Gdy wracasz do domu, nie spodziewasz się, że zniknęli wszyscy, których kochasz.
Michał Gryska znajduje tylko list. A w nim: reguły gry. Żeby odzyskać żonę i dzieci, musi wrócić do miejsca, o którym próbował zapomnieć – do Ińska. Tam, gdzie dwadzieścia lat temu wydarzyło się coś, co miało nigdy nie wypłynąć na powierzchnię. Ale teraz wszystko znów się budzi.
W śmiertelną rozgrywkę zostaje wciągnięta również Milena – kochanka Michała, jedyna osoba, której nie powiedział całej prawdy. Bo ta prawda boli. I może zabić.
Miasto zamienia się w planszę, jezioro znów domaga się ofiary, a stara paczka przyjaciół odkrywa, że nie wszystkie sekrety sprzed lat da się zakopać.
Ińsko pamięta. Nawet jeśli ty próbujesz zapomnieć.
Dla fanów thrillerów z duszą, emocją i tempem, które nie pozwala złapać oddechu.
Zaufaj – w tej grze nie będziesz tylko obserwatorem.
Michał wraca do domu po dwudniowej nieobecności. Nie zastaje żony i dzieci, a jedynie znajduje kartkę z regułami gry. By odzyskać rodzinę, musi podporządkować się porywaczowi. Wie, że to przeszłość się o niego upomina.
Początkowe zawiązanie intrygi wydało mi się abstrakcyjne, lecz z biegiem fabuły robiło się coraz bardziej logicznie. W finale, po wyjawieniu sprawcy, było już całkiem realnie. Historia jest zawiła, nieoczywista, nietuzinkowa. Choć sprawca intrygi był na mojej liście podejrzanych, to nie mogę stwierdzić, że go samodzielnie wyśledziłam, bo podejrzanych miałam znacznie więcej.
Po przeczytaniu debiutanckiej książki autorki miałam kilka zastrzeżeń. Styl wydawał się nadzwyczaj dobry, ale jednocześnie sprawiał wrażenie wymuszonego. Jakby przerost formy nad możliwościami literackim autorki. To też dawało wrażenie, że historia była nienaturalna. W "Jeziorze trumien" językowe zmarszczki zostały wygładzone. Dialogi stały się bardziej autentyczne, a rysy psychologiczne bohaterów bardziej spójne.
Thrillery, zaraz po kryminałach, to gatunek, po który sięgam najchętniej. Lubię historie pełne napięcia, skomplikowanych relacji i tajemnic, które nie dają zasnąć, dopóki nie odkryję prawdy. Szczególnie cenię polskich autorów – potrafią bowiem osadzić fabułę powieści w dobrze znanej przestrzeni: w naszych miastach, miasteczkach i na prowincji, gdzie pod codziennością kryją się sekrety i dawne winy. Dlatego sięgnęłam po twórczość Urszuli Kusz-Neuman. Jej debiut, „Czarny świt”, zachwycił mnie intensywnością, klimatem i świetnie poprowadzoną intrygą. Do „Jeziora trumien” podchodziłam więc z dużymi oczekiwaniami – i nie zawiodłam się.
Michał Gryska wraca do domu i odkrywa, że jego żona i dzieci zniknęły. Na stole czeka tylko list oraz zasady makabrycznej gry. Aby ocalić rodzinę, mężczyzna musi wrócić do miejsca, o którym próbował zapomnieć – do Ińska. To właśnie tam dwadzieścia lat temu wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło jego życie. Teraz przeszłość powraca, a koszmar staje się rzeczywistością.
