Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kręte drogi do Wiklińca

Rate this book
Życie w osadzie Wiklinieć podporządkowane jest naturze i przemianom pór roku.

Właśnie dobiegają końca długie i męczące żniwa i szykują się wydarzenia, które budzą wielką ekscytację. Jednym z nich jest objazd, czyli wyprawa do sąsiednich osad w celu dokonania wymiany handlowej. W tym roku po raz pierwszy będą w nim uczestniczyć kobiety, więc przyjaciółki Mira i Lutka zacierają ręce i nie mogą się doczekać wspólnej przygody. Wraz z nimi pojadą również ich narzeczeni, wędrowny dziad Roch oraz wiedźma Czębira i zakochany w niej pomocnik żercy, Falimir. Co ich czeka w drodze? Jakie przeszkody napotkają? Czy wszyscy wrócą szczęśliwie do Wiklińca? Wyruszcie z nimi w tę podróż po pradawnych krętych ścieżkach i się przekonajcie!

344 pages, Paperback

First published August 13, 2025

1 person is currently reading
6 people want to read

About the author

Joanna Tekieli

29 books8 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
12 (54%)
4 stars
8 (36%)
3 stars
2 (9%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Annika.
272 reviews
September 5, 2025
Jak dobrze wrócić do Wiklińca! 🤗 To jest ciepły kocyk i found family i kocham ten klimat. Pewnie nie jestem tu obiektywna w ocenie, but I don't care.
Profile Image for Olilovesbooks2.
515 reviews3 followers
August 9, 2025
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia*

Interesuje was mitologia słowiańska? Ja odkąd pamiętam mam bzika na punkcie mitologii, także tej słowiańskiej, dlatego bardzo mnie cieszy że w książkach coraz częściej pojawia się jej tematyka. Ta książka zwabiła mnie do siebie miłą dla oka okładką ale też i prostym opisem, a słowiańska otoczka jeszcze bardziej mnie nakręciła do lektury. Książka jest kontynuacją "Widunki" ale moim zdaniem nie trzeba jej znać by w pełni cieszyć się lekturą.

Żniwa dobiegają końca, a przez to w Wiklińcu czuć ekscytację nadchodzącymi wydarzeniami. Jednym z nich jest objazd, czyli wyprawa do sąsiednich wiosek w celu wymiany towarów. Po raz pierwszy w objeździe mogą wziąć udział kobiety, a więc Mira i Lutka już nie mogą doczekać się wyprawy. Wraz z nimi w podróż wyruszają ich narzeczeni i przyjaciele z wioski. Ekscytacja miesza się ze strachem i chęcią przygody, a droga jaka ich czeka będzie dokładne taka jak mówi sam tytuł.

Wiecie co, jestem niemal całkowicie zakochana w tej książce. Jest to powieść bardzo spokojna, nieco monotonna, ale też pojawiają się lekkie afery, konflikty czy zwroty akcji. Cała fabuła wydaje się bardzo naturalna, tak lekka i przyjemna w odbiorze, że naprawdę można z nią płynąć, a to moje ulubione uczucie. We mnie wzbudziła ona sporą dawkę nostalgii, bo przypomniały mi się popołudnia z babcią, kiedy ta opowiadała jak to kiedyś było, tak jak moja babcia podobnie autorka wplata w swoją opowieść elementy magii, starych wierzeń, tradycji, tzw. zabobonów ale też wyjątkowości dawnego życia. Oczywiście w tej powieści skupiamy się w większym stopniu na pozytywach niegdysiejszego świata, przez co wydaje się on jeszcze bardziej wspaniały, niezwykły i magiczny.

Autorka w głównej mierze skupia się na codzienności mieszkańców Wilkińca, pokazuje co robią, w co wierzą, jakie panują tam zwyczaje. Pokazuje słowiańskie lasy, święte gaje, opisuje dawne rytuały, właściwości i dary natury, to wszytko wzbogacone jest domieszką pradawnej magii, bo pojawia się tutaj postać czarownicy, która zdecydowanie zawładnęła fabułą tej powieści, ale mi to nie przeszkadza, a na koniec sama autorka stwierdziła, że jej się należało. Obok tych wątków nieco ze świata fantasy i wątków obyczajowych, dołączają też wątki romantyczne, dostajemy intensywną relację Czębiry i Falmira, piękną i dopiero rozkwitającą relację Miry i Bogdasza, a do tego jeszcze miłosne zawirowania Lutki, także fanki romansu też nie będą narzekać.

