Jump to ratings and reviews

Aż zobaczycie ogień

Szodar jest cudarzem – magiem korzystającym z mocy ziemi przodków. Ostyna to nieumarła agentka upadłego państwa, którego spadkobiercy marzą o odrodzeniu. Jest i Irmałow – młody szlachcic na początku wojskowej kariery. Ach, nie zapominajmy o jeszcze jednym młodzieńcu, Korulu, który boi się wszystkiego i wszystkich, a towarzyszy najbardziej poszukiwanemu zbiegowi w imperium.

Szodar jest łowcą nagród. Ostyna zabójczynią. Irmałowa zmuszono do pracy w tajnej policji. A Korul to szpicel.

Wszystkich łączy jeden człowiek: Biały Książę, który jest gotów na wszystko, choćby na dogadanie się z piekłem, byle uciec. A nie jest łatwo uciec ze Świętości – imperium terroru, grozy i magii. Gdzie nawet umarli mają coś do powiedzenia i prowadzą własne gry. A czary, rewolwery i szable mogą okazać się nie dość potężne przeciw budzącym się w puszczach starym bogom.

540 pages, Paperback

Published July 31, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Paweł Majka

44 books14 followers

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (17%)
4 stars
11 (47%)
3 stars
3 (13%)
2 stars
5 (21%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Oleksandr Zholud.
1,674 reviews161 followers
July 26, 2026
This is a dark fantasy set in a secondary world with clear allusions to the 19th century Russian Empire and dismembered Poland. The English title is “Wait till You See the Fire”. This is the world with both magic and supernatural (‘returnees’ – dead with bodies composed of their mortal remains and/or what can be found where they died) and real (revolvers, rifles) and real-magic mix (like steam trains powered by prisoners’ souls). It is one of the nominees for the Polish main SFF award named after Zajdel in 2026.

The book starts with a short prologue, set deep inside an ancient primeval forest, showing that every forest is alive with memory and the earth itself remembers the past better than humans do. This is a peculiarity of local magic – here magicians (called cudarzy from cudo = wander) draw power from the land of their ancestors or items related to the land, like alcohol from grain/fruits that grew there, guns from metal from local ores, melted on local coal, etc.

The first character, introduced there, is cudarz Szodar (in English, should be written as Shodar), who touches the land to get information about who is around. For he is a bounty hunter and finding people is his trade. Then the narrative jumps two years later, with Szodar arriving in the frontier town escorting the corpse of a notorious outlaw known as the Dark Burłak (barge puller), intending to collect the bounty. All he wants is a warm meal, a bed, and a drink, but instead, he was sent pronto with several guards to a local governor. He is ordered to capture a mysterious White Prince, formerly a loyal member of imperial court and now the empire's most wanted fugitive. Both Szodar and White Prince are Olszewiaks (this world Poles), people that a century ago were part of Trójkrólestwo (Three Kingdoms, a direct allusion to the Polish–Lithuanian Commonwealth with added Rus as the third nation, the union that was attempted but failed to emerge in the 17th century). Will blood trump money for the bounty hunter?

Meanwhile, in another locale, a noble woman at a ball almost kills a young hussar, who had shadowed her and steals something important from a prince. The prince orders an experienced policeman to capture her and gives him the disgraced hussar as an assistant. Turns out that the woman, Ostyna, is an undead assassin serving the heirs of Trójkrólestwo with a bone of their last king replacing her heart.

This is a good fantasy adventure with morally gray characters and a well-built world that is both similar and different. One of the secondary characters (nevertheless well written) is Ajwa, Jersak (Cossack) from the people named Ikrańcy (Ukrainians), a mighty fearless fighter.
Profile Image for Jagna.
27 reviews1 follower
June 1, 2026
Daję 2,5

Pomimo całej mojej sympatii do Pawła Majki, mam problem z jego książkami. Mam poczucie, że nawet jak mi bardzo zależy, to nie jestem jego targetem i nie umiem się w jego powieści wciągnąć.

Mamy tutaj wielkie imperia, inwigilację obywateli, donosy, służby specjalne i dużo wschodnio brzmiących nazwisk. Zawiła historia okolicznych terenów i ich mniejszości narodowych, które z jednej strony próbują ze sobą współżyć, z drugiej jednak mają na pieńku z każdym dookoła ze względu na dawne czasy, a nad tym wszystkim czuwa potężny, surowy aparat systemowego państwa.

