Po horrorze, jaki przeżyła w Las Vegas, Emily Rose przeprowadziła się do San Francisco, by spróbować wrócić do równowagi psychicznej i rozpocząć wymarzone studia. Wygląda na to, że z powodzeniem. W ciągu dwóch lat, które minęły od przeprowadzki, Emily stała się inną osobą - towarzyską i pewną siebie, z perspektywami na szczęśliwą przyszłość.
Jedynie noce są złe. Gdy zapada zmrok, dziewczynę męczą koszmary z przeszłości. W absolutnej ciemności czai się najstraszniejszy z nich. Kiedyś to Emily Rose zaprowadziła Cadena Diaza do więzienia. Teraz on, kojarzony wyłącznie ze śmiercią, powrócił, by dokonać zemsty na osobie, którą uważał za przyczynę swojego upadku.
Tu nikt nie jest bezpieczny, a każdy jest podejrzany.
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Czy ta książka okazała się moim odkryciem roku? Zdecydowanie tak. Ogromnie się cieszę, że po nią sięgnęłam. Bawiłam się wyśmienicie, książka była cudowna, a fabuła - dynamiczna, zaskakująca, pełna plot twistów i naprawdę odprężająca - udało mi się oderwać od świata rzeczywistości i zanurzyć w świecie bohaterów, jakbym naprawdę stała obok nich.
Na początku książki miałam dość mieszane odczucia, głównie ze względu na styl pisania autorki. Momentami przypominał mi on typowy wattpadowy styl np.: „Moja niewinna diablica reagowała tylko na mnie” przez co dostawałam drgawek i wywoływało to u mnie zażenowanie. Na szczęście takie fragmenty pojawiały się jedynie na chwilę. Później styl Wiki okazał się znacznie lżejszy, bardziej naturalny i przyjemny, dzięki czemu książkę pochłonęłam w kilka wieczorów.
🖤 𝐄𝐦𝐢𝐥𝐲 𝐑𝐨𝐬𝐞. Polubiłam ją już od pierwszych stron. Na początku zaskoczyło mnie, jak niezwykłą paczkę przyjaciół zdołała wokół siebie zgromadzić, byli gotowi zostawić wszystko i przeprowadzić się dla niej do San Francisco. Otaczali ją ogromnym wsparciem w każdej sytuacji, choć sami również wiele przez to cierpieli. W całej tej historii Emily pokazała prawdziwego ducha walki. Przetrwała pięć pokus wymyślonych przez Cadena w ramach zemsty i nie poddała się. Wręcz przeciwnie, bo wyłoniła się z tego jako wyjątkowo silna, godna podziwu bohaterka.
🖤 𝐂𝐚𝐝𝐞𝐧 𝐃𝐢𝐚𝐳. Z tym panem łączy mnie relacja hate-love, raz można go kochać, a chwilę później szczerze nienawidzić. Caden to ciężki typ bohatera, najlepszy płatny zabójca w swoim fachu. Rozdziały pisane z jego perspektywy czytało mi się najprzyjemniej, fascynował mnie jego sposób myślenia i zawsze byłam ciekawa, jaki będzie jego kolejny krok. Ciekawym zamysłem okazały się też „pięć pokut" jako forma zemsty na Emily, dodały historii głębi i niepokoju. I proszę pamiętajmy wszyscy, że jest to książka z kategorii dark romans i nie należy romantyzować Cadena!
Ja nie chce nic sugerować droga autorko, ale książka o Sylvie i Aaronie byłaby mocna.
Byłam naprawdę podekscytowana tą historią. Zaintrygował mnie jej opis oraz motywy, jednak finalnie… ta książka nie stała się lekturą, którą będę polecać.
Nawet nie wiem, od czego zacząć. Nie polubiłam się z bohaterami tej powieści. Caden, który miał być mroczną oraz tajemniczą postacią, w moich oczach, został wykreowany w sposób, który nie ukazuje prawdziwie „złego” charakteru, tylko raczej jego marną atrapę. Jego czyny nie miały dla mnie żadnego wytłumaczenia, nie dlatego, że starałam się racjonalizować jego postać. Był po prostu wulgarnym i brutalnym mężczyzną, bez portretu psychologicznego, który mógłby nadać jego postaci jakiejkolwiek głębi.
Główna bohaterka… cóż. To co mówiła, a to, jak faktycznie się zachowywała, to dwa różne światy. Została potraktowana bardzo płytko, a wszystkie wydarzenia, którym musiała stawić czoła, w moich odczuciach, nie wywarły na niej takiego wpływu, jak powinny. Traumatyczne sytuacje przedstawione w taki sposób, że w następnym rozdziale, nie wywierały już na bohaterce wrażenia, sprawiły, że nie miałam ochoty czytać kolejnych stron.
Muszę wspomnieć, że częste wulgaryzmy, traktowane jak przecinki, mocno mnie w tej książce irytowały. Nie wynikały z chęci podkreślenia wypowiedzi, czy emocji w niej zawartych. Były niepotrzebne.
Również język zastosowany w tej powieści był niezwykle drażniący. Kolokwialne, często młodzieżowe słowa, odebrały tej powieści powagi, a określenie, którym nazywał główną bohaterka Caden - diablica - pojawiało się tak często, że zaczęło być to dla mnie męczące.
Co do fabuły… mocno przewidywalna, ale momentami także… pędząca? Pięć pokut Emily, którymi książka była promowana, okazały się pojedynczymi scenami, które nie wnoszą dużo do fabuły. Trochę gubiłam się w ciągłych przeskokach czasowych, nie wiedząc już, w którym momencie historii się znajduję.
W plusów, muszę przyznać, że książkę czytało się dość płynnie i naprawdę szybko uporałam się z jej lektury.
Standardowo chciałam sięgnąć po książkę ze względu na okładkę, ale też na tytuł który do mnie wołał. Zapowiadało się na mroczną, trudną, złożoną i brutalną historię, to też właśnie dostałam, i to w naprawdę w rewelacyjnej wersji, szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że aż tak mnie ta książka wkręci i dostarczy tak wielu wrażeń i emocji. To taka historia, które ja osobiście bardzo lubię czytać. Dark romans z mocnym naciskiem na dark, dla mnie bomba.
