Jump to ratings and reviews
Rate this book

Będę twoim zawsze

Rate this book
Alyssa Callahan, zaczynając studia, nie spodziewała się, że w jej życiu tak wiele się wydarzy. Nowe znajomości, dawne przyjaźnie, a nawet pewien chłopak, o którym nie może przestać myśleć. Na pierwszy plan wychodzi jednak tragedia sprzed kilku lat, która odcisnęła na niej wielkie piętno, przez co straciła zaufanie do ludzi.

Conor Daniels to gwiazda szkoły futbolu amerykańskiego. Nie bawi się w stałe związki, a tylko przygody na jedną noc. Pojawienie się w jego otoczeniu Alyssy jest dla niego zupełnie nowym doświadczeniem, bo jego urok na nią nie działa.

Czy Alyssa znajdzie w sobie siłę, żeby wyznać prawdę? Czy Conor zostanie z nią po tym, czego się dowie? I czy wspólny projekt zbliży ich do siebie?

326 pages, Paperback

Published July 3, 2025

1 person is currently reading
8 people want to read

About the author

Monika Kondas

7 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (13%)
4 stars
5 (21%)
3 stars
5 (21%)
2 stars
7 (30%)
1 star
3 (13%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Stalowooka.
79 reviews
July 20, 2025
Nie mam nic przeciwko lekkim romansom, ale jeśli chce się pisać o samobójstwie, terapii i przemocy – to ma się też odpowiedzialność. W tej książce zabrakło nie tylko rzetelności, ale i empatii.

Od początku rzuca się w oczy styl narracji: sztywny, sztuczny, pełen niezręcznych i nienaturalnych sformułowań. Przykład? Bohater „uczęszczał na siłownię” – to język podręcznikowy, zupełnie niepasujący do 20-latka. Kto tak mówi? Albo „straciłam poczucie z rzeczywistością” – błędne, rażące sformułowanie, które powinno było zostać wyłapane przez redakcję. Takich kwiatków jest niestety sporo. Wiele zdań jest zbudowanych niepoprawnie lub bardzo niezręcznie, a logika niektórych wypowiedzi czy opisów pozostawia sporo do życzenia. Narracja potyka się na najprostszych konstrukcjach, a czasem nie wiadomo, kto mówi i o czym właściwie mowa. Momentami wygląda to, jakby autorka nie miała do końca kontroli nad językiem, którym się posługuje.

Największym problemem jest jednak Alyssa – główna bohaterka. Przedstawiona jako osoba po traumie, z próbą samobójczą w tle, ma rzekomo przejść proces zdrowienia. W rzeczywistości jednak jej emocje są powierzchowne, jej relacje z innymi są puste, pozbawione chemii, głębi czy realizmu. Conor jest opisany jako idealny, ale ich związek to tylko zestaw deklaracji – nie czuć między nimi żadnego napięcia, nie ma budowania więzi, są za to seksy pełne oklepanych fraz w stylu „wypełnił mnie idealnie”.

Alyssa praktycznie każdego, kogo spotka, ocenia przez pryzmat wyglądu. Tak samo zresztą wszyscy wokół niej – wszechobecny jest chór dziewczyn komentujących tyłek, klatę, ogólną atrakcyjność męskich postaci, najczęściej Conora i Stevena. Autorka przedstawia świat, w którym każdy ciągle kogoś ocenia, komentuje lub pożąda – co jest absolutnie przerysowane i męczące.

Dodajmy do tego niespójności fabularne i brak realizmu. Alyssa, która sama mówi, że na pierwszym roku studiów, gdy studiowała z domu, wykładowcy ze względu na jej stan niewiele od niej wymagali, zostaje poproszona o poprowadzenie terapii grupowej dla młodzieży. W rzeczywistości coś takiego nie mogłoby mieć miejsca. Żaden stan, nie uzasadnia ulgowego traktowania na studiach. I nikt nie powierzyłby takiej osobie prowadzenia terapii. Dodajmy do tego fakt, że dziewczyna z poważnymi problemami emocjonalnymi zostaje odpowiedzialna za zdrowie psychiczne nastolatków, a w konfrontacji z byłą prześladowczynią reaguje wyzwiskami i zgodą na przemoc fizyczną (Matt popycha tą dziewczynę i grozi jej uderzeniem). To absolutnie dyskwalifikuje ją jako osobę prowadzącą terapię, a jednak książka próbuje przedstawić ją jako wzór do naśladowania.

