Jesień w willi pod kasztanem zapowiada się nie tylko malowniczo, ale i burzliwie.
Pewien mężczyzna, z zawodu astrofizyk, wprowadzi kosmiczne wręcz zamieszanie w życie jednej z kobiet. Bartek w swoim polowaniu na miłość będzie przekraczał kolejne granice, a dwie synowe pod jednym dachem mocno dadzą się we znaki babci Kalinie. Tym razem zapach szarlotki i smak domowej lemoniady mogą nie wystarczyć, by wyprostować zawikłane rodzinne relacje. Trzeba będzie użyć mocniejszych środków.
Czy uda się wszystkim odnaleźć spokój i zasiąść przy wspólnym stole? Kto zostanie w willi pod kasztanem?
Droga do szczęścia czasem bywa krucha, ale zawsze warto jej szukać.
Pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci (trzech dorastających córek i jednego małego synka). Na swoim koncie ma ponad dwadzieścia powieści. Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.
„‘Światło gwiazd’ to historia o ludziach, którzy uczą się, że domem nie zawsze jest miejsce — czasem jest nim drugi człowiek.” „Delikatna, pełna emocji narracja sprawia, że tę książkę się nie tylko czyta, ale przede wszystkim przeżywa.” Czasem, kiedy człowiekowi jest bardzo ciężko, musi się schować na chwilę przed światem i nieco dojść do siebie. Willa pod Kasztanem po raz kolejny czeka na życiowych rozbitków oferując schronienie i życiową mądrość babci Kaliny.
Po nagłej śmierci męża Dorota Mirska ma wrażenie, że zrzuciła ciężkie kajdany i wreszcie może być w pełni sobą- a jednak wciąż czuje, że coś musi. A jednak, gdy pewnego popołudnia wybiera się do Warszawy na uroczystą galę by odebrać w imieniu zmarłego Mariusza nagrodę za osiągnięcia biznesowe poznaje w pociągu Tomasza - wrażliwego astrofizyka, którego niegdyś bardzo skrzywdzono, lecz on nadal ma otwarte i gotowe kochać serce. Niestety reakcja dzieci, a szczególnie najstarszego z synów- Kajetana podcina jej skrzydła. Czy kobieta odważy się powiedzieć bliskim jak naprawdę wyglądał jej związek i zawalczyć o siebie? Czy rodzina znów się zjednoczy a Kajtek zrozumie swoje błędy? Jednocześnie obserwujemy jeszcze trzy rekacje - Bartka i Ani , Antka i Agnieszki oraz Kostka i Magdy. To opowieść, która subtelnie, ale bardzo celnie dotyka tematów straty, wolności i odwagi, by po latach życia według cudzych oczekiwań wreszcie posłuchać własnego serca. Autorka z ogromną uważnością pokazuje, że żałoba nie zawsze wygląda tak, jak się jej spodziewamy, a poczucie ulgi może iść w parze z wyrzutami sumienia i lękiem przed oceną najbliższych. Relacja Doroty i Tomasza rozwija się powoli, bez fajerwerków, za to z dużą dozą czułości i wzajemnego zrozumienia. To historia dwojga dojrzałych ludzi, którzy noszą w sobie rany, ale nie stracili wiary w to, że jeszcze mogą być dla kogoś bezpiecznym portem. Motyw gwiazd i kosmosu pięknie współgra z emocjonalnym wymiarem powieści — przypomina, jak łatwo zagubić się w ciemności i jak ważne jest światło, nawet to najdrobniejsze. Siłą tej książki są również relacje rodzinne: trudne rozmowy, przemilczenia i konflikty, które narastały latami. Kajetan jako postać niejednoznaczna budzi emocje, ale jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, jak często oceniamy rodziców, nie znając całej prawdy o ich życiu. Wątki Bartka i Ani, Antka i Agnieszki oraz Kostka i Magdy tworzą wielogłosową opowieść o miłości w różnych odsłonach — tej kruchej, dojrzewającej, nadwyrężonej i tej, która dopiero szuka swojego miejsca. „Światło gwiazd” to książka o dawaniu sobie prawa do szczęścia, nawet jeśli przyszło ono późno i wbrew oczekiwaniom innych. To powieść, która otula, daje nadzieję i przypomina, że czasem wystarczy jeden człowiek, jedno miejsce i jedna szczera rozmowa, by odnaleźć drogę do domu. Jeśli szukacie historii pełnej emocji, mądrości i życiowej czułości — Willa pod Kasztanem po raz kolejny was nie zawiedzie. 💫
Teraz się trochę poplączę w zeznaniach, nie czytałam wcześniejszych tomów tej serii, ale informacja, że brak ich znajomości nie wpłynie na frajdę czytania zaryzykowałam i muszę przyznać, że książka mi się podobała, nawet mam przypuszczenia o co chodziło w poprzednich tomach, ale powiem szczerze, nie ciągnie mnie żeby je nadrabiać, bo za dużo się wydarzyło tutaj żeby cofać się do początków. Było to też moje drugie spotkanie z twórczością autorki, pierwsze było dobre, ale też teraz nieco obawiałam się tej lektury, więc podchodziłam do niej z umiarkowanym entuzjazmem, na szczęście lektura okazała się całkiem przyjemna i absolutnie nie żałuję, że się na nią skusiłam.
