Czy Czesi naprawdę nie wierzą w nic poza piwem i hokejem? Czy śmieją się z Polaków, czy raczej z całego świata, w tym z samych siebie? Czy faktycznie wybrali komunizm z własnej woli?
Książka Dobrý den to błyskotliwa, zaskakująca podróż przez najbardziej rozpowszechnione stereotypy, jakie Polacy mają na temat Czechów. Jakub Medek – autor, Czech z urodzenia, polski dziennikarz z wyboru, twórca popularnego podcastu Czechostacja – z humorem i historyczną precyzją bierze pod lupę uproszczone sądy, odsłaniając ich źródła w przeszłości, kulturze i codziennym życiu naszych sąsiadów.
Z barwnych anegdot, osobistych doświadczeń i obserwacji tworzy "słownik czeskich mitów", by następnie skonfrontować je z faktami, tworząc portret narodu, który zamiast wielkich słów wybiera uśmiech spod wąsa, a zamiast patosu – kufel złocistego napoju w dobrym towarzystwie.
To nie tylko przewodnik po czeskiej mentalności, historii i społeczeństwie, ale też zaproszenie do spojrzenia w swoiste zwierciadło, bo wiele z opisanych zjawisk mówi równie dużo o nas samych, co o Czechach.
Dla miłośników Czech, podróżników i ciekawskich... Po prostu czeski film!
Z czym kojarzę naszych południowych sąsiadów? Niemal od zawsze z telewizją, której ni w ząb nie rozumiem, a która i tak pyrta sobie gdzieś w tle (oglądanie czeskich bloków reklamowych uwielbiam po dziś dzień),pewnym ssakiem z rodziny kretowatych i czerwono-żółtym duetem fachowców. W zeszłym roku zaliczyłam krótki epizod z ichniejszą muzyką popularną. To by było na tyle.
Medek z racji swojego pochodzenia, posiadanej wiedzy i wykształcenia to wprost idealny kandydat na przewodnika po polsko-czeskim krajobrazie. Pan Jakub wykonał kawał solidnej roboty, czy to rozprawiając się z powielanymi od dawien dawna mitami, czy nagradzając wyobrażenia zgodne ze stanem faktycznym, schodząc do źródeł owej prawdy. Myślę, że lektura cieszyłaby mnie - jak i wielu innych czytelników - jeszcze bardziej, gdyby nie zaplecze historyczne, będące właściwie bazą całej książki. Zastanawiałam się nieraz, czy to jeszcze dygresyjki, czy już powtórka z rozszerzonych zajęć licealnych. Złaknieni luźnych (nomen omen - mówimy w końcu o Czechach) i niepogłębionych faktów, mogą się z leksza rozczarować. Jak wtedy, gdy styrany po całym dniu pracy marzysz o konsumpcji ziemniaków z kotletem, a kuchnia dorwała się do krótkich filmików i postanowiła nieco poeksperymentować. Co kto lubi. Z drugiej strony, nie mam serca (ani nawet faktycznych podstaw), by walczyć z obraną przez autora koncepcją, którą jakże logicznie objaśnia na pierwszych stronach. Bo jak mówić o współczesnych postawach, wzajemnych sympatiach czy animozjach, wrzucając do najgłębszego wora wątki historyczne? Było męcząco, ale ciekawie też.
PS: halo, korekta? TE POWTÓRZENIA, ILE MOŻNA. Zrozumiałam za pierwszym razem kim jest Karolina Ćwiek-Rogalska. Innych rzeczy też nie trzeba mi wtłaczać po dwadzieścia razy 😩
3,25 to jest dobry reportaż, ale trochę się rozmija z luźnym reportażem i ciekawostkami na temat naszych południowych sąsiadów ciekawe były rozdziały ateiści, czeski film i piwo, reszta to była czeska lekcja historii, nie dostaliśmy historii o Kreciku, o Skodzie czy o hokeju, było o polityce, o finansach, o wojnie i tego co podczas niej
Książka napisana z wnikliwością i rzetelnością historyka i niezwykłą czułością. I absolutnie utożsamiam się z czeskim zdziwieniem: dlaczego w Polsce jest tak płasko?:)
Odkryłem Czechostację całkowicie przypadkowo, ale szybko nadrobiłem odcinki, które mnie interesowały i od tego momentu zacząłem słuchać jej regularnie. Gdy się okazało, że autor wydaje książkę, wiedziałem, że kiedyś na pewno po nią sięgnę.
Dostałem książkę, w której autor opisał najważniejsze mity dotyczące Czechów, jakie Polacy mogą wysuwać. Konfrontuje je z faktami i często historią, która tłumaczy, z czego wynikają pewne postawy. Narracja jest bardzo zbliżona do tego, w jaki sposób robi to w podcaście. Z tą różnicą, że tutaj udało się to ułożyć w chronologiczną formę. Denerwowały mnie w zasadzie jedynie typograficzne głupotki - np. skróty czy rzymskie liczby były zapisywane w takiej samej wielkości, jak tekst. Mogłyby być kapitalikami jak to zazwyczaj robi się w tekstach. Ale nie wpłynęło to na odbiór.
Dowiedziałem się ciekawych rzeczy i poznałem ciekawą perspektywę. Polecam osobom, które chciałyby skonfrontować swój obraz Czech i najpopularniejsze mity na ich temat.
3,5 czytałam ją jakiś milion lat, ale to chyba głównie dlatego, że fizycznie na książki nie miałam ostatnio ani czasu, ani głowy. ale! sama pozycja ogólnie ciekawa - zbiór stereotypach o Czechach, które są w Polsce powielane. autor, pół Czech, pół Polak, zrównuje to wszystko z rzeczywistością - tłumaczy korzenie tych zjawisk i pokazuje, że nie wszystko jest takie, na jakie z boku wygląda. nie wszystkie rozdziały ciekawiły mnie tak samo - w niektórych było (dla mnie) o wiele za dużo historii i genezy, niż tego, jak dane zjawiska funkcjonują wśród Czechów. wydaje mi się, że po prostu miałam inne oczekiwania, co do tej książki - chciałam więcej kultury i prozy życia, a mniej historii Czech.
jednak całość oceniam pozytywnie - fajne zetknięcie z mentalnością południowych sąsiadów:)
Dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam. Jest tys historyczny powstania państwa, wojen i losów ludzi przez lata. Jest obyczajowość Czechów, państwowość, stosunek do religii i przyczyny tego wszystkiego. Ta książka jest idealna dla człowieka, który nic nie wie o Czechach i chciałby cokolwiek wiedzieć. Oczywiście nie brakuje to własnych opinii autora, ale każda książka jest subiektywna. Ta nie udaje prawd objawionych. Po prostu zaciekawia i zostawia mnie z poczuciem dobrze spędzonego z nią czasu.
Fajna książka przybliżająca mniej znane fakty o Czechach. Napisana językiem mówionym - dla mnie jest to plus jako iż słucham podcastu autora. Autor dzięki swojemu podwójnemu pochodzeniu prezentuje bardzo wnikliwą perspektywę, którą dobrze odnosi do polskich realiów. Jest to książka ciekawa, przyjemna ale jednak zmuszająca odrobinę do refleksji nad obrazem Czechów jaki w Polsce stworzyliśmy.
„Dobry den” to próba polemizowania z najbardziej utrwalonymi w Polsce stereotypami na temat Czech. Niektóre zresztą stereotypami wcale nie są, o czym świadczy choćby kwestia zamiłowania Czechów do piwa czy siedzenia w hospodach. Nieco rozwinąłbym te fragmenty dotyczące niechęci Czechów do obcych, bo istnieją np. międzynarodowe badania wskazujących ich wręcz za najbardziej „rasistowską” i nacjonalistyczną nację w Unii Europejskiej.
W wielu aspektach trudno im się dziwić, czego Jakub Medek nie dostrzega albo nie chce dostrzec. Najgorszym rozdziałem publikacji jest więc ten poświęcony Romom, którzy jego zdaniem są raczej ofiarami niezrozumiałych prześladowań i systemowej dyskryminacji. Nie jest jednak przypadkiem tak, że oni sami wybierają ten rodzaj życia? Czy to przypadek, że właściwie każdy kraj stracił już do nich cierpliwość? Autor może się w tym kontekście zastanowić, skąd opisywane przez niego w dalszej części publikacji statystyki dotyczące nastoletnich ciąż czy przemocy w rodzinie…
Niezwykle męczące jest używanie przez autora „feminatywów” – od „historyczki” czy „politolożki” oczy dosłownie bolą. Medek zresztą wyraźnie sympatyzuje ze stroną progresywną, o czym świadczy nie tylko jego podejście do Romów, ale chociażby do Konwencji Stambulskiej. Bagatelizuje on bowiem obawy dotyczące tego traktatu, mimo pojawiających się w wielu krajach dużych wątpliwości nie tylko natury ideologicznej, lecz również prawnej. Trudno aż komentować sprowadzenie Marszu Niepodległości do starć z policyjnymi prowokatorami pod Empikiem – zresztą widziałem w Czechach sporo demonstracji kończących się dużymi zamieszkami, więc polemizowałbym z tym rzekomo wielkim czeskim spokojem.
Myślę, że zdradzany zwłaszcza w drugiej części książki subiektywizm staje się największym jej mankamentem. Zdecydowanie obniża on całościową ocenę publikacji, podobnie jak niedostrzeżenie przez autora tego, że w gruncie rzeczy potwierdza on prawdziwość „stereotypów”.