Książka jest przepełniona dramatami – samobójstwa, przemoc, prześladowanie, rozstania rodziców, nerwica, depresja – ale wszystko to jest podane w sposób płytki, melodramatyczny i bez zrozumienia tematu. W scenie zaliczenia z psychologii Conor czyta o próbie samobójczej Alyssy, po czym sala bije brawo, kolejne osoby dzielą się traumami, a nauczyciel… po prostu się wzrusza. To infantylne i niebezpieczne uproszczenie poważnych tematów.

To książka, która udaje, że mówi o leczeniu, ale tak naprawdę romantyzuje traumę i upraszcza proces zdrowienia do posiadania chłopaka, który cię kocha. Alyssa nie przechodzi żadnej realnej terapii – wystarczy, że jest z Conorem. Nie ma terapii indywidualnej, nie ma procesu – jest za to nieustanna gloryfikacja „odsłaniania się przed innymi” i przekonanie, że zdrowienie to ujawnienie każdej rany przed całą klasą.

Autorka prezentuje przemoc jako słuszną reakcję, jeśli wypływa z bólu. Bohaterka wyzywa i krzyczy, jej przyjaciel grozi przemocą, a to wszystko podane jest jako „obrona”. W dodatku książka promuje całkowity brak prywatności – jeśli nie dzielisz się wszystkim z przyjaciółmi, to znaczy, że im nie ufasz. To bardzo szkodliwa teza, szczególnie dla młodych czytelników, którzy mogą czuć się zmuszeni do odsłaniania się emocjonalnie, bo tylko wtedy zasługują na przyjaźń i zrozumienie.

Ta książka chce być historią o uzdrawiającej miłości i radzeniu sobie z traumą, ale w rzeczywistości oferuje niespójny, naiwny i szkodliwy przekaz, podany w języku pełnym błędów i sztuczności. Zamiast wspierać, może zaszkodzić – bo przekłamuje, czym jest zdrowienie, czym jest empatia, a nawet czym jest psychologia. Nawet jako romans wypada blado, bo relacja głównych bohaterów jest pusta i bez chemii.

Nie polecam
Profile Image for Olilovesbooks2.
542 reviews3 followers
September 3, 2025
Macie kogoś takiego, kto stał się dla was inspiracją? Dla mnie taką osobą jest właśnie autorka tej książki. Kiedy znalazłam ją na wattpadzie od razu polubiłam się z jej twórczością, nieco później odnalazłam ją na Instagramie, to jej konto było pierwszym bookstagramowym profilem, który zaobserwowałam, i na którym wzorowałam się gdy zaczęłam tam swoją przygodę. Dlaczego mówię o inspiracji? Dlatego, że bohaterka tej książki jest czymś więcej niż tylko kolejną zwykłą postacią, ona jest najważniejszym ogniwem tej powieści i podobnie jak autorka stała się moją to Alyssa może stać się inspiracją dla wielu zagubionych duszyczek.

Alyssa po wielkiej traumie i bolesnych przeżyciach rozpoczyna studia, są one dla niej kolejnym krokiem do rozpoczęcia życia na nowo. Na uczelni miała skupić się tylko na nauce, jednak pewna grupa przyjaciół bardzo szybko stara się ją wciągnąć do paczki, a zagubiona dziewczyna im ulega. Nowe znajomości, nowe emocje, bolesna przeszłość ale i pojawiające się stopniowo nowe uczucie sprawiają, że Alyssa się otwiera na nowe, jednak wciąż nie potrafi otwarcie mówić o własnych lękach i przeżyciach. Manewrowanie między tajemnicami staje się coraz trudniejsze i doprowadza do kolejnych nieporozumień.