Jesień w willi pod kasztanem zapowiada się intensywnie, tym bardziej, że pęka ona w szwach. Każdy ma jakiś problem i niemal każdy z nich kieruje się do willi pod kasztanem, a co za tym idzie do Kaliny po radę czy pomoc, natomiast mieszkańcy samej willi nie potrafią się ze sobą dogadać albo starają się unikać wszelkich spotkań czy rozmów.
Powieść jest wielowątkowa, niby powinnam się tego spodziewać, jednak ilość wątków, bohaterów, zależności, koligacji i problemów w pierwszej chwili nieco mnie przytłoczyła, zaczęłam się też obawiać, czy nie powtórzy się ten sam scenariusz, co przy moim pierwszym spotkaniu z twórczością autorki, czyli to że powieść będzie zbyt ogólna, na szczęście nie było tak źle. Niektóre wątki mnie mega wciągnęły i myślę że autorka spora z nich wyczerpała, mam też wrażenie, ze gdybym znała poprzednie tomy wiedziałabym też o występujących tutaj bohaterach dużo więcej, niemniej i tak dowiedziałam się o nich sporo.
Powieść przypominała mi poniekąd telenowelę, dużo się działo, akcja była bardzo szybka, tempo zmian wątków i zmian zachodzących w życiu każdego z bohaterów była niekiedy wręcz ekspresowa, niektóre podejmowane przez nich decyzje były jak dla mnie irracjonalne i nie przemyślane, takie trochę nad wyrost. Z największym zaangażowaniem śledziłam losy Doroty, wdowy i matki trójki dorosłych dzieci, kobiety która całe życie poświęciła rodzinie, a w momencie gdy chciała coś zmienić i odżyć na nowo spotkała się ze ścianą. Oj ten wątek napsuł mi tutaj sporo krwi, śledziłam go z zapartym tchem, niektórych osobników najchętniej bym odstrzeliła ale miałam nadzieję, że drastyczne korki osiągną skutek.
Książka była bardzo przyjemną lekturą, dobrze przy niej spędziłam czas. Napisana poprawnie w lekkim stylu, jak dla mnie jest to historia nieco oderwana od rzeczywistości niemniej pojawiają się w niej jak najbardziej realne problemy, życiowe sytuacje czy inne aspekty, które wielu ludziom są znane. Książka czytała się sama, moim zdaniem idealnie nada się na jesienne długie wieczory. Książka dla fanów lekkich i wielowątkowych historii. Mi się podobało i polecam.
"Światło gwiazd" jest czwartym tomem serii Willa pod Kasztanem, jednakże każdy z poszczególnych tomów można czytać niezależnie od siebie.
Czy po stracie małżonka należy zgodnie z oczekiwaniami rodziny i społeczeństwa, rozpamiętywać żałobę jakiś określony czas? Czy nie mamy prawa na nowo spróbować ułożyć sobie życia? W takiej sytuacji znalazła się Dorota. Kobieta będzie musiała zmierzyć się z niezrozumieniem i ostracyzmem. Jej syn Kajtek, dowiadując się, ze matka kogoś ma, robi coś, co... musicie sami się tego dowiedzieć. Do czego doprowadzi jego egoizm? Tu pojawia się pytanie o to, czy dorosłe dzieci powinny wtrącać się w życie rodziców. Czy Dorota posłucha głosu serca, pokona trudności i znów będzie szczęśliwa?
