Jump to ratings and reviews
Rate this book

Miejsce styku #1

W tym miejscu śpiewają potwory

Rate this book
Nie wolno ci na nich patrzeć, nawet jeśli czujesz, że oni z pełną mocą wpatrują się w ciebie. Nie wolno ci im odpowiedzieć, nawet gdy szepczą wprost do ucha, że milczenie sprowadzi na ciebie coś gorszego niż śmierć. A nade wszystko, nigdy, przenigdy, nie wolno ci ich dotknąć, bo wtedy już nie będzie dla ciebie ratunku.

Rosanna Keller wraz z nastoletnimi dziećmi w pośpiechu opuszcza dom, wyraźnie czymś przerażona. Droga prowadzi ich do pensjonatu na odludziu – miejsca, w którym ściany szepczą, cienie nie należą do ludzi, a nocą w powietrzu unosi się hipnotyzujący śpiew.

Tymczasem jej mąż, Max, próbując odnaleźć rodzinę, odkrywa, że to, co uważał za rzeczywistość, jest jedynie cieniem skrywającym coś znacznie bardziej przerażającego.

W tym miejscu granica między życiem a śmiercią się zaciera. Coś patrzy. Coś czeka. I śpiewa, dopóki nie zaczniesz śpiewać razem z nim.

552 pages, Paperback

First published August 20, 2025

7 people are currently reading
59 people want to read

About the author

Catherine Reiss

9 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
13 (16%)
4 stars
21 (27%)
3 stars
28 (36%)
2 stars
11 (14%)
1 star
4 (5%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for suspense_books.
395 reviews33 followers
October 22, 2025
Lubisz motyw lalki w h0rrorze?👀

Mrocznej literaturze od dawien dawna towarzyszy motyw przerażającej lalki. Starej, porcelanowej, podniszczonej, pojawiającej się w najmniej spodziewanym momencie. Jej widok zwykle zwiastuje najgorsze. I choć nie zawsze to ona jest źródłem zła, często jednak postrzega się kukły i innego rodzaju zabawki jako uosobienie potworów. Catherine Reiss w swojej najnowszej powieści pt. „W tym miejscu śpiewają potwory” czerpie z wielu podstawowych motywów klasyki grozy. Przynęta w postaci lalki stanowi tu jedynie przystawkę…😈

Jeżeli podobał Ci się serial „Stamtąd”, oraz np. tegoroczna horrorowa premiera pt. „Obserwatorzy” pierwszy tom świetnie zapowiadającej się serii o Miejscu Styku totalnie wpasuje się w Twój gust!

Zacznijmy więc od początku...

Rosanna wraz z dwójką dzieci w pośpiechu ucieka ze swojego domu. Nie wiemy przed czym, nie znamy również jej motywacji. Całość owiana jest mistyczną aurą podbijaną narastającym niepokojem, gdyż w ich aucie kończy się paliwo i zostają zmuszeni przenocować w dość mrocznym pensjonacie. Budynek niegdyś wykorzystywany był w celach „edukacyjnych”, zwany „Pensjonatem Starej Szkoły”, ówcześnie nosi znamiona osobliwego przybytku. Ponoć nie mieszkają w nim ludzie, tylko potwory, ale Rosanna o tym nie wie. Nocami śpiewają swoje m0rdercze wyliczanki, zwabiają niewinne osoby w swe sidła, kuszą niepostrzeżenie, sprawiając jakoby granica między jawą, a snem była niemożliwa do odróżnienia...

„W tym miejscu mieszkają potwory”, to historia wielowątkowa, wielowymiarowa i przede wszystkim trudna do przewidzenia. Mamy to ogrom wątków, a ten podstawowy opiera się na drodze bez powrotu, oraz rodzinie w potrzasku. Muszę przyznać, że od momentu debiutu autorka wykazała ogromny progres, podając nam swoją najnowszą książkę, jako twór kompletny, niezwykle klimatyczny, z przemyślaną i złożoną fabułą. Opisy są nad wyraz sugestywne, mroczne i włażące pod skórę. Polecam! 👹

Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_noca
Profile Image for Assayah.
721 reviews18 followers
Read
September 21, 2025
❗TW: morderstwa

Mam z tą książką problem. Dla mnie była zbyt zbliżona fabułą do serialu ,,Stamtąd". Niektóre sceny były odwzorowaniem tych serialowych; chłopiec ubrany na biało, którego widziała jedna osoba, pojawił się w postaci chłopca w białych skarpetach; potwory też kusiły ludzi do wychodzenia z domów, aby je zabić, a z samego miejsca nie dało się wydostać. Liczę na kreatywność autorów, a tutaj tego nie było.

Jednak...

Rodzajów potworów było kilka (ci z lalką to moi ulubieńcy, bo uwielbiam lalki), każdy działał nieco inaczej, a i ich powstawanie było ciekawie wytłumaczone. Pojawiały się też sceny, których w serialu nie było, no i inni bohaterowie. Dodatkowo były dwie perspektywy: jedna matki z dziećmi z tego miejsca, a druga ich ojca/męża, który ich poszukuje, odkrywając przy tym tajemnice żony. A to, czego się dowiedział i co później zrobił było... dla mnie bardzo szokujące (ale satysfakcjonujące!). Autorka świetnie sobie poradziła z budowaniem niepokojącego i tajemniczego klimatu. TĘ KSIĄŻKĘ CHCE SIĘ CZYTAĆ! Dla mnie byłby to idealny horror, gdyby nie był kopią serialu. A tak nadal jest świetny, czekam na kolejną część, ale jednocześnie czuję taki niesmak, że jest to nie do końca w porządku.

