ALBANIA – zielona kraina na styku kultur, w której tradycja spotyka współczesność, a góry spotykają morze.
Choć współczesna Albania daleko odeszła od swoich plemiennych korzeni, w wielu miejscach można jeszcze znaleźć ślady minionego porządku. Wystarczy porozmawiać z kimś starszym, posłuchać rodzinnych przekazów albo… wybrać się w góry, gdzie do dziś można się natknąć na pozostałości warowni plemiennych i usłyszeć legendy o dawnych klanach.
Bo w Albanii historia to nie tylko podręczniki – to coś, czego wciąż można dotknąć i co nadal można poczuć.
Krystyna Mrugalska zaprasza do odkrycia kolorowej Albanii, gdzie w słońcu połyskują wszechobecne mercedesy i białe piaski wciąż jeszcze nieodkrytych plaż. Doświadcz albańskiej gościnności i spróbuj słodkiego, domowego trileçe lub tradycyjnej kafe turke w jednej z lokalnych kawiarni – to właśnie tutaj przypada ich najwięcej na mieszkańca na świecie!
Nie do końca wiem czym miała być ta pozycja. Za mało informacji żeby nazwać ją przewodnikiem, brak struktury dla reportażu... Informator to najlepsze słowo.
Autorka to wieloletnia rezydentka dla jednego z największych touroperatorów i czuć, że czytelnika traktuje tak samo jak swojego paxa. Szybko, masowo, bez szczegółów bo masowego turystę to znudzi, wrzucić trochę o swoim życiu, bo to z jakiegoś powodu budzi wieczne zainteresowanie i lecimy dalej...
Spoko jeśli się chce pobieżnie i bez wchodzenia w szczegóły, ale jakby to miała być moja jedyna lektura przygotowująca do wyjazdu to w sumie dalej nie wiedziałbym jak do tego podejść.