Pozostali bohaterowie także przejdą własne przemiany. Ich relacje z bliskimi nie będą należały do najłatwiejszych. Każdego z nich dopadną chwile zwątpienia i słabości. Wspomniany wyżej Kajtek stanie oko w oko z pierwszym małżeńskim kryzysem. Jego brat Konstanty przybędzie mu na pomoc. Może i on też z czymś się boryka... Czy wszyscy wyciągną odpowiednie wnioski i zawalczą o to, co w życiu najważniejsze? Czy babci Kalinie uda się dać im wszystkim otuchę i wsparcie w jej domu w willi pod kasztanem? I jak ważna okaże się rozmowa?
Jesień... kusząca ferią barw. Chyba nie ma tak zachwycającej pory roku. Krystynie Mirek doskonale udało oddać się jej piękno. Jesień jest tu metaforą do przemijania i zmian. Jest melancholijnie, wzruszająco, ale również nie zabrakło dobrego humoru. Choć można odnieść wrażenie, iż nic spektakularnego się tutaj nie dzieje, to zawirowań i emocji jest sporo. Czy dla wszystkich będzie możliwy happy end? Tego nie zdradzę, ale wiedzcie, że autorka zaskakuje rozwiązaniami.
"Światło gwiazd" to pełna ciepła i nadziei powieść o mylących pozorach, odrzuceniu, zawiedzionych uczuciach, wyrzutach sumienia, trudnych wyborach, odwadze, by zacząć od nowa. To książka o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i swoje marzenia. Droga do szczęścia jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko dać jej szansę.
W willi pod kasztanem jesienne życie wcale nie płynie spokojnie. Kalina jest zmęczona synowymi, które za sobą nie przepadają i nadużywają jej gościnności. Problemy wokół nie ułatwiają sprawy. Dorota natomiast całe życie poświęciła rodzinie i zajmowała się domem. Zgrywała idealną żonę nawet po nagłej śmierci męża, mimo że jej małżeństwo już dawno wymarło. Wszystko się zmienia, gdy w pociągu do Warszawy poznaje pewnego astrofizyka, który zawrócił jej w głowie.
„Światło gwiazd” jest czwartym tomem serii Willi pod Kasztanem, ale spokojnie można przeczytać ten tom bez znajomości poprzednich.
Idealna na jesienne wieczory historia, która porywa nas już od pierwszych stron. Z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów, a strony same uciekały, nawet nie wiem kiedy.
Mamy tutaj kilka różnych historii, które wręcz ociekają emocjami. To właśnie lubię w książkach autorki, że doskonale potrafi operować emocjami bohaterów. Sama przeżywałam te wszystkie wydarzenia razem z nimi. Czułam smutek, złość i radość.
Fabuła przepełniona różnymi bohaterami, każdy inny, jednak każdy wyrazisty i potrzebny. Jednych polubiłam bardziej, innych mniej. Bardzo bolało mnie to, co musiała przejść Dorota. Bycie tylko wizytówką męża w zamian nie otrzymując nic na pewno było bolesne. Dodatkowo zachowanie dzieci, zwłaszcza najstarszego syna było krzywdzące. Próbowałam postawić się w jego sytuacji, jednak nie wiem jak ja zachowałabym się na jego miejscu. Po części rozumiałam, że bolał go fakt, że wyobrażenie o małżeństwie jego rodziców było fałszywe, jednak według mnie zareagował za mocno.
Wydarzenia opisane w książce na pewno otwierają nam oczy, tak jak i bohaterom w książce. Cieszę się, że mogłam poznać ich losy, bo naprawdę była to wartościowa historia i zdecydowanie Wam ją polecam.
Czy przez bliskich i społeczeństwo jest określony czas na przechodzenie żałoby? I jest jakich jej schemat? Dorota po stracie męża zupełnie przypadkowo poznaje interesującego mężczyznę, który podczas zwykłej rozmowy potrafi ją zafascynować, ale przede wszystkim poświęca jej swój czas i uwagę. Niestety gdy wychodzi na jaw, że kobieta spotyka się z kimś jej syn, Kajtek ogólnie mówiąc jest niezadowolony i bardzo dosadnie to wyraża. Bardzo mnie irytowała postawa Kajtka. Chciałby każdy w rodzinie żył według jego planu i oczekiwań. Czy jako dorosłe dziecko ma prawo aż tak bardzo ingerować w życie rodzicielki? Nie próbując jej nawet wysłuchać... czym doprowadza do rozłamu rodziny. A czy Dorota będzie w stanie zawalczyć o swoje szczęście...