„Jezioro trumien” autorstwa Urszuli Kusz-Neuman to thriller, w którym fabuła rozwija się niczym układanka, w której każdy element jest istotny. Autorka umiejętnie prowadzi czytelnika przez kolejne tropy, mylnie podsuwając rozwiązania, by za chwilę całkowicie odwrócić sytuację. Napięcie rośnie z każdym rozdziałem, a atmosfera staje się coraz bardziej duszna. To nie tylko historia o zaginięciu i rozpaczliwej walce o bliskich, lecz także o sekretach, które – choć zakopane głęboko – potrafią wypłynąć w najmniej spodziewanym momencie. Ogromnym atutem powieści jest nie tylko pełen napięcia wątek kryminalny, ale przede wszystkim niepowtarzalna, gęsta atmosfera. Ińsko nie jest tu zwykłym miasteczkiem – staje się żywym bohaterem. Miasto „pamięta”, a jezioro, niczym mroczny strażnik tajemnic, domaga się ofiary. Jest niemym świadkiem tragedii sprzed lat, a jednocześnie miejscem, w którym teraźniejszość i przeszłość splatają się w śmiertelnej grze. Autorka mistrzowsko balansuje na granicy thrillera i powieści psychologicznej, ukazując, jak ciężar winy i sekretów może niszczyć ludzkie życie. Na uwagę zasługuje również kreacja bohaterów. Michał Gryska to postać niejednoznaczna, rozdarta między lojalnością wobec rodziny a ciężarem dawnych czynów. Milena, jego kochanka, początkowo wydaje się jedynie dodatkiem do głównego wątku, ale szybko okazuje się, że jej rola jest kluczowa – nie tylko dla fabuły, ale także dla emocjonalnego wymiaru powieści. Kusz-Neumann nie boi się pokazywać bohaterów z ich wadami, słabościami i skazami – dzięki temu są oni ludzcy, wiarygodni i budzą w czytelniku emocje, czasem sprzeczne. Czytając „Jezioro trumien”, miałam wrażenie, że sama staję się uczestnikiem tej śmiertelnej gry. Z każdą stroną rosło we mnie napięcie, a jednocześnie niepokój, że nie da się tu wygrać bez straty. To jedna z tych książek, które nie tylko angażują fabułą, ale też zostawiają po sobie emocjonalny ślad – skłaniają do zadania sobie pytań o to, jak bardzo przeszłość kształtuje naszą teraźniejszość i czy można naprawdę uciec od własnych win. Dla mnie „Jezioro trumien” było lekturą intensywną, mroczną, a momentami wręcz duszną – ale właśnie za to thrillery kocham najbardziej. Podsumowując, „Jezioro trumien” to dowód na to, że „Czarny świt” nie był jednorazowym sukcesem. Urszula Kusz-Neumann konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskim rynku thrillerów, oferując opowieści dopracowane, klimatyczne i trzymające w napięciu do ostatniej strony. Gorąco polecam!
Jeśli szukacie thrillera, który chwyta za gardło od pierwszych minut i nie pozwala złapać oddechu aż do samego końca, to zapraszam ⬇️⬇️⬇️ Czy można naprawdę uciec przed przeszłością? A jeśli to, co starannie zakopaliśmy, samo zaczyna wychodzić na powierzchnię? Urszula Kusz-Neumann w Jeziorze trumien zabiera czytelnika w mroczną, pełną napięcia podróż, w której granica między winą a karą zaciera się z każdą stroną. Michał wraca do domu i zastaje pustkę. Zamiast rodziny – list z instrukcjami. Rozpoczyna się wyścig z czasem, a stawką jest życie jego najbliższych. Pierwsze polecenie mówi jasno: musi wrócić do Ińska – miejsca, które miało pozostać jedynie cieniem wspomnień. To właśnie tam, przed laty, wydarzyło się coś, co zniszczyło wielu ludzi… i co teraz domaga się rozliczenia. Autorka prowadzi fabułę z wyczuciem, stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Wraz z bohaterami cofamy się do przeszłości, odkrywając, jak bardzo tajemnice potrafią uwierać. Napięcie narasta z każdą minutą, a duszny klimat małego miasteczka, w którym jezioro zdaje się skrywać więcej, niż ktokolwiek przypuszczał, nie pozwala oderwać się od lektury. Jestem pod wrażeniem fabuły – dopracowanej w każdym calu – oraz mrocznych, wyrazistych postaci. Gęsty i niepokojący klimat, który wije się niczym mgła nad jeziorem, sprawia, że Jezioro trumien wykracza poza schemat klasycznego thrillera — to poruszająca opowieść o winie, pamięci i nieuchronnej karze. W wersji audio emocje potęguje znakomita interpretacja Wojciecha Masiaka. Tego lektora miałam już okazję słyszeć w innej historii, ale tutaj pokazał pełnię swoich możliwości — to prawdziwe mistrzostwo. Jego głos doskonale oddaje napięcie i dramatyzm sytuacji, sprawiając, że słuchacz staje się częścią tej śmiertelnej gry.