Z tego powodu nie wystawiam oceny.
150 reviews3 followers
October 18, 2025
Nieźle się zdziwiłam, kiedy dowiedziałam się, że to nie pierwsza, a ósma książka autorki - "W tym miejscu śpiewają potwory" przywodzi na myśl kiepskie fanfiction napisane przez kogoś, kto dopiero uczy się, jak tworzyć świat przedstawiony.

Opis historii od razu skojarzył mi sie z serialem "Stamtąd". Z jednej strony to właśnie dlatego po nią sięgnęłam, z drugiej autorka nigdzie nie wskazuje, że był on inspiracją (choć w sposób oczywisty czerpie ze scenariusza) i zaznacza, że pomysł narodził się podczas jej zeszłorocznego wyjazdu na Islandię - zważywszy na liczbę punktów wspólnych trochę ciężko mi w to uwierzyć.

Toporne zdania, potocyzmy oraz mało wiarygodne relacje między bohaterami, którym brakuje subtelności i rozwinięcia sprawiły, że zdecydowanie nie była to łatwa lektura... Poza tym mam wrażenie, że autorka w ogóle nie wierzy w czytelnika - zupełnie nie daje mu łączyć kropek, tłumacząc oczywiste związki między wydarzeniami i zadając ustami postaci pytania bardziej niż retoryczne.

Dodatkowo, przynajmniej w wersji ebookowej, pojawia się wiele błędów związanych z formatowaniem, takich jak masa nadprogramowych spacji czy rozjeżdżający się tekst. To tylko potęguje wrażenie, że powieści nie została poświęcona przed wydaniem należyta uwaga.

Szkoda, bo mogła być to fajna książka na jesień, ale niestety fabularnie i warsztatowo dużo jest tam do poprawy.
Profile Image for Katarzyna.
41 reviews
September 14, 2025
No cóż… lekko pozmieniana wersja Stamtąd. Trochę zbyt grubą inspiracja przez co jestem na NIE 🫣 Niektóre sceny są praktycznie 1:1 opisem scen serialowych. Od autorów oczekuję kreatywności, tu tego zabrakło.
Profile Image for ౨ৎ˚₊✩ paula ౨ৎ˚₊✩.
386 reviews24 followers
November 2, 2025
3.5 faktycznie książka przypomina momentami serial stamtąd, ale nie aż tak bardzo jak sugerowały to opinie na jej temat. fajnie się to czyta, jestem ciekawa jak to się rozwinie w kolejnej części
Profile Image for pędrak.
99 reviews
August 16, 2025
3.5/5
Nie jestem fanką głównych bohaterów, jednakże świat wykreowany przez autorkę i ciężka, duszna aura wypełniająca każdy zakamarek Pensjonatu Starej Szkoły mocno mnie wciągnęły i sprawiły, że po zgaszeniu światła długo nasłuchiwałam, czy na pewno jestem sama w mieszkaniu. Na pewno sięgnę po kolejną część z tej serii, mam nadzieję, że zachowanie Rosanny będzie bardziej spójne z wydarzeniami, przez które musiała przejść, bo nie ukrywam, że to przez nią miałam największe problemy z zagłębieniem się w historię🫠
Profile Image for Olilovesbooks2.
523 reviews3 followers
August 24, 2025
*współpraca reklamowa*

O autorce słyszałam wiele dobrego, ale dotąd nie miałam styczności z jej twórczością, co uważam teraz za błąd. Gdy zobaczyłam ten tytuł i tą okładkę już czułam, że to będzie coś dla mnie, ale nie spodziewałam się, że będzie to aż tak dobre i tak bardzo mnie ta historia wciągnie. Książka choć opisywana jako kryminał i thriller, ale dla mnie stanowi gatunkowy mix, bo w fabule pojawiają się również elementy horroru czy obyczajówki, a do tego pojawiają się wątki trochę paranormalne.

Rosanna w panice i strachu pakuje walizki swoje i nastoletnich dzieci, w pośpiechu opuszcza dom, nie wiedząc jak to wszytko wytłumaczyć dzieciom. Wkrótce paliwo się kończy, dopada ich deszczowa noc, a wokół nich nie ma nic. Zdeterminowana kobieta rusza dalej na piechotę, droga prowadzi ich do tajemniczego i mrocznego pensjonatu na odludziu, gdzie dzieje się coś dziwnego a zarazem przerażającego. Tymczasem jej mąż Max wraca do opuszczonego domu i rozpoczyna poszukiwania rodziny, które doprowadzają go do szokujących i równie strasznych odkryć, całkowicie zmieniając jego rzeczywistość.

