Ponad dekadę temu Mark Zuckerberg ogłosił, że prywatność przestała być normą społeczną. Jeśli mu wierzyć, była krótkotrwałym zjawiskiem – cieszyliśmy się nią nieco ponad trzysta lat. W książce Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności Maja Mozga-Górecka opowiada o okresie, w którym prywatność ceniono najbardziej. Pisze o miejscach zaprojektowanych jako azyle: domach letnich, ogrodach, gabinetach i figlarniach – obiektach, które mają do opowiedzenia nieznane lub długo nieujawniane historie. Autorka zastanawia się nad tym, jak prywatność kształtuje nas jako ludzi, jak wiąże się z naszym przeżywaniem świata, jak kształtuje swobodę myśli, rozwój osobowości, stosunki międzyludzkie.
Choć książka jest poświęcona architekturze, autorkę interesują przede wszystkim ludzie. Każdy rozdział przedstawia więc nie tylko konkretny budynek, ale też migawki z życia jego mieszkańców i twórców – obok ojca psychoanalizy, są to ostatni polski król, francuska kurtyzana i kilka pomnikowych postaci z historii architektury: Dominik Merlini, Claude-Nicolas Ledoux, Carlo Mollino, Alvar Aalto, Adolf Loos, a także ich żony, przyjaciółki, pokojówki, kamerdynerzy, ogrodnicy, szoferzy, fordanserki. Władcy umysłów i nocne motyle.
Tytuł + wstęp moim zdaniem nie zwiastują treści książki, która - jak dla mnie - jest przeznaczona dla fanów/ej architektury i/lub historii i/lub dla osób, które uwielbiają ciekawostki.
Porzuciłam czytanie po zapoznaniu się z 1/3 treści. Nie oceniam, bo uważam, że nie jestem odbiorczynia jej treści.
Przyciągnął mnie tytuł, doceniam znacznie więcej. Każdy rozdział tej książki to opowieść wypełniona nie tylko historią architektury, ale również sztuki, myśli, społeczną, wciągającymi anegdotami, refleksją... człowiekiem i jego potrzebami, odbiciem ich w architekturze. Świetnie napisana, trudno było mi się oderwać.
Ten 1 rozdział winien być na końcu bo trawiłam go długo i nie wciągał ale przetrwałam i potem mega ciekawie! Opowieści o A. Loos’ie, C. Mollino i Alvarze Aalto super!