Emily po przeżytym horrorze przeprowadza się do San Francisco by zacząć wszytko od nowa i z czystą kartą. W ciągu dwóch lat uzyskała względną stabilizację i równowagę, zmieniła się na lepsze i skupiła się na wymarzonych studiach, jednak mimo wszystko nocą dręczą ją koszmary. Emily mając swój udział w aresztowaniu Cadena zdaje sobie sprawę z tego, że jej spokój nie jest dany jej na zawsze. Kiedy dowiaduje się o wyjściu mężczyzny z więzienia wyczekuje ataku ze strony dawnego ukochanego. Caden zaś przygotowuje misterny plan zniszczenia i zemsty na Emily.
Matko jakie to było dobre, w zasadzie powiedzieć dobre to jak nic nie powiedzieć. Jak ktoś lubi dark romanse ale takie mega mroczne, takie mega niebezpieczne z porządną dawką brutalności i z psychopatycznymi zachowaniami tę książkę dosłownie pochłonie, tak jak ja to zrobiłam. Miałam ogromną nadzieję, że mnie ta książka nie zawiedzie, bo ostatnio trafiam na takie darki, w których tego darka niewiele, więc tutaj jestem naprawdę mega usatysfakcjonowana tą mrocznością, tymi niecnymi planami zemsty, tym szorstkim podejściem, tą bezwzględnością i hartem ducha głównych bohaterów.
Caden to czysty psychol, uwielbiam takich bohaterów, to postać która naprawdę fascynuje, ale jednocześnie nie da się jej polubić, chociaż może się trafią i tacy, którym się to uda. Ja mam to tego pana bardzo mieszane uczucia, jako czarny charakter jest po prostu rewelacyjny, autorka wykonała przy nim kawał świetnej roboty, i na pewno ten bohater na długo zostanie w mojej głowie, ale muszę przyznać, że maga mnie on irytował, jak dla mnie troszkę za bardzo cwaniakował, gdzieś w tym psychopatycznym zachowaniu pojawiła się jakaś taka rysa, która mi w nim nieco przeszkadzała, ale to tylko moje czepianie się o szczegóły. Emily, nienawidzę tego imienia, i jestem już nim szczerze zmęczona, ale sama bohaterka to moja idolka, poproszę więcej takich bohaterek. Od samego początku walczy, choć odczuwa dyskomfort psychiczny i fizyczny jest niemal nie do zdarcia, nie okazuje strachu, swoją postawą doprowadza Cadena do szału, a ja tak bardzo jej kibicowałam żeby utarła mu nosa.
Relacja bohaterów jest pod każdym względem toksyczna, tutaj nie ma pozytywnych uczuć, jeśli ktoś się nastawia na taki nieco schematyczny romans, że miłość zmieni bohaterów to niech lepiej nie zaczyna, tutaj tego nie znajdzie. Tu jest po prostu toxic level hard, tu nie ma sentymentów, romantyzmu, nawet scen erotycznych ze świecą szukać. Tutaj jest ból, cierpienie, zemsta, mrok, brutalność, pokonywanie granic, sadyzm, przemoc itp. Bohaterowie krążą wokół siebie, a czytelnik tyko czeka w jakim kierunku pójdzie ta znajomość, o co w tym wszystkim chodzi, bo ja miała wrażenie, że cały czas coś mi umyka, i tak było, bo niektóre wątki były nieco spłycone, nie dostaliśmy pełnego obrazu niektórych sytuacji, ale tego można było się spodziewać, w końcu to dylogia, o czym zmianka pojawia się już na wstępie.
Jako, że to pierwszy tom niektóre wątki pozostały otwarte, ale autorka wiele z nich w jakiś sposób zamknęła ale też na końcówce stworzyła nowe, ja już czuję, że druga część będzie genialna i wszystko zmiecie. Ja jestem pełna podziwu dla lektury, mega mi się podobało, totalnie mnie wkręciło, ta historia całkowicie wpisuje się w moje gusta czytelnicze, to naprawdę dark z prawdziwego zdarzenia, przy którym budzą się skrajne emocje, a granica pomiędzy zachwytem a zdegustowaniem jest bardzo cienka. Mi się bardzo podobało i już w napięciu wyczekuję drugiej części, ze swojej strony książkę polecam ale fanom dark romansów, osobom odważnym i z otwartym umysłem, którzy z moralnością w książkach mają trochę na bakier, bo to nie jest książka dla każdego a już na pewno nie dla grzecznych czytelników.
„The Darkside of Death” jest historią, którą chciałam przeczytać, ponieważ byłam jej bardzo ciekawa, zwłaszcza po promocji samej autorki, jak i patronek. Jednocześnie podchodziłam do niej bez żadnych oczekiwań, ponieważ niejednokrotnie zdarzało się, że pojedyncze fragmenty były ciekawe, a całość niekoniecznie. Jednak tutaj tego absolutnie nie było. Ta książka spodobała mi się od samego początku, a jej zakończenie sprawiło, że wyczekuję na kontynuację, ponieważ jestem ciekawa, co wydarzy się dalej, ale zarazem trochę się tego boję.
Styl pisania autorki, mimo poruszanych w tej historii tematów, był płynny i lekki. Dzięki temu bardzo szybko mi się ją czytało, i z każdą kolejną stroną tylko moja ekscytacja rosła. Jednocześnie do samego końca nie mogłam przewidzieć, w którą stronę to wszystko pójdzie. Towarzyszyło mi również sporo emocji, czasem skrajnych. Nie raz, nie dwa zastanawiałam się, co mnie jeszcze czeka, i niczego nie mogłam przewidzieć.
Emily to bohaterka, którą polubiłam wręcz od razu. Zaimponowała mi swoją determinacją i tym, jak bardzo jej zależało, by zamknąć za sobą przeszłość i ruszyć dalej. Nawet jeśli nie wszystko było kolorowe, to nie poddawała się i miała w sobie siłę, by walczyć z demonami przeszłości. Ale jak dobrze wszyscy wiemy, nawet jeśli w danym momencie jest spokojnie, ten spokój bardzo szybko może zostać nam odebrany i już nic nie będzie takie, jak mogło się wydawać na początku.
