" [...] ...najlepszym gwarantem dyskrecji jest niepamięć. Dlatego też te dwa słowa – „patrz i zapominaj” – powinny zostać uznane za maksymę hotelarskiej branży. [...]"
Czy podkomisarz Kochan byłby w stanie zabić dwie ważne kobiety pewnego gangstera? Po tym co wcześniej zrobił własnej żonie, dosłownie wszystko jest możliwe. Z tą trudną, a nawet bardzo trudną sprawą, będzie musiał się zmierzyć komisarz Jakub Mortka, w piątej części pod tytułem "Cienie". Czy uratuje przyjaciela? Czy uwierzy w jego niewinność?
Aspirantka Suchocka-Sucha również będzie miała ręce pełne roboty. Jest młoda i bardzo porywcza. Podobało mi się jej zaangażowanie. Były momenty, w których bałam się o jej życie. Ta postać idealnie nadaje się do tej pracy. Jest do niej stworzona. Czy będzie potrafiła współpracować z komisarzem Mortką?
To wyjątkowy tom. Mnóstwo tutaj walk, również męsko-damskich i nieprzewidzianych zwrotów akcji.
Słuchając tego tomu, miałam wrażenie, że przeniosłam się do dobrego sensacyjno-kryminalnego filmu, pełnego gangsterki, policjantów i biznesmenów.
Ten tom mną wstrząsnął. Doszło tutaj do poważnej zdrady. Kto kogo tu zdradził? Oczywiście tego wam nie napiszę. Podpowiem tylko, że warto doczytać do końca. Końcówka jest dopracowana do perfekcji. Cały ten tom naszpikowany jest różnymi emocjami. Bywa śmiech, ale i znajdzie się czas na łzy. Wojciech Chmielarz wie, jak wzruszyć czytelnika.
"Cienie", to rarytas dla każdego miłośnika kryminałów. Jest w nim wszystko to, co dobry kryminał powinien mieć.
Jak do tej pory, piąta część przygód komisarza Jakuba Mortki najbardziej przypadła mi do gustu. Jej treść poznałam dzięki audiobookowi. Czytał Janusz Zadura. Uwielbiam jego interpretacje. Warto wysłuchać jego interpretacji.
Nie wiem, jak Chmielarz, to robi, ale nie mogę oderwać się od jego bohatera. Mam nadzieję, że komisarz Mortka będzie żył na wieki, a autor o nim tak szybko nie zapomni.
Pamiętajcie! Całą serię czytamy po kolei. Wtedy lepiej zrozumieć przemiany, jakie zachodzą w głównym bohaterze, ale również w innych postaciach.
Wam polecam ten i poprzednie tomy, a sama pędzę do kolejnego.