Cytaty:
„Opadła na łóżko w sypialni i przymknęła oczy. Domysły, pytania i wydumane odpowiedzi obijały się o siebie, jakby w tym szaleństwie tkwiło rozwiązanie całej zagadki. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że aby poznać prawdę, będzie musiała najpierw zanurzyć się w jeziorze, które tylko z zewnątrz zachwycało swoim pięknem. W jego głębinach tkwiło zaś siedlisko prawdziwego zła.”
„Bartek spojrzał na Michała, który podniósł się z biurka, po czym przeniósł wzrok na Jacka pochłaniającego kolejną kanapkę. To było dziwne uczucie. Kiedyś przesiadywali w pokoju Michała w sześciu, a teraz zostało tylko trzech. Nie było śmiechu, przekomarzania i rozmów na temat przyszłości, którą mieli wspólnie zdobywać. Nic już nie było takie samo. Coś nagle się zmieniło, zgniło, by na sam koniec umrzeć. To był koniec ich historii. To był koniec ich przyjaźni.”
Czy przeszłość da się zakopać głęboko pod ziemią, tak żeby już nigdy nas nie dopadła?
Czy da się żyć z brzemieniem mrocznej tajemnicy?
Ile jest w stanie zrobić człowiek, by chronić najbliższych?
„Jezioro trumien” to historia pozostawiająca czytelnika z przerażającą świadomością, że nie da się tak do końca poznać drugiego człowieka, ba, nawet samemu sobie nie można w pełni ufać. 🦀 Michał Gryska poddany zostaje największej próbie, która ma zweryfikować, ile jest w stanie zrobić, by ratować żonę i dzieci. Zostaje wplątany w morderczą grę, której zasady są jedne : wykonywać wyznaczone mu w listach zadania. Towarzyszy mu kochanka, z zawodu policjantka, która weszła do tej rozgrywki z pełną świadomością niebezpieczeństwa, jakie może ją czekać. Michał bardzo szybko orientuje się, że porwanie jego rodziny może mieć coś wspólnego z grzechami przeszłości, które od dwudziestu lat siedziały zamknięte w jego głowie. Monstrualny rak z legend żyjący w Ińskim jeziorze przebudził się i domaga ofiar… 🦀 „Przeszłość do nas wróciła, Michał. Ktoś zaczyna się na nas mścić...” 🦀 Autorka stworzyła pełną napięcia historię, która daleko wykracza poza to, co dotychczas czytałam. Być może ta historia jest nieco naciągana, przez co traci na autentyczności, ale to nie zmienia faktu, że wciągnęła mnie po uszy. Moja głowa podczas lektury pracowała na pełnych obrotach, rzucając podejrzenia, na co rusz nowe osoby. Kilkukrotnie zostałam zaskoczona rozgrywającymi się wydarzeniami, a w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać o tę chorą grę samego Michała. Czy słusznie? Być może, ale tego wam nie zdradzę. Powiem tylko, że nieźle mi autorka namieszała w głowie. 🦀 Oprócz fabuły ogromnym atutem tej książki zdecydowanie jest klimat. Gęsty, lepki wywołujący dreszcze przerażenia. A wszystko to potęgują retrospekcje wydarzeń z dzieciństwa grupki dzieciaków połączonych wspólną tajemnicą, której musieli strzec za wszelką cenę. Przeszłość jednak i tak prędzej czy później nas dogoni, a każdy sekret wypłynie na powierzchnię. Przyjdzie czas, że każdy zapłaci za swoje grzechy… 🦀 Żadne słowa nie oddadzą w pełni tego, co odczuwa się podczas czytania tej książki. Tego trzeba doświadczyć samemu, do czego was serdecznie zachęcam.
ta ciemność duszna, czarna i taka marna wtedy ich napotkała to duszy mętność w swoje ramiona zabrała młodzieńcza cierpkość losu innego nie ubłagała
w toni jeziora czerń się odbija mieni i iskrzy całunem spowija bo tamte blizny a zło nie przemija ktoś jest tu winny mrok w duszę się wbija
po pięknym Ińsku po krwią skalanym i tragedii tchnieniem będzie ciemność stąpać i cierpkim drżeniem będzie dotykać i kąsać okryje ich cieniem i z ogniem będzie pląsać
rak, co pożera i złem się karmi z dna jeziora się wydostanie zerwie łańcuchy i umysłu otchłanie czernią przeniknie przerażeniem się stanie i wtedy cisza nastanie
i ujrzą łzy i cierpienie nim prawda wypłynie to przeszłości jest zawodzenie i dusza, która krwią spłynie
Wróć. Wróć tam, gdzie zabłądziłeś. Gdzie mrok zostawiłeś. Wtedy lęki szeptały. A oczy wasze czerniały. Przyjaciele sprzed lat. Choć nie byłeś tego wart. Za sobą masz ciemność. Przed sobą niepewność. A tamte pomroki są czernią utkane. Gdzie słowa tragedią nienazwane. Powroty drżą na skórze. Jak na tamtym sznurze. Twoja mama. Jak bezmiłości wspomnienie. Twój tata.
Na jeziora dnie. Jak w najczarniejszym śnie. Kiedy mrok duszę utuli. Kiedy do snu ich wiecznego przytuli. Chłopięce istnienie. Ostatnie serca uderzenie. I ogień wtedy ją strawił. Na padole jej ciało zostawił. Przeszłość jak smoła jest gęsta. Jak miód smakuje ta zemsta. Duszę wypełnia jej słodycz. Jeszcze serce czuje tę gorycz. To złego pukanie. To do piekła bram stukanie.
W takie thrillery, jak ten, chcę wnikać. Z takimi opowieściami chcę iść przez mój czytelniczy swiat. Tracić oddech i przeżywać. Chcę czuć to drżenie. Ten dreszcz, co wnika głębiej pod skórę. Emocje, które zostają, a nie znikają. Ciemność wybiera podatnych, a zło szuka słabych. Prawda litości nie ma. A przeszłość uporczywie stuka do drzwi. Nie odejdzie, póki drzwi jej człowiek nie otworzy. Mocna, bez delikatnych otuleń jest ta historia. Konkretna i bez zbędnych słów. Polecam bardzo.
Już prolog mnie niesamowicie zaciekawił. Im dłużej słuchałam audiobooka, tym bardziej zaangażowana byłam w tę historię.
O tajemnicach z przeszłości i ich konsekwencjach, o kłamstwach, o przyjaźni z dzieciństwa, o determinacji, o tym, co ludzie są w stanie zrobić, aby chronić swoich najbliższych, o desperacji. Porusza też trudne społecznie tematy.
Intryga kryminalna jest bardzo ciekawa i umiejętnie poprowadzona. Autorce udało się całkowicie uśpić moją czujność, a potem mnie zaskoczyć.
Świetnie wykreowani bohaterowie, bardzo złożeni, zwłaszcza główny bohater, Michał Gryska i Milena.
Super wykreowany świat, bardzo działający na wyobraźnię.
Najbardziej interesującym dla mnie wątkiem był wątek z przeszłości.
Poruszył mnie wątek Mileny.
Już pierwszy zwrot akcji mnie zszokował, drugi mnie zaskoczył, trzeci mną wstrząsnął, kolejny mnie zszokował, następny mnie zaskoczył, kolejny mnie zdumiał, a ostatni mnie zszokował. Rozwiązanie akcji było bardzo, bardzo zaskakujące. Zakończenie było świetne, bardzo mi się podobało.
Audiobook na platformie Storytel jest super zrealizowany. Lektor, Wojciech Masiak, świetnie czyta.
Jeśli szukacie kryminału z bardzo umiejętnie poprowadzoną intrygą kryminalną, to polecam Wam tę książkę bardzo serdecznie.
Jeśli potrzebujecie bardzo zaskakującego kryminału z wieloma świetnymi zwrotami akcji, to polecam Wam tę powieść z całego serca.
Czytaliście tę książkę? Jakie macie odczucia? A może zamierzacie czytać?