Caden to świetnie wykreowany bohater, ale nie wiem do końca, czy go lubię, czy niekoniecznie. Mrok i zło stały się jego najlepszymi przyjaciółmi i sojusznikami. Po pewnych wydarzeniach postanawia zemścić się na głównej bohaterce, która kiedyś była dla niego naprawdę ważna, a teraz stała się jego największym upadkiem.
Od momentu, gdy ponownie Caden pojawia się w życiu Emily, nic nie jest takie, jakie było wcześniej. Wcześniejszy spokój został brutalnie odebrany, a to, od czego udało się jej uciec, wraca z podwójną mocą. Znów pojawia się tak dobrze znany mrok, który kojarzył się z bólem, krwią i wieloma złymi wydarzeniami. Caden nie zatrzyma się przed niczym, dopóki nie dopadnie dziewczyny i nie zemści się na niej. Ale czy wszystko będzie takie łatwe, proste i bez komplikacji? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po ten tytuł, to tak — jak najbardziej Wam go polecam. Nie mogę się doczekać drugiej części.
4,5★ Sięgając po 𝑻𝑯𝑬 𝑫𝑨𝑹𝑲𝑺𝑰𝑫𝑬 𝑶𝑭 𝑫𝑬𝑨𝑻𝑯, byłam bardzo ciekawa tej książki i muszę przyznać, że pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ została naprawdę dobrze napisana. Spodobał mi się pomysł na tę historię, a przeplatanie teraźniejszych wydarzeń z tymi z przeszłości dodatkowo potęgowało moje zainteresowanie i sprawiało, że coraz bardziej chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Bardzo spodobał mi się również sposób wykreowania Candena, szczególnie to, że przez całą książkę faktycznie pozostawał tym złym charakterem. Czy go polubiłam? Sama nie wiem. Zaraz po skończeniu książki powiedziałabym, że nie, ale teraz, po kilku dniach, mam do niego mieszane uczucia. Jedno jest pewne – nie jest to bohater, którego powinno się romantyzować.
Emily z pewnością wzbudziła moją sympatię. Może nie należy do moich ulubiony bohaterek, ale kilka razy naprawdę mi zaimponowała. Bardzo podoba mi się, że nie została przedstawiona jako szara myszka, lecz jako bohaterka, która mimo obaw i strachu potrafi postawić na swoim.
Styl pisania Wiktorii jest przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę dobrze. Jedyne, co trochę przeszkadzało mi w trakcie lektury, to bardzo mała czcionka, która nieco odbierała komfort czytania. Elementem, który nie do końca mi „siadł”, był wątek pięciu pokut Emily. Nie dlatego, że został źle napisany, po prostu nie do końca do mnie trafił.
Nie chcę wam za dużo zdradzać, ale w tej książce znajdziecie kilka zwrotów akcji, które wywoływały u mnie przeróżne emocje. Były też momenty, w których działo się tak dużo, że dosłownie nie mogłam się oderwać od czytania. A zakończenie sprawiło, że z pewnością sięgnę po kolejny tom.
Jeśli lubicie dark romance, zdecydowanie polecam wam sięgnąć po 𝑻𝑯𝑬 𝑫𝑨𝑹𝑲𝑺𝑰𝑫𝑬 𝑶𝑭 𝑫𝑬𝑨𝑻𝑯. Pamiętajcie jednak, by przed rozpoczęciem czytania zapoznać się z ostrzeżeniem.
Bardzo, bardzo, bardzo mi się podobało! Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że może być to interesująca książka, ale nie sądziłam, że aż tak mnie wciągnie. Na pierwszy rzut oka to historia o grzecznej dziewczynce i złym chłopaku, ale czy na pewno? Każdy z nich skrywa swoje tajemnice, które potrafią ujawnić się nawet pod koniec książki.
Tu nie ma miejsca na miłość – więc jeśli jej szukasz, to tutaj jej nie znajdziesz. To mroczna, wciągająca powieść, która zostawia po sobie wiele pytań i emocji. Lubię dark klimaty, ale ostatnio miałam wrażenie, że wszystko się powtarza. W tej historii było zupełnie inaczej.
Każdy wątek został dobrze przemyślany, a sytuacje opisane w sposób, który naprawdę wciąga. Mimo że pierwszy rozdział nie do końca mnie zachwycił, z kolejnymi stronami coraz bardziej czułam potrzebę dalszego czytania. Autorka miała super pomysł na historie i wręcz idealnie ją zrealizowała, jej styl pisania jest lekki dzięki czemu czyta się o wiele szybciej.
Według mnie ta książka zasługuje na naprawdę wysoką ocenę. Nie mam się do czego przyczepić — wszystko było idealnie dopasowane i świetnie napisane. Już nie mogę się doczekać aż będę mogła przeczytać drugi tom !
Wąż i motyl. Niewinność i śmierć, dwa motywy, które tak przeciwne, a są kwintesencją tej książki.
Jeśli myśleliście, że nic was nie zaskoczy to nie czytaliście tej książki.
„The darkside of death” to historia w której możemy obserwować perspektywę zabójcy, jego motywy i sposób działania. Autorka w świetny sposób wcieliła w życie mordercę z krwi i kości, który nie ma skrupułów ani kręgosłupa moralnego.
Bardzo podobała mi się jego kreacja na bezwzględnego człowieka, ale to Emily wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie. To kobieta pewna siebie, nie poddająca się i stawiająca czoła największym koszmarom. Podziwiałam ją, a zarazem pragnęłam stanąć u jej boku i jej pomóc.
Fabuła była genialna! Ani chwilę się nie nudziłam, a śmiało bardziej mogę stwierdzić, że była oryginalna. Motyw pięciu pokut, mordercy, stalkera i przestępstw w tle dodawały jej charakteru i nieprzewidywalności.
Jest to historia bez hamulców, jest mroczna, brutalna i niebezpiecznie wciągająca. Mnie bardzo urzekła i sprawiła, że nie mogłam się oderwać od czytania. To była dla mnie jazda bez trzymanki, czasem ciężko było złapać oddech, a zwroty akcji zaskakiwały wyjątkowo często.