Zacznę tym razem od samego wydania, jest ono naprawdę piękne, zarówno okładka, choć taka nie w moim typie, jednocześnie przyjemna dla oka, barwione brzegi są urocze, do tego cieniowane strony wewnątrz dopełniają dzieła. Historia była mi już znana z wattpada, jednak to nie stanowiło żadnej przeszkody, żeby czytać ją ponownie tym razem na papierze, po raz kolejny wzbudziła ona we mnie ogrom emocji, pozwoliła świetnie spędzić czas ale też poznać problemy, z którymi mierzy się coraz więcej młodych ludzi. Jeśli podobał wam się "Podwójny blef" od Agnieszki Brückner, to ta historia również wam się spodoba.

Powieść zaczyna się konkretnie i z lekkim przytupem, już na wstępie wiemy, że Alyssa ma za sobą ciężki czas, ale jeszcze nie wiemy co takiego się wydarzyło. Później bardzo szybko poznajemy grupę przyjaciół, którzy nie pozwalają się zbyć ani nie zrażają się opryskliwym zachowaniem nowej znajomej i krok po kroku włączają ją do swojej grupy. Alyssa coraz bardziej się otwiera, my dowiadujemy się co się wydarzyło, jakie ma problemy ale też obserwujemy jak powoli wychodzi ze swojej strefy komfortu, jednocześnie obawiając się żeby sytuacja się nie powtórzyła. Lektura to emocjonalny rollercoaster, bo przy czytaniu towarzyszą wszystkie nawet te skrajne emocje.

Powieść to coś na kształt komedii romantycznej w stylu new adult, pojawia się przyjaźń, miłość, lekka doza erotyki (zmysłowej ale zachowanej w granicach dobrego smaku), oczywiście pojawiają się elementy komediowe, ale też te bardziej dramatyczne, afer i zwrotów akcji również nie zabraknie. W książce pojawia się też całe mnóstwo trudnych, ciężkich jak i kontrowersyjnych tematów, które kontrastują z lekkim językiem i przyjemnym wydźwiękiem całej powieści. Ta lektura to też źródło do czerpania pięknych wartości, to też w pewnym sensie instruktaż, czego nie powinno się robić, czego unikać, i jak zachowywać się w trudnych sytuacjach.

To jedna z moich ulubionych historii wychodzących spod pióra autorki, zafascynowała mnie na wattpadze, a ostatnie czytanie jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że to wspaniała lektura, którą powinien przeczytać każdy. Głęboka, ważna i potrzebna historia, napisana w cudownym stylu, przez który można się całkowicie zatopić w lekturze. Ja oczywiście przeczytałam ją za jednym zamachem i szczerze zachęcam do poznania tej cudownej historii, naprawdę warto.
Profile Image for Books88Zone.
245 reviews2 followers
December 27, 2025
Jesteś na tyle silna by pokonać hejt?
[współpraca reklamowa]
Kiedy dostałam książkę do recenzji, mówię o słodka okładka pewnie będzie uroczy romansik.
Monika zszokowała mnie tematem jaki podjęła w książce. Sama kiedyś chowałam się po toaletach, żeby nie dopadły mnie moje "koleżaneczki".
Alyssa po przejściach nie chce nikomu zaufać jest odpychająca i opryskliwa. Ma tylko dwie osoby, którym ufa. Jednak zaczynając naukę na studiach pozna ich wiele więcej. Czy da szansę innym i czy oni będą godni zaufania i warci uwagi? Czy nie odstraszy ich problematyczna przeszłość? Czy przebiją się przez pancerz ochrony?
Bardzo mi się podobało budowanie relacji całej paczki jak i głównej pary. Uwielbiam jak bawidamki znajdują takie dziewczyny, które nie zwracają na nich uwagi a oni tracą dla nich głowę. Bardzo bolał mnie motyw przyjaciół, a akcji z pokojem bym nie wybaczyła za chiny.
Ta książka da Wam pogląd na radzenie sobie z problemami, dobry found family i równomiernie budowane relacje. Nie mam do czego się przyczepić, więc 10/10 :)
Profile Image for Nutututu.
69 reviews
August 14, 2025
wątek fajny, ale gdzie jakiś większy zwrot akcji i dlaczego wszystko czyta się fajnie i tu z dupy smutt i nie wiem o co chodzi
Profile Image for Nikola.
65 reviews
September 26, 2025
Przewidywalna, a ostatnie 50 stron dłużyło mi się niemiłosiernie.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.