Audiobooka pt. " Jezioro trumien" słuchałam w ramach współpracy z Wydawnictwem Initium. Bardzo dziękuję Wydawnictwu za zaufanie i możliwość współpracy.
Masz przyjaciół z dawnych lat? Z podstawówki, gimnazjum, a może z podwórka, na którym spędzałaś każdą wolną chwilę? Czasem takie znajomości zostają z nami na zawsze, czasem odchodzą w cień. Bywa też, że pragniemy o nich zapomnieć, bo przypominają chwile, których wolelibyśmy nigdy nie przeżyć… jednak los potrafi być okrutny i zmusić nas do powrotu, do wspomnień bolesnych, gorzkich i niewygodnych. Takich, które lepiej zostawić na dnie jeziora, bo jeśli wzburzysz jego wody… może się okazać, że coś złego tylko czekało, by wynurzyć się na powierzchnię.
@kusz_neumann rzuca czytelnika od pierwszych stron w wir wydarzeń, w których gra toczy się o najwyższą stawkę. Tu nie ma miejsca na wytchnienie, każda minuta ma znaczenie, a konsekwencje najmniejszego błędu mogą być nieodwracalne. To nie jest zwykła historia, to gra na czas. Gra, z której nie możesz się wycofać. Każdy jej etap jest częścią coraz bardziej mrocznej planszy… przypomina JUMANJI, ale zamiast egzotycznej przygody dostajesz gęsty, duszny klimat wspomnień sprzed lat. Uwolnisz się z niej dopiero w tedy kiedy staniesz na mecie. Z każdą stroną robi się ciemniej, wilgotniej, ciężej, coraz bardziej duszno. Słowa oplatają Cię jak sieci, hipnotyzują, wpadasz w szczypce raka, z których nie ma ucieczki.Tylko czy naprawdę chcesz poznać prawdę? Nie miej wątpliwości, warto zacząć tę rozgrywkę, ale… uważaj na siebie, to niebezpieczna gra, nie ufaj nikomu, bo nikt nie chce Ci wszystkiego powiedzieć, włącznie z Michałem Gryską, który chce budować relacje na kłamstwie. Tajemnice i sekrety to domena każdego. Musisz się zmierzyć z tragedia młodych chłopaków, którzy lata temu tworzyli paczkę, ale to było dawno, za nim to wszystko się stało....
Pierwsze co w historii Kusz-Neumann uderza to niepokój i poczucie, że nie ma cienia szansy, żeby przeszłość dała o sobie zapomnieć. Autorka wciąga w swoją historią niczym ruchome piaski, gdzie teraźniejszość łączy się z dawna tragedia, a każdy kolejny krok może dużo kosztować.
Powrót Michała Gryski do domu okazuje się koszmarem, odkrywając znikniecie żony i dzieci zastaje wyłącznie list będący początkiem „zabawy”. Gra genialna i okrutna w swej prostocie wymaga zmierzenie się z własną przeszłością, by odzyskać bliskich.
Historia bardzo mocno nacechowana emocjami i ociekającym napięciem, które zdecydowanie dominuje. Ta opowieść jest znacznie bardziej złożona, niż może się wydawać, ponieważ to historia o sekretach, winie i lojalności, a do tego ma niesamowicie rozwiniętą warstwę psychologiczną. Ja nieustannie jestem fanką, gdy tajemnice wypełzają niczym politycy przed wyborami i tutaj tej erupcji sekretów doświadczyłam.
Spodobał mi się motyw „gry”, która zmienia oblicze życia na jedno wielkie pole minowe. Splatające się losy bohaterów za sprawa gry ukazują, jak destrukcyjna może być skrywana latami prawda. Autorce udało się wciągnąć mnie w tę grę i to do tego stopnia, że udzielały mi się napięcie, strach, czy nawet bezsilność bohaterów. Ta historia znacznie wykracza poza klasyczną zagadkę kryminalną, pytając o odpowiedzialność i nieuniknione konsekwencje podejmowanych decyzji nawet pomimo upływu lat.
Historia pełna mroku, stworzona w bardzo plastyczny i sugestywny sposób, tworząc naprawdę nietuzinkowy klimat. „Jezioro trumien” mnie usatysfakcjonowało poziomem grozy, dopieszczenia psychologicznego i tajemnicą.