Wiktoria pisze w sposób lekki, a zarazem ciężki w dobrym tego słowa znaczeniu. W każdym słowie czuć autentyczność i niesamowitą pasję. Napisała piękna, a zarazem bolesną historię.
Jeśli lubicie dark romanse od których nie sposób się oderwać, mroczne, namiętne i pełna zwrotów akcji koniecznie sięgnijcie po TDOD.
Na sam początek, chciałabym powiedzieć, że książka będzie miała wyjątkowe miejsce u mnie w sercu. Mianowicie jest to moja pierwsza współpraca z tym wydawnictwem.
Dobrze, może teraz trochę o samej książce.
Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron. Postacie zostały naprawdę dobrze napisane, a fabuła ani na chwilę, co najmniej dla mnie, nie była nudna.
Dodatkowym atutem jest fakt, że rozdziały nie były jakoś długie, a właśnie takie uwielbiam.
Ogromnym plusem jest perspektywa kilka lat przed.
Jednak co mnie zdziwiło, to pierwsze zbliżenie tak szybko. Jednak rozumiem jej sens.
Emily mimo wszystko, została wykreowana na naprawdę silną bohaterkę, co wyraźnie było czuć.
Caden natomiast jest typowym psychopatycznym charakterem. Nie zmienię o nim tego zdania.
Styl pisania autorki jest naprawdę przyjemny i wiem, że w przyszłości, sięgnę jeszcze po książki spod jej pióra.
Jeżeli lubicie książki z gatunku dark romansu, ona będzie dla was idealna!
✩ | Dziś przychodzę do was z recenzją mojego patronatu, The Darkside Of Death autorstwa Wiktorii Nowak. Bycie częścią historii Cadena i Emily to dla mnie zaszczyt. Zanim przejdziemy do recenzji ostrzegam, że mogą pojawiać się spoilery, a teraz zapraszam was, byście zapoznali się z książką, w której nie ma hamulców.
✩ | Historia opowiada o Emily, która po tym co wydarzyło się w Las Vegas, postanowiła przeprowadzić się do San Francisco. Chciała odzyskać spokój i rozpocząć studia. Na pozór, wszystko się układa, ale to w nocy dręczą ją koszmary i demony przeszłości wracają, nie dając jej spać. Caden Diaz powrócił, by zemścić się na niej, za wsadzenie go do więzienia i to na tyle z jej spokojniejszego życia. Rozgrywa się gra, w której nikt nie jest bez winy.
✩ | Nie sądziłam, że stanę się częścią tej historii, poważnie. Kiedy Wiktoria napisała do mnie z pytaniem, czy zostanę patronką The Darkside Of Death byłam w lekkim szoku i z chęcią się zgodziłam. To nie tylko logo na kolejnej książce, to kolejna świetna przygoda i jestem wdzięczna Wiktorii za tą szansę.
✩ | Styl pisania Wiktorii przypadł mi do gustu, przyjemnie mi się czytało tę książkę. Fabuła to istne złoto – jeśli szukacie książki pełnej mroku i tajemnic, to jest to książka dla was.
✩ | Bohaterowie są świetnie wykreowani i każde z nich jest niepowtarzalne. Chyba nikogo nie zdziwię, jak powiem, że moim ulubionym bohaterem jest Caden. 😅 Ale Emily także jest bohaterką godną uwagi, to ten typ silnej bohaterki, dlatego tak przypadła mi do gustu.
✩ | W tej książce pojawiają się takie motywy jak: tajemnice, śmierć, zemsta, wspólna przeszłość, motyw pięciu pokut, studentka dziennikarstwa i płatny zab0jca. Jest to dark romans, dlatego może to być książka, która nie każdemu będzie odpowiadać, dlatego proponuję, by zapoznać się z ostrzeżeniem, które jest na samym początku książki.
✩ | Przechodząc do końca, chcę jeszcze raz podziękować Wiktorii za szansę. Dziękuję Ci, że mogłam nawiązać z Tobą bliższy kontakt i wspierać Cię podczas Twojego procesu wydawniczego. Jestem z Ciebie bardzo dumna i nie mogę się doczekać kolejnych książek, spod Twojego pióra. 🖤
✩ | The Darkside Of Death to pierwszy tom serii Darkside, a drugi tom jest dostępny na Wattpadzie (jest w trakcie, nie w całości).
Gdy dostałam propozycję od Wiktorii i plik z książką, pomyślałam sobie „meh, to debiut, pewnie nie przypadnie mi do gustu, ale przeczytam”. I nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam. Ta historia zostawiła w mojej głowie tyle znaków zapytania, pytań, wątpliwości. Zrobiła z niej papkę. Dawno nie przeczytałam aż tak wciągającej książki w stylu dark romansu jak ta. A więc Wiktoria - dziękuję tobie z całego serca, że wyciągnąłeś do mnie dłoń i czekałaś trochę, aż ją przyjmę. Dziękuję za wszystkie twoje słowa, znaczą dla mnie naprawdę bardzo dużo. Dziękuję, że zaufałaś mi na tyle, aby dać pod moje skrzydła pierwszy tom Emily i Cadena. Czuję się jak dumna mama, jak patrzę, gdy inni sięgają po ich historię i zakochują się w niej.
𝐄𝐦𝐢𝐥𝐲 𝐑𝐨𝐬𝐞 nastolatka pełna woli walki, silna z trudną przeszłością. Po koszmarnych wydarzeniach w Las Vegas, przeprowadza się wraz z przyjaciółmi do San Francisco. Chce zacząć nowe życie, odciąć się od wydarzeń, które zmieniły ją na zawsze i skupić się na sobie. Co noc zmaga się z koszmarami i bezsennością, której zawdzięcza 𝐣𝐞𝐦𝐮. To miała być tylko nastoletnia znajomość, a może i miłość. Ze złamanym sercem albo i nie. Emily nie spodziewała się z kim tak naprawdę przyszło się spotykać w Las Vegas. Dzięki wsparciu przyjaciół, bo rodziców straciła, chociaż ich i tak nie można byłoby nazwać mianem rodziców, wyszła trochę na prostą i pozbyła się samego diabła z jej dotychczasowego życia. 𝐀𝐥𝐞 𝐜𝐳𝐲 𝐧𝐚 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐨? Czy na pewno w życiu Emily zaczęło się układać? Czy na pewno zazna upragnionego spokoju?