Nie ukrywam, że kompletnie gubiłam się w tym wszystkim i nie wciągnęło mnie to na tyle, żeby nawet próbować się w tym odnaleźć. Akceptowałam wszystkie kolejne nazwy i nazwiska z rosnącą obojętnością, a w pewnym momencie na dobre straciłam nawet główny wątek i to, po co oni się wszyscy w ogóle ścigają i gonią.
Mam też wrażenie, że właśnie nie o fabułę tutaj chodziło, bo ona sama w sobie jest niestety bardzo nijaka, a o ten cały wielki świat, który Majka stworzył i pokazanie wszystkich jego niuansów. I ok, świat jest ciekawy i dobrze zrobiony, nie przeczę, tylko nie wiem, czy to wystarczy.
Co się tyczy bohaterów, to oni niestety również strasznie się ze sobą zlewają. To, że wielu z nich przyjmuje w trakcie książki kolejne nowe imiona (których naprawdę nie daję rady spamiętać) też nie pomagało mi się w tym wszystkim rozeznać.
Może jestem za mało uważnym czytelnikiem, a może jest tu jednak coś poprowadzone nie tak, jak powinno.
280 reviews3 followers
August 10, 2026
Ciekawa, porządnie napisana powieść, aż gęsta od kreacji świata. Oferuje galerię w miarę skomplikowanych postaci, trzy rozbudowane systemy magiczne (cudarski, religijny i z grubsza demoniczny) i wciągającą akcję. Czegóż chcieć więcej? No w sumie - to kilku rzeczy.

Na przykład klarownej intrygi. My wiemy, kto za kim podąża, ale już dlaczego tak naprawdę - to dowiadujemy się na ostatnich może 50 stronach. Z 539. Czyli przez 90% lektury poruszamy się trochę po omacku. To samo dotyczy finalnej wymowy powieści. Mimo przekręcenia ostatniej kartki nadal w sumie nie sposób zgadnąć, co było myślą przewodnią historii. Co czytelnik miał z niej wynieść. I dlaczego autor zasiadł do jej pisania. Być może - gdyby książka dostała Nagrodę im. Janusza A. Zajdla - Majka dopisałby kontynuację i w końcu dowiedzielibyśmy się, o co toczyła się stawka w tomie pierwszym, ale raczej jest to płonna nadzieja, sądząc po losach innych jego powieści.

A znajomość stawki jest bardzo istotna ze względu na realia, w jakich została osadzona akcja. Jest to bowiem niby wymyślony świat fantasy, ale tak naprawdę chodzi o alternatywną wersję naszej rzeczywistości. O nasze rodzime, historyczne bagienko. Nietrudno zgadnąć, że Olszewia (fatalnie blisko Bolszewii) to Polska, choć zbratana unią nie tylko z Litwą, ale i z Ukrainą, a Ujurowie to Rosjanie. Z naszej historii został zaczerpnięty ogólny schemat działania zaborczego państwa (z Obroną, czyli Ochraną), panujące w nim terror, cenzura i dwójmyślenie, jest tu także odpowiednik Turcji oraz buntowniczych państw kaukaskich. No i są Żydzi jako drobni sklepikarze. Oczywiście inaczej nazwani.

I teraz podstawowe pytanie - po co cały ten cyrk z trochę inną, umagicznioną wersją naszej historii? Przecież to do niczego konkretnego w powieści nie służy, a jedynie daje czytelnikom posmak muzycznego coveru - że tematykę gdzieś tam kojarzy ze szkoły i sprawi mu radość rozpoznanie wzorca. Bo poza tym, i poza kreacyjnym lenistwem (gotowe wzorce działania państwa opresyjnego i uciskanych obywateli), nie ma to żadnego znaczenia dla fabuły. Zresztą ten sam mankament dotyka "Agli" Raka, choć tam akurat jest to zrobione z bardziej wyczuwalną finezją (jeśli pominiemy kwestię łagrów). W tym momencie mocno uwiera też brak zewnętrznego spojrzenia na Świętość, czyli kraj ujurski. Niby Zachód istnieje, i to technologiczny Zachód, z lokomotywami na węgiel, nie zaś na ludzkie dusze, ale jak miałby wyglądać na tle mocno zmienionego magią wschodniego sąsiada? Kiedy i dlaczego się rozjechały drogi zachodu ze wschodem? Jak w tej sytuacji wyglądały wojny między armią technologiczną a magiczną? No wiem, może w tomie drugim. Jeśli kiedykolwiek powstanie.

Cóż więc z tego, że książkę czyta się przyzwoicie, skoro jej podstawowy szkielet jest najwyraźniej li tylko dekoracją, swego rodzaju ucieleśnieniem hasła "dużo pary w gwizdek"...
Author 2 books
April 26, 2026
3.5 zaokrąglam w górę do 4.

Jak uważam, że książka ma zbyt dużo info-dumpów i przez to często siada tempo akcji, tak końcówka jest zdecydowanie warta, żeby do niej dobrnąć. Tak bardzo mi się podobała, że przeczytałam jeszcze raz prolog, żeby dokładnie sobie przypomnieć, jak to było.

Uważam, że pomysł świetny, czary super i cała rozkmina polityczna i co kto chciał osiągnąć były fajnie powiązane i motywacje sensowne. Do tego strasznie mi się podobało to, I to, w jaki sposób wpisywała się w to misja Ostyny, było genialne.

Ogólnie polecam mimo, że przez te info-dumpy czyta się dość wolno i można się trochę zniechęcić.
Displaying 1 - 5 of 5 reviews