[przesłuchane] Tradycyjny problem, jaki mam z wydawnictwami tego typu, to mniej lub bardziej widoczna ogólnikowość, która - w połączeniu z wyborem tematów i perspektywą samego autora - często nie daje nam pełnej satysfakcji z czytania. I tak, "Dobrý den..." to nie praca naukowa, która powinna przywoływać możliwie najszerszy zbiór badań i analiz. A jednak mam wrażenie, że gdyby nieco bardziej pogrzebać (zarówno w zamierzchłej przeszłości, jak i czasach obecnych), byłaby to pozycja o wiele bardziej fascynująca.
Miejscami to wciąż bardzo dobra książka - żeby wspomnie choćby świetne końcowe rozdziały o pohodzie czy konserwatyzmie oraz poszczególne fragmenty z tematów historycznych. A co najważniejsze - opowieść Medka o Czechach jest o tyle ważna i ciekawa, że przedstawiana czytelnikom z perspektywy osoby funkcjonującej przez lata w dwóch porównywanych tu krajach, a nie pisana z perspektywy domorosłego czechofila, często bezkrytycznie patrzącego na ten kraj. -7/10
🍂 Książka „Dobry Den” to fantastyczna podróż po Czechach. Po przeczytaniu tej książki wiem nie tylko więcej o Czechach, ale również nieco inaczej patrzę na nich.
🍂 Znalazłam tu zarówno rys historyczny, jak również codziennie życie naszych sąsiadów. Ich mentalność i tradycje. W sposób humorystyczny pokazuje to jak Polacy spostrzegają Czechów.
🍂 Autor po reportersku, ale zarówno w lekki sposób obala to jak postrzegamy Czechów. Pokazuje stereotypy, absurdy jakie utkwiły nam w głowie o naszych sąsiadach.
🍂 Książka nie jest „duża” i czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie.
🍂 Polecam tę książkę każdemu kto chce dowiedzieć się czegoś więcej o naszych sąsiadach. Każdemu kto lubi poznawać inne kraje i dowiadywać się wiele ciekawostek o ich mieszkańcach.
Jako osoba, która od ponad 3 lat intensywnie poznaje kulturę Czech, z niesamowitą przyjemnością czytałam tę książę! Dobór tematów idealnie odzwierciedla najbardziej kontrowersyjne punkty, które mnie w Czechach zaciekawiają. A że sama widzę to co tu i teraz, szeroki kontekst historyczny nakreślony w książce - czyli to, czego dziś bezpośrednio nie widać - był dla mnie naprawdę dużym objawieniem. Z nielicznymi obserwacjami autora się czasem nie zgadzałam/nie zgadzali się czescy znajomi, ale myślę że subiektywny punkt widzenia ma w tych miejscach sens. Bardzo poleciłabym zainteresowanym i starającym się zrozumieć czeską mentalność (choć może nie tym, którym Czechy są obojętne i chcą poczytać cokolwiek ciekawego, bo tu wchodzimy w duże szczegóły) + styl pisania był dla mnie super przyjemny :)
Dostałem tą książkę na urodziny i myślałem że od czasu do czasu zajrzę do środka z ciekawości, a okazało się że to lektura od której nie można się oderwać, a każdy wieczór przed snem zmieniał się w deep dive w świat tak bliski, a tak odmienny zarazem… Wiele kontekstów które mi dotąd umykały, jeszcze więcej historii i anegdot, a to wszystko podane w naprawdę dobrej narracji! Dziękuję jeszcze raz za ten prezent Zuzia i Gosia!! <33
Spoiler: Krecik na okładce to podpucha! A ogólnie, sporo ciekawostek i wyjaśnień co do czeskich uwarunkowań kulturowych – co oznacza sporo nawiązań do historii. Pisane z sporą dozą wyrozumiałości zarówno do Czechów (jako obiektu opisu) jak i Polaków (domyślnych czytelników) wymagających wyjaśnienia o co z tymi Czechami może chodzić. Część tematów/stereotypów zainteresowała mnie bardziej od innych, ale całość czytało się dobrze.
Bardzo ciekawa książka o Czechach i różnych stereotypach jakie panują wśród Polaków na temat sąsiadów. Przeczytałam przed wycieczką do Pragi i była to świetna decyzja. Najbardziej zapadły mi w pamięci wątki o hospodzie i kulturze picia (a także alkoholizmu), historia Czech i kwestia kultywowania języka po latach, oligarchowie, antycyganizm i spora nierówność płci.
This entire review has been hidden because of spoilers.
niektóre rozdziały naprawdę zupełnie mnie nie interesowały i to niestety rzutuje na odbiór całości. generalnie to jest opracowane naprawdę bardzo dobrze, ale może to nie jest aż tak pozycja dla mnie, jak mi się wydawało :(
Wydaje mi się, że robi to co ma robić. Dla zainteresowanych tematem będzie świetna, ja sięgnęłam z lekkiej ciekawości i niektóre rzeczy mnie niezbyt interesowały, ale i tak sporo wyciągnęłam.