To jedna z takich książek, które czytają się same, w której czytelnik całkowicie poddaje się fabule, nie potrafiąc odłożyć lektury na później. To książka, której nie ma się dość i na koniec naprawdę robi się przykro, że nie ma już nic więcej. Ja naprawdę nie chciałam jej kończyć, powiem szczerze, że jest mi mało i choć wmawiałam sobie, że nie potrzebuję pierwszej części, to chęć na nią coraz bardziej mi doskwiera i coraz trudniej mi się jej oprzeć. Dlatego nie wykluczam, że "Widunka" już wkrótce dołączy do mojej biblioteczki...

Książka cudowna, napisana w świetnym i bardzo przyjemnym stylu, jej czytanie to sama przyjemność. To lekka a zarazem zajmująca historia, która łączy szarą rzeczywistość z delikatnym magicznym czy mitycznym akcentem, ja szczerze uwielbiam i polecam ją z całego serca.
Profile Image for Kama.
512 reviews
October 27, 2025
[...] Tak to już jest, że to, co nieznane, inne, wywołuje lęk. I w chwili, gdy dzieje się coś złego, ten, który jest źródłem lęku, staje się celem ataków

Kiedy się kogoś naprawdę kocha, to nie widzi się jego niezgrabności, brzydoty, ani tego, co inni uważają za wady.

-Bo prawdziwa miłość taka musi być - szepnął. - Piękna. I ckliwa. Ale nade wszystko: budząca do życia i otwierająca oczy na to, co ważne.
W niewielkiej osadzie położonej wśród lasów i pól zaszło bardzo wiele zmian.
Wszystko to za sprawą Miry i Rocha , którzy wspólnymi siłami powoli starają się przekonać jej mieszkańców, że część tego w co wierzyli to nic ponad przesądy i zabobony.
Ich starania choć były procesem powolnym i bardzo trudnym przynoszą wymierny efekt ponieważ zdecydowano, że w wymianie handlowej mogą wziąć udział wszyscy , którzy tego chcą .
Z okazji do odwiedzenia innych wiosek korzystają nie tylko Mira i Roch , lecz również Lutka, Bogdasz, Czębira i Falimir. Są pełni optymizmu i nadziei na wkscytującą przygodę , lecz po drodze wędrowców czyha wiele niebezpieczeństw.
Powiem nawet ,że powrót do ukochanego domu tym razem nie jest gwarancją spokoju.
Nie będę zdradzać szczegółów, ale młody żerca skradł moje serce i chyba zasilł grono moich literackich małżonków.
Pani Joasia jak zawsze mnie zaskoczyła.
Autorka z niezwykłą wrażliwością buduje atmosferę osady: lasy, pola, klimat dawnych wierzeń i prostych radości – co sprawia, że świat Wiklińca staje się żywy i namacalny.

Pobrzmiewa tu temat odwagi i emancypacji – kobiety wyruszają na wyprawę, patrzą śmiało na świat poza własnym domem, odkrywają, że mają głos i miejsce w historii.

To opowieść obyczajowa z magią w tle: nie tylko przygoda, ale także relacje, emocje, wewnętrzne przełomy bohaterów.

Idealna propozycja na chwile, gdy chcemy się oderwać od codzienności i zanurzyć w świecie, który choć osadzony w „innym czasie”, mówi o rzeczach ważnych tu i teraz.
Przepiękna i jeszcze ciekawsza niż poprzedniczka.
Czekam na więcej. 💚🌾
PS W tym przypadku grzeszkiem podczas lektury będzie zdanie "Jeszcze tylko jeden rozdział "