Każdy sekret prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne... "Jezioro trumien" autorstwa Urszuli Kusz-Neumann jest tego doskonałym przykładem.
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo Wydawnictwu Initium.
Autorka świetnie poprowadziła akcje w swojej powieści, a fabuła została tak zmyślnie przedstawiona, że nie sposób było odłożyć choć na chwilę tą książkę - odkrycie prawdy co wydarzyło się przed laty oraz kto w teraźniejszości pragnie zemsty jest głównym celem tej powieści.
Bardzo podoba mi się przedstawienie wydarzeń z przeszłości jako opowieści głównego bohatera w celu wyjaśnienia całego tła dlaczego doszło do gry, w którą została wciągnęta jego rodzina i kochanka.
Powieść to pełen emocji thriller, który nie pozwoli o sobie zapomnieć. Dodatkowo autorka tak wszystko zmyślnie zaplotła, że odkrywanie pełni fabuły i wydarzeń sprzed lat jest świetną przygodą. Nie tylko obserwujemy akcję, ale wciąż zastanawiamy się nad rozwiązaniem i jak to wszystko się zakończy.
Oczywiście polecam Wam sięgnąć po ten thriller i dajcie się wciągnąć w grę. Przy tej książce nie będziecie się nudzić!
Książka wciąga od pierwszych stron, gdy poznajemy Michała, który po dwudniowej nie obecności w domu wraca i zdaje sobie sprawę, że jego rodziny nie ma. Za to znajduje list, w którym zapisane są reguły gry. W niebezpieczną grę wciągnięta jest również jego kochanka, Milena. Aby odzyskać żonę i dzieci musi wrócić do swojej przeszłości i do tego co kiedyś wydarzyło się. Wraca do miejsca, gdzie 20 lat temu wydarzyło się coś, co miało nigdy nie wypłynąć. Spotyka starą paczkę, która odkrywa, ze nie wszystko można zakopać. Co takiego wydarzyło się przed laty? I kto stoi za porwaniem rodziny Michała? I co będzie musiał mężczyzna zrobić by odzyskać swoją rodzinę? Musicie sami się przekonać. Mocną stroną tej książki, jest tempo akcji. Jest ono dość dynamiczne, ale nie wprowadzające chaosu. Jest to książka, która raczej czyta się sama. Wychodzące na jaw tajemnice oraz niebezpieczna gra, w jakiej uczestniczy Michał i Milena sprawiają, że trudno oderwać się od książki. Książka posiada również specyficzny, mroczny klimat, charakterystyczny dla thrillerów. Wzbudza on niepokój i wiele emocji. Jeśli lubicie trzymające w napięciu thrillery to bardzo polecam „Jezioro trumien”.
"Masz trzy dni, aby uratować rodzinę. Rozpoczęcie odliczania jutro, tj. w poniedziałek o godzinie 10.00, a koniec w środę o godzinie 24.00. Każdy dzień zwłoki to jedna osoba mniej do uratowania."
Główny bohater, Michał Gryska, wraca do domu i odkrywa, że zniknęli jego żona i dzieci. Pozostaje po nich jedynie list zawierający „reguły gry”. Aby ich odzyskać, Michał musi powrócić do Ińska miejsca, z którym wiąże go przeszłość, i miejsca, gdzie przed laty wydarzyło się coś, co miało zostać zapomniane, ale teraz powraca. Towarzyszy mu Milena, jego kochanka, która nie zna całej prawdy o przeszłości swojego kochanka. . Wraz z nią oraz z grupą przyjaciół z przeszłości, Michał zostaje wciągnięty w grę, w której stawką jest życie jego oraz jego rodziny.
JEZIORO TRUMIEN to mocny thiller z duszną atmosferą, zaskakującymi zwrotami akcji, napięciem, szybkim tempem. Sekrety sprzed lat, mroczne wydarzenia, i jezioro, które zdaje się być metaforą i jednocześnie realnym miejscem nawiedzanym przez przeszłość.
To nie jest pierwsza książka Autorki jaką miałam przyjemność przeczytać i napewno nie ostatnia, bo książki spod jej pióra biorę w ciemno i bardzo polecam.