Kolej jako narzędzie walki o władzę, tory prowadzące do urn, perony w samym centrum kampanii wyborczych.
Karol Trammer ukazuje, jak polityka kształtuje funkcjonowanie i rozwój kolei w Polsce. Pociągi to nie tylko środek transportu, ale także element politycznej gry, w której decyzje podejmowane są często z myślą o zdobyciu i utrzymaniu wpływów.
Autor prowadzi czytelnika przez nieraz absurdalne inwestycje, wyborcze happeningi i medialne burze – jak ta związana z zatrzymywaniem się szybkich pociągów w niewielkiej Włoszczowie. Pokazuje, że reaktywacja linii kolejowych i budowa nowych stacji służą nie tylko pasażerom, ale i partyjnym interesom – potrafią wręcz przesądzić o wynikach wyborów.
To książka łącząca polityczny reportaż z publicystyką transportową. Trammer, z ironią i przenikliwością, odsłania kulisy decyzji mających realny wpływ na życie mieszkańców mniejszych miejscowości i całych regionów, ukazując, jak państwo naprawdę traktuje kolej.
Słabsza niż „Ostre cięcie”, przykrych faktów sporo ale wnioski prawie żadne lub niewystarczające. Jeśli ktoś śledził sytuację polityczną poprzednich lat to raczej sam większość z tych rzeczy zauważył
No niestety nie jest to "Ostre cięcie', które czytało się jak dobry kryminał. "Przestawianie zwrotnicy" się jedynie "czyta". Brak smaczków, technicznych detali zwłaszcza ws. CPK
Damn, ale to dobra książka. To ten rodzaj: o kurczę, rzeczywiście to ma sens. A dzieło Karola świetnie pokazuje Polską politykę końca XXw do dziś. Czemu wygrywa PiS mimo że programy socjalne dużo lepsze ma lewica? czemu Trzaskowski nie wygrał wyborów prezydenckich mimo że zna 3 języki obce a Nawrocki żadnego? Świat nie kończy się na Warszawie, a nawet nie na Poznaniu i Katowicach. W Polsce ponad połowa ludzi mieszka na wsi, a 2/3 na wsiach i w miastach do 15tys mieszkańców. I to oni, w dużej mierze wykluczeni komunikacyjnie, tworzą rządy i decydują o wyborach. Szokujące było dla mnie ogłoszenie przez PO że ich pomysłem na wykluczenie komunikacyjne jest obniżenie wieku w którym można prowadzić auto. Bo ta sprawa dotyczy także emerytów, dorosłe matki z dziećmi i wiele innych osób które jednak liczą na to że z punkt a (dom) do punktu B (praca, szkoła, sklep, poradnia lekarska, urząd) będą mogły dojechać samodzielnie komunikacja publiczna. Tą jednak, zwłaszcza liberalniejsze partie polityczne, traktują po macoszemu. Uff… świetny reportaż. Karol, dziękuję i cieszę się że ktoś w tym kraju podnosi ten problem!
Dla mnie osobiście książka jest mniej ciekawa niż poprzednia część, jednak wynika to z tego, że opisana jest tutaj sytuacja polityczna w ubiegłych lat, którą na bieżąco śledziłem, więc nie jest to dla mnie nic nowego. Jednak jako kompendium wiedzy o sytuacji politycznej dookoła tematów kolejowych sprawdza się ona bardzo dobrze. Auto przedstawia czyste fakty, posługuje się dużą ilością cytatów, nie wysuwając swojej opinii na pierwszy, a nawet drugi plan. Z jednej strony to dobrze, z drugiej jednak zaczęło mi to przeszkadzać przy końcu książki. Brakowało mi jakiejś myśi przewodniej, sugestii co dalej, jakieś recepty na problemy. Nie chodzi mi o gotowe rozwiązanie, bo takiego pewnie nie ma, ale poprzednia książka Karola Trammera dawała wskazówki - dostarczał przykładów z innych krajów, zagłębiała się w skutki politycznych decyzji, a na końcu podał swoje sugestie. Tutaj tego niestety zabrakło. Bez względu na to, była to jednak bardzo przyjemna lektura, która porządkuje wiedzę o sytuacji polityczno-kolejowej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka znacznie bardziej polityczna niż kolejowa. Jeśli więc nie interesują cię spory między frakcjami partyjnymi ani wahające się słupki poparcia, nie polecam, bo lektura może się okazać niestrawialna. Ja natomiast dosyć lubię czytać o polskich gierkach politycznych. Poza tym ta pozycja jest dla mnie dobrym, zwięzłym i świeżym zestawieniem najważniejszych wydarzeń na kolei, które mogły na przykład wpłynąć na wyniki wyborów. Powiązanie preferencji politycznych z mapą kolejową Polski oczywiście nie jest niczym nowym - takie paralele pojawiają się w mediach przy okazji tych czy tamtych wyborów. Tutaj mamy jednak do czynienia z ciekawą perspektywą ostatniej dekady, która udowadnia, że poparcie wyborców można stopniowo budować poprzez zapewnienie skutecznej i solidarnej infrastruktury transportowej. Kolej okazuje się silną bronią w rękach decydentów.
Nie jest to książka tak dobra jak "Ostre cięcie", ale nie należy za to w żaden sposób winić autora. Po prostu winna jest tematyka. Zajmowanie się populizmem, niekompetencją naszych czy woltami programowymi polskich polityków jest zwyczajnie mało rozwijające, tym niemniej z drugiej strony ktoś musi wykonywać tego rodzaju analityczną robotę.
Karol Trammer w przystępny sposób przedstawia tytułową zabawę koleją, więc publikację czyta się bardzo sprawnie i to jej największa zaleta.
Ta książka jest dokładnie o tym, o czym mówi jej podtytuł - pokazuje jak politycy od wielu lat mówią o kolei, co w jej sprawie robią i jak jedno rozmija się z drugim. Pouczające. Szkoda, że to jednak nisza.
Reportaż nie ma efektu "wow" tak jak Ostre Cięcie, jednak jest to bardzo dobre kompendium wiedzy na temat polityki transportowej w Polsce (a częściowo też Europie) na przestrzeni ostatnich lat. Mimo, że śledziłem temat w miarę na bieżąco to i tak wiele informacji bylo dla mnie nowych.
Poprzednia książka zrobiła na mnie duże lepsze wrażanie i była bardzo potrzebna. Ta według mnie taka nie jest i wiele bym nie stracił gdybym jej nie przeczytał.