680 reviews2 followers
August 17, 2025

Ja kocham wszystko to co polskiej i stare, więc chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie 😂. Uwielbiam tematy związane z bożkami i bogami, szeptuchami, czarownicami i magią ziół, opowieści o świętych drzewach i miejscach, historie, które wciąż drzemią gdzieś głęboko w naszej kulturze. „Kręte drogi do Wiklińca” tą tom drugi serii Joanny Tekieli, która zdecydowanie potrafi czarować słowem. Ach, jakaż to była dla mnie wspaniała wyprawa w czasy przeszłości mego ukochanego kraju. Chłonęłam wszystkie te zapachy ziół, pól i traw, rozkoszowałem się historiami sprzed tak wielu setek lat, poznawałam zwyczaje i kulturę tamtych ludzi, ich myślenie, wierzenia, uczucia. Tematy związane z czarami zajmują szczególne miejsce w moim sercu, w ogóle z wielką przyjemnością obejrzałabym serial na podstawie tej serii albo przynajmniej coś podobnego. Oprócz tego, że cała sceneria i wszystkie wątki poboczne są szalenie ciekawe, to i fabuła oraz wątki główne zdecydowanie mogą porwać i zaintrygować oraz w pełni zaangażować czytelnika. To było tak barwne i kolorowe, tak mocno różnorodne i oryginalne, porywające i pouczające. Tak naprawdę, co chyba najciekawsze, losy tamtych ludzi, ich myślenie, sposób bycia, uczucia i relacje nie różnią się zbytnio od tego co my pragniemy, tak naprawdę każdy z nas od zawsze chce być kochany i czuć się potrzebny, a także znaleźć swoje własne miejsce na ziemi. To opowieść o czasach gdy granice zaczęły się zacierać, gdy ludzie pragnęli poznać coś więcej, gdy chcieli podróżować i zmieniać ten mały świat, gdy myśli zaczęły wykraczać poza te maleńkie osady w których się urodzili. Wspaniała to była lektura, tak mocno odżywcza, ciekawa, fascynująca, dla mnie po prostu pachnąca oryginalnością.
Profile Image for Mrufka80Czyta.
577 reviews11 followers
September 22, 2025
Drugi tom cyklu Widunka. Można spokojnie czytać bez znajomości pierwszego, ale oczywiści polecam poznać oba.
Wracamy do mieszkańców osady Wikliniec. Ich życie toczy się zgodnie z porami roku i przemianami jakie następują w naturze. Właśnie kończy się czas żniw. Bardzo pracowity czas, w tym roku obfite plony zapewnią spokój osadnikom w czasie zimy. To czas odpoczynku, ale również czas na wyprawę do pobliskich osad. Ta coroczna wyprawa to okazja, by wymienić się towarami, ale również czas, wy poznać okolicznych mieszkańców. W tym roku po raz pierwszy tę szansę dostały kobiety (Dzięki szlakowi przetartemu przez Widukę). Mira i Lutka są podekscytowane i nie mogą się doczekać przygody. Jednak to nie będzie tylko przyjemna przejażdżka. Co ich czeka na krętych drogach do Wiklińca? Czy wrócą szczęśliwie?
W tym tomie poznamy bliżej historię Czębiry i jej ukochanego Falimira. Czeka ich ogromna próba. Czębira jest wiedźmą i ma ogromną wiedzę na temat właściwości darów lasu. Jej ziołowe napary i maści, nie raz ratowały życie. Ludzie się jej boją, ale wiedzą, że jest jedyną pomocą. Czy w chwili próby staną za nią murem?
Pani Joanna pięknie maluje słowem. Czytasz i czujesz zapach lasu, słyszysz szum wiatru, czujesz, że tak właśnie powinno być- życie w zgodzie z naturą, wszystko ma swój czas. Pozornie proste życie, które wymaga ciężkiej pracy i zaangażowania całej społeczności.
"...nasz dobrobyt i wszystko, co mamy, jest wynikiem pracy wielu ludzi, także tych, którzy byli przed nami i teraz żyją".
Dajcie się namówić na tę podróż. Ta niespieszna i spokojna historia wciąga od pierwszych stron. Słowiańskie wierzenia, odrobina magii, siła miłości i wspólnoty. Polecam
38 reviews
August 13, 2025
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia

Coś mi się wydaje, że to nie będzie moje ostatnie spotkanie z autorką, bo potrafi stworzyć bardzo kojącą i wciągającą opowieść.

Po zakończonych żniwach, barwna grupa postaci opuszcza swoją osadę, by pohandlować z sąsiadami. Wśród podróżnych mamy trzy pary, co oznacza, że pierwszy raz w takiej wyprawie biorą udział kobiety (panowie dali się przekonać, że panie też mogą…). Jest wiedźma Czębira z Falmirem, wędrowny dziad Roch, są Lutka i Mira z ukochanymi. A skoro objazd to i przygody, od sercowych po zbójeckie. To wszystko wśród borów, pól i łąk pełnych ziół, które miejscami aż wypełzały ze stron powieści. I tu nadmienię, że jest jeszcze pierwsza część, której nie znam, myślę jednak, że autorka zgrabnie wprowadza czytelnika w wykreowany świat i bez zbędnych dłużnych wyjaśnia kto, z kim i dlaczego.

Czytało mi się to cudnie i zaskakująco płynnie, mimo imion plączących języki. Krótkie rozdziały, równe tempo i piękny język, dzięki któremu poznajemy codzienne życie naszych pradziadów. Jestem tym bardziej zadowolona, że od jakiegoś czasu miałam ogromną chęć przeczytania czegoś w słowiańskim klimacie. Chodziło za mną, żeby poczuć trochę takiej książkowej bliskości z naturą i przodkami, i „Kręte drogi do Wiklińca” mnie nie zawiodły.