U pozostałych bohaterów też wydarzą się przełomowe decyzję, ale też ich przemiany, które wprowadzą trochę zawirowań w ich życiu, ale jednocześnie odkryją sami przed sobą skrywane pragnienia i oczekiwania.
Znając już twórczość Krystyny Mirek liczyłam na życiową pełną dobrych i mniej dobrych zawirowań, ale przede wszystkim na historię, która mnie oczaruje swą emocjonalną stroną. I nie zawiodłam się. Autorka otula nas nadzieją, że w życiu warto czekać na dobre rzeczy, choć po drodze spotkamy się z różnymi sytuacjami i emocjami, którym musimy stawić czoło. Jeśli szukacie książki na coraz dłuższe wieczory zachęcam do sięgnięcia po "Światło gwiazd", bo zdecydowanie warto.
Lubię powieści Krystyny Mirek i z przyjemnością sięgnęłam po kolejny tom cyklu "Willa pod Kasztanem". W tej części znowu dużo się dzieje, u pewnych bohaterów nadchodzą spektakularne zmiany. Podobał mi się wątek dotyczący Doroty Mirskiej, która w końcu odważyła się zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Jak zawsze Krystyna Mirek potrafi w swoich powieściach rozbawić, ale sprawia, że nieraz są momenty wzruszeń. W książce też jest ważny przekaz, że trzeba też w życiu uszczęśliwić siebie a nie tylko spełniać oczekiwania innych. Mam cichą nadzieję, że to nie koniec cyklu. Pewne wątki zaczęły się rozwijać i pozostawiły po sobie wiele pytań. szczególnie przy zakończeniu pojawiło się pytanie "co dalej?" Dołączam do grona tych, którzy są za następnym tomem. Żal byłoby kończyć powieść w tak obiecujących momentach
Co jeszcze może się przydarzyć wdowie? [współpraca reklamowa] W willi pod kasztanem przeplatają się miłosne losy kilku rodzin. Pani Krystyna ofiarowuje nam obyczaj z wielkimi rozterkami co jest miłością, zauroczeniem. Główny wątek miłości wdowy wywołał we mnie bardzo dużo skrajnych emocji. Od początku Dorota sprawiła, że żywiło się do niej sympatię. Przerażał mnie stosunek jej dzieci do niej, a w pewnym momencie miałam uskutecznić lot książką przez pokój. Nie mam nic miłego do dodania na temat byłego męża pani Doroty. Warto poznać całą historię, więc przeczytajcie od 1 tomu!
Chyba ostatni tom cyklu jak dla mnie i cykl za krótki i książka też zdecydowanie za krótka ..... W wilii po kasztanem nastała piękna jesień, ale w życiu mieszkańców wiele zawirowań i przygód . . Jest też czas ma miłość starszych bohaterów naszej opowieści miłość dojrzałą i mądrą Książka tak jak poprzednie tomy ciepło opowiedziana i warta przeczytania
Dorota pierwszy raz wyrusza w samotną podróż, jedzie odebrać nagrodę za swojego zmarłego męża, w pociągu poznaje mężczyzna, astrofizyka. Jej dzieci, mimo iż są już dawno dorosłe, nie potrafią pogodzić się ze zmianami, zwłaszcza Kajetan nie radzi sobie z obowiązkami które wziął na swoje barki. U babci Kaliny też dzieje się sporo, jej dwie synowe dają jej się coraz bardziej we znaki, wnuk szuka miłości i na domiar złego niemal wszyscy zdają się ją opuszczać.
Czy Dorota dojdzie do porozumienia z dziećmi? Czy kobieta pójdzie za głosem serca? Kto postanowi zostać w willi z Kaliną?
Bardzo lubię takie poruszające historie, opowiadające o codziennych sprawach, poruszające jednak trudne tematy i wzbudzające masę emocji. Taka właśnie jest ta historia, dzieje się tu naprawdę wiele, każdy z bohaterów przechodzi swoistą przemiane. Książka ta uzmysławia nam jak trudne jest odnalezienie swojej drogi, miejsca na ziemi, przyznanie się przed samym sobą czego pragniemy i podążanie za tym, zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym