Na pozór ma wszystko – stabilne małżeństwo, grono wiernych przyjaciół i literacką karierę, o jakiej wielu może tylko marzyć. Weronika, autorka bestsellerowych thrillerów, żyje w świecie, który sama zbudowała. Do czasu.
Pewnej nocy budzi się w koszmarze, który mógłby być sceną w którejś z jej powieści. Grzegorz, jej mąż, zostaje znaleziony martwy, a miejsce zbrodni nie zdradza żadnych śladów włamania. Tylko ona była w domu. Tylko ona mogła to zrobić. A może... komuś zależało, by tak to właśnie wyglądało?
Krąg przyjaciół, który od lat uchodził za nierozerwalny, zaczyna chwiać się w posadach. Aneta i Wojtek – najbliżsi Weroniki – skrywają sekrety, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Im głębiej Weronika grzebie w przeszłości, tym bardziej zaczyna się zastanawiać, komu tak naprawdę może ufać. A może zło zaczęło kiełkować dużo wcześniej?
Obietnica to mroczna i niepokojąca kontynuacja Narośli, w której Agnieszka Peszek z chirurgiczną precyzją obnaża fałszywe więzi, tłumione emocje i sekrety, które mogą zabić.
Uwielbiam takie historie, takie zawiłe, ale z podejściem psychologicznym bohaterów, jak i tak zakręcone, że nie jesteś w stanie dowiedzieć się, jak zakończy się ta historia, bo z każdą kolejną stroną wychodzi coś innego.
To jest moja pierwsza książka przeczytana Autorki i na pewno nie ostatnia, a nawet jestem wstanie powiedzieć, że dzięki takim Autorom, dzięki takim książką, uważam i przekonuje się coraz bardziej, że jednak posiadamy świetnych polskich kryminalnych Autorów. Czapki z głów.
Każdy bohater z całej czwórki głównych bohaterów jest tak szczegółowo przedstawiony, że ma się wrażenie, że podążamy z rozdziału na rozdział koło nich, jesteśmy w środku tego wszystkiego. Oddychamy tym samym powietrzem. Niesamowite uczucie, które wciąga i nie pozwala oderwać się od historii, aby dowiedzieć się jaki będzie koniec.
A koniec? Zaskoczyło mnie mocno, że w ten sposób to wszystko się zakończyło, ale z drugiej strony, czy to nie był najlepszy koniec? Myślę, że wszyscy fanatycy dobrych, mrocznych, emocjonalnych i tajemniczych kryminałów będą zadowoleni z tej książki i tej historii. Ja z czystym sumieniem polecam, bo to naprawdę mocna historia. Długo ze mną zostanie.
„Obietnica” to książka, która wciąga jak rwący nurt rzeki i już po pierwszych stronach nie ma odwrotu. To thriller tak intensywny, że czytelnik ma wrażenie jakby czytał z przyspieszonym tętnem i lekko ściśniętym gardłem. Jestem jej patronką i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że ta historia jest jak precyzyjnie skonstruowana pułapka. Raz wejdziesz i nie znajdziesz wyjścia dopóki nie poznasz prawdy.
Weronika, autorka bestsellerowych thrillerów, wiedzie życie idealne przynajmniej z pozoru. Ma męża, przyjaciół, odnosi sukcesy, aż do pewnego momentu, gdy … Agnieszka Peszek prowadzi nas od pierwszych stron przez gęstniejący mrok, a z każdą kolejną sceną czujemy, że powietrze staje się cięższe i każdy cień może kryć coś czego wolelibyśmy nie zobaczyć. Mamy tu wszystko czego oczekuje się od najlepszego thrillera: nagłe zwroty akcji, napięcie jak napięta struna gitary tuż przed zerwaniem i nieustanne poczucie że ktoś patrzy nam przez ramię.
To nie jest tylko historia o zbrodni. To opowieść o tym jak łatwo runąć w przepaść nieufności kiedy fundamenty relacji zaczynają pękać. Krąg przyjaciół Weroniki, dotąd nierozerwalny, okazuje się labiryntem kłamstw i niedopowiedzeń. Autorka z chirurgiczną precyzją odsłania kolejne warstwy jakby zdejmowała bandaże z dawno zagojonych ran, które jednak w środku nadal ropieją.
Psychologiczne portrety postaci są mistrzowskie. Każda z nich jest jak kryształ, w którym pod odpowiednim kątem odbija się inny kolor prawdy. Bohaterowie są żywi, pełni sprzeczności, a ich emocje czujemy niemal na własnej skórze. Z kolei fabuła jest utkana jak misterne gobeliny. Każdy wątek został starannie przemyślany, a kiedy zaczynamy myśleć, że rozumiemy co się wydarzyło, Agnieszka Peszek wyciąga nam dywan spod nóg.
„Obietnica” trzyma w napięciu do ostatniego zdania. To książka, która sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad czymś niewygodnym: jak dobrze znamy swoich przyjaciół. To pytanie samo w sobie jest jak ostrze, wbija się w umysł i zostaje tam na długo po odłożeniu książki.
Jeśli szukacie thrillera, który jest jednocześnie inteligentny, emocjonalnie intensywny i fabularnie dopracowany w najmniejszych szczegółach, to jest ten tytuł.
Przychodzę do was z recenzją wczorajszej premiery najnowszej książki Agnieszki Peszek „Obietnica”. Długo się zastanawiałam skąd ten tytuł i dopiero po chwili to do mnie dotarło. Wszystko to co zostało opisane, zaczęło się od pewnej obietnicy.
Historia zaczyna się z przytupem, bo już chyba na trzeciej stronie mamy trupa. Tak więc zagadkę rozwiązujemy poniekąd od końca. Całość jest podzielona na cztery części, bo jest to opowieść od czwórce bliskich przyjaciół. I tak mamy Weronikę. Energiczną i władczą ( taką trochę „jędzowatą”) autorkę kryminałów. I tutaj cały czas w głowie siedziało mi pytanie ile z doświadczeń Weroniki dotyczących samego pisania książek, reasearchu i promocji, pokrywa się z doświaczeniami autorki. Mężem Weroniki jest Grzegorz. Z pozoru mąż idealny. Przystojny, odnoszący sukcesy w pracy, zapatrzony w żonę i jeszcze w pełni wspierający jej pasję. No poprostu ideał. Ale tu pojawią się rysy na tym wizerunku. Trzecią osobą jest Wojtek. Prawie tak samo przystojny i idealny jak najlepszy przyjaciel. Do tego wspaniale gotuje. Tyle, że za tym ideałem też coś się skrywa. Ostatnią osobą jest Aneta. Wybitna pani muzyk, koncertująca po całym świecie. Jest cicha, zupełnie nie przebojowa i pełna lęków. Zupełne przeciwieństwo pozostałej trójki, ale jakoś do nich pasująca.
Wydawało by się, że jest to perfekcyjna paczka przyjaciół. Jednak z każdą stroną odkrywamy, że każde z nich jest tylko człowiekiem, który ma też swoje wady. I tajemnice. Bo każdy z nich nie jest do końca tą osobą ma jaką wygląda.
Książkę czyta się jednym tchem. Jest jak matrioszka, która z każdą warstwą odsłania swoje wnętrze. A morał z tej lektury jest jeden. Nie ufaj nikomu.
OPINIA PATRONACKA „Obietnica” to już szósta książka tej autorki, którą przeczytałam i przyznaję szczerze i z ręką na sercu, że nie zawiodłam się na żadnej pozycji jej autorstwa. Agnieszka Peszek naprawdę potrafi pisać fenomenalne thrillery, takie bardzo skomplikowane, złożone, a równocześnie oryginalne i nigdy, ale to nigdy nie domyślicie się zakończenia. Uwielbiam jej książki i kocham sposób pisania. Jej pióro uzależnia, jest lekkie i przyjemne w odbiorze, mimo że autorka wielokrotnie opisuje sceny zbrodni, gdzie krew jest na pierwszym miejscu. Wydaje mi się że nie ma opcji, żeby napisała taką książkę która mogłaby mi się nie podobać. Patronowałam kilku jej tytułom i zawsze robię to z ogromną przyjemnością. I chociaż „Obietnica” to kontynuacja „Narośli”, śmiało możecie sięgnąć po prostu po ten tytuł bez znajomości poprzedniego. „Obietnica” opowiada o kobiecie, która ma wszystko czego wszyscy pragniemy, a przynajmniej większość, bo wiadomo że każdy jest inny. W każdym razie jej życie wygląda trochę jak bajka, ale wszystko do czasu, przecież Agnieszka Peszek zawsze miesza i sprawia że aż ciarki przechodzą nam po plecach od tych zwrotów akcji i specyficznych wątków. W każdym razie gdy nasza główna bohaterka budzi się pewnego dnia, okazuje się że jej mąż jest martwy, a co najciekawsze tylko ona była w tym czasie w domu. I wtedy zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki! To opowieść pełna emocji, opowiadająca o tym, że każdy z bohaterów ma sekret, tajemnice, które świetnie ukrywa i które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. To historia o najbliższych, których tak naprawdę nie znamy i o tym do czego zdolny jest człowiek.
Myślę, że najkrócej określiłabym tą książkę słowami "w porządku". Z punktu widzenia rozrywki myślę, że spełniła swój cel, całkiem dobrze bawiłam się czytając.
Podoba mi się u tej autorki bardzo jej wielotorowa narracja, pozwalająca poznać i zrozumieć motywację wielu bohaterów osobno oraz odsłaniająca historię stopniowo. Myślę, że w tej części działa to nawet lepiej niż w poprzedniej. Tam przeszkadzało mi trochę, że z pozoru mało powiązani ze sobą ludzie wszyscy knują przeciwko sobie sprawiając, że świat przedstawiony wydaje się maleńki i przepełniony żmijami. Tutaj skupiamy się na grupie przyjaciół, którzy co prawda wszyscy mają skomplikowaną przeszłość i historię rodzinną, ale jest to bardziej naturalne, bo takie osoby często lgną do siebie, nawet jeżeli podświadomie.
Chwilami przeszkadzało mi to, że bohaterowie zachowywali się głupio. Myślę, że najlepszym przykładem jest plagiat poprzez wrzucanie zagranicznych tekstów do tłumacza google. Myślę, że bardziej realistyczna byłaby po prostu parafraza. Do tego postać Anety jest chyba dla mnie troszkę przerysowana, ale myślę że warto przymknąć na to oko bo koniec końców historia jest wciągająca.
Agnieszka Peszek kolejny raz udowadnia, że potrafi mistrzowsko łączyć tajemnicę z psychologiczną głębią postaci – każda decyzja bohaterów ma swoje konsekwencje, a przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć.
„Obietnica” to opowieść o strachu, sekretach i o tym, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć w swojej obsesji na temat drugiego człowieka. Napięcie rośnie z rozdziału na rozdział, retrospekcje i powolne odkrywanie przeszłości sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem.
Nie martwcie się jeśli nie czytaliście „Narośli”, poprzedniej książki z tej serii. Łączy je tylko osoba policjantki Renaty Konieczniej ( świetna babka 💪), więc jej nieznajomość w niczym nie przeszkadza w rozkoszowaniu się lekturą. 😍
Jeśli lubicie thrillery, które trzymają w napięciu i zostawiają z pytaniami jeszcze długo po przeczytaniu – „Obietnica” jest dla Was. 🔥📖
Druga książka z serii Konieczna tak samo mi się spodobała jak poprzedni tom . Wymieszanie przeszłości z teraźniejszością super sie zazębia . Grupa przyjaciół w której kazdy skrywa jakąś tajemnicę, oraz pytanie czy ta przyjaźń jest prawdziwa . Obietnica złożona kilkanaście lat wcześniej staję sie głównym zapalnikiem wydarzeń .Mam nadzieję iż w kolejnych tomach poznamy troche więcej losów Renaty bo przypadła mi do gustu . Polecam przeczytać książkę bo warto w szegolnosci jeżeli lubisz pokręcone psychiki z nutką mroczności w tle .
Taka literatura z kosza na przeceny w Biedronce ;) Byłoby bardziej na plus gdyby nie odstręczajacy bohaterowie (serio nie można dać choć jednej sympatycznej postaci?), no i te krindżowate sceny łóżkowe, zupełnie zbędne. Ale na wakacyjną lekturę albo do posłuchania przy sprzątaniu obleci. :)
Można spokojnie sięgnąć po ten tom bez znajomości pierwszego. Mimo przewidywalnego schematu bardzo dobrze się mknie przez historię. Jeśli powstanie kolejna część, chętnie po nią sięgnę.
Kolejna książka pani Agnieszki, która może konkurować na równi ze światowymi kryminałami. Może i motyw przewodni nie jest najświeższy, ale całe przeprowadzenie historii podobało mi się.