𝐂𝐚𝐝𝐞𝐧 𝐃𝐢𝐚𝐳 jeden z najbardziej popapranych bohaterów jakich do tej pory poznałam. Po ucieczce z więzienia, głowie ma tylko jedno - 𝐳𝐞𝐦𝐬𝐭𝐞̨. Zemstę na dziewczynie, której choć trochę zaufał i pozwolił być przy sobie. Nie zdradził jej swoich sekretów, nie chciał żeby ona się dowiedziała o jego drugim życiu, ale prawda w końcu sama wyszła na jaw. Bezlitosny, bezuczuciowy bohater, który nie liczy się z niczym. Ale czy na pewno sam chciał stać się takim człowiekiem? To jego ojciec, chociaż ciężko go nazwać tym mianem, wpajał mu od małego, że uczucia są złe i uczył go jak być zabójcą. To on wyrządził mu tak ogromną krzywdę. A Caden? Jako mały chłopiec chciał zaimponować ojcu i usłyszeć od niego pewne słowa, więc robił wszystko co w jego mocy, aby z ust ojca padło „Jestem z ciebie dumny”. Zgotował mu piekło w domu. Nie czuł się tam bezpiecznie i nie poczuł miłości rodzica. Dlatego teraz, jest tym kim jest i nie potrzebuje pomocnej dłoni.
Planował zemstę przez dwa lata - ona przez dwa lata mogła zaznać wolności. Uciekając z Las Vegas, nie spodziewała się, że tak szybko dane będzie jej wrócić do tego koszmaru, który zgotował jej chłopak. Ich relacja od początku była toksyczna. To nie była miłość, na pewno nie obustronna. To było uzależnienie od drugiej osoby. Emily spotkała go na swojej drodze w trudnym czasie, więc może dlatego nie dostrzegała mrugającego czerwonego światełka. Strach, bezsilność, presja - to te emocje towarzyszyły jej po ponownym spotkaniu Diaza. Nie wiedziała czego może spodziewać się na kolejny dzień i jaki będzie kolejny krok. Kto tym razem ucierpi z 𝐣𝐞𝐣 𝐰𝐢𝐧𝐲? Chłopak ustalił sobie jedno zadanie. Zniszczyć ją. Ale nie spodziewał się, że tak trudno przyjdzie mu nienawidzenie tej dziewczyny. Czytając, mogliśmy zauważyć momenty, w których wahał się i nie był pewny tego co robił. Nie dlatego, że był słaby - a dlatego, że to właśnie Emily Rose, jako jedyna działała na niego.
𝟓 𝐩𝐨𝐤𝐮𝐭 - po nich miał doszczętnie zniszczyć marzenie dziewczyny o spokojnym życiu. Przecież wszystko miało pójść zgodnie z planem, prawda? Caden zapomniał o jednym - o swoim bracie, z którym nie miał dobrych stosunków. To właśnie Aaron Diaz popsuł plany bratu. Gdy tylko pojawił się od razu zapadł mi w pamięci. Jestem tak ciekawa co miał w głowie, podając Emily pomocną dłoń. Bo na pewno nie zrobił tego z dobrego serca, bo przecież oni go nie mają. Młodszy, zbuntowany i równie skrzywdzony syn Fredericka Diaza.
Ostatnie rozdziały tak bardzo namieszały mi w głowie, że czekam z niecierpliwością na drugą część, aby dowiedzieć się wszystkiego. Zaczynając od prawdy o jej rodzicach, a kończąc… No właśnie, na czym? Bo może jednak to wszystko było kłamstwem i cała prawda zmiecie nas? Może to co mówił Aaron nie było prawdą? Może Caden wcale nie jest takim człowiekiem bez serca? A może to Emily ukrywa przed nami jeszcze więcej mrocznych sekretów? Może jest taka sama jak Diaz?
💀🌑 The Darkside of Death autorstwa Wiktorii Nowak to historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Mroczna, intensywna i pełna emocji, wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do końca. Autorka zabiera czytelnika w świat bólu, winy i zemsty – w miejsce, gdzie granice między dobrem a złem przestają być wyraźne. Emily Rose, po traumie przeżytej w Las Vegas, próbuje ułożyć sobie życie na nowo. San Francisco ma być jej bezpieczną przystanią, miejscem, w którym odzyska spokój i zapomni o przeszłości. Jednak przeszłość nie zapomina o niej. Gdy pojawia się Caden Diaz – mężczyzna, którego sama doprowadziła za kratki – sen zmienia się w koszmar, a koszmar w rzeczywistość.
💀🌑 Wiktoria Nowak z niezwykłą umiejętnością buduje napięcie. Nie potrzebuje krwi rozlewającej się po stronach ani tanich straszaków – jej groza rodzi się z emocji i psychologicznej głębi postaci. Emily to bohaterka złożona, niejednoznaczna – ofiara i winna jednocześnie. Caden również wymyka się prostym schematom. Choć wydaje się uosobieniem mroku, w jego postępowaniu czuć ślady człowieczeństwa, które sprawiają, że trudno go jednoznacznie potępić. To właśnie relacja między nimi napędza fabułę i nadaje jej emocjonalnego ciężaru. Ich spotkania są jak starcie ognia z lodem – intensywne, niebezpieczne, a jednocześnie hipnotyzujące.
💀🌑 Jednym z największych atutów książki jest jej klimat. Wiktoria Nowak potrafi malować słowami sceny, które niemal się czuje – zapach deszczu na kalifornijskich ulicach, drżenie powietrza przed konfrontacją, pulsujący w tle niepokój. San Francisco w jej wydaniu to miasto cieni, gdzie nawet światło zdaje się mieć ciemniejszy odcień. Autorka prowadzi narrację w sposób przemyślany i płynny, unikając chaosu, który często pojawia się w podobnych powieściach. Każdy rozdział jest jak kolejny krok w głąb labiryntu ludzkich emocji – niebezpieczny, ale fascynujący.