Kiedy wzięłam do ręki tą książkę byłam niemal pewna, że się nie zawiodę, to że lektura okazała się cegiełką było dobrym znakiem, bo już na wstępie czułam, że fabuła będzie treściwa, jednak nie przewidziałam tego co zaserwuje mi autorka. Spodziewałam się mrocznego kryminału z elementami thrillera, a dostałam pasjonującą, wciągającą, mega mroczną opowieść, która napawała by się na genialny scenariusz rodem z horroru. To co tutaj się dzieje jest naprawdę imponujące a zarazem straszne i podejrzane, dochodzenie to tego co tak właściwie się dzieje, przychodzi etapami, a to co miało być jedynie przystankiem na drodze stało się dla uciekającej rodziny przekleństwem.

Książka podzielona na trzy części, w każdej poznajemy nowe fakty, nowe okoliczności, ale też i nowe perspektywy, autorka wiedzie nas tutaj niebezpiecznymi ścieżkami, nie raz szokuje, straszy, buduje napięcie ale też systematycznie daje odpowiedzi na rodzące się w głowie pytania. To powieść pełna pozorów, tajemnic, zagadek i mroku, to tez powieść którą można określić jako historię z dreszczykiem, bo niekiedy włos się jeży na głowie, a to co się dzieje jest nie do uwierzenia, naprawdę można się poczuć jakby było się na granicy światów. Bardzo mi się podobało, że powieść była wielowątkowa oraz że pojawiły się różne perspektywy, które pozwoliły jeszcze głębiej wejść do tego świata. Autorka zaskakiwała mnie na każdym kroku, niewiele z moich teorii się sprawdziło za co ogromny plus, a niektóre wątki są po prostu genialne i ja naprawdę mam wrażenie, ze przeczytałam tą powieść na kilku wdechach.

Pomysł na tą książkę był genialny, jego wykonanie również oceniam wysoko, choć ta historia nie kończy się z ostatnią kropką, ale to też było do przewidzenia, w końcu na okładce można zauważyć nazwę serii oraz informację, że to pierwszy tom, dlatego kilka kwestii zostało otwartych, przez co moja ciekawość nie została w pełni zaspokojona, a napięcie nie dostało ujścia, więc ja już nie mogę się doczekać kontynuacji, bo tu jeszcze może się wydarzyć bardzo dużo, a zakończenie całej historii jest bardzo niepewne.

Książka według mnie genialna, mega mi się podobała i mogę powiedzieć, że przepadłam, przeczytałam ją na dwa razy bo zaczęłam ją czytać o dosyć późnej godzinie, a czułam że im dalej tym będzie ciekawiej, a ja nie dam rady się oderwać, tak też się stało, bo na drugi dzień jak zaczęłam to odłożyłam dopiero gdy skończyłam. Moje pierwsze spotkanie z autorką uważam za udane, książkę szczerze polecam i wypatruję kontynuacji, mam nadzieję, że autorka nie pozwoli na nie długo czekać.
Profile Image for Karolina.
484 reviews6 followers
August 20, 2025
Czy wierzysz, że są miejsca, w których zasady są inne niż w naszym świecie - miejsca, gdzie jeden gest, jedno spojrzenie może kosztować więcej niż życie?

„W tym miejscu śpiewają potwory” Catherine Reiss to właśnie historia o takim miejscu. Zaczyna się w środku ucieczki - Rosanna Keller z dziećmi opuszcza dom w pośpiechu, a Ty, czytając, niemal słyszysz uderzenia jej serca. Nie wiesz jeszcze, przed czym ucieka, ale czujesz, że to coś, co nie ma prawa istnieć w naszym świecie. Trafiają do pensjonatu na odludziu. Z zewnątrz - zwyczajny. W środku - cisza zbyt ciężka, mrok zbyt gęsty i ten śpiew, który w nocy sączy się wprost do Twoich myśli.

Reiss nie straszy krzykiem. Jej groza jest jak szept, który słyszysz tuż za uchem, kiedy jesteś pewna, że jesteś sama. Buduje napięcie z drobnych szczegółów: spojrzeń, które trwają o sekundę za długo, luster zasłoniętych bez powodu, rytmu kroków, który nagle przestaje być Twój. Wciąga Cię w grę, w której każda noc jest próbą przetrwania, a każda zasada - granicą, której złamanie może być nieodwracalne.

I jest jeszcze Max, mąż Rosanny. Szuka rodziny, a jego droga odkrywa przed nami drugie dno tej historii. To, co uważał za rzeczywistość, okazuje się jedynie cieniem, a pod nim kryje się coś znacznie mroczniejszego. On wchodzi coraz głębiej, a Ty zaczynasz się zastanawiać, czy w tej opowieści w ogóle jest wyjście.

Autorka mistrzowsko gra kontrastem między tym, co zwyczajne, a tym, co wykrzywione i obce. Opisuje gesty tak prosto, a jednocześnie tak sugestywnie, że czujesz chłód na karku. Tu nie ma łatwych odpowiedzi - jest tylko atmosfera, która trzyma Cię w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Zakończenie? Otwarte. Nie daje spokoju. Sprawia, że jeszcze długo po zamknięciu książki nasłuchujesz… czy aby na pewno to, co słyszysz w nocy, to tylko wiatr.