Było o kobietach - odważnych i mądrych, które dla miłości potrafią zrobić wiele. Było o przyrodzie, szacunku do niej - ciekawie, ale bez irytującego moralizowania. Było też nieco magicznie - dzięki naszej wiedźmie, Mirze i Rochowi. Jeśli ciągnie Was do takich klimatów - polecam.
50 reviews
August 27, 2025
„Kręte drogi do Wiklińca” Joanny Tekieli to ciepła, pełna uroku opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Autorka, znana z tworzenia nastrojowych historii, ponownie przenosi nas do przestrzeni, gdzie codzienność splata się z naturą, a każdy zakątek ma swoją opowieść.

Wiklieniec okazuje się nie tylko miejscem – to bohater sam w sobie. Z jednej strony kusi ciszą i spokojem, z drugiej skrywa tajemnice, które potrafią zaskoczyć. Bohaterowie muszą zmierzyć się zarówno z własnymi emocjami, jak i z niełatwymi wyborami. Tekieli pięknie pokazuje, że droga do szczęścia rzadko bywa prosta – częściej kręta i wyboista, ale dzięki temu tak cenna.

To, co wyróżnia tę książkę, to wątki inspirowane słowiańskimi wierzeniami. Spotkacie tu echa dawnych obrzędów, opowieści o wiedźmach, kapłanach i zielarkach, które dodają całej historii wyjątkowego klimatu i czynią ją jeszcze bardziej tajemniczą. Dzięki temu „Kręte drogi do Wiklińca” spodobają się nie tylko fanom powieści obyczajowych, ale również tym, którzy lubią odkrywać w literaturze nutę folkloru i magicznej przeszłości.

To książka idealna dla tych, którzy lubią powieści pełne przyrody, refleksji i subtelnych emocji. Czyta się ją powoli, smakując każde zdanie – niczym spacer po leśnej ścieżce, gdzie czas płynie inaczej.
Profile Image for Anna Sochacka.
576 reviews2 followers
October 7, 2025
"Kręte drogi do Wiklińca" to kontynuacja, a zarazem drugi tom serii Widunka, autorstwa Joanny Tekieli.

Tytułowy Wikliniec to niewielka osada otoczona rzeką i puszczą, w której mieszkańcy żyją w harmonii z naturą, utrzymując się z uprawy roli i wyplatania koszy. Ich życie podporządkowane jest naturze i przemianom pór roku, co nadaje codzienności spokojny, niemal magiczny rytm.

Po długich i wyczerpujących żniwach nie ma czasu na odpoczynek. Nadchodzi pora objazdu - wyprawy do sąsiednich osad w celu dokonania wymiany handlowej. Rozpoczyna się pełna przygód wędrówka przez słowiańskie osady, prastarą puszczę i święte gaje.

Uwielbiam słowiańskie motywy, a tutaj znalazłam ich czystą kwintesencję. Więź z naturą, czerpanie z niej pełnymi garściami i życie zgodne z rytmem pór roku oraz pracą własnych rąk wywołują w czytelniku nostalgię i tęsknotę za prostszymi, nieskomplikowanymi czasami. To powieść ciepła, urocza i przepełniona spokojem, który rzadko można znaleźć we współczesnym świecie.

Lektura ta okazała się niezwykłą podróżą w czasie i przestrzeni. Jeśli tak jak ja szukasz odrobiny magii w codzienności, zapraszam.
Profile Image for Maja.
73 reviews1 follower
August 20, 2025
ig romantic_soul_artist
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Filia
Sięgając po tę książkę, byłam ciekawa klimatu pogańskich wierzeń i rustykalnego życia podporządkowanego naturze. Jednak dość szybko zorientowałam się, że to zupełnie nie moje klimaty, ani styl życia, ani obrzędy i tradycje nie są mi bliskie.

Mimo tego lektura wciągnęła mnie na tyle, że bez problemu dotarłam do końca. Nie mogę więc ocenić jej negatywnie, to raczej kwestia moich osobistych upodobań niż jakości samej powieści. Autorka prowadzi historię sprawnie, a opisy miejsc i codzienności są naprawdę plastyczne, oddając cały klimat tego świata.

Czytało mi się dobrze, bez nudy, czasami wręcz nie zauważałam, jak szybko mija czas przy kolejnych rozdziałach. Jeśli lubicie opowieści pełne dawnych wierzeń, przyrody i tradycji zakorzenionych w rytmie natury, to jestem pewna, że odnajdziecie się w tej historii znacznie lepiej niż ja.
Profile Image for Eni.
43 reviews1 follower
September 17, 2025
świetna ♡ autorka zdradziła, ze bedzie część 3 i wydaje mi sie, ze juz wiem o kim bedzie ;) super, nie moge sie doczekać.
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.