💀🌑 The Darkside of Death to jednak nie romans, mimo że napięcie między bohaterami jest wyczuwalne. To historia o przetrwaniu, o konfrontacji z traumą i o tym, jak cienka bywa granica między ofiarą a oprawcą. Wiktoria Nowak pokazuje, że człowiek potrafi zrobić wiele, by przetrwać – nawet jeśli oznacza to zejście w mrok. Nie daje prostych odpowiedzi, nie moralizuje, nie usprawiedliwia. Zmusza do refleksji i do spojrzenia w najciemniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. W tej powieści nie ma miejsca na słodycz, jest za to brutalna prawda o tym, że zło nie zawsze przychodzi z zewnątrz – czasem mieszka w nas samych. ㅤ 💀🌑 Styl autorki zasługuje na szczególne uznanie. Jest lekki, a jednocześnie dojrzały – potrafi balansować między emocją a precyzją. Wiktoria Nowak nie gubi się w patosie, nie przesadza z dramatyzmem. Każde słowo wydaje się na swoim miejscu, a dialogi brzmią naturalnie. Dzięki temu nawet najbardziej intensywne sceny nie tracą autentyczności. To rzadkość w literaturze młodego pokolenia, w której często forma przytłacza treść. Tutaj jest odwrotnie – treść prowadzi czytelnika, a forma tylko ją podkreśla. ㅤ 💀🌑 The Darkside of Death to książka, która zostaje w głowie i nie daje spokoju. Wiktoria Nowak udowadnia, że potrafi pisać o ciemności w sposób subtelny, ale mocny, nie ucieka od trudnych emocji i nie boi się pokazywać bohaterów w ich najbardziej ludzkich momentach. To historia, w której nie ma bohaterów idealnych – są tylko ludzie próbujący przetrwać. Jeśli ktoś szuka opowieści, która pochłania bez reszty, wywołuje dreszcze i pozostawia po sobie pustkę, którą chce się natychmiast wypełnić kolejnym tomem – The Darkside of Death będzie strzałem w dziesiątkę. Autorka otwiera przed czytelnikiem drzwi do świata, w którym nawet śmierć ma swoją ciemniejszą stronę – i trudno się od niej oderwać.
„The Darkside of Death” Spokojne życie nie może trwać zbyt długo, tym bardziej, gdy powraca twój największy koszmar. 🐢(Współpraca reklamowa @blackieautorka @editio.red)🐢IG:@podroze.z.bocianem
Do książki podchodziłem z dużym zaciekawieniem, który głównie był spowodowany promocją ze stroną autorki oraz motywem zemsty i 5 pokut.
Emily - główna bohaterka książki jest sierotą bez emocji. Ma trudną przeszłość z używkami oraz wizytami u Pani psycholog w tle. Próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednak przeszłości nie jesteśmy w stanie porzucić i odciąć się od niej w stu procentach.
Na wolność wychodzi Caden Diaz, któremu Emily zaszła za skórę. Jest prawdziwy czarnym charakterem, a przez te dwa lata, nie zapomniał tego, jaki los mu wyrządziła. Powraca, żeby dokonać aktu zemsty i przypomnieć o swoim istnieniu.
Wątkiem przewodnim jest wcześniej wspomniana zemsty, za którą jednocześnie wiąże się 5 pokut, które ze specjalną dedykacją dla Emily, przygotował Caden. Tutaj nie ma miejsca na półśrodki. Bywa mrocznie, brutalnie, duszno, a to wszystko tworzy idealną otoczkę do charakteru Cadena oraz całej powieści.
Nie jest to typowy dark romanse, a Wiktoria wykreowała Emily na silną kobietę. Nie ulegnie bez walki swojemu oprawcy i postawi na swoim. Dużym plusem jest fakt, że pojawią się wydarzenia z przeszłości, dzięki którym bardziej możemy zagłębić się w uczucia Naszych bohaterów. Każdy czyn ma swoje konsekwencje.
Fajnym nawiązaniem były tatuaże Emily, które są też ważne dla Wiktorii w jej życiu prywatnym. Zawsze uwielbiam, gdy autorzy łączą swoje pasje w jedną całość.
Motyw 5 pokut najbardziej mnie urzekł, jednak nie powiem o nim zbyt wiele, ponieważ nie chcę spoilerować. Mogę jedynie wspomnieć, że ich autorem jest Caden Diaz we własnej osobie, a po nim możemy się spodziewać absolutnie wszystkiego.
Zakończenie lekko szokujące pozostawiające X przeróżnych scenariuszy w głowie powodujące, że najlepiej od razu przeczytalibyśmy drugi tom!
Jedynym minusem są poboczni bohaterowie. Mają oni mniejszy bądź większy wpływ na wydarzenia w fabule, każdy z nich ma inną osobowość, ale jakoś nieprzypadli mi do gustu. Poza tym faktem, to wszystko jest na swoim miejscu. Wiktoria zachowała też dla mnie idealną granicę między mrocznym klimatem a emocjonalną stroną powieści.
Z przyjemnością sięgnę po drugi tom, do którego mam już pewne myśli, co może się w nim wydarzyć. Jednak chciałbym, żeby autorka mnie ponownie zaskoczyła i stworzyła nieprzewidzianą powieść.
Moja ocena 8⭐/10⭐.
Dziękuję @blackieautorka za zaufanie, egzemplarz do recenzji i danie mi szansy. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem poznać historię Emily. Z dużym zaciekawieniem czekam na drugi tom!