Jeśli szukasz historii, która wciągnie Cię bez ostrzeżenia, która sprawi, że będziesz czytać przy zapalonym świetle, a jednocześnie docenisz subtelną, inteligentną grozę - „W tym miejscu śpiewają potwory” jest właśnie tym, czego potrzebujesz.

Ocena: 9/10 - bo autorka perfekcyjnie buduje klimat - bez tanich jumpscare’ów, bez przerysowanej przemocy. Zamiast tego dostajemy powolne, duszne napięcie, które narasta z każdą stroną. Świat przedstawiony jest spójny, bohaterowie mają wyraźne motywacje, a ich działania wynikają z emocji, które łatwo zrozumieć. Dialogi są naładowane podskórnym niepokojem, a detale - jak zasłonięte lustra czy niepokojący śpiew - zostają w głowie na długo. „W tym miejscu śpiewają potwory” to przykład grozy, którą chce czytać częściej.
Profile Image for Diana.
312 reviews2 followers
Read
September 6, 2025
współpraca reklamowa wydawnictwonoca/

W tym miejscu śpiewają potwory to literatura grozy. Jest to gatunek po który bardzo rzadko sięgam z powodu słabych nerwów ale też ciekawi mnie on coraz bardziej, głównie przez miks jaki może znaleźć się w powieści. Pierwszy tom wywołuje różne uczucia i dosłownie trzeba być przygotowanym na wszystko.

Co znajdziecie w środku;
🅞 narrację pierwszoosobową od strony kilku głównych bohaterów;
✻ rozdziały przedstawiają z dwóch różnych światów, są trzy części;
🅞 klimat książki od początku jest niepokojący, momentami wręcz złowieszczy i mroczny;
✻ wprowadzenie do świata nie jest nagłe, a jego zasady poznajemy powoli;
🅞 bardzo dużo tajemnic połączonych z plot twistami;
✻ obecność duchów, potworów, przedmiotów prowadzących do miejsc między wymiarami;
🅞 niektóre sceny są wręcz makabryczne ale bardzo barwnie opisane;
✻ można założyć, że zakończenie jest cliffangerem.

"Wszystko ma swój cel".
Wow! To było niesamowita książka. Pod wieloma względami była jak cebula, każda z warstw niosła nie tylko nowe informacje ale i sytuację, od których jeżył się włos na głowie. O dreszczach nie wspomnę. Podziwiam ludzi, którzy słuchają tej książki, ja chyba nie dałabym rady. Najbardziej jednak do książki przyciągają bohaterowie, którzy są najdziwniejszym zlepkiem tych szarych moralnie. Od samego początku autorka miesza nam w głowie i coś co uważaliśmy za pewnik wcale nim nie jest. Odkrywanie drugiej twarzy szczególnie Rosanny jak i Maxa sprawia najwięcej frajdy, ale też gdzieś z tyłu głowy mamy świadomość, że jest tego znacznie więcej.

Oprócz małżeństwa, są jeszcze dzieci głównych bohaterów. Ich perspektywa wydarzeń odsłania przed nami niby ten sam świat, ale dużo mocniej zagmatwany. Inne spojrzenie na świat do którego trafili sprawia, że sami stajemy się detektywami. Ale mamy też świadomość, jak życie jest kruche i potrzeba naprawdę niewiele aby go stracić. Szczególnie gdy z każdej strony czyhają pułapki i nie tylko. Obecność zarówno duchów i potworów, sprawia że miejsce jest niezwykle klimatyczne. Dodatkowo książka jest dynamiczna, więc nie ma tu miejsca na nudę. A chwilowa cisza przed burzą zwiastuje sytuację pełne napięcia. Mi szczególnie pod koniec książka przypominała serial Pod Kopułą.
Mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała długo czekać. Podobało mi się, jestem ciekawa kolejnych rewelacji ze strony bohaterów oraz tego co autorka ma jeszcze ukryte w rękawie.
Profile Image for Distracted_by_books.
179 reviews6 followers
September 14, 2025
Jak często zdarza się Wam przeczytać ksiażkę, zakończyć ją z otwartą szczęką i musieć niecierpliwie czekać na dalszy ciąg historii? Dziś o moich wrażeniach na temat jednej z właśnie takich.

Rosanna w popłochu, spanikowana, ucieka i to dosłownie. Przed czym? Tego świadoma jest tylko ona. Pakując się w samochód zabiera ze sobą swoje dzieci. Prawie pelnoletnią córkę i młodszego syna i odjeżdża w nieznane. Droga, która nie leży do najprzyjemniejszych wyprowadza ich w pole, a stamtąd trafiają na opuszczoną stację benzynową, która to może wywołać ciarki, jednak to nic w porównaniu do tego, gdzie mają zatrzymać się tylko na jedną noc.
W międzyczasie, kiedy jej mąż odkrywa nagłe zniknięcie rodziny, postanawia szukać ich na własną rękę, a to, co odkrywa, zdecydowanie przewyższa jego najśmielsze oczekiwania.

Ta historia przeniosła mnie do zupełnie innego wymiaru. Tak, to właściwie określenie biorąc pod uwagę zamysł fabularny. Autorka w doskonały sposób przedstawiła każdą zawiłość, która charakteryzowała konkretnych bohaterów. Opisała pogranicze życia i śmierci. Idealnie połączyła ze sobą oba te fragmenty ludzkiej egzystencji.

Bardzo duzą rolę odgrywa tu walka dosłowna, ale i ta metaforyczna, ktorą człowiek toczy sam ze sobą, ze swoimi demonami. W tej historii da sie wychwycić odczucie czystego, ludzkiego zła, które powinno przynieść właściwe konsekwencje. Każda z postaci skrywa jakiś sekret, ale nie wiemy, czy uda nam się odkryć je wszystkie.

Książki Autorki zawsze mają ten niepowtarzalny klimat, który wciagą mnie całkowicie. Od pierwszej strony czuć napięcie w tym, co pisze i nigdy nie ustaje ono aż do samego końca.

"W tym miejscu śpiewają potwory" to mroczna opowieść, która wzbudza we czytelniku strach. Tak po prostu. Niejednokrotnie miałam gęsią skórkę, a wszystko zostało tak bardzo dokładnie opisane, że nawet "słyszałam" głosy postaci, które są owiane tajemnicą.
Opis całego otoczenia dodatkowo pobudza wyobraźnię i właściwie jednoczy się z akcją.

Mam nadzieję, że i Wy jesteście gotowi na to, żeby odnaleźć miejscy styku. Chociaż powinnam spytać, jak wiele jesteście w stanie zrobić, aby tam trafić...
6 reviews
August 31, 2025
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o książce, którą przeczytałam w ramach współpracy recenzenckiej.

Tytuł: " W tym miejscu śpiewają potwory"
Autor: @catherine_reiss.autorka
Wydawnictwo: @wydawnictwo_noca

Zabieram Was do tajemniczego miejsca, zwanego miejscem styku. Możecie się zastanawiać, co to takiego. Powiem tylko, że to granica, gdzie stykają się różne światy. Ale zacznijmy od początku.

Rosanna, wraz z dwójką swoich dzieci, ucieka z domu w popłochu, jakby coś naprawdę ją wystraszyło. Jej mąż, Max, po powrocie do domu odkrywa zniknięcie rodziny i rozpoczyna poszukiwania.

Czy Maxowi uda się odnaleźć jego żonę i dzieci?
Przed czym ucieka Rosanna?

W międzyczasie Rosanna z dziećmi trafia do pensjonatu. Jednak to nie jest zwykły pensjonat, w nocy dzieją się tam dziwne rzeczy. Mieszkańcy robią wszystko, aby nie wychodzić na zewnątrz, ponieważ na dworze grasują potwory, które śpiewają pieśni do konkretnej ofiary. Spotkanie z nimi może skończyć się tragicznie, o czym przekonuje się matka i jej dzieci.

Muszę powiedzieć, że autorka stworzyła niesamowity thriller z elementami grozy. Zabiera nas w podróż, która jest jedną wielką tajemnicą. Kiedy myślimy, że już coś wiemy, nagle pojawia się coś nowego. Tak naprawdę dopiero w końcówce książki wszystko się wyjaśnia, a autorka trzyma nas w niepewności do samego końca. Dodatkowo mamy tajemnicze zgromadzenie, które wygląda jak sekta. Możemy zajrzeć w psychikę bohaterów, poznać ich traumy i lęki, przed którymi pragną uciekać. Również mamy tutaj elementy parnormalne.Ta książka nie jeden raz zaskoczy czytelnika.

Czytając tę książkę, momentami miałam ciarki. Opisy scenerii i wydarzeń sprawiły, że czułam się, jakbym sama brała udział w tych wydarzeniach. Nie znałam wcześniej pióra autorki, ale ta książka sprawiła, że na pewno będę czekać na jej kolejne dzieła. Przy tym tytule Moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach. Stworzyła coś niezwykłego.

Q: Czy wejdziesz w ten niesamowity świat i posłuchasz jak śpiewają potwory ?
13 reviews
September 2, 2025
RECENZJA PATRONACKA

W TYM MIEJSCU ŚPIEWAJĄ POTWORY
TOM 1
@catherine_reiss.autorka
@wydawnictwo_noca

"Od­dzie­lę skórę od kości,
Wyrwę każdy nerw z two­ich wnętrz­no­ści.
Po­łknę grdy­kę, wy­pi­ję krew.
A gdy za­milk­nie twój ostat­ni szept,
Zo­sta­niesz ze mną aż po kres,
W wiecz­nej ciszy, gdzie nie do­się­ga żaden lęk…"

Rosanna wraz z nastoletnimi dziećmi ucieka przed tajemniczym lękiem. Mąż, Max, przemierza własną drogę, próbując odnaleźć rodzinę a to, co uważał za realne, zamienia się w cień, skrywający coś znacznie bardziej przerażającego .
Cisza w pensjonacie, do którego trafia Rosanna Keller z dziećmi, nie pozwala o sobie zapomnieć to cisza pełna szeptów, cieni i hipnotyzującego śpiewu. Choć z zewnątrz miejsce wydaje się zwyczajne, szybko okazuje się, że jego reguły są całkowicie obce bohaterom .
Jeżeli się nie dostosujesz,
Oni po Ciebie przyjdą....

Dostrzegasz spojrzenia, gesty, odbicie w lustrze drobne elementy, które potrafią wzbudzić ciarki i drżenie serca. To budowanie pokoju pełnego napięcia krok po kroku, dość żebyś poczuł, że czas płynie wolniej i że sam śpiew może Cię pochłonąć.

Karina i jej powieści zawsze wywołują w czytelniku mnóstwo emocji, ale tej powieści tym co czuje czytelnik podczas czytania to LĘK, który już od pierwszych zdań chwyta w swoje macki. Dociera w mroczne zakamarki emocji, nieufność, czujemy delikatną granice między rzeczywistością a koszmarem.

Bohaterowie tej powieści to postacie z krwi i kości. Mają przeszłość, winy, nadzieje. Nie są marionetkami, a ich działania wynikają z emocji, które można zrozumieć.
Groza w tej powieści to nie teatr, to zimny dotyk w nocy. To chłód na karku, gdy czytasz przy zapalonej lampce.
Autorka tworzy atmosferę, która nie znika wraz z ostatnią stroną czasem wraca szeptem.

Zakończenie jest otwarte. Nie pragnie dać spokoju, a pozostawić dreszcz niepewności. To furtka do tego, by jeszcze długo nasłuchiwać czy aby na pewno to, co słyszysz w nocy, to tylko wiatr?

Czekam z niecierpliwością na kolejny tom!!!
281 reviews
September 19, 2025
Więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com

Rosanna Keller wraz z dwójką dzieci ucieka z domu. Kiedy w samochodzie kończy się paliwo, a na zewnątrz szaleje burza, rodzina trafia na opuszczoną stację benzynową. Z zaplecza wychodzi mężczyzna i jego matka, którzy oferują im nocleg w prowadzonym przez siebie pensjonacie. Początkowo brzmi to jak wybawienie, ale szybko pojawia się niepokój – starsza kobieta ostrzega: „nie wychodźcie z pokoju po północy i zamknijcie drzwi na klucz”. Wkrótce okazuje się, że Rosanna trafiła do miejsca, z którego nie ma ucieczki, a nocą pojawiają się potwory żywiące się ludźmi. Tymczasem jej mąż, Max Keller, rozpoczyna desperackie poszukiwania rodziny i odkrywa, że Rosanna skrywała mroczne sekrety.

Początek książki jest świetny – gęsta atmosfera, tajemnica i mrok od razu wciągają w historię. Autorka sprawnie prowadzi dwie równoległe linie fabularne, choć z czasem to wątek Maxa staje się ciekawszy, a to, co dzieje się „w miejscu styku”, zaczyna być powtarzalne.

Podoba mi się pomysł na fabułę – metafora miejsca jako swoistego czyśćca brzmi świeżo i intrygująco. Można tu znaleźć pewne podobieństwo do Pod kopułą Stephena Kinga – chodzi głównie o izolację bohaterów, a nie samą fabułę. Dużym plusem jest też styl autorki – lekki, przystępny i wciągający. Byłem zaskoczony, kiedy dowiedziałem się, że pisarka jest Polką piszącą pod pseudonimem – nie wyobrażam sobie tej historii osadzonej w polskich realiach.

Największym rozczarowaniem okazało się zakończenie. W momencie kulminacyjnym autorka urywa historię i serwuje posłowie, w którym tłumaczy źródło pomysłu. Zabrakło mi mocnego finału.

Mimo tego uważam, że W tym miejscu śpiewają potwory to książka wciągająca i satysfakcjonująca. Zakładam, że pojawi się kontynuacja – i chętnie po nią sięgnę. Polecam!
Profile Image for O książkach bez cukru.
53 reviews
September 25, 2025
Rosanna pakuje dzieci, wsiada w samochód i pędzi przed siebie w deszczu, jakby ścigały ją wszystkie demony piekła... Po drodze kończy się paliwo, więc trafiają na stację benzynową rodem z koszmaru, a potem wita ich tajemniczy pensjonat. Padają słowa: „Zostańcie, przeczekajcie ulewę”, a ja w myślach dodałam: „I nigdy już stąd nie wyjdziecie”. No i rzeczywiście – nie wychodzą. Alternatywny świat, dziwne zasady, potwory w ciemnościach. Równolegle Max, po tej przyziemnej stronie, próbuje ustalić, gdzie podziała się Rosa.

‎Brzmi nieźle? Też tak myślałam… dopóki nie poczułam, że to déjà vu w wersji turbo. Halo, czy ja przypadkiem nie oglądałam już tego – niemal scena w scenę – w serialu Stamtąd? Ludzie, to jest jakieś 80% kopiuj-wklej! Serio, autorka w posłowiu ani słówkiem nie pisnęła, że czerpała garściami z gotowego scenariusza. Oficjalnie inspiracją była jej podróż. Mhm. A ja jestem wróżką zębuszką. Czułam autentyczny bulwers i lekkie obrzydzenie, bo tak jawnego zrzynania dawno nie widziałam. Wystarczyło napisać: "Hej, kocham Stamtąd i postanowiłam napisać książkę z moją wizją tego świata".

‎I to jest największa tragedia tej książki, bo pomysł na historię – gdyby go uczciwie rozwinąć – mógłby wciągać jak bagno po ulewie. Wystarczyło nadać światu inne zasady, dodać własne potwory, wpleść coś świeżego. A tak? Został smak odgrzewanego bigosu.

‎Bohaterowie? Meh. Nie przywiązałam się do nikogo, choć kibicowałam mężowi Rosanny, bo jego wątek w realnym świecie miał najwięcej życia. Reszta to cienie we mgle.

‎Przyznaję, pod koniec tempo wreszcie przyspiesza, ale czy czekam na kolejny tom? Raczej z kronikarskiego obowiązku niż z ekscytacji. Gdyby nie wspólne czytanie w grupie #ocotylekrzyku pewnie porzuciłabym tę lekturę w połowie i poszła oglądać… no cóż, Stamtąd. Historia mogła być świetna, ale oryginalność została zjedzona przez potwory cudzej fabuły.
Profile Image for Karkareads.
79 reviews
September 16, 2025
[Współpraca reklamowa z autorką Catherine Reiss]

Rosanna wraz z nastoletnimi dziećmi w pośpiechu opuszcza dom. Kobieta jest czymś mocno przestraszona i jak najszybciej chce wyjechać. Po drodze trafiają na burzę, szukając pomocy trafiają do pensjonatu na odludziu. Szybko okazuje się, że to miejsce ma swoje własne, niepokojące zasady i skrywa mroczne tajemnice, a nocą w powietrzu unosi się przerażający śpiew.
Kiedy mąż Rosanny odkrywa, że jego najbliżsi zniknęli rusza na poszukiwania. Mężczyzna odkrywa, że rzeczywistość, w którą dotąd wierzył jest tylko iluzją, pod powierzchnią której ukrywa się przerażająca prawda.

“W tym miejscu śpiewają potwory” to pierwszy tom z serii Miejsce styku od Catherine Reiss. Bohaterowie nie są płascy ani jednowymiarowi. Rosanna jest rozdarta pomiędzy chęcią ucieczki i własnym strachem, a potrzebą ochrony dzieci, które muszą się zmierzyć z koszmarem,który przerasta nawet dorosłych. Jej mąż, Max jest kierowany desperacją zrobi wszystko, żeby odnaleźć rodzinę, jednak to co odkrywa przerasta nawet jego. Fabuła “W tym miejscu śpiewają potwory” od pierwszych stron wywołała we mnie niepokój. To książka idealna na jesienne wieczory - mroczna, duszna, pełna grozy i przerażających potworów, które szepczą. Autorka łączy elementy thrillera i horroru, tworząc historię, która wciąga i nie pozwala się oderwać.
10 reviews
November 8, 2025
Zachęcona licznymi pozytywnymi opiniami w sieci, postanowiłam sięgnąć po tę polecaną książkę - i muszę przyznać, że była to intrygująca lektura. Fabuła jest mroczna, niepokojąca i momentami przyprawia o delikatne ciarki na plecach.

Całość mocno przypomina mi serial „Stamtąd”, który ogromnie lubię, dlatego z ciekawością obserwowałam, jak autorka przedstawiła podobny klimat w swojej historii. Akcja momentami przyspieszała, innym razem zwalniała, tworząc coś w rodzaju emocjonalnej sinusoidy. Najbardziej wciągające okazały się rozdziały z udziałem śpiewających potworów - wtedy dosłownie nie mogłam się oderwać od lektury.

Niestety, zabrakło mi głębszego rozwinięcia relacji między głównymi bohaterami, nie wspominając już o pobocznych. Zarówno Rosa, jej mąż, jak i dzieci zostali przedstawieni raczej powierzchownie, przez co trudno było poczuć więź czy emocjonalne napięcie między nimi. Być może był to celowy zabieg autorki, jednak dla mnie wypadło to nieco na niekorzyść historii.

Język jest prosty, przystępny i przyjemny w odbiorze. Mimo pewnych mankamentów, zakończenie wzbudziło moją ciekawość i z pewnością sięgnę po drugi tom, by sprawdzić, jak dalej potoczą się losy bohaterów. Myślę, że miłośnicy thrillerów i mrocznych, niepokojących opowieści znajdą tu coś dla siebie.
269 reviews1 follower
September 2, 2025
Lubicie sięgać po książki z elementami grozy, albo same w sobie będące horrorem? A może chcielibyście zacząć tę przygodę i nie wiecie co wybrać, żeby na pewno było to udane spotkanie?
.
Zatem moi drodzy mam dla Was propozycję nie do odrzucenia🔥 Książka, która była wyśmienitym spotkaniem z gatunkiem grozy⚡ Tu od początku wszystko gra.
⚡ Napięcie.
⚡ Strach.
⚡ Tajemnice.
⚡ Lęk.
Tak, tak. To wszystko tu było. A z racji, że rzadko sięgam po taki gatunek, tym bardziej doceniam te elementy. Choć nie jestem w stanie określić czy dla starych wyjadaczy horrorów tu będzie strasznie 🤭
.
Jest mrok.
Są nadprzyrodzone zjawiska i nadprzyrodzone postacie.
Jest samotna matka z dwójką dzieci.
Stary pensjonat, którego mieszkańcami są tylko starzy ludzie.
I jest zakończenie, które krzyczy: TOM 2 na już🤭🔥
.
Polecam 🔥
Profile Image for War.
36 reviews3 followers
October 14, 2025
4.75🤸
książka podobno bardzo dużo czerpie z serialu stamtąd ale osobiście go nie oglądałam więc się nie wypowiem. Natomiast książka bardzo mnie wciągnęła.
Autorka tworzy niesamowity klimat i historie, która mnie wciąga. Kocham klimaty potworów, nawiedzonych miejsc i dziur/pętli czasowych.
Wyjaśnienie świata wplecione jest w falbule wmiare sprawnie co bardzo doceniam, jedynie nad czym ubolewam to nie którzy bohaterowie, a w szczególności Rossanna. Pomimo otwartego zakończenia, które zostawia wiele nie rozwiązanych wątków (chodź odrazu wiemy, ze nie będzie to jedyny tom tej serii więc fair enough) książka ta broni jak jako samoistny twór. Mnie książka bardzo wciągnęła, polecam!
Profile Image for Azrael1012.
119 reviews
October 28, 2025
2,5 ⭐
Pomysł na fabułę genialny i niestety to wszystko co można uznać za pozytywne w tej powieści. Dialogi płytkie i infantylne, rymowanki/piosenki bezsensowne, dorośli bohaterowie zachowują się i myślą jakby mieli maksymalnie 5 szarych komórek, są tak niewyobrażalnie tępi, że aż szok, że ich dzieci są takie mądre przy swoich rodzicach, a pisanie o tym miejscu miasteczko to zdecydowanie przesada. Niestety, ale nie byłam w stanie traktować tej historii poważnie również przez lektora, jakoś głos tego Pana kompletnie nie pasował to tej historii, przez co cała historia brzmiała karykaturalnie. Nie polecam, chyba że naprawdę nie macie czego słuchać.
Profile Image for Czytulina.
112 reviews1 follower
November 10, 2025
3.5 Książka z fabułą podkradzioną z serialu FROM, ale w sumie bawiłam sie tak samo dobrze jak na serialu :D
Mnóstwo analogicznych wątków (chłopczyk w białym ubraniu). Kilka rzeczy oczywiście zmienionych, i główni bohaterowie nie trafili razem do miejsca styku, ale jeśli ktoś nie chce czytać książki na podstawie serialu to odradzam. Mnie jednak ten klimat się podoba bardzo, więc książkę też oceniam dobrze. Językowo i fabularnie są luki, natomiast ja tutaj szukałam przede wszystkim klimatu i to jest!
Profile Image for Ewa.
498 reviews39 followers
November 5, 2025
3.5
jest mrocznie i niepokojąco.
klimat zbudowany świetnie, aż sama siedząc mieszkania zaczynałam czuć zagubienie w świecie. Sam pomysł intrygujące, ale czy wyszło tak jak, jak planowała autorka? Nie wiem, jak dla mnie bohaterzy się rozmyli, a co na minus. Więcej głębi, żeby móc ich rozróżniać nie tylko z imion, proszę!
Będę czytać dalej!
Profile Image for Marta.
50 reviews2 followers
October 22, 2025
Pomysł nawet ciekawy, ale wykonanie... Autorka jakby kompletnie nie potrafiła pisać. Postacie płytkie, dialogi bardzo sztuczne, opisy sztucznie epatujące "atmosferą",wątek na końcu książki urwany w połowie. Startą czasu.
Profile Image for Małgosia Szyszka.
23 reviews
November 13, 2025
tutaj mam spory dylemat bo książka mi sie podobała. Podobala mi sie bo jest kopią serialu "from", który bardzo lubię. Niektóre wątki, postacie, potwory, 1:1 zostały zaczerpnięte z serialu... Ale to co autorka dala od siebie to tez dobrze sie czytało.
Profile Image for Librarianna.
57 reviews2 followers
September 9, 2025
Trochę jakbym czytała serial "Stamtąd" ("From", 2022-).
Duży plus za umiejętnie napisane sceny grozy, minus za bohaterów, których historie nie angażują czytelnika.
Profile Image for idznaprzod.
421 reviews4 followers
September 29, 2025
Tyle pochwał się nasłuchałam, a tu się okazuje, że książka jest beznadziejna 😶
Profile Image for Julian.
18 reviews2 followers
November 16, 2025
Dobra pozycja na jesienny wieczór. Momentami nieco przeciągnięte niektóre wątki/opisy postaci, ale overall będę kontynuować serię, bo ciekawi mnie rozwiązanie tego co się dzieje w hotelu.
Profile Image for Victoria Góralska.
12 reviews
December 20, 2025
jestem już przy końcówce, ale nie mogłam się powstrzymać. jestem pewna, że nie tylko mi ta książka przypomina pewien serial. minus za to, że niektóre sceny są żywcem wyjęte z „from”, plus za to, że można przeczytać to w wersji papierowej. aktualnie więcej niż 3 gwiazdki nie mogę dać, zobaczymy czy końcówka i drugi tom się obronią
Displaying 1 - 29 of 29 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.