego od zawsze szukam w męskiej postaci. A jego poczucie humoru? To była przysłowiowa wisienka na torcie. Muszę przyznać, że od początku kibicowałam Kevinowi, ale w tej części... szczerze go znienawidziłam. Czytałam książkę jednym tchem, a kiedy dotarłam do końca, moje serce pękło. Ta historia była zdecydowanie za krótka! Styl autorki jest lekki i wciągający, nie trzeba się szczególnie skupiać, żeby w pełni poczuć emocje płynące z fabuły. Nie zabrakło tu intryg, postępu akcji, chwil zawahania i poczucia zagrożenia. To nie jest spokojna historia, ona wręcz kipi od napięcia i wewnętrznej walki między tym, co się czuje, a tym, co należy zrobić. Z całego serca gratuluję Agnieszce świetnie rozwijającej się serii. Jeśli każdy kolejny tom będzie lepszy od poprzedniego, to aż strach pomyśleć, co spotka nas w trzeciej części, na którą po cichu bardzo liczę.
Są takie książki, przy których czujesz się jakbyś oglądał film, i są takie, w których żyjesz razem z bohaterami, czujesz ich emocje i jest ci z nimi po prostu dobrze. Ta seria zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Cass poznajemy już w pierwszej części jako przyjaciółkę Vanessy. Kobieta miała nadzieję, że jej obecny partner zostanie mężem i tym samym pomoże jej utrzymać rodzinną fortunę. Kiedy jednak mężczyzna nie spełnia jej oczekiwań, Cass zgadza się na aranżowane małżeństwo z kandydatem wybranym przez ojca.
Tym kandydatem okazuje się Jasper – starszy od niej o dziesięć lat pracownik firmy jej ojca. Problem w tym, że oni już się kiedyś spotkali, a tamto spotkanie nie zakończyło się najlepiej…
Mimo to, dla dobra chorego ojca, Cass postanawia odsunąć uprzedzenia na bok i wraz z Jasperem udaje szczęśliwą narzeczoną parę.
W tej historii nie sposób się nudzić. Wybuchowy charakter bohaterki wielokrotnie rozśmiesza do łez, a jej cięty język dodaje całej fabule ognia. Autorka ma talent do tworzenia niezależnych, silnych postaci kobiecych, które potrafią zawalczyć o swoje i nie boją się odgryźć.
Jasper z kolei to typ poważnego, odpowiedzialnego i inteligentnego mężczyzny. Pod tą twardą maską skrywa jednak dobre serce, które nie raz daje się zauważyć.
Oboje niosą na plecach ciężar przeszłości, dlatego muszą znaleźć złoty środek, by przetrwać nie tylko w tym małżeństwie, ale też w obliczu zwariowanej rodziny Cass.
To jedna z tych historii, które pochłaniają bez reszty. Zaczynasz czytać bez większych oczekiwań, a nagle okazuje się, że jesteś już na ostatnich stronach i nie wiesz, kiedy ten czas minął.
Czeka was kalejdoskop emocji, śmiech, wzruszenia i nieoczekiwane zwroty. A na końcu jedyne, co można zrobić, to podziękować autorce za tak wciągającą opowieść. Ja dziękuję z całego serca.
📖Choć to ujęcie tego nie pokazuje, pamiętam błysk w jego oczach i tajemniczy uśmiech. I pamiętam, jak wiele nadziei dały mi te małe gesty. 📖 Agnieszka Brückner - Zaplątani w układ. Cass Watson i Jasper Hyde zawierają aranżowane małżeństwo. Każde z nich ma swoje powody i oboje dobrowolnie decydują się na fikcyjny związek z ograniczoną datą ważności. Jednak, jak to zwykle bywa, po drodze nie obędzie się bez komplikacji. Podobnych historii przeczytałam już wiele. Ale tym razem muszę stwierdzić, że tą książką Agnieszka Brückner przeszła samą siebie. Wystarczy sobie wyobrazić nie jedną, a babcie, które potrafią nieźle namieszać. Podobnie, jak i byli partnerzy obojga bohaterów. Momentami było bardzo gorąco. Nie obyło się bez wzruszeń. Ale to wszystko nic, w porównaniu z tym, co autorka zaserwowała nam na zakończenie. Nie spodziewałam się aż takiego mnóstwa zaskoczeń. A już na pewno nie tego słowa na "r". Chyba nie muszę dodawać, że z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu. *reklama*
książki Agi @ znam nie od dziś i bardzo lubie historie wychodzące spod jej pióra, bo każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa przez co w mojej pamięci zostaje na dłużej. tak było też z pierwszym tomem "Wplątanych", który już od pierwszych stron przypadł mi do gustu, dlatego też czekałam z niecierpliwością na drugą część, lecz niestety ta podobała mi się trochę mniej, lecz nadal świetnie bawiłam się podczas jej czytania!
styl pisania autorki jest jednym z moich ulubionych i uwielbiam wracać do jej książek, za każdym razem dosłownie pochłaniam je w dzień bądź dwa, bo od pierwszego rozdziału wciągają do swojego świata i po prostu nie chce się tej książki odłożyć, bo chce się wiedzieć co będzie dalej. tym razem było podobnie i po raz kolejny Aga funduje nam jazdę bez trzymanki, fabuła pełna zwrotów akcji ale i emocjonalny rollercoaster emocji, bo w pewnym momencie oczy zaszklą wam się oczy przez smutny fragment, a póżniej będziecie płakać ale ze śmiechu. po raz kolejny połączenie wielu świetnych motywów w tym aranżowanego małżeństwa, który naprawdę uwielbiam!
mimo, że bardzo lubie jak autorka kreuje swoich bohaterów, to tym razem kompletnie nie polubiłam z Cass, która jako postać poboczna w pierwszej części nawet mnie zaintrygowała, tak tutaj coś w jej postaci mi sie pasowało i mimo, że były momenty, w których miałam ochotę ją przytulić to nie zyskała mojej sympatii. za to postać Jaspera od samego początku miała w sobie coś przez co chciało się go lubić i kibicować w tym układzie w jaki został zaplątany! relacja tej dwójki niestety raczej nie zapadnie mi w pamięci, choć książkę, a zwłaszcza niektóre momenty zapamiętam na dłużej!