„The Darkside of Death” Wiktorii Nowak to lektura dla tych, którzy nie boją się zajrzeć w najbardziej mroczne zakamarki ludzkiej psychiki. Ta książka to intensywny, psychologiczny thriller i dark romance, który balansuje na cienkiej granicy między obsesją a miłością. Książka przenosi do świata mrocznego, gdzie główni bohaterowie Emily i Caden są równie piękni, co złamani i niebezpieczni. Autorka zbudowała relację, która jest z natury toksyczna i wybuchowa, ale jednocześnie niemożliwa do oderwania. Czytając tą książkę jesteśmy wciągani w spiralę intryg, zemsty i niezdrowej fascynacji, gdzie każde spojrzenie i gest mają podwójne dno. Centralnym punktem powieści jest bez wątpienia postać Cadena. Jego moralna ambiwalencja i nieprzewidywalność są największym magnesem, jest mroczny, manipulujący i często okrutny. To jest największa siła tej książki, eksplorowanie, co dzieje się, gdy normalna dziewczyna poznaje kogoś, kto ma w sobie tak wiele ciemności. W przeciwieństwie do wielu lekkich romansów, tutaj mamy do czynienia z dużą dozą napięcia psychologicznego. Autorka zmusza nas do refleksji, jak daleko można się posunąć w imię zemsty? Gdzie kończy się fascynacja, a zaczyna prawdziwe uczucie? Książka jest jak gra w szachy, gdzie każdy ruch jest kalkulowany, a stawka to nie tylko życie, ale i zdrowie psychiczne. Relacja między bohaterami jest paliwem dla całej historii. Jest to związek oparty na wzajemnym przyciąganiu, które jest silniejsze niż rozsądek. „The Darkside of Death” to moje pierwsze odważne i bezkompromisowe wejście do gatunku dark romance. To idealna propozycja dla czytelników poszukujących mocnych emocji, skomplikowanych relacji i opowieści, która nie boi się pokazywać, że miłość może być równie destrukcyjna, co piękna. To jazda bez trzymanki do mrocznej strony ludzkiego pożądania i obsesji.
Emily Rose ucieka od przeszłości. Od wspomnień, które spalają ją od środka. Od niego — Cadena Diaza, człowieka, który kiedyś był jej koszmarem… a teraz wraca, by przypomnieć jej o wszystkim, przed czym próbowała uciec. Ale jak uciec przed kimś, kto zna ciemność twojej duszy lepiej niż ty sama?
The Darkside of Death to książka, która wciąga jak wir — i nie puszcza aż do ostatniej strony. Mroczna, brutalna, pełna emocji, które bolą i uzależniają jednocześnie. Wiktoria Nowak pokazuje, że między nienawiścią a fascynacją jest tylko cienka granica… i że czasem to, co najbardziej nas przeraża, potrafi też najbardziej przyciągać.
Emily to postać, której się współczuje, ale której też się podziwia — za siłę, za próbę przetrwania, za to, że mimo wszystkiego nadal potrafi czuć. A Caden… to bohater, którego nie da się jednoznacznie ocenić. Zły? Niebezpieczny? A może po prostu zniszczony przez własne demony? Ich relacja to mieszanka bólu, pożądania i nienawiści, która nie pozwala oderwać się od lektury, nawet gdy serce mówi: „to chore”, a głowa: „czytaj dalej”.
Autorka świetnie buduje napięcie — każda scena jest jak tykająca bomba. Nigdy nie wiesz, kiedy coś wybuchnie. A zakończenie… rozrywa emocjonalnie.
✨ Podsumowanie: To nie jest książka dla każdego. Jest ciężka, brutalna, momentami trudna do zniesienia. Ale jeśli lubicie dark romance’y, w których bohaterowie są tak samo zagubieni, jak fascynujący — The Darkside of Death zrobi na was ogromne wrażenie.
⭐ Ocena: 9/10 💔 Emocje: roztrzaskane serce, dreszcze i ciemność, która wciąga #darkromance #wiktorianowak #bookreview #zaczytanamaja_books #książkazemocjami #theDarksideOfDeath
Mroczna, krwawa i ciężka historia, która łamie schematy.
Emily ucieka do San Francisco, próbując zostawić za sobą koszmar z Las Vegas. Jednak po dwóch latach jej przeszłość wraca w najgorszym możliwym wydaniu. Caden Diaz - prywatny zabójca, którego wsadziła do więzienia - pragnie zemsty i nie cofnie się przed niczym, by sprawić, że pożałuje swojego czynu.
To nie jest typowy dark romance, gdzie bohaterka zakochuje się w złym chłopcu. Emily gardzi Cadenem, stawia mu opór i walczy o swoje życie. To bohaterka sprytna, odważna i mądra - ktoś, kto nie daje się złamać.
Caden to uosobienie mroku. Bez skrupułów, bez sumienia, ze śmiercią na wyciągnięcie ręki. Z zimną satysfakcją zabija i planuje, a jego obecność wzbudza strach i niepewność.
Autorka skupiła się na dynamice pomiędzy bohaterami, ale też pobocznymi postaciami, które wnoszą wiele do fabuły i podbijają mroczny klimat całej historii. Dzięki temu świat jest pełniejszy, a napięcie tylko rośnie z każdą stroną. To opowieść, która nie daje złudzeń i nie idzie na kompromisy.
Autorka prowadzi czytelnika przez świat pełen bólu, zemsty i brutalności, gdzie nie ma miejsca na czułe słowa – jest tylko piękne kłamstwo i walka o przetrwanie. Klimat niepokoju towarzyszy od pierwszych stron, a napięcie nie odpuszcza ani na chwilę.
To książka dla tych, którzy lubią wejść w mrok i nie boją się konsekwencji. Jeśli dark romance to Twój gatunek – sięgaj śmiało. A zakończenia sprawia, że natychmiast chce się sięgnąć po kolejną część.
To moje pierwsze spotkanie z tworczoscia Autorki i napewno nie ostatnie.
"Kiedy życie kopie cię w dupę tak wiele razy, stajesz się czymś, przed czym uciekałeś w dzieciństwie. Złem, strachem, cieniem na ścianie sunącym ku przepaści."
Emily Rose po dramatycznych wydarzeniach w Las Vegas pragnie tylko jednego spokoju. Ucieka do San Francisco, by rozpocząć studia i zostawić za sobą traumę. Jednak przeszłość nie zamierza pozwolić jej o sobie zapomnieć. Na jej drodze ponownie staje Caden Diaz człowiek, którego kiedyś doprowadziła do więzienia. Teraz powraca, by dokonać zemsty.
THE DARKSIDE OF DEATH to powieść,która łączy w sobie elementy thrillera oraz romansu. Akcja przeplata się między teraźniejszością a wydarzeniami z przeszłości. Motywy takie jak zemsta, rozpacz, walka z własnymi demonami są silnie zaakcentowane. Klimat jest mroczny, czasem brutalny.Nie jest to lekka obyczajówka, ale pozycja o silnych emocjach, zagrożeniu i ciemnej stronie ludzkiej psychiki.
THE DARKSIDE OF DEATH to historia o bólu, stracie i próbie zrozumienia samego siebie, opowiedziana w sposób intensywny i pełen napięcia. To historia, która nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do refleksji nad tym, jak cienka bywa granica między miłością a nienawiścią. Jestem nią zachwycona i czekam na kontynuacje....
Dzisiaj szczególnie ważna recenzja książki, która skradła mi serce jeszcze za czasów jej wattpadowej ery. Gdy czytałam ją po raz pierwszy nie pomyślałam nawet, że kiedyś mogę być jej częścią. Dziękuję Wiktoria! ❤️🩹
𝐓𝐇𝐄 𝐃𝐀𝐑𝐊𝐒𝐈𝐃𝐄 𝐎𝐅 𝐃𝐄𝐀𝐓𝐇 to mroczny romans o zemście, starych uczuciach i niesamowitych zwrotów akcji. Emily po ponad dwóch latach nadal nie pogodziła się z tym co się stało. Nadal nawiedzają ją wspomnienia i każdego dnia żałuje, że poznała Cadena, który siedzi daleko od niej w więzieniu. Pewnego dnia w pracy dociera do niej informacja, że Caden uciekł, a ona dostaje wiadomość z nieznanego numeru… wtedy akcja nabiera tempa.
Ta historia ma całe moje serce, zwłaszcza, gdy Caden zaczął swoją zemstę. Niesamowicie mocno podobają mi się zamienne perspektywy, możemy obserwować lęk Emily, jak i sposób w jaki działa Caden. Największym zaskoczeniem dla mnie są zawsze ostatnie strony, myślałam, że motyw pięciu pokut jest mocny, ale to co się tam wydarzyło, jak wszystko (a może nie wszystko) legło w gruzach… ja na prawdę potrzebuje drugiego tomu…
𝐓𝐇𝐄 𝐃𝐀𝐑𝐊𝐒𝐈𝐃𝐄 𝐎𝐅 𝐃𝐄𝐀𝐓𝐇 to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, a ja nadal nie dowierzam, że jestem częścią tej historii. Pokochałam każdego bohatera… Wiktoria stworzyła wiele cudownych postaci, a w dodatku każda z innym charakterem. Pragnę już przeczytać drugi tom, a jednocześnie się go boje…
4,25/5⭐️ Jest to dark romans, który opowiada historię Emily Rose, próbującej odbudować życie po traumatycznych wydarzeniach. Autorka świetnie ukazuje kontrast między pozornie spokojną codziennością a koszmarami i lękami, które powracają nocą.
Pojawienie się Cadena Diaza, pragnącego zemsty, wprowadza napięcie i niepewność, dzięki czemu książkę czyta się z dreszczem emocji. Ich relacja pełna napięcia sprawia, że fabuła nabiera intensywności i balansuje między lękiem a fascynacją. Ja osobiście nie polubiłam Cadena, za to jaką był osobą i jak traktował innych. A niektóre sceny z nim były trochę obleśne.
Styl autorki jest prosty i wciągający, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z narastającym napięciem. Narracja skupia się na emocjach bohaterki, co pozwala dobrze wczuć się w jej lęki i wewnętrzne rozterki.
To opowieść o traumie, ciemnej stronie ludzkiej natury i walce z własnymi demonami, która trzyma w napięciu do ostatnich stron. Na pewno kupię drugi tom!
Podsumowując, polecam osobom lubiącym naprawdę mroczne historie pełne napięcia, tajemnic oraz motywu walki z traumą i własnymi demonami.
„The Darkside of Death” – mrok, emocje i historia, która zostaje na długo po ostatniej stronie
Ta książka to coś znacznie więcej niż typowy dark romance. Autorka stworzyła opowieść pełną bólu, emocji i brutalnej prawdy o tym, jak łatwo zatracić się w toksycznych uczuciach. „The Darkside of Death” wciąga od pierwszych stron – fabuła rozwija się dynamicznie, a klimat mroku i niepewności nie opuszcza czytelnika ani na chwilę.
Emily to bohaterka z krwi i kości – złamana, ale silna, z przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć. Jej relacja z Cadenem jest niepokojąca, intensywna i niezwykle realistyczna. Nie znajdziecie tu bajkowej miłości – to historia, która boli, a jednocześnie fascynuje.
Narracja jest emocjonalna i bardzo obrazowa. Autorka świetnie pokazuje emocje, wplata trudne tematy (trauma, uzależnienia, przemoc, granice moralności), ale robi to z wyczuciem. To książka, która nie boi się dotykać ciemnych stron ludzkiej psychiki.
Motyw 5 pokut? Bardzo mi się spodobał, autorka idealnie go wykreowała.
To jedna z tych historii, które zostają w pamięci długo po przeczytaniu. Wciąga, rozdziera i zostawia po sobie emocjonalny ślad.
Współpraca Recenzecka 🥰 “The Darkside Of Death” - jest to najbardziej mroczna historia z wielką tajemnicą oraz ucieczką od horroru, która główna bohaterka przeżywa. Mocno brutalna książka, która nie tylko wciąga czytelnika od razu do świata gdzie każdy jest podejrzany ale i również czuć wciąż napięcie między bohaterami którzy walczą z swoją pokusą. Mocny dark romance, gdzie nikt nie jest bezpieczny. Czekam niecierpliwie na kontynuację tej serii. Polecam!
Skończyłam i całkowicie przepadłam. Będę się powtarzać ale KOCHAM takie książki jak TDSOD. To całe napięcie, tajemnice i cała otoczka mroku jaka jest wykreowana wokół wszystkiego to coś co zawsze będzie mnie przyciągało. No i to zakończenie?! CO TO MIAŁO BYĆ. Potrzebuje